wygralem
16.01.03, 14:08
Dotychczas żyłem w przeświadczeniu, że wspólnota powstaje z chwilą
wyodrębnienia się pierwszego lokalu. A więc np. mieszkam w budynku
spółdzielczym, wyodrębniam swój lokal "hipotecznie" i mamy już dwóch
właścicieli: mnie i spółdzielnię jako właściciela pozostałych lokali. To
tak, jakby był 1 "prywatny" właściciel i gmina jako właścicielka pozostałych
lokali.
Tymczasem w w środowym dodatku do Wyborczej z dnia 15.01 (Dom) czytam w
wypowiedzi p.Witolda Kalinowskiego, że "wspólnota może powstać dopiero
wtedy, gdy wszyscy lokatorzy budynku będą mieli tytuły odrębnej własności
mieszkań". Wiekszość wspólnot które znam to wspólnoty, w których nie
wszystkie lokale mają tytuły odrębnej własności, a gmina jest "zbiorowym"
właścicielem pozostałych mieszkań. I mimo to są to wspólnoty. Jak to więc
jest w końcu ?