Dodaj do ulubionych

Mój Problem ze Wspólnotą Mieszkaniową

22.01.06, 14:02
WITAM, 1)JAK WYEGZEKFOWAC OD WSPOLNOTY MIESZKANIOWEJ ZLIKWIDOWANIE GRZYBA
KROPIDLAKA CZARNEGO W MOIM MIESZKANIU SPOWODOWANE ZAWILGOCENIEM SCIAN
ZEWNETRZNYCH DOMU BRAKIEM IZOLACJI FUNDAMENTU NIECZYNNA WENTYLACJA
(KOMINIARZE OD KILKU LAT W PROTOKOLACH PRZEGLADOW WSKAZUJA KONIECZNOSC
WYPROWADZENIA WENTYLACJI PONAD DACH) NASTEPNIE DOCIEPLENIA SCIANY SZCZYTOWEJ
POLNOCNEJ KTOREJ GROBOSC WYNOSI 28CM POZOSTALE MURY MAJA 58-62CM - WSZYSTKO
POTWIERDZONE EKSPERTYZA MYKOLOGICZO-BUDOWLANA

Obserwuj wątek
    • xxxll Re: Mój Problem ze Wspólnotą Mieszkaniową 22.01.06, 14:12
      A czy tem budenek jest dla osób delezowanych?

      Taki grzybek rośnie latami, co robiłaś wtedy.

      Ile lat stoi budynek, kiedy powstała wspólnota i kiedy ty kupiłaś lokal
      mieszkalny z grzybem czy bez niego? Brak stanowiska drugiej strony (wspólnoty)?

      Nie pisz duzymi literami bo się żle czyta na monitorze.
    • serafin666 Re: Mój Problem ze Wspólnotą Mieszkaniową 22.01.06, 15:14
      niedługo zebranie roczne wspólnoty ; przygotuj stosowną uchwałę i zażądaj
      wprowadzenia jej do porządku zebrania - pod rygorem wystapienia przeciwko
      wspólnocie z roszczeniami ( kodeks cywilny od art. 415 ); i nie przejmuj się
      wyrokiem SN, który stwierdził, że sąd nie może nakazać wspólnocie podjęcia
      uchwały o okreslonej treści ; Twoje pytanie ( jak i ortografia ) wskazują na
      potrzebę fachowej pomocy prawnej
      • luccyna Re: Mój Problem ze Wspólnotą Mieszkaniową 22.01.06, 16:15
        Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi i uzupełniam temat.
        Budynek jest z 1937 r. Mieszkam w nim od 1949 r, od urodzenia. Mieszkanie jest
        na I piętrze, narożne, ściana szczytowa północna (28 cm) Pierwsze małe oznaki
        grzybów pojawiły się w 1993 roku. Owczesny właściciel (PKP) po nakazach
        budowlanych PNBiKZ zlecił w 1999r. ekspertyzę mykologiczno - budowlaną(od tego
        czasu wiem co to jest Kropidlak czarny)
        PKP w 2000 r, przeprowadziła w moim mieszkaniu gruntowny remont - zlikwidowała
        grzyb(tak mi sie wtedy wydawało).
        Wspólnota zawiązała się w 2000 r. początkowo z wiekszościa PKP. Od marca 2001
        działa samodzielnie. Mieszkanie kupiłam w grudniu 2001(ulga PKP) ponieważ jak
        się teraz okazuje PKP nie zlikwidowała głównej przyczyny zawilgocenia, tj. brak
        izolacji fundamentów, brak opaski, niedrożna wentylacja, punkt rosy w ścianie
        szczytowej to grzyb pojawił sie ponownie. W maju 2005 postanowiłam zrobic
        remont na własny kosztt ale już w październiku, ponownie pojawił sie grzyb.
        Budynek nie posiada centralnego ogrzewania. Ja mam grzałki w piecach oraz palę
        w trzonie kuchennym, który znajduje sie w kuchni.
        Występowałam juz do Nadzoru Budowlanego, ale odsyłaja sprawe do wspólnoty.
        Zarząd nieodpowiada, nie chce nawet komisyjnie opisać stanu faktycznego ścian.
        Wspólnota liczy stu włascicieli, mój głos na zebraniu nie ma sensu na
        przegłosowanie, problem dotyczy także innych 5 właścicieli, co dalej robić?
        Pozdrawiam
        • pomyslowydobromil Re: Mój Problem ze Wspólnotą Mieszkaniową 22.01.06, 21:36
          Witaj!
          W treści Twojego postu jest sprzeczność. Piszesz, że od 1999r wiesz co to jest
          kropidlak czarny. Jesteś w błedzie nazywając go grzybem. To jest pleśń! Sama go
          wypielęgnowałaś na sprzyjających warunkach. Są dostępne w sprzedarzy środki p-
          pleśniowe bardzo skuteczne. Ale by zlikwidować problem musi być sprawna
          wentylacja i "zdrowa ściana".
          Tak jak napisali przedmówcy - zebranie ogółu, przekonanie większości i
          przegłosowanie uchwały. Wentylacja bezwzględnie musi być, a docieplenie jak was
          na to stać ( ok.80-150zł za m2). Zarząd i administracja spełnia wasze potrzeby,
          o czym powinniście pamiętać!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka