chania
27.03.06, 15:16
Czy w tym kraju człowiek ma prawo do robienia imprez we własnym mieszkaniu?
Ostatnio dostałam pismo od wspólnoty mieszkaniowej z "prośbą" o nie robienie
imprez (do tej pory od listopada: parapetówa, Sylwester, Ostatki, Imieniny
mojego narzeczonego + 2 imprezy bez okazji - wszystko w weekend). Czy oni nie
przesadzają? Przecież to nie są żadne burdy pijackie, nikt się nie bije, nikt
nie zaczepia sąsiadów. Muzyka wcale nie jest głośno (stare budownictwo i
cienkie ściany - tylko dlatego muzykę słychać u sąsiadów), imprezy kończyły
sie koło 1:00 - 1:30 w nocy. No chyba nie jestem aż taka straszna jak mi
zarzucają.
Ja nie chodzę i się nie skarżę jak dziecko sąsiadów beczy przez pół dnia, czy
sąsiad telewizor głośno właczy bo rozumiem, że to jest blok i do pewnych
rzeczy trzeba się przyzwyczaić.
Ciekawa jestem jak do takich spraw podchodzi się w innych wspólnotach.
Pozdrawiam
chania