Dodaj do ulubionych

Z porannej prasy 2006-07-29

29.07.06, 06:36
Z uchwałą od razu do sądu


Jeśli członek spółdzielni uważa uchwałę rady nadzorczej o wykluczeniu go za
sprzeczną z prawem, nie musi szukać sprawiedliwości na walnym zgromadzeniu


Autorka: IZABELA LEWANDOWSKA "Rz"

Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 14 lipca 2006 r. Jest to wyrok ważny dla
spółdzielni i jej członków, otwiera im bowiem drogę do kwestionowania uchwał
spółdzielni bezpośrednio przed sądem cywilnym. Choć dotyczy członkostwa w
spółdzielni mieszkaniowej, odnosi się w pełni do wszystkich innych.

Wykreślony czy wykluczony nie musi przed zwróceniem się do sądu wyczerpać
tzw. drogi wewnątrzspółdzielczej, tj. odwoływać się do walnego zgromadzenia
czy zebrania przedstawicieli, będącego najwyższą spółdzielczą władzą w
większych spółdzielniach.

Czy wykreślony miał interes prawny

Marek O. został uchwałą rady nadzorczej wykluczony ze spółdzielni
mieszkaniowej i skreślony z rejestru członków. Wystąpił do sądu, powołując
się na art. 189 kodeksu postępowania cywilnego, o stwierdzenie nieważności
tej uchwały. Przepis ten pozwala każdemu, kto ma w tym interes prawny, żądać
ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa.
Marek O. twierdził, że nie było prawnych podstaw do podjęcia takiej uchwały,
a więc jest ona nieważna.

Sąd I instancji oddalił jego żądanie bez merytorycznego rozpatrzenia
zarzutów. Uznał, że Marek O. nie ma interesu prawnego do występowania z takim
powództwem, bo nie wyczerpał wewnątrzspółdzielczej drogi do kwestionowania
uchwał rady. Skoro nie odwołał się do walnego zgromadzenia, zamknął sobie
możliwość wystąpienia do sądu. Zgodnie z utrwaloną wykładnią nie ma interesu
prawnego do wystąpienia na podstawie art. 189 k.p.c. ten, kto może osiągnąć
pełną ochronę swych praw na innej drodze. W tym wypadku - zdaniem sądu -
drogą tą było odwołanie do walnego zgromadzenia.

Takiego samego zdania był sąd II instancji. Oddalił apelację od tego wyroku,
utrzymując go tym samym w mocy.

Nielegalna, czyli nieważna

Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną Marka O. i zaskarżony werdykt
uchylił. Zgodził się z zarzutem naruszenia art. 189 k.p.c. wskutek błędnego
przyjęcia, że wykluczony członek spółdzielni nie ma interesu prawnego w
żądaniu stwierdzenia nieważności uchwały o wykluczeniu. Stanowisko sądów -
tłumaczył sędzia Józef Frąckowiak - byłoby słuszne przed wejściem w życie
nowelizacji art. 24 oraz art. 42 § 2 prawa spółdzielczego, tj. przed 22 lipca
2005 r.

Wedle art. 42 § 2 sprzed tej daty, członek spółdzielni mógł zaskarżyć do sądu
uchwałę rady nadzorczej z powodu jej niezgodności z prawem lub
postanowieniami statutu, pod warunkiem że wcześniej odwołał się do walnego
zgromadzenia.

Teraz art. 24 § 6 pozwala mu zaskarżyć uchwałę rady bezpośrednio do sądu.
Nakazuje przy tym stosować odpowiednio art. 42, w którym stwierdza się
kategorycznie, że "uchwała sprzeczna z prawem jest nieważna". Taka uchwała
może być zaskarżona na podstawie art. 189 k.p.c. bezpośrednio do sądu.
Dotyczy to również uchwały niezgodnej z zasadami współżycia społecznego -
stwierdził sędzia Frąckowiak.

Sąd przy ponownym rozpatrywaniu sprawy musi więc uchwałę dotyczącą Marka O.
ocenić co do meritum - pod względem jej zgodności z prawem i zasadami
współżycia społecznego (sygn. II CSK 71/06).



-------------------------------------------------------------------------

Zawinione i z przyczyn losowych


Spółdzielnia może pozbyć się członka tylko przez jego wykluczenie lub
wykreślenie. Art. 24 prawa spółdzielczego wskazuje, w jakich sytuacjach może
to nastąpić. Wykreślony może być członek niewykonujący obowiązków statutowych
z przyczyn od niego niezależnych. Statut musi podawać przyczyny wykreślania.
Nie może pozbyć się członka z innych przyczyn.

Wykluczyć członka można natomiast tylko z przyczyn przez niego zawinionych,
tj. gdy z jego winy umyślnej albo rażącego niedbalstwa jego dalsze
pozostawanie w spółdzielni nie da się pogodzić z postanowieniami statutu lub
dobrymi obyczajami. Także w tym wypadku nie ma pełnej dowolności, przyczyny
wykluczenia musi określać statut. Sąd w razie odwołania nie ograniczy się
jednak do zbadania, czy pozbycie się członka było dopuszczalne w świetle
statutu spółdzielni. Oceni również, czy przyjęcie w nim danej przyczyny
wykreślenia albo wykluczenia jest zgodne z prawem i zasadami współżycia
społecznego.

---------------------------------------------------------------------------
Obserwuj wątek
    • ceniek2 Re: Z porannej prasy 2006-07-29 29.07.06, 09:58
      To kolejny przykład na nieznajomość prawa przez sądy niskich instancji.
      Wielu sędziów orzeka w sprawach o których nie ma pojęcia.

      Sprawiedliwe wyroki zapadają dopiero na szczeblu Sądu Najwyższego.

      Przykład:
      niedawno otrzymałem pismo od sędziego Sądu Grodzkiego, który pyta wspólnotę:
      " kto jest wyznaczonym zarządcą nieruchomości" we wspólnocie w której działa
      zarząd wybrany w trybie art. 20 uwl.

      Sędzia prawdopodobnie nie widział na oczy ustawy o własności lokali a ma orzekać
      w takiej sprawie.
        • wprost5 Niedowlad trzeciej wladzy 29.07.06, 11:41
          Naszym i nie tylko naszym nieszczęściem jest fatalne działanie sądów, czego
          licznych przykładów stale dostarcza niniejsze forum oraz wyroki przecie Polsce
          zapadające w międzynarodowym trybunale praw czlowieka w Srasburgu. Sędziowie są
          nie tylko wyraźnie niedouczeni i nie ndążają za szybkimi zmianami prawa ale na
          dodatek wielu z nich jest przekupnych czyli trudno mówić tu o niezawisłości i
          niezależności. Wewnętrznae korporacje zawodowe Dochodzi do tego jeszcze brak
          egzekucji wyroków i postanowień czyli sama trzecia władza jeszcze bardziej
          pozbawia się autorytetu. Krajowa Rada Sądownictwa powołana do pilnowania
          prawidlowego funkcjonowania sądownictwa woli jednak bronic swoich kolesi niz
          zaprowadzic porzadek w swoich szeregach.
          A przecież art. 178 konstytucji wyraznie stwierdza, że sędziowie w sprawowaniu
          swojego urzędu są niezawiśli i podlegają TYLKO KONSTYTUCJI I USTAWOM. Niestety,
          często tak nie jest i sam sąd najwyższy chwalony tu przez kogoś jako działający
          prawidłowo dopuszcza się czesto do łamania właśnie tego artykułu, bo twierdzi,
          że pomimo jednoznacznych zapisów ustawowych mogą decydować jeszcze jakieś inne
          względy. jest to szczególnie częste w przypadku spółdzielczości mieszkaniowej.
          I dlatego tak wiele pracy w tej dziedzinie ( wykonywanej jednak stosunkowo
          opieszale) ma Trybunał Konstytucyjny.
          Na koniec wyjątkowa opieszałość polskiego sądownictwa dopełnia czarnego obrazu
          przestrzegania a w zasadzie nagminnego łamania prawa w szeroko pojętym
          mieszkalnictwie.
          Krajowa Rada Sądownictwa powołana do pilnowania prawidłowego funkcjonowania
          sądownictwa nie czyni tego bo woli bronić swoich kolesi a nie zaprowadzić
          porządek w swoich szeregach.
          Trudno więc się dziwić, że zarządcy nieruchomości, zarówno we wspolnotach jak i
          w spółdzielniach mieszkaniowych mogą sobie drwić z prawa co przyczynia sie
          oczywiście do stałego pogarszania naszej sytuacji jako właścicieli mieszkań
          mających coraz mniej do powiedzenia w swoich sprawach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka