BARDZO PROSZĘ !!!

16.02.07, 11:36
Jestem członkiem Wspólnoty Mieszkaniowej.Od 27.04.2006r.nie mieszkam i nie
opłacam czynszu.Jestem współwłaścicielem lokalu wraz z byłą żoną(rozwód w
11/2006).Sąd nie orzekał o sposobie korzystania z lokalu.Czy jestem
zobowiązany opłacać czynsz pomimo tego że w nim nie zamieszkuję?Niestety,nie
mamy z byłą żoną dobrych stosunków.Czy grozi mi wywłaszczenie?
    • kinga.77 Re: bardzo proszę !!! 16.02.07, 13:41
      Skoro nie macie podziału majątku, a mieszkanie jest wspólne, to macie taki sam obowiązek ponoszenia kosztów utrzymania mieszkania. PS We wspólnoście nie płaci się czyszu.
      • ana561 Re: bardzo proszę !!! 16.02.07, 14:14
        Ślicznie dziękuję.
        Jakie znaczenie przy ewentualnym podziale mieszkania ma fakt,że przecież skoro
        nie mogłem przebywać(były i są takie powody)w naszym lokalu,to płacić powinien
        ten który zużywa media i de facto przebywa w nim na co dzień.Jeśli mnie
        fizycznie nie ma dłuższy czas,to za co mam płacić?Coś mi tutaj nie gra(przecież
        jestem zameldowany gdzie indziej na pobyt czasowy!!!).Jakie przepisy to regulują?
        • to_jest_mysl Re: bardzo proszę !!! 16.02.07, 14:32
          ana561 napisała:

          > Jakie znaczenie przy ewentualnym podziale mieszkania ma fakt

          podział mieszkania a obowiązek wnoszenia zaliczek przez własciciela to całkiem
          odrębne sprawy

          >to płacić powinien
          > ten który zużywa media i de facto przebywa w nim na co dzień.

          w przypadku mediów masz sprawę wygraną (skuteczne roszczenie wobec byłej
          małżonki), natomiast obowiązek ponoszenia kosztów utrzymania nieruchomości
          wspólnej ciąż na każym włascicielu, bez względu czy mieszka w lokalu czy nie i
          wspólnota może i z ciebie ściągać nie wnikając w szczegóły

          >Jakie przepisy to regulują?
          Ustawa o własnosci lokali
          • aura11 Re: bardzo proszę !!! 16.02.07, 14:56
            to_jest_mysl napisała:

            >podział mieszkania a obowiązek wnoszenia zaliczek przez własciciela to całkiem
            >odrębne sprawy

            Tradycyjnie i w swoim stylu wprowadzasz w błąd. Jeśli jest wielu właścicieli
            mieszkania, to oni solennie odpowiadają za to co się dzieje negatywnego z ich
            mieszkaniem. I nie jest ważne kto w nim mieszka ale to, kto jest właścicielem
            tego mieszkania.

            > w przypadku mediów masz sprawę wygraną (skuteczne roszczenie wobec byłej
            > małżonki), natomiast obowiązek ponoszenia kosztów utrzymania nieruchomości
            > wspólnej ciąż na każym włascicielu, bez względu czy mieszka w lokalu czy nie i
            > wspólnota może i z ciebie ściągać nie wnikając w szczegóły


            I znowu kolejne kłamstwo, gdyż ana561 jest z jednym z właścicieli który,też
            ponosi odpowiedzialność za to, co dzieje się z mieszkaniem czy też w mieszkaniu.
            W tym przypadku masz sprawę z góry przegraną.
            Jeżeli sąd w podziale nie zaznaczył do kogo należy mieszkanie, to dalej jest
            ono waszą , współwłasnością.
            Wywłaszczenie grozi i tobie i twojej małżonce. Bo w końcu to wasze mieszkanie
            mimo tego, że jedna część ze współwłaścicieli , w nim nie mieszka.

            • ana561 Re: bardzo proszę !!! 16.02.07, 15:21
              "Wywłaszczenie grozi i tobie i twojej małżonce. Bo w końcu to wasze mieszkanie
              mimo tego, że jedna część ze współwłaścicieli , w nim nie mieszka."

              Jedna osoba opłaca miesięczne zaliczki,ponieważ druga choć jest właścicielem,nie
              korzysta i nie zamieszkuje-nie przebywa ,więc za co ma płacić?Mieszkanie nie
              jest zadłużone.
            • to_jest_mysl do aura11 - czytaj ze zrozumieniem 16.02.07, 15:27
              zamiast bulgotać (nietradycyjnie?)

              > Jeśli jest wielu właścicieli
              > mieszkania, to oni solennie odpowiadają za to co się dzieje negatywnego z ich
              > mieszkaniem. I nie jest ważne kto w nim mieszka ale to, kto jest właścicielem
              > tego mieszkania.

              Toż to moje zdanie.

              Kwestia mediów: wobec wspólnoty odpowiada własciciel(e). Właściciel natomiast ma
              skuteczne roszczenie o zwrot kosztów do tego, kto wodę, ciepło, itp zuzył
              • aura11 Re: do aura11 - czytaj ze zrozumieniem 16.02.07, 16:38
                to_jest_mysl napisała:

                > Toż to moje zdanie. - Proszę wybaczyć, ale jakoś nie widzę tego w pańskiej
                wypowiedzi. Jest on, taka nijaka. Ja mam niestety tego pecha że akurat mam
                podobną sytuację u siebie. Więc nie będę z to_jest_mysl, polemizowała. Nie po
                to zabieram tutaj głos, aby z kimś polemizować w sprawie dla mnie oczywistej.
                Na temat sądów czy prawników, mam też określone zdanie i przynajmniej nie jest
                ono, pochlebne.
                • ana561 Re: do aura11 DROGA AURO 16.02.07, 16:49
                  Jeśli masz podobną sytuację,napisz jak z tym można sobie poradzić?
                  • aura11 Re: do aura11 DROGA AURO 19.02.07, 21:22
                    Wybacz, ale nie zwykłam wypowiadać się na forum o sprawach dla mnie ważnych i
                    mi nie obojetnych. Z wypowiedziami które to byłyby, wykorzystywane przez innych
                    forumowiczów, przeciw mnie. Zapoznaj się z wypowiedziami niektórych tuzów tego
                    forum, a zrozumiesz.
          • miro_mx Re: Gafa - To_jest_myśl ;-) 16.02.07, 15:14

            To_jest_myśl napisał;

            < w przypadku mediów masz sprawę wygraną

            Tak to dają tylko na Torwarze! Może zapytam inaczej. Czy właściciel, który nie
            zamieszkuje w lokalu powinien płacić za wspólne centralne ogrzewanie?
            Oczywiście, że tak! W takim samum przypadku w/w sprawi. To, że nie mieszka nie
            oznacza, że jego własność nie jest ogrzewana a co za tym idzie, nie ma grzybka,
            stęchlizny, itp. Więc popełniliśmy – Gafę w udzielanej poradzie!!!

            Podobnie rzecz ze śmiećmy. Jeśli jest uchwała WM, że płacimy od osoby, to też
            W/w sprawca ma Płacić. Nikogo tu nie obchodzi, czy mieszka czy nie! Jedyne, co
            może udać się to; z wodą – bo nie korzystał!.

            Pozd.
            Miro
            • to_jest_mysl miro -opanuj emocje 16.02.07, 15:30
              kto jak kto, ale ty skróty powinienieś łapać

              > < w przypadku mediów masz sprawę wygraną

              nie ze wspólnotą, ale z b.żoną
              wobec wspólnoty odpowiada z nia solidarnie
        • kinga.77 Re: bardzo proszę !!! 16.02.07, 22:55
          Najłatwiejszy podział mieszkania to taki, w którym jedna osoba bierze całą nieruchomość i spłaca jej połowę drugiej osobie.
          Argument, że nie mieszkasz, więc nie płacisz jest zupełnie nietrafiony. Czy wyjeżdżając na wakacje również nic nie płacisz? Bo przecież Cię nie ma. Nieważne kto mieszka a kto nie. Płacą wszyscy właściciele. Aha, zameldowanie nie ma się nijak do prawa własności i potwierdza jedynie fakt przebywania pod danym adresem, nic ponadto.
    • mieszkanie.i.wspolnota nie płać, ale ... 17.02.07, 21:57
      Jeżeli nie mieszkasz i nie masz zamiaru mieszkać w tym lokalu - to nie płać.
      Najpoważniejszą konsekwencją zaległości w opłatach jest sądowa sprzedaż *
      lokalu na licytacji i eksmisja. Nie mieszkasz, nie chcesz mieszkać - więc
      eksmisja Ci niestraszna. Niech się martwi Twoja była żona.
      --
      * Podkreślam: SPRZEDAŻ - a nie "wywłaszczenie", jak tu spekulują niektórzy.
      Wniosek o sprzedaż kieruje do sądu wspólnota (niezbędna UCHWAŁA, art.16 i
      art.22 ust.3 pkt.7 ustawy o własności lokali). Sąd, po potrąceniu kosztów
      procesu i spłacie zadłużenia lokalu - zwraca resztę kwoty uzyskanej na
      licytacji byłym współmałżonkom, pa pałam. Jeżeli wspólnota szybko wystąpi do
      sądu o sprzedaż, a zadłużenie jest niewielkie - możesz tym sposobem uzyskać
      całkiem niezłą sumkę, bez jakichkolwiek wysiłków organizacyjnych, a przy okazji
      pozbawisz mieszkania babę, której przecież nie lubisz i nie masz powodu lubić.
      Gorzej, jeśli wspólnota użali się nad "nieszczęsną porzuconą kobietą" i
      wystąpi do sądu nie o licytację, ale o ściągnięcie długu przez komornika - z
      Twoich dochodów lub ruchomości (art.15 uwl).
      Dlatego dobrze jest podjąć przyjazne rozmowy ze wspólnotą i przekonać ją,
      aby jak najszybciej zażądała licytacji lokalu. A jeszcze lepiej zapytać dobrego
      adwokata, jak grać w tej sytuacji.
      • xxxll Re: nie płać, ale ... 18.02.07, 21:31
        Kalinosiu- specjalisto z nagłówka- te rady zachowaj dla siebie, one szkodzą
        autorowi pierwszego postu.
      • lech66 więcej takich doradców... 19.02.07, 11:23
        Ten, kto wnosi o sprzedaż mieszkania za długi chce tylko swój dług odzyskać.
        Nie ma więc żadnego interesu, żeby lokal sprzedać za „godną” cenę. Mieszkanie
        warte jest 100, facet mi jest winien 10, więc wolę sprzedać za 10, byle
        szybko.Czyż nie ?

        To jest usługa doradcza dla właściciela (czy współwłaściciela) ze zwrotem
        ujemnym.
        • xxxll Re: więcej takich doradców... 19.02.07, 21:47
          lech66 napisał:
          > Mieszkanie warte jest 100, facet mi jest winien 10, więc wolę sprzedać za 10,
          > byle szybko.Czyż nie ?


          I tak i Nie . Skarbówka na to nie pozwoli, dbając o swoją kasę, komornik tez
          raczej nie . Lista tych co mają dostać po sprzedaży lokalu jest raczej "długa".
          Fakt jest że właściciele zadłużonego lokalu może dostać "zero"
    • xxxll Re: Tak, 50% nalezy do ciebie 18.02.07, 21:29
      ana561 napisała:

      > Czy jestem zobowiązany opłacać czynsz pomimo tego że w nim nie zamieszkuję?

      Tak, 50% zaliczek nalezy do ciebie, chyba, że przed sadem udowodnisz że to to
      powinna robić druga była "połowa".
      Wspólnota w przypadku zaległości bedzie i ciebie ścigać. Zachowaj rozsądek i
      roztropność.
Pełna wersja