statut wspólnoty -obowiązek?

06.05.06, 20:36
Kiedy niedawno do naszej wspólnoty,po wykupie lokalu wprowadził się nowy
lokator zarządał od nas czyli zarządu, regulaminu wspólnoty oraz statutu,
oczywiście posiadaliśmy obydwie rzeczy.Czyżby niektórzy ludzie posiadali już
większą świadomość i wprowadzając się do wspólnoty wiedzą czego chcą i
posiadają pewną wiedzę na temat związany ze wspólnotami.Osobiście uważam że
to bardzo dobrze.A teraz , do was forumowicze ,posiadacie swe statuty i
przyjmujecie je uchwałą? Ciekaw jestem jak różnią się one od siebie w
poszczególnych wspólnotach , bo tak naprawdę aż tak nie powinny się jednak
odróżniać gdyż muszą one mieś jakieś podparcie w uwl.Pozdrawiam.
    • grandy Re: statut wspólnoty - zakaz!!!! 06.05.06, 21:38
      Wspólnotom mieszkaniowym nie wolno posiadać statutów. Próba uchwalenia statutu wspólnoty grozi pozbawieniem prowodyrów prawa własności do lokali w takiej wspólnocie.
      Szczegółowego uzasadnienia udzieli Ci niejaki XXLLL.
      Ja nie śmiem samodzielnie i z pewnością w dalece niedoskonały sposób powtórzyć argumentów Naczelnego Lustratora Wspólnot Mieszkaniowych, działającego co oczywiste - pod tajemniczym kryptonimem XXLLL.
      • miro_mx Re: statut wspólnoty - zakaz!!!! 07.05.06, 12:27
        Grandy z całym szacunkiem – Czy Ty zmieniłeś pogląd na Statut, czy dałeś
        Niniusiowi fory do gdakania bzdur na tym Forum?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=38121907&a=38339863Pozd.
        Miro
        • miro_mx Re: statut wspólnoty - zakaz!!!! 07.05.06, 12:28
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=38121907&a=38339863
          • grandy Re: statut wspólnoty - przepraszam! 07.05.06, 15:22
            Oczywiście zdania nie zmieniłem. Nie mogę natomiast powstrzymać wesołości, gdy tylko usłyszę lub przeczytam słowo "statut". Od razu przypominam sobie krucjatę XXLLL-a przeciwko statutom we wspólnotach mieszkaniowych. Zgodnie z moim przewidywaniem, On swoje bzdury zaraz dopisał do tego wątku. A już Jego określenie uchwał wspólnoty mianem "prawa wspólnotowego" doprowadza mnie do długotrwałego chichotu.

            Przepraszam bardzo, ale lektura tego forum jest czasami tak męcząca, że od czasu do czasu pozwalam sobie na chwilę rozrywki i małą prowokację wobec mojego ulubieńca XXLLL-a.
            • miro_mx Re: statut wspólnoty - Tak, Tak, Tak! 07.05.06, 15:36
              Tak właśnie myślałem, że czasem można pozwolić fanatykom (xxxll) na kilka słów
              gdakania. Skrzypce można mieć w domu ale to nie oznacza, że jest się wirtuozem.
              Pozd.
              Miro
              • xxxll Re: statut wspólnoty - Wedłu Garndiego Bandiego! 07.05.06, 17:06
                No pikusie już poszczekaliście sobie to teraz do roboty - matura jeszcze traw,
                macie dużo nauki przed sobą.

                Cytru - siku (vel miro_mx ) wniosek o dopłaty bezpośrednie juz
                złożyłeś "nowalijko"?
                • a.boll Re: statut wspólnoty - Wedłu Garndiego Bandiego! 07.05.06, 17:29
                  xxxll nie irutuj się; oni nie wiedzą ze świat się zmienia.
                  Co z tego, że prawnie nie ma przeciwwskazań do tego by wspólnota miała statut.

                  Po staremu im jest lepiej żyć. Oni nie mogą sie pogodzić, że wogóle istnieje
                  ustawa o własności lokali.

                  Im wystarczy k.c. i ustawa o spółdzielczości.
                  • xxx.ll Re: statut wspólnoty - Wedłu Garndiego Bandiego! 07.05.06, 20:49
                    Dwaj intryganci (grandy & miro_mx) oraz dwa barany (xxxll & a,boll) !

                    Cento11 – czegoś tu nie rozumiem albo lecisz w konia z tym regulaminem
                    wspólnoty i Statutem albo piszesz pod barany (publiczkę)! Od kiedy w
                    wspólnotach jest jedno i drugie?

                    • goscdw Re: statut wspólnoty - Wedłu Garndiego Bandiego! 07.05.06, 21:46
                      czytam, że rano mamy doczynienie z babczykiem, a wieczorem xxx.ll tak dla
                      przekory, a może on jest ...
                    • cento11 Re: statut wspólnoty - Wedłu Garndiego Bandiego! 08.05.06, 20:29
                      xxx.ll napisał:

                      > Dwaj intryganci (grandy & miro_mx) oraz dwa barany (xxxll & a,boll) !
                      >
                      > Cento11 – czegoś tu nie rozumiem albo lecisz w konia z tym regulaminem
                      > wspólnoty i Statutem albo piszesz pod barany (publiczkę)! Od kiedy w
                      > wspólnotach jest jedno i drugie?
                      >

                      a czy jedno przeczy drugiemu kiedy służy ku dobremu???
    • xxxll Re: statut wspólnoty -obowiązek? 07.05.06, 08:52
      NIE.
      Wspólnoty spisują swoje prawa w Regulaminie wspólnoty (tzw. Prawo wspólnotowe
      coś w rodzaju prawa gminnego,lokalnego). Ten regulamin obowiązuje tylko w danej
      wspólnocie.
      Jego zapisy nie moga koligować z prawem ogólnym (ustawa owl czy k.c.) lecz
      uszczegóławiają zasady panujące w danej wspólnocie np: ile samochodów moze
      parkować jeden własciciel na parkingu przydomowym gdzie ilośc miejs jest
      ograniczona, co wchodzi w skład nieruchomosci wspólnej, itd.


      W sprawach sądowych dobrze jest dołączać do akt jego treść. Sądy coraz czeciej
      przy orzekaniu posiłkuja sie jego zapisami. Robią to zwłasza młodzi sędziowie .
      Starzy są prawie niereformowalni i ferują wyroki tak jakby mieli doczynienia ze
      spółdzielnią mieszkaniową. Do n ich nie dociera ze jest inny sposób zarządzania
      nieruchomościami - Wspólnoty Mieszkaniowe.

      Ten "nowy członek" WM to chyba miał duży staż w spóldzielczosci że tak na dzień
      dobry pyta o statut.

      Szkoda, że naczelny prawnik tego forum GRANDY, nie udzielił ci odpowiedzi .
      Potrafi to robić soczyście i wg zasad "róbta co chceta", pomija te fragmenty
      które mu sie "nie podobają", "nie leżą", ale cóz taka jego fanaberia.
      • cento11 Re: statut wspólnoty -obowiązek? 07.05.06, 21:13
        No witajcie kochani! Miro jak się masz ,a jak ładnie mnie nazywasz -niuniuś bo
        to chyba do mnie?Dzięki ,wiedziałem że z ciebie jeszcze będą ludzie.Zajrzałem
        na stare posty do których odsyłasz , a tam ,tam dopiero można sie zakręcić,
        niewiadomo kto jest kto, a widać tylko ,że uwielbiacie ostrą jazdę ale
        przestaję się naprawdę dziwić bo ktoś tam sypie ostro co do wieku niektórych
        ksywkowiczów i olśniło mnie , przecież ja gadam z jakimiś dinozaurami którym
        maży sie jeszcze powrót państwowej własności, a dla nich stołeczki , wręcz
        przez gardło nie może im przejść coś takiego jak własność prywatna a działania
        właścicielskie torpeduja kretyńskimi docinkami i ciagle uważają że mają
        rację ,aż mi ich trochę żal bo naprawdę idą w odstawkę ,z szacunkiem dla wieku
        ale powiem taką prawdę -męszczyzna musi się sprawdzac czuje potrzebę walki no
        ale niestety niektórym pozostaje już tylko robienie z siebie błazna i udaje sie
        im to całkiem nieżle.Bieżcie forumowicze poprawkę,że oczywiście centuś może
        przecież sie mylić!!!????.Co do statutu, to czy ktoś z was jest członkiem Nszz
        solidarnośc ?Związek posiada statut ,co w nim jest ?Właśnie co? Statut taki
        zawiera nazwę organizacji działalność, prawa członków ich obowiązki , wybory do
        władz związku i wszystko co niezbędne , kto jest ten wie. Podobnie statut
        wspólnoty zawiera krótki rys powstania wspólnoty ,nazwę a pozostałość to nic
        innego jak tylko wyciąg z ustawy uwl , oraz dodatkowe przyjete wspólnie
        sprawy , (np.zawsze o drugiej w nocy wszyscy palacze spotykają się koło
        śmietnika i wypalają papierosa w ciszy i ida spać). Regulamin wspólnoty jest
        zupełnie czym innym niż statut , bo statut jest odzwierciedleniem uwl.
        natomiast regulamin jest sprawą porządkową ,nie palić nie pić nie szcz.. na
        klatkach, psy na smyczy a nawet właściciel jak gryzie.Statut powinien dlatego
        być podobny we wszystkich wspólnotach ponieważ jakwspomniałem w 96% to uwl a
        pozostałe to oczywiście zgodne z prawem i za aprobatą mieszkańców ich własne
        postanowienia -bo czy wychodzenie na faje o 2 jest niezgodne z prawem? Podałem
        prosty przykład bo do prostaczków tylko można prosto.Nawiążę jeszcze do
        statutu,solidarnościowego ,słuchajcie jest jeden statut dla wszystkich komisji
        zakładowych jako wykładnik prawa związkowego ,ale kazda komisja zawsze
        wprowadza swoje sprawy , oczywiście tak jak wspomniałem zgodnie z prawem.Zaraz
        ktoś zapyta to dlaczego po prostu nie mówicie zamiast statut po prostu uwl ,
        tak nie jest bo z uwl nie wszystko jest potrzebne wspólnotom które już istnieją
        a dla wnikliwych czytaczy ustawy jest to jasne zawiera ona wszystko od podstaw
        statut zawiera sprawy najważniejsze te które dotyczą zarządzania i
        funkcjonowania wspólnot , a jak ktoś chce to niech sobie czyta całą.Wogóle ja
        się troche dziwię co wam (co niektórym )przeszkadza statut?Przychodzisz gościu
        do wspólnoty dostajesz od razu dopoczytania takie cacko i wiesz co to za
        wspólnota , znasz jej historię ,poznajesz najważniejsze prawa i ustawy
        dotyczące wspólnot ,dalej widzisz co w statucie uchwalili właściciele , czy po
        prostu boli was to że ktoś jednak tych ludzi uświadamia i po prostu chce aby
        znali jednak swe prawa???????Taak wiem ciemną masą lepiej kierować ???
        • cento11 Re: statut wspólnoty -obowiązek? 07.05.06, 21:17
          cento11 napisał:

          > No witajcie kochani! Miro jak się masz ,a jak ładnie mnie nazywasz -niuniuś
          bo
          > to chyba do mnie?Dzięki ,wiedziałem że z ciebie jeszcze będą ludzie.Zajrzałem
          > na stare posty do których odsyłasz , a tam ,tam dopiero można sie zakręcić,
          > niewiadomo kto jest kto, a widać tylko ,że uwielbiacie ostrą jazdę ale
          > przestaję się naprawdę dziwić bo ktoś tam sypie ostro co do wieku niektórych
          > ksywkowiczów i olśniło mnie , przecież ja gadam z jakimiś dinozaurami którym
          > maży sie jeszcze powrót państwowej własności, a dla nich stołeczki , wręcz
          > przez gardło nie może im przejść coś takiego jak własność prywatna a
          działania
          > właścicielskie torpeduja kretyńskimi docinkami i ciagle uważają że mają
          > rację ,aż mi ich trochę żal bo naprawdę idą w odstawkę ,z szacunkiem dla
          wieku
          > ale powiem taką prawdę -męszczyzna musi się sprawdzac czuje potrzebę walki no
          > ale niestety niektórym pozostaje już tylko robienie z siebie błazna i udaje
          sie
          >
          > im to całkiem nieżle.Bieżcie forumowicze poprawkę,że oczywiście centuś może
          > przecież sie mylić!!!????.Co do statutu, to czy ktoś z was jest członkiem
          Nszz
          > solidarnośc ?Związek posiada statut ,co w nim jest ?Właśnie co? Statut taki
          > zawiera nazwę organizacji działalność, prawa członków ich obowiązki , wybory
          do
          >
          > władz związku i wszystko co niezbędne , kto jest ten wie. Podobnie statut
          > wspólnoty zawiera krótki rys powstania wspólnoty ,nazwę a pozostałość to nic
          > innego jak tylko wyciąg z ustawy uwl , oraz dodatkowe przyjete wspólnie
          > sprawy , (np.zawsze o drugiej w nocy wszyscy palacze spotykają się koło
          > śmietnika i wypalają papierosa w ciszy i ida spać). Regulamin wspólnoty jest
          > zupełnie czym innym niż statut , bo statut jest odzwierciedleniem uwl.
          > natomiast regulamin jest sprawą porządkową ,nie palić nie pić nie szcz.. na
          > klatkach, psy na smyczy a nawet właściciel jak gryzie.Statut powinien dlatego
          > być podobny we wszystkich wspólnotach ponieważ jakwspomniałem w 96% to uwl a
          > pozostałe to oczywiście zgodne z prawem i za aprobatą mieszkańców ich własne
          > postanowienia -bo czy wychodzenie na faje o 2 jest niezgodne z prawem?
          Podałem
          > prosty przykład bo do prostaczków tylko można prosto.Nawiążę jeszcze do
          > statutu,solidarnościowego ,słuchajcie jest jeden statut dla wszystkich
          komisji
          > zakładowych jako wykładnik prawa związkowego ,ale kazda komisja zawsze
          > wprowadza swoje sprawy , oczywiście tak jak wspomniałem zgodnie z
          prawem.Zaraz
          > ktoś zapyta to dlaczego po prostu nie mówicie zamiast statut po prostu uwl ,
          > tak nie jest bo z uwl nie wszystko jest potrzebne wspólnotom które już
          istnieją
          >
          > a dla wnikliwych czytaczy ustawy jest to jasne zawiera ona wszystko od
          podstaw
          > statut zawiera sprawy najważniejsze te które dotyczą zarządzania i
          > funkcjonowania wspólnot , a jak ktoś chce to niech sobie czyta całą.Wogóle ja
          > się troche dziwię co wam (co niektórym )przeszkadza statut?Przychodzisz
          gościu
          > do wspólnoty dostajesz od razu dopoczytania takie cacko i wiesz co to za
          > wspólnota , znasz jej historię ,poznajesz najważniejsze prawa i ustawy
          > dotyczące wspólnot ,dalej widzisz co w statucie uchwalili właściciele , czy
          po
          > prostu boli was to że ktoś jednak tych ludzi uświadamia i po prostu chce aby
          > znali jednak swe prawa???????Taak wiem ciemną masą lepiej kierować ???

          dla mnie to może nawet nazywaś sie kupa ale zeby zawierało to co trzeba.
          Cześć kochani śpijcie dobrze miro i inni moi forumkowi przyjaciele.Wiem
          lubicie centusia niuniusia.
        • goscdw Re: statut wspólnoty -obowiązek? 07.05.06, 22:10
          cento11 z całym szcunkiem dla twego wywodu w stylu wypracowania maturalnego.
          Powiem jak "czarna mamba" masło maslane . słów dużo , źle się czyta na ekranie
          (tekst się zlewa)

          Piszesz

          > Regulamin wspólnoty jest
          > zupełnie czym innym niż statut , bo statut jest odzwierciedleniem uwl.
          > natomiast regulamin jest sprawą porządkową ,nie palić nie pić nie szcz.. na
          > klatkach, psy na smyczy a nawet właściciel jak gryzie.

          > Statut powinien dlatego
          > być podobny we wszystkich wspólnotach ponieważ jak wspomniałem w 96% to uwl a
          > pozostałe to oczywiście zgodne z prawem i za aprobatą mieszkańców ich własne
          > postanowienia -bo czy wychodzenie na faje o 2 jest niezgodne z prawem?


          Mylne myslenie u nas w WM administrator rozdaje tekst ustawy i Regulamin
          wewnętrzny WM, gdzie są opisane szczegółowo te zapisy prawne które występuje w
          ustawie jako ogólnik lub wogóle ich nie ma. To nam wystarcza i jesteśmy z tego
          zadowoleni mamy wolne ręce, swobodę, i ...zgodę.
          • cento11 Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 15:51
            goscdw napisała:

            > cento11 z całym szcunkiem dla twego wywodu w stylu wypracowania maturalnego.
            > Powiem jak "czarna mamba" masło maslane . słów dużo , źle się czyta na
            ekranie
            > (tekst się zlewa)
            >
            > Piszesz
            >
            > > Regulamin wspólnoty jest
            > > zupełnie czym innym niż statut , bo statut jest odzwierciedleniem uwl.
            > > natomiast regulamin jest sprawą porządkową ,nie palić nie pić nie szcz..
            > na
            > > klatkach, psy na smyczy a nawet właściciel jak gryzie.
            >
            > > Statut powinien dlatego
            > > być podobny we wszystkich wspólnotach ponieważ jak wspomniałem w 96% to u
            > wl a
            > > pozostałe to oczywiście zgodne z prawem i za aprobatą mieszkańców ich wła
            > sne
            > > postanowienia -bo czy wychodzenie na faje o 2 jest niezgodne z prawem?
            >
            >
            > Mylne myslenie u nas w WM administrator rozdaje tekst ustawy i Regulamin
            > wewnętrzny WM, gdzie są opisane szczegółowo te zapisy prawne które występuje
            w
            > ustawie jako ogólnik lub wogóle ich nie ma. To nam wystarcza i jesteśmy z
            tego
            > zadowoleni mamy wolne ręce, swobodę, i ...zgodę.

            gościu przyznaję się ,faktycznie jak sam to czytam to trochę napaćkałem , mam
            taką wade że się rozpisuję. No cuż postaram się inną razą pisać krócej no i
            poprawniej. Co do tego co piszesz to zauważ że mówimy o tym samym, choć trochę
            inaczej , a co do tego -cyt. administrator nam rozdaje , trochę to smieszne ,co
            on może rozdawac on może zaproponować regulamin porządku domowego ,który wy
            akceptujecie albo nie ,a co do do tego zadowolenia to nie jestem taki
            pewny ,może ten wasz administrator daje wam tylko to co jest jemu wygodne a
            przecież z niedouczoną masą lepiej zarządzać i nikt sie nie wtrąca ,nie
            twierdzę że tak musi byc ale sami poczytajcie całą ustawę i sami stwierdzicie
            co jest ogólnikiem a co nie .Nam nic administrator tutaj nie miesza regulamin
            jak i statut czy jak inaczej nazywają to co niektórzy prawo wspólnotowe tez
            jest naszą wewnetrzną sprawą.A opiera się on przecież jak wspomniałem na uwl.
            cześć i przepraszam za pismo
          • cogito-44 Re: statut wspólnoty -obowiązek? 04.08.06, 20:18
            goscdw napisała:

            > Mylne myslenie u nas w WM administrator rozdaje tekst ustawy i Regulamin
            > wewnętrzny WM, gdzie są opisane szczegółowo te zapisy prawne które występuje w
            > ustawie jako ogólnik lub wogóle ich nie ma. To nam wystarcza i jesteśmy z tego
            > zadowoleni mamy wolne ręce, swobodę, i ...zgodę.

            To macie bardzo fajnie w swojej Wspólnocie. Administrator Wam rozdaje, może
            nawet sam wszystko układa, a Wy tylko posłusznie wykonujecie co ustalono.
            To wspaniałe zupełnie nie myśleć.
            Ale są również Wspólnoty, gdzie nie tylko nie ma statutu, czy regulaminu, ale
            nawet UWL nie jest przestrzegana. Zupełnie bezprawie i kompletny bałagan. Ludzie
            skłóceni i podzieleni, bo tylko w tak mątnej sybstancji można ubić interes.
            Dlatego niektóre WM ustalają własne statutu, w których wprawdzie powielona jest
            UWL, ale są i dodatki. Na przykład w UWL nie ma nic na temat techniki zbierania
            podpisów pod uchwałami. Przeważnie Zarząd WM zbiera podpisy jak mu pasuje i w
            nieokreślonym czasie. Bardzo to wygodne, gdyż ułatwia manipulowanie podpisami.
            Będąc sam na sam z poszczególnym właścicielem można przecież podpowiedzieć jak
            głosować. Kto to później sprawdzi?
            Dlatego zapis w statucie o zbieraniu podpisów w określonym czasie z obowiązkiem
            wywieszania takiej infromacji na tablicach ogłoszeń, daje możliwość kontroli
            pozostałym członkom WM. Mogą wówczas "przypilnować" Zarząd , aby przypadkiem nie
            prowadził agitacji i nie wskazywał jak głosować.
            Niby takie małe nic, a jednak potrzebne tam, gdzie większość siedzi w
            mieszkaniach, zamiast chodzić na zebrania.
            Tak więc nie zaszkodzi mieć własny statut.


        • miro_mx Re: statut wspólnoty -obowiązek? 07.05.06, 22:22
          Cento11 dla wyjaśnienia – niuniuś to xxxll inaczej Burak!
          Jeśli czytasz to postaraj się wniknąć o kim jest mowa.
          Pozd.
          Miro
          • cento11 Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 15:55
            miro_mx napisał:

            > Cento11 dla wyjaśnienia – niuniuś to xxxll inaczej Burak!
            > Jeśli czytasz to postaraj się wniknąć o kim jest mowa.
            > Pozd.
            > Miro

            dzięki miruś, bo faktycznie się zakręciłem .spoko będzie. jak każdy będzie
            używał jednego loginu. nraeczka
            • miro_mx Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 16:01
              Ja używam tylko jednego Nicka (miro_mx) a że ci Niuniuś wodę z mózgu robi to
              nie moja sprawa lecz twój problem. Jeśli chcę komuś „dokopać” to nie potrzebuje
              ukrywać się pod innym pseudo tak jak on to robi (xxxll).
              Pozd.
              Miro
              • xxxll Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 18:37
                miro_mx napisał:

                > Ja używam tylko jednego Nicka (miro_mx) a że ci Niuniuś wodę z mózgu robi to
                > nie moja sprawa lecz twój problem. Jeśli chcę komuś „dokopać” to ni
                > e potrzebuje
                > ukrywać się pod innym pseudo tak jak on to robi (xxxll).


                Cytru - sik vel miro_mx - Być sędzią i katem w jednej osobie. Ta rola ci
                odpowieda pozostało ci to z czasów Humera.
                • miro_mx Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 18:43
                  Niuniuś, ty tu robisz jako spluwaczkę nie kaczkę!
                  Spluwaczka, jaka by nie była i do czego nie miałaby służyć, jest urządzeniem
                  pożytecznym. Przynosi człowiekowi ulgę nie tylko fizyczną, ale i psychiczną.
                  Zapewnia lepsze samopoczucie, zmniejsza złość, sprzyja samozadowoleniu. I ma w
                  sobie perwersyjny magnetyzm, zwłaszcza kiedy staje się workiem treningowym na
                  znienawidzonym bliźnim. Co tu gadać, Babczyk Ci dokopał (ał, ał), nawet Grandy
                  nie omieszkał co nie co w twym kierunku (…), Moją osobistość nie będę poruszał
                  (ał, ał) więc powiedz; Dobrze Ci tak!
                  Daj Se Synu na luz, bo ci serce wyskoczy i Po – Co – Ci - TO!
                  • xxxll Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 18:54
                    Cytru-siku vel miro_me , byłoby dobrze gdybyś odwiedził psychiatrę. Ta twoja
                    mania wielkości i potrzeba tłamszenia innych, wkrótce cię rozerwie.
                    • miro_mx Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 18:54
                      Niuniuś, ty tu robisz jako spluwaczka nie kaczkę!
                      Spluwaczka, jaka by nie była i do czego nie miałaby służyć, jest urządzeniem
                      pożytecznym. Przynosi człowiekowi ulgę nie tylko fizyczną, ale i psychiczną.
                      Zapewnia lepsze samopoczucie, zmniejsza złość, sprzyja samozadowoleniu. I ma w
                      sobie perwersyjny magnetyzm, zwłaszcza kiedy staje się workiem treningowym na
                      znienawidzonym bliźnim. Co tu gadać, Babczyk Ci dokopał (ał, ał), nawet Grandy
                      nie omieszkał co nie co w twym kierunku (…), Moją osobistość nie będę poruszał
                      (ał, ał) więc powiedz; Dobrze Ci tak!
                      Daj Se Synu na luz, bo ci serce wyskoczy i Po – Co – Ci - TO!
                      • xxxll Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 20:21
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=41420732&a=41480941
                        • miro_mx Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 20:23
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=41383550&a=41476291
                          • xxxll Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 20:31
                            czy to takie
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=41420732&a=41480941
                • krzycho1959 Re: statut wspólnoty -obowiązek? 03.08.06, 22:11
                  Dobry wieczór!
                  To w końcu jak to ma być: Statut czy Regulamin
                  • xxxll Re: statut wspólnoty -NIE? 04.08.06, 06:31

                    Wspólnoty spisują swoje prawa w Regulaminie wspólnoty (tzw. Prawo wspólnotowe
                    coś w rodzaju prawa gminnego,lokalnego). Ten regulamin obowiązuje tylko w danej
                    wspólnocie.
                    Jego zapisy nie moga koligować z prawem ogólnym (ustawa owl czy k.c.) lecz
                    uszczegóławiają zasady panujące w danej wspólnocie np: ile samochodów moze
                    parkować jeden własciciel na parkingu przydomowym gdzie ilośc miejs jest
                    ograniczona, co wchodzi w skład nieruchomosci wspólnej, itd.

                    Statut rejestruje się w sądzie. Regulaminu nie trzeba, a ma tka samą moc.
                    No i nie przypmina o koszmarze spółdzielczym tak na koniec.
                    • serafin666 Re: statut wspólnoty -NIE? 04.08.06, 09:48
                      "Statut rejestruje się w sądzie." - to nie jest prawda
                    • dobud Re: statut wspólnoty -NIE? 04.08.06, 21:15
                      Coś Ci się Kolego popie.....ze spółdzielniami.
                      Statuty osób prawnych ujawnionych w rejestrach sadowych się rejestruje albo
                      jakiśfindacji, stowarzyszeń.

                      Gdzieś to wyczytał? Może u Kalinowskiego w jego gazetce?:)
    • cento11 Re: statut wspólnoty -obowiązek? 08.05.06, 20:13
      widzę panowie ,że za sobą bardzo przepadacie wręcz nie możecie się obyc bez
      siebie, może byście sie spotkali?????
      • bf44 Re: statut wspólnoty -obowiązek? 04.08.06, 21:33

        PANOWIE zejdzcie na ziemię ,to co uprawiacie na tym FORUM "woła o
        pomstę do Boga.
        Do rzeczy Panowie !!!!!
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: statut wspólnoty -obowiązek? 04.08.06, 21:40
      Wspólnota nie ma prawnego obowiązku posiadania statutu.
      Luki i niedoskonałosci ustawy powodują jednak, że warto sobie taki statut
      uchwalić. Choćby po to, żeby nie spierać się, kto jest "właścicielem lokalu",
      co to znaczy "większość właścicieli", kto może uczestniczyć w zebraniu, kto
      powinien mu przewodniczyć. Ani tego, ani stu innych potrzebnych w praktyce
      rzeczy w ustawie nie zapisano. Decydowanie o nich ad hoc, pod konkretną sprawę -
      zawsze grozi ostrym konfliktem, manipulacją i oszustwem.
      Wzór statutu wspólnoty można znaleźć w publikacji:
      www.dashofer.pl/publikacje.php?id_pub=88&id_kat=5
      "Finanse i prawo wspólnoty mieszkaniowej"
      • mieszkanie.i.wspolnota A w ogóle ... 06.08.06, 01:57
        A w ogóle - skąd takie przywiązanie do słownictwa?
        NIE MA żadnej obowiązującej definicji "statutu" czy "regulaminu".
        Te terminy sa doskonale zamienne.
        Wspólnota może sobie napisać statut albo regulamin.
        Nieważne.
        Ważne, CO napisze w tym statucie czy regulaminie.
        Choć też tylko do czasu, dopóki tych przepisów - wiekszością głosów - nie
        zmieni.
        ps.
        Jeśli ktoś (np. xxxll) chce to nazywać "prawem wspólnotowym", to proszę bardzo.
        Uporczywe twierdzenie, że prawo wspólnotowe to TYLKO prawo UE, świadczy o małej
        elastyczności rozumku. Proszę sobie pogimnastykować rozumek.
        • j666 Re: A w ogóle ... 15.02.07, 00:02
          Rzeczywiście słowo "statut" nie występuje w UWL.
          Nie dojdziemy, czy skalkowane jest z prawa spółdzielczego, czy ze spółek prawa
          handlowego, czy z wikipedii.
          Tym niemniej umowa, o której mowa w Art. 14 ust. 1 lub w szczególności uchwała,
          o której mówi Art. 14 ust. 2a, określająca szczegółowo sposób zarządu
          nieruchomością wspólną, bywa niejednokrotnie tytułowana statutem.
          Ten "statut" w praktyce bywa, że uszczegóławia też kwestie nieobjęte Rozdziałem
          4 UWL, m.in. przykładowo określa, co jest nieruchomością wspólną w danej
          wspólnocie (dajmy na to liczniki mediów czy bramy garażowe).
          Art. 18 ust. 2a UWL wskazuje też, że sposób zarządu nieruchomością wspólną -
          jak zwał tak zwał, statut, regulamin, czy może najlepiej "uchwała o sposobie
          zarządu nieruchomością wspólną" - powinien być ujawniony w księdze wieczystej
          nieruchomości.
          W praktyce rzadko wspólnoty składają odpowiedni wniosek do sądu
          wieczystoksięgowego.

          Pytanie dla wytrawnych znawców: czy zmiana sposobu zarządu nieruchomością
          wspólną jest skuteczna od dnia podjęcia uchwały, od dnia złożenia wniosku, czy
          od dnia wpisu do KW, a może jej skuteczność (i przykładowo powołanie się na nią
          przed sądem) w ogóle nie zależy od wpisu ??
          JaC


          > A w ogóle - skąd takie przywiązanie do słownictwa?
          > NIE MA żadnej obowiązującej definicji "statutu" czy "regulaminu".
          > Te terminy sa doskonale zamienne.
          > Wspólnota może sobie napisać statut albo regulamin.
          > Nieważne.
          > Ważne, CO napisze w tym statucie czy regulaminie.
          > Choć też tylko do czasu, dopóki tych przepisów - wiekszością głosów - nie
          zmieni.
          > ps.
          > Jeśli ktoś (np. xxxll) chce to nazywać "prawem wspólnotowym", to proszę
          bardzo.
          > Uporczywe twierdzenie, że prawo wspólnotowe to TYLKO prawo UE, świadczy o
          małej elastyczności rozumku.
          > Proszę sobie pogimnastykować rozumek.
        • xxxll Re: A w ogóle ... 15.02.07, 18:38
          mieszkanie.i.wspolnota napisał:

          > Jeśli ktoś (np. xxxll) chce to nazywać "prawem wspólnotowym", to proszę
          > bardzo. Uporczywe twierdzenie, że prawo wspólnotowe to TYLKO prawo UE,
          > świadczy o małej elastyczności rozumku. Proszę sobie pogimnastykować rozumek.

          Panie Kalinosiu choc już tyle czasu upłynęło od 1994 roku, a do pana nie
          dociera, że w Polszcze istnieją trzy rodzaje zarządzania nieruchomościami:
          komunalne (budżetowe), spółdzielcze (czeski film) i właścicielskie (ta metoda
          ma przyszłość
          Uporczywe twierdzenie, że prawo wspólnotowe to "hybryda" zarządzania
          komunalnego ze spółdzielczym jaki Pan głosi tu i ówdzie, świadczy o małej
          elastyczności rozumku. Proszę sobie pogimnastykować rozumek.

          ;o)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja