wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni

16.01.03, 14:08
Dotychczas żyłem w przeświadczeniu, że wspólnota powstaje z chwilą
wyodrębnienia się pierwszego lokalu. A więc np. mieszkam w budynku
spółdzielczym, wyodrębniam swój lokal "hipotecznie" i mamy już dwóch
właścicieli: mnie i spółdzielnię jako właściciela pozostałych lokali. To
tak, jakby był 1 "prywatny" właściciel i gmina jako właścicielka pozostałych
lokali.
Tymczasem w w środowym dodatku do Wyborczej z dnia 15.01 (Dom) czytam w
wypowiedzi p.Witolda Kalinowskiego, że "wspólnota może powstać dopiero
wtedy, gdy wszyscy lokatorzy budynku będą mieli tytuły odrębnej własności
mieszkań". Wiekszość wspólnot które znam to wspólnoty, w których nie
wszystkie lokale mają tytuły odrębnej własności, a gmina jest "zbiorowym"
właścicielem pozostałych mieszkań. I mimo to są to wspólnoty. Jak to więc
jest w końcu ?
    • abcd17 Re: wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni 16.01.03, 14:37
      wygralem napisał(a):

      Wiekszość wspólnot które znam to wspólnoty, w których nie
      > wszystkie lokale mają tytuły odrębnej własności, a gmina jest "zbiorowym"
      > właścicielem pozostałych mieszkań. I mimo to są to wspólnoty. Jak to więc
      > jest w końcu ?

      Tak to jest, panie Lechu, ze lobby spoldzielcze zamieszalo i namieszalo jak
      powiedzial WK. Samo wyodrebnienie i przeniesienie wlasnosci przez SM na inna
      osobe nie wystarczy. Szczegoly w ustawie o SM.

      Pozdrawiam,
      • aborygenmiejscowy Re: wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni 16.01.03, 16:05
        Nie może Pan porównywać mienia komunalnego z nieruchomosciami spółdzielczymi.
        Obecnie trudnym dziełem jest zbudowanie wspólnoty mieszkaniowej na
        nieruchomosci spółdzielnianej. Przede wszystkim Pan tak dfo końca nie jest
        własccielem częsci nieruchomosci. Nie ma pan żadnych praw do gruntu lub częsci
        budynku. Ogólnie rzecz biorąc pańskie prawo władztwa jest bardzo ograniczone i
        pozorne - ponieważ tak naprawdę właścielem Pańskiego mieszkania jest
        spółdzielnia. Pan posiada jakby prawo wieczystej dzierżawy i to nawet nie do
        częsci nieruchomości ino do lokalu mieszkalnego. A tak poza tym czapa
        spółdzielniana wszystko zrobi (a widać, że ma możliwości - vi de ostatni ukaz
        prawny - rodem z zeszłej epoki) aby na jej ciele żadne wspólnoty nie
        zaistniały. Taka widzisz Pan - gra pozorów.
      • wygralem Re: wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni 16.01.03, 22:41
        Czyli wracamy już nie do komuny, a do czegoś wcześniejszego ? Czy w takim razie
        uol będzie zmieniana ?
      • dozorca1 Re: wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni 17.01.03, 08:27

        > Tak to jest, panie Lechu, ze lobby spoldzielcze zamieszalo i namieszalo jak
        > powiedzial WK.

        Panie Maćku, proszę mi wytłumaczyć logikę tego wszystkiego: przecież jest to
        zablokowanie wspólnot przez tych dinozaurów ze spółdzielczości. Dlaczego
        władza zgodziła się na to ? Gdyby to byli napierający górnicy czy stoczniowcy
        w grubych tysiącach sztuk - to mogę zrozumieć. Ale tym opasłym prezesom
        ustąpili, w imię czego ? A może to po prostu zwykla głupota, a nie jakieś
        wyrafinowane racje ? Zawsze jak jest jakieś dziwne rozwiązanie władz to
        zastanawiamy się co się za tym kryje lub czy nie jest to zwykla głupota.
        Byłbym za tym drugim, ale jednak nie rozumiem.

        wygralem
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni 19.01.03, 00:35
          dozorca1 napisała:

          >
          > > Tak to jest, panie Lechu, ze lobby spoldzielcze zamieszalo i namieszalo ja
          > k
          > > powiedzial WK.
          >
          > Panie Maćku, proszę mi wytłumaczyć logikę tego wszystkiego. ... Dlaczego
          > władza zgodziła się na to ? Gdyby to byli napierający górnicy czy stoczniowcy
          > w grubych tysiącach sztuk - to mogę zrozumieć. Ale tym opasłym prezesom
          > ustąpili, w imię czego ?

          Pytanie nie do mnie, ale korci mnie, by odpowiedzieć:
          Władza się na to nie "ZGODZIŁA" - ona to WYMYSLIŁA I PRZEFORSOWAŁA.
          Bo dziś władza, drogi dozorco1, to właśnie prezesi: niekoniecznie "opaśli"
          (oni, uważasz Pan, mają czas chodzić na siłownię i grać w tenisa) - ale niemal
          w stu procentach ze starego peerelowskiego układu, który nam się w tej kadencji
          odtworzył.

          Pozdrawiam
          • dozorca1 Re: wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni 19.01.03, 20:40
            A jak wygląda sprawa wzajemnej zgodości tej nowej ustawy o spółdzielczości z
            uol ?
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni 19.01.03, 21:54
              dozorca1 napisała:

              > A jak wygląda sprawa wzajemnej zgodości tej nowej ustawy o spółdzielczości z
              > uol ?

              W Polsce taki problem w ogóle nie istnieje. Nie ma tzw. ustaw ustrojowych,
              które miałyby wyższą range od zwykłych ustaw. Każda nowa ustawa musi być zgodna
              z konstytucją - ale, jeśli jest sprzeczna z przepisami starszej ustawy, to po
              prostu uchyla te przepisy. Ustawa o zmianie ustawy o spółdzielniach
              mieszkaniowych jest późniejsza od ustawy o własności lokali - a więc obowiązuje
              (choć mam nadzieję, że nie na długo) zapisana w niej zasada, że w nieruchomości
              spółdzielczej wspólnota może powstać dopiero wtedy, kiedy spółdzielnia
              przeniesie na inne podmioty własność WSZYSTKICH lokali, a wszyscy właściciele
              wypiszą się ze spółdzielni. (Art.26 ust.1 ustawy o spółdzielniach
              mieszkaniowych).
              I taki przepis będzie obowiązywać, dopóki nie zmieni go kolejna ustawa.
          • dozorca1 Re: wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni 20.01.03, 13:29

            > Pytanie nie do mnie, ale korci mnie, by odpowiedzieć:
            > Władza się na to nie "ZGODZIŁA" - ona to WYMYSLIŁA I PRZEFORSOWAŁA.
            > Bo dziś władza, drogi dozorco1, to właśnie prezesi: niekoniecznie "opaśli"
            > (oni, uważasz Pan, mają czas chodzić na siłownię i grać w tenisa) - ale
            niemal
            > w stu procentach ze starego peerelowskiego układu, który nam się w tej
            kadencji


            No to kamień z serca. Informacje o lobby spółdzielczym okazały się bajką.
            Chłopaki wracają z tenisa, a tu na biurku taki prezent od władzy czeka na
            nich. Jednak szkoda, że kosztem zwykłych ludzi, którym ogranicza się prawa, bo
            np. wyodrębnienie wspólnoty ze spółdzielni robi się zadaniem prawie
            niewykonalnym.
Pełna wersja