uciążliwi lokatorzy

25.03.07, 09:09
wykupilam od gminy mieszkanie w istniejacej juz wspolnocie mieszkaniowej(8
mieszkan). jedno z lokali jest nadal wlasnoscia gminy,ktora na zasadzie umowy
najmu wynajmuje ten lokal bardzo uciazliwym sasiadom z tzw. patologii
spolecznej(udokumentowane).
jakie sa mozliwosci prawne wyeksmitowania z lokalu,ktory jest wlasnoscia
Gminy bardzo uciazliej dla calej wspolnoty mieszkaniowej patologicznej
rodziny,ktorej niektorzy czlonkowie maja dodatkowo problemy z prawem
karnym.dotychczasowe wieloletnie starania w Gminie nie przyniosly pozytywnego
rezultatu,zeby ta patologiczna rodzine zdyscyplinowac do przestrzegania
ogolnie obowiazujacych norm wspolzycia spolecznego.Gmina nie jest
zainteresowana udo wykonania jakichkolwiek dzialan gdyz gdziekolwiek by te
rodzine przeprowadzila(za ich zgoda oczywiscie) to w kazdym innym miejscu ich
zamieszkania problem dla Gminy istnialby nadal.
przydzial jednorodzinnego domu dla tej rodziny nie wchodzi pod uwage z kilku
bardzo waznych przyczyn.
enigmatycznie powolujac sie na los tylko wypadlo,ze to mnie,jako najblizej
nich mieszkajaca sasiadke spotykaja najwieksze uciazliwosci ze strony tych
sasiadow.
o wniesieniu pozwu cywilnego przeciw sasiadom raczej nie ma co myslec,bo
ewentualne ale bardzo prawdopodobne restrykcje jakie by mnie
spotkaly,zniechecaja mnie o skorzystaniu z tej drogi prawnej.
pozostali czlonkowie wspolnoty tez sie boja wystapienia na droge prawna z
tego samego powodu.
czy jest jakies wyjscie z tej dramatycznej sytuacji?
    • jaktos Re: uciążliwi lokatorzy 25.03.07, 21:05
      wspólnota może zlicytować lokal, ale nie polecam, bo koszty są zawrotne, możesz
      też sama wystąpić z powództwem o eksmisję na podstawie ustawy o ochronie praw
      lokatorów (poszukaj sobie, znajdziesz tam odpowiedni przepis), jeżeli się
      zdecydujesz to kompletuj papierki i wzywaj często policję - czyli zbieraj dowody;
      • wspolnotowiec Re: uciążliwi lokatorzy 25.03.07, 22:53
        jaktos napisała:

        > wspólnota może zlicytować lokal, ale nie polecam, bo koszty są zawrotne,

        Wspolnota moze zlicytowac gminne mieszkanie?
        na jakiej podstawie prawnej?
        no i te zawrotne koszty to duza przeszkoda,bo Wspolnota do bogatych nie nalezy.


        możesz
        > też sama wystąpić z powództwem o eksmisję na podstawie ustawy o ochronie praw
        > lokatorów (poszukaj sobie, znajdziesz tam odpowiedni przepis), jeżeli się
        > zdecydujesz to kompletuj papierki i wzywaj często policję - czyli zbieraj
        dowod
        > y;

        te mozliwosc znam.
        ale wyrok eksmisyjny nie zalatwia problemu,bo gmina musi znalezc lokal
        zastepczy dla tej 10 osobowej rodziny,a takim odpowiednim lokalem gmina(choc
        bogata) nie dysponuje ponoc.sprawa o eksmisje tej rodziny toczy sie pismami z
        lokalowka juz od 89r.lokalowka tej 'paczkujacej' rodzinie zdarzyla przez ten
        czas przydzielic 3 inne mieszkania i konca tego 'paczkowania' nie widac.
        Wspolnota jest bezradna,gdyz istnieja tez przepisy o pomocy rodzinom
        patologicznym,zwlaszcza jesli rodza sie coraz to nowe dzieci.
        • jaktos Re: uciążliwi lokatorzy 06.04.07, 14:18
          tak. wspólnota może zlicytować mieszkanie gminne i nie ma tym nic szczególnego,
          gmina taki właściciel jak każdy. Coś się pozmieniało teraz - gminy będą płacić
          odszkodowania, jeżeli nie dadzą lokalu zamiennego - w którymś kościele dzwoni,
          ale nie wiem jeszcze w którym
          • wspolnotowiec Re: uciążliwi lokatorzy 07.04.07, 12:54
            jaktos napisała:

            > tak. wspólnota może zlicytować mieszkanie gminne i nie ma tym nic
            szczególnego,
            > gmina taki właściciel jak każdy.

            jesli jednak gmina oplaca czynsz za tych uciazliwych lokatorow(pisalam
            dlaczego),to aby takie mieszkanie zlicytowac,chyba trzeba najpierw wystapic do
            sadu o eksmisje lokatorow za wszystkie inne nie spelniane zasady poprawnego
            wspolzycia we wspolnocie. z tym jednak moze byc problem,bo jak wspomnialam inni
            wlasciciele mieszkan sa zastraszeni.
            • jaktos Re: uciążliwi lokatorzy 07.04.07, 13:42
              można zlicytować lokal niezależnie od tego czy opłaca - najemcy są uciążliwi i
              utrudniają korzystanie z neiruchomości
              • pustynna_roza Re: uciążliwi lokatorzy 08.04.07, 18:26
                Ja mam podobny problem z uciazliwymi sasiadami. Probuje wyegzekwowac
                przestrzeganie przez nich zasad wspolzycia splecznego, jak na razie nekam
                administracje domow komunalnych skargami, ale odnosze wrazenie, ze jak miasto
                komus wynajmie lokal to traci nad nim kontrole i taki mieszkaniec mieszkania
                komunalnego moze sobie w nim robic co mu sie podoba i zadne ograniczenia go nie
                obowiazuja. Nie wiem gdzie ty mieszkasz ale ja w Centrum Warszawy, gdzie moim
                zdaniem w ogole nie powinno byc mieszkan komunalnych ;-(. Na razie nie daje za
                wygrana, jak miasto nie bedzie reagowac to mozna sprawe tez zglosic do sadu
                grodzkiego zeby te osoby troche utemperowac o ile jest to mozliwe, ale to
                zrobie w ostatecznosci, slyszalam tez ze ma byc jakas rewitalizacja Srodmiescia
                i maja przesiedlac takie osoby na peryferie...
                • wspolnotowiec Re: uciążliwi lokatorzy 08.04.07, 20:35
                  pustynna_roza napisała:

                  > Ja mam podobny problem z uciazliwymi sasiadami. Probuje wyegzekwowac
                  > przestrzeganie przez nich zasad wspolzycia splecznego, jak na razie nekam
                  > administracje domow komunalnych skargami, ale odnosze wrazenie, ze jak miasto
                  > komus wynajmie lokal to traci nad nim kontrole i taki mieszkaniec mieszkania
                  > komunalnego moze sobie w nim robic co mu sie podoba i zadne ograniczenia go
                  nie
                  >
                  > obowiazuja. Nie wiem gdzie ty mieszkasz ale ja w Centrum Warszawy, gdzie moim
                  > zdaniem w ogole nie powinno byc mieszkan komunalnych ;-(. Na razie nie daje
                  za
                  > wygrana, jak miasto nie bedzie reagowac to mozna sprawe tez zglosic do sadu
                  > grodzkiego zeby te osoby troche utemperowac o ile jest to mozliwe, ale to
                  > zrobie w ostatecznosci, slyszalam tez ze ma byc jakas rewitalizacja
                  Srodmiescia
                  >
                  > i maja przesiedlac takie osoby na peryferie...

                  jesli masz podobnie,a tak wynika z tego co piszesz,to rozumiesz w czym tkwi moj
                  problem.osobiscie nie uwazam,zeby kazdego lokatora mieszkania komunalnego
                  lezacego w strefie miasta o najwyzszych cenach mieszkan nalezaloby
                  eksmitowac.uwazam jednak,ze tych szczegolnie uciazliwych dla otoczenia
                  eksmitowac sie powinno. to jednak jest pewien przywilej finansowy mieszkac w
                  centrum,w ktorym ceny mieszkan siegaja gornych pulapow.50m od mojego domu
                  buduja maly apartametowiec,w ktorym cena 1m2 wyceniona byla juz w zeszlym roku
                  na 16tys PLN.spotkalam sie wsrod urzednikow z zarzutem,ze 'wysiedlanie' na
                  obrzeza miasta takich lokatorow jest tworzeniem nowych gett biedoty i metow
                  spolecznych co moze byc dla miasta jeszcze grozniejsze.a tak jak jest teraz to
                  tacy lokatorzy'rozmywaja sie' w zdrowej i rewitalizowanej ciagle tkanki
                  miejskiej.jakies wytlumaczenie na teraz to jest.tylko co mi po tym tlumaczeniu?
                  gminie lzej,bo problem ma odsuniety w czasie.a my,mieszkancy tej wspolnoty,w
                  wiekszosci na emeryturze,ze nie mamy spokoju i patrzymy jak wspolne mienie
                  niszczeje? moze to i dobrze,bo za kilka,kilkanascie lat cena gruntu na ktorym
                  stoi dom moze przewyzszyc wartosc mieszkan.i bedzie dla gminy po problemie a
                  nawet z syskiem dla niej.
                  • pustynna_roza Re: uciążliwi lokatorzy 09.04.07, 10:56
                    Nie, ja nie jestem za tym zeby wszystkich eksmitowac,chodzilo mi o to ze miasto
                    sprzedajac te lokale na ktore zawsze znajdize sie nabywca mogloby duzo zarobic.
                    Czesc lokatorow mieszkan komunalnych to przyzwoici ludzie, ale bardzo znaczna
                    czesc nie potrafi sie zintegorwac, nauczyc do czego sluzy winda, ze smieci nie
                    wyrzuca sie przez okno itp. wydaje mi sie ze dla takich osob nie ma miejsa w
                    Centrum miasta i moze wladze wreszcie to zrozumieja. Ja mam sasiadow ktorzy nie
                    sprawiaja klopotow, poza tym ze wyrzucaja rozne rzeczy przez okno...okno
                    wychodzi na ruchliwa ulice jest tam miedzy innymi platny parking. I tak, ja
                    pisze skargi do urzedu, urzad pisze im upomnienia a oni beztrosko kontynuuja
                    zabawe....i co, z mich podatkow miedzy innymi ida srodki zeby mieli dach nad
                    glowa a oni beda jeszcze mi uprzykrzac zycie, chyba cos jest tu nie tak...
                    • wspolnotowiec Re: uciążliwi lokatorzy 09.04.07, 20:26
                      pustynna_roza napisała:

                      >....i co, z mich podatkow miedzy innymi ida srodki zeby mieli dach nad
                      > glowa a oni beda jeszcze mi uprzykrzac zycie, chyba cos jest tu nie tak...

                      chyba cos jest nie tak...
                      tez tak uwazam
    • nowak66 Re: uciążliwi lokatorzy 25.03.07, 21:41
      Przed zakupem nie wiedziałaś, że oni tam mieszkają?
      Skoro się boisz, to sprzedaj mieszkanie i uciekaj.
      Nie licz, że ktoś za ciebie załatwi tę sprawę.
      • wspolnotowiec Re: uciążliwi lokatorzy 25.03.07, 22:38
        nowak66 napisał:

        > Przed zakupem nie wiedziałaś, że oni tam mieszkają?
        > Skoro się boisz, to sprzedaj mieszkanie i uciekaj.
        > Nie licz, że ktoś za ciebie załatwi tę sprawę.

        wiedzialam,ale cena mieszkania byla bardzo atrakcyjna i lokalizacja takze.
        nie licze,ze ktos za mnie zalatwi te sprawe.pytam sie tu czy istnieja
        mozliwosci i jakie by WM,w tym i ja,pozbyla sie tych uciazliwych lokatorow.
        sprzedaz mieszkania raczej nie wchodzi w gre.chyba ze w ostatecznosci jak
        wszystkie inne srodki zawioda a ja przetrwam w zdowiu wymagany przepisami okres
        czasu (5 lat)do mozliwosci zbycia mieszkania bez straty finansowej.
        • zyga02 Re: uciążliwi lokatorzy 26.03.07, 08:36
          Pamiętaj "kropla drąży skałę", zarząd wspólnoty mieszkaniowej /nie Ty/ powinien
          nękac gminę w sprawie znalezienia innego lokalu dla tej rodziny. Wszystkie
          interwencje policji powinny byc udokumentowane, żeby w razie czego były dowody.
          Przyznaję sprawa jest bardzo trudna i tylko uprzykrzjąc życie urzędnikom, w tym
          samemu burmistrzowi możecie coś wskórac. Pozdrawiam.
          • posnan Re: uciążliwi lokatorzy 26.03.07, 09:59
            "Wszystkie interwencje policji powinny byc udokumentowane" w jaki sposob mozna
            to udokumentowac? czy zeby uzyskac cos takiego trzeba wzywajac policje podac
            swoje dane??
        • asam11 Re: uciążliwi lokatorzy 26.03.07, 11:14
          wspolnotowiec napisała:

          >
          > wiedzialam,ale cena mieszkania byla bardzo atrakcyjna i lokalizacja takze.

          W cenę wliczona była pewnie i ta uciążliwość.
          • wspolnotowiec Re: uciążliwi lokatorzy 27.03.07, 06:29
            asam11 napisał:

            > wspolnotowiec napisała:
            >
            > >
            > > wiedzialam,ale cena mieszkania byla bardzo atrakcyjna i lokalizacja takze
            > .
            >
            > W cenę wliczona była pewnie i ta uciążliwość.

            nie,w te atrakcyjna cene nie byla wliczona uciazliwosc lokatorow. oczywiscie
            wykupujac od Gminy mieszkanie bralam te wszystkie czynniki pod uwage. tak
            prawde piszac, to po prostu nie mialam innej cenowo mozliwosci nabycia
            jakiegokolwiek mieszkania.zamiana mieszkania wlasnie z uwagi na uciazliwych
            lokatorow oraz praktyczna niemoznosc przeprowadzenia remontu bez jego
            wczesniejszego wykupu nie wchodzila w gre.obecnie po wykupie takie mozliwosci
            istnieja.ale czy po tyluletnich staraniach o zaistnienie tych mozliwosci mam
            zrezygnowac,ze strata finansowa, dlatego ze inne ustawy i przepisy chronia
            rodziny patologiczne z duza iloscia potomstwa? W tym mieszkaniu gminnym dorasta
            juz trzecie pokolenie. rozum podpowiada,aby uciekac z tej "wspolnoty" jak
            najdalej.moze w koncu tak uczynie. chcialabym jednak "wyniesc sie" stad dopiero
            po tym jak naprawde nie jest mozliwe w sposob prawny i legalny uzyskac
            mozliwosc do 'spozywania' w spokoju owocow zawodowej pracy na tzw. zasluzonej
            emeryturze. miejsce w ktorym mieszkam jest chyba jednym z najbardziej idealnych
            w Polsce do tego celu.
            szkoda mi tak bez proby dochodzenia swoich praw samej z tego dobrodziejstwa
            rezygnowac.
            • ewa1125 Re: uciążliwi lokatorzy 12.06.07, 15:17
              Mam ten sam problem.Lokator jednego z 3 gminnych lokali w naszym bloku uwielbia
              dzielić się z nami swoją pasją,po prostu w ciągu dnia(w nocy już nie)puszcza
              muzyke na full,tak, że oprócz dzwięków mam jeszcze wrażenia fizyczne,wszystko
              się trzęsie i brzęczy.Moja administratorka nie jest za bardzo chętna do
              pomocy,o innych wspólnotowcach nie mówiąc.Ale ja jestem
              zdeterminowana,zamieszkałam tu wcześniej niż on i nie zamierzam się
              wyprowadzać.Domagaj sie od swojego zarządcy,aby wysyłał pisma do gminy i
              spróbuj zaangażować wszystkich,straż,policję, a najlepiej dzielnicowego.Niech
              łazi do nich,ilekroć go poinformujesz(wez numer do niego i dzwoń).Dzielnicowy
              najlepiej wie jakich ma "podopiecznych" i bedzie mógł poświadczyć na twoją
              korzyść lepiej niż anonimowy patrol.Daj znać jak ci idzie,a ja podzielę się z
              tobą moimi przeżyciami,bo właśnie czekam na wizytę pana z gminy,i nie wiem jak
              się zachowają sąsiedzi.Lubią mnie chyba(wychowałam się tu), a ja się wszystkim
              skarżę(ja zbieram najnieprzyjemniejsze efekty działań sąsiada), więc mam
              nadzieję,że mnie wesprą. POWODZENIA!!!
Pełna wersja