grudziadz
13.03.03, 13:25
sąd wyznaczył zarządcę sadowego - jedynym określeniem kompetencji zarządcy
było wyznaczenie wysokości jego wynagrodzenia i stwierdzenie, że zyski
wspólnoty (czysta mieszkaniówka);-) mają być podzielone wg udziałów do dnia
31 marca pomiędzy współwłaścicieli.
Co się stanie, gdy na I zebraniu zjawi się tylko ok 40% "udziałów" wspólnoty -
wynagrodzenie zarządcy zostało ustalone z góry przez sąd - więc jest
nietykalne
a co z pozostałymi kosztami na utrzymanie części wspólnej?
- czy działanie takiej wspólnoty jest zablokowane przez 60% ignorantów?
Jak taka wspólnota może działać?
Udziały wynoszą równe 100% czyli 1 i nie ma własciciela z dominującą liczbą
udziałów.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi