byt_niebyt
10.10.06, 12:04
Witam,
poniewaz zaglądam tu sporadycznie, bo tak się ciągną te nasze
sprawy (nie)wspólnotowe, to pozwolę sobie poprosić o radę.
Otóż jesteśmy współwłaścicielami kamienicy,
w której dokonanie ostatecznego podziału fizycznego blokuje
jeden ze współwłaścicieli, ponieważ jest innemu winien pieniądze,
a jego dług z odsetkami osiągnął już niebotyczne rozmiary.
Czyli jak zwykle chodzi o pieniądze.
Mamy wspólną księgę, na całą nieruchomość, w której jesteśmy
wymienieni wszyscy, 8 współwłaścicieli.
Jeden z nas, mniejszościowy bardzo, protestuje przeciwko podziałowi
i teraz moje pytanie: czy mimo tego możemy stworzyć wspólnotę
i jak się do tego zabrać?
Chcemy wreszcie coś wyremontować i w ogóle zabrać się za to jakoś,
bo mamy dosyć tego jednego gościa.
Poradźcie, proszę!
Albo chociaż gdzieś odeślijcie!
Pozdrawiam i dziękuję,
kinga