Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto winien?

27.02.07, 10:22
Witam
Na terenie naszej wspólnoty doszło do następującego zdarzenia:
Po opadach śniegu na podjeździe do garażu nie zadziałał system ogrzewania i
było ślisko. Samochód nie wyhamował i uderzył w bramę. Skutki: zniszczona
brama - koszt naprawy kilka tys. Samochód nie uszkodzony.

Kto powinien pokryć koszty naprawy bramy:

1. Wspólnota - podjazd nie został odśnieżony.
2. Zarząd - nie dopilnował odśnieżenia podjazdu.
3. Firma sprzątająca - nie usunęła śniegu.
4. Kierowca - nie dostosował prędkości do panujących warunków.

Zarząd wybrał wariant 1. Okazało się również, że wspólnota nie była
ubezpieczona od tego typu zdarzeń.

Czy postępowanie zarządu było słuszne?

Z góry dzięki za odpowiedzi (najlepiej gdyby były podparte orzeczeniami sądu).

Pzdr
K.
    • gstumpf Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 27.02.07, 15:57
      Kto powinien pokryć koszty naprawy bramy:
      >
      > 1. Wspólnota - podjazd nie został odśnieżony.
      > 2. Zarząd - nie dopilnował odśnieżenia podjazdu.
      > 3. Firma sprzątająca - nie usunęła śniegu.
      > 4. Kierowca - nie dostosował prędkości do panujących warunków.

      Wybacz ale treśc posta jest jakaś niepełna.
      Rozumiem, że to brama wjazdowa do garzau wielostanowiskowego
      W zakresie stndardowym ubezpieczenia mienia od ognia i innych zdarzeń losowych
      a wiec i budynku jest uderzenie pojazdu.Co! nie macie ubezpieczenia od ognia????
      W PZU, WARCie, Hestii, czy Filarze,jest to w standardzie więc generalnie tu nie
      widze problemu.
      Czy była to wina kierowcy??? To oceni ubezpieczyciel budynku czy wystapi z
      regresem, czy nie to juz sprawa poza wami.
      Pytanie brzmi, czy wspólnota sie przyczyniła do szkody.
      Otóż w tresci twojego posta jest napisane, że odsnieża firma.
      Zatem jezeli juz to jest tu zawinienie firmy sprzatajacej.

      > Zarząd wybrał wariant 1. Okazało się również, że wspólnota nie była
      > ubezpieczona od tego typu zdarzeń.
      >
      > Czy postępowanie zarządu było słuszne?

      Rozumiem, że pokryliscie koszty bramy z e środków wspólnoty.
      Zatem nie skorzystaliscie z ubezpieczenia???.
      Nie rozumiem w kontekscie zakresu o którym mowa wyżej "
      > Okazało się również, że wspólnota nie była
      > ubezpieczona od tego typu zdarzeń.

      Więcej szczegółów lepsza odpowiedx

      Grzesiek stumpf
      centrum ubezpieczeń
      071/781-80-90
      0695/21-21-21
    • chromare1 Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 27.02.07, 20:35
      KTO wymyśla takie głupoty !!!!! to co .Jak ktoś na ulicy nie wyhamował bo nie
      było odśnieżone to co ??? wina zdm ....Bzdura .Kierowca winien i tyle.Co innego
      gdyby przewróciła się idąca osoba ..
      Ten kto wami zarządza idzie po najmniejszej linii oporu.
      Co mu/im zależy .Wydają przecież nie swoje pieniądze.
      Powinna być Policja ........a potem rostrzygnięcie Sądu Grodzkiego
      gdyby "sprawca" nie zgodził sie z orzeczeniem władzy...........AMEN
      • babczyk Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 27.02.07, 20:38
        Poczytaj wypowiedzi pana Brodziaa vel xxxll, teyi i wielu innych jego podobnych
        nickach.

        tak właśnie działałają ...oszołomy.
        • xxxll Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 27.02.07, 20:46
          To we krwi ma Pawełek Smagiel z Tarnowskich Gór z zawodu (jak jakiś ma) DEKArz
      • rdebiec Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 28.02.07, 17:22
        Wykaż trochę wyobraźni!!!!!!!
        Próbjesz wjechać do garażu podziemnego z prędkością powiedzmy 1 km/h.
        W momencie jak twoje auto znajduje się na części pochyłej orientujesz się, że
        zaczynasz się ześlizgiwać i próby hamowania nic nie dają. Walisz w bramę.
        Gdzie tu widzisz swoją winę !!!!!!!!!!!!!!!
    • xxxll Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 27.02.07, 20:44
      konradek10 napisał:

      > Zarząd wybrał wariant 1. Okazało się również, że wspólnota nie była
      > ubezpieczona od tego typu zdarzeń.
      >
      > Czy postępowanie zarządu było słuszne?


      Nie . Winę ponosi kierowca pojazdu i to z jego OC brama winna byc naprawiona.
      Domyślam się, że instynkt Zarządu WM na tle "sprawiedliwości i tolerancja"
      przyczyniły sie do zwiększenia kosztów wspólnoty(jak się rozłoży na tylu
      właścicieli to nikt tego nie zauważy).

      Przeciez żyjemy w strefie, gdzie w zimie jest ślizko, nieprawdasz?
      • babczyk Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 27.02.07, 21:07
        Albo Witek Kalinowski, toż to jest piękna para z Brodziakiem vel xxll czy tez
        teyi.
      • babczyk Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 27.02.07, 21:09
        Jeden burak popiera drugiego buraka.
        • xxxll Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 27.02.07, 21:22
          babczyk napisał:

          > Jeden burak popiera drugiego buraka.

          Wyciąg z netykiety:

          "Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
          krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
          działalności. "
        • klawi1 Re: babczyk 01.03.07, 00:53
          powrócił na forum babczyk a wraz z nim wyzwiska ,ubliżanie innym
    • majkowa <a href="http://www.gu.com.pl/index.php?option=com_content&" targe 27.02.07, 21:46
      Załączam opis podobnej sprawy - zakończonej pozytywnie.
      Okoliczności sprawy inne ale może sposób działania i uzsadnienie Rzecznika
      Ubezpieczonych będą pomocne.


      Hamulec ręczny a rażące niedbalstwo

      wtorek, 13 czerwiec 2006

      Właściciel volkswagena pozostawił auto na podwórku. Podczas jego nieobecności
      samochód stoczył się z górki i uderzył w ogrodzenie. Ubezpieczyciel nie wziął
      odpowiedzialności za szkodę, twierdząc, że kierowca powinien przed opuszczeniem
      pojazdu zaciągnąć ręczny hamulec. Nie dopełniając tego, popełnił rażące niedbalstwo.

      W szczegółowym uzasadnieniu odmowy wypłaty odszkodowania czytamy: „Inspektorat
      PZU SA filia CLS w Białej Podlaskiej odpowiadając na Pana zgłoszenie w sprawie
      wypłaty odszkodowania za uszkodzony w/w pojazd uprzejmie informuje, że stosownie
      do przepisu § 8.1.2 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Auto Casco zatwierdzonych
      Uchwałą Zarządu PZU SA Nr UZ/185/2003 z dnia 25 kwietnia 2003 r. ze zmianami
      zatwierdzonymi Uchwałą Nr UZ/432/2003 z dnia 7 października 2003 r.
      odszkodowanie nie przysługuje.

      Powołany powyżej przepis brzmi następująco: Ubezpieczeniem nie są objęte szkody
      powstałe umyślnie w pojeździe wskutek rażącego niedbalstwa przez właściciela
      pojazdu albo osobę, z którą pozostaje on we wspólnym gospodarstwie domowym lub
      za którą ponosi odpowiedzialność albo inną osobę uprawnioną do korzystania lub
      rozporządzania tym pojazdem, albo osobę zawierającą umowę ubezpieczenia na rzecz
      właściciela.

      Z okoliczności powstania uszkodzeń w Pana pojeździe wynika, że przyczyną wypadku
      było samoczynne stoczenie się pojazdu wskutek niewłaściwego zabezpieczenia przez
      zaciągnięcie hamulca ręcznego i pozostawienie na biegu, co nie jest objęte
      ryzykiem ubezpieczenia AC. Nie znajdujemy zatem uzasadnienia do przyjęcia
      odpowiedzialności za zgłoszone zdarzenie z dnia 26 listopada 2005 r. z
      ubezpieczenia AC w/w pojazdu.

      Na podstawie art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności
      ubezpieczeniowej, PZU SA zobowiązany jest poinformować o możliwości dochodzenia
      roszczeń także na drodze sądowej”.

      Poszkodowany poprosił o interwencję Rzecznika Ubezpieczonych: „Bardzo proszę o
      pomoc w wyegzekwowaniu od PZU SA należnego mi odszkodowania z ubezpieczenia Auto
      Casco zawartego w dniu 7 grudnia 2004 r. polisą obejmującą ochroną
      ubezpieczeniową okres od 7 grudnia 2004 r. do 6 grudnia 2005 r.

      W dniu 26 listopada 2005 r. pozostawiłem samochód na podwórku posesji prywatnej
      i oddaliłem się na chwilę w celu załatwienia spraw prywatnych do domu
      usytuowanego na tej posesji. Nagle przez okno zauważyłem, że samochód stacza się
      w stronę ogrodzenia. Nie zdążyłem podjąć jakichkolwiek działań, aby zapobiec
      szkodzie. Pojazd uderzył w ogrodzenie i uległ uszkodzeniu. PZU SA wyceniło
      szkodę na kwotę l253,71 zł (słownie: jeden tysiąc dwieście pięćdziesiąt trzy
      złote i siedemdziesiąt jeden groszy), a następnie odmówiło mi wypłaty tego
      odszkodowania.

      W piśmie informującym mnie o odmowie Kierownik Zespołu Likwidacji Szkód filii
      Biała Podlaska powołuje się na przepis § 8.1.2 OWU Auto Casco, które mają
      zastosowanie do umów ubezpieczenia, w których okres ubezpieczenia rozpoczyna się
      po 31 grudnia 2003 roku, kwalifikując zdarzenie jako działanie umyślne lub
      rażące niedbalstwo, nie podając jednocześnie definicji pojęcia «rażące
      niedbalstwo». Proszę o wyjaśnienie, na jakiej podstawie brak zaciągniętego
      hamulca ręcznego zakwalifikowano pod to pojęcie?

      Wyżej wymieniony artykuł, jak również inne przepisy OWU, nie wskazują
      jednoznacznie na ten czyn i opierając się na art. 385 § 2 k.c. powinien być
      interpretowany na moją korzyść. Mówi o tym również przepis art. 12 ust 3–4
      ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (z późn. zm.). W
      załączeniu przesyłam kserokopię decyzji o odmowie wypłacenia odszkodowania.
      Pozostaję z nadzieją na pomoc w mojej sprawie”.

      Rzecznik wystosował oficjalne pismo do prezesa PZU, w którym ujął się za
      Poszkodowanym: „Do Rzecznika Ubezpieczonych zwrócił się Skarżący z prośbą o
      podjęcie interwencji w sprawie komunikacyjnej (AC), zgłoszonej w Centrum
      Likwidacji Szkód w Lublinie, Filia Biała Podlaska. Pismo z dnia 11 grudnia 2005
      r. w załączeniu przesyłam. Prowadzący sprawę uznał, że niezaciągnięcie hamulca
      ręcznego było rażącym niedbalstwem Skarżącego. Nie wykazał jednak, że
      Poszkodowany dopuścił się winy kwalifikowanej, a nie niedbalstwa polegającego na
      niedochowaniu należytej staranności. Niedbalstwo wszakże nie wyłącza
      odpowiedzialności Zakładu.

      Należy podkreślić, co jest bezsporne i podnoszone w orzecznictwie i doktrynie,
      że wykładnia pojęcia rażącego niedbalstwa powinna uwzględniać kwalifikowaną
      postać braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków. Pojęcie
      niezdefiniowane w kodeksie cywilnym i niezdefiniowane w OWU AC wymaga (w razie
      powołania się nań) szczegółowego określenia okoliczności. W danym stanie
      faktycznym, nie można uznać, że każde niezaciągnięcie hamulca jest rażącym
      niedbalstwem (graniczącym z winą umyślną).

      Nadto, w opinii Rzecznika Ubezpieczonych, zapis umowy niezawierający
      enumeratywnie wymienionych przypadków, jakie zakład ubezpieczeń uzna za rażące
      niedbalstwo, jest klauzulą niedozwoloną w tego typu umowie, kształtującą prawa i
      obowiązki ubezpieczającego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco
      naruszając jego interesy – i zgodnie z art. 385 § l k.c. nie wiąże
      ubezpieczającego. Zgodnie z art. 385 niedozwoloną klauzulą jest m.in. przyznanie
      zakładowi ubezpieczeń, jako kontrahentowi konsumenta uprawnienia do dokonywania
      wiążącej interpretacji umowy (art. 385 pkt. 9). Takiej wiążącej interpretacji
      Zakład dokonuje w przypadku pojęcia «rażące niedbalstwo».

      W tej kwestii, poza abuzywnością, można wskazać na jakże aktualną tezę Sądu
      Najwyższego: W razie niejasności czy wątpliwości poszczególnych postanowień OWU,
      należy je interpretować na korzyść ubezpieczającego. Obciążenie ubezpieczających
      niekorzystnymi konsekwencjami wadliwej i niedbałej redakcji tych postanowień
      byłoby bowiem sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (Orzeczenie SN z 24
      lipca 1959 r., 4CR 1027/58)”.

      Po interwencji Rzecznika ubezpieczyciel zmienił pierwotną decyzję i wziął
      odpowiedzialność za szkodę: „Odpowiadając na Pana pismo z dnia 9 grudnia 2005 r.
      oraz pismo skierowane do Rzecznika Ubezpieczonych w sprawie odmowy przyznania
      odszkodowania za uszkodzony samochód marki VW Passat, uprzejmie informujemy, że
      po zapoznaniu się z dokumentacją zgromadzoną w aktach szkody uznajemy Pana
      roszczenia w zakresie przyjęcia odpowiedzialności za skutki zgłoszonego
      zdarzenia z dnia 26 listopada 2005 r. Wypłaty odszkodowania za uszkodzony
      samochód dokona Filia CLS PZU SA w Białej Podlaskiej, do której przekazujemy
      akta szkody”.

      Sprawa zakończyła się pomyślnie dla Poszkodowanego.

      Krystyna Krawczyk
      dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych


      KODEKS CYWILNY
      Art. 385. § 1. Ogólne warunki umów, wzory umów lub regulaminy wydawane przez
      stronę upoważnioną do tego przez właściwe przepisy i w ich granicach wiążą drugą
      stronę, jeżeli zostały jej doręczone przy zawarciu umowy. W razie gdy
      posługiwanie się nimi jest w stosunkach danego rodzaju zwyczajowo przyjęte,
      wiążą one także wtedy, gdy druga strona mogła z łatwością dowiedzieć się o ich
      treści. § 2. Inne ogólne warunki umów, wzory umów czy regulaminy wiążą drugą
      stronę tylko wtedy, gdy znając ich treść wyraziła zgodę na włączenie ich do
      treści umowy.

      USTAWA z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej
      Art. 12. 1. Zakład ubezpieczeń udziela ochrony ubezpieczeniowej na podstawie
      umowy ubezpieczenia zawartej z ubezpieczającym.
      2. Umowa ubezpieczenia ma charakter dobrowolny, z zastrzeżeniem przepisów ustawy
      o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i
      Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
      3. Ogólne warunki ubezpieczenia oraz umowa ubezp
      • majkowa ... 27.02.07, 21:50
        3. Ogólne warunki ubezpieczenia oraz umowa ubezpieczenia powinny być formułowane
        jednoznacznie i w sposób zrozumiały.
        4. Postanowienia sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść
        ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy
        ubezpieczenia.

        Art. 16. 3. Jeżeli świadczenie nie przysługuje lub przysługuje w innej
        wysokości, niż określona w zgłoszonym roszczeniu, zakład ubezpieczeń informuje o
        tym pisemnie osobę występującą z roszczeniem, wskazując na okoliczności oraz na
        podstawę prawną uzasadniającą całkowitą lub częściową odmowę wypłaty
        świadczenia. Informacja zakładu ubezpieczeń powinna zawierać pouczenie o
        możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej.
        4. Zakład ubezpieczeń ma obowiązek udostępniać osobom, o których mowa w ust. 1,
        informacje i dokumenty gromadzone w celu ustalenia odpowiedzialności zakładu
        ubezpieczeń lub wysokości świadczenia. Osoby te mogą żądać pisemnego
        potwierdzenia przez zakład ubezpieczeń udostępnionych informacji, a także
        sporządzenia na swój koszt kserokopii dokumentów i potwierdzenia ich zgodności z
        oryginałem przez zakład ubezpieczeń. Sposób udostępniania informacji i
        dokumentów, zapewniania możliwości pisemnego potwierdzania udostępnianych
        informacji, a także zapewniania możliwości sporządzania kserokopii dokumentów i
        potwierdzania ich zgodności z oryginałem nie może wiązać się z wykraczającymi
        ponad uzasadnioną potrzebę utrudnieniami dla tych osób, zaś koszty sporządzenia
        kserokopii ponoszone przez te osoby nie mogą odbiegać od przyjętych w obrocie
        zwykłych kosztów wykonywania tego rodzaju usług.

        www.gu.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=14595&Itemid=138
    • konradek10 Re: Stłuczka: samochód vs brama wspólnoty kto win 01.03.07, 10:48
      Czy ktos zna konkretne rozwiązanie.
      Uzupełniając: wspólnota była ubezpieczona, ale ubezpieczenie nie przewidywało
      takie sytuacji (teraz już przewiduje)
Pełna wersja