Do Sądu z developerem

09.04.07, 17:56
Wspólnota której jestem członkiem jest zdecydowana pozwać developera, za
notoryczny brak poprawek odnośnie wad nieruchomości wspólnej. Wady są dosyć
poważne i mogą mieć spore konsekwencje w przyszłości. Z drugiej strony
developer coś tam poprawia od czasu do czasu i być może kiedyś uda mu się
rozwiązać największe problemy.
Minusem drogi sądowej są:
- spore wpisowe
- jeszcze większe koszty ekspertyz
- całkowity brak pewności wygrania sprawy pomimo oczywistych wad (tak słyszałem).
- czas trwania sprawy (z założenia należy liczyć lata)
To wszystko powoduje, że (podobno) pozew wcale nie musi być opłacalnym krokiem.

Czy macie Państwo doświadczenia w tej dziedzinie i zechcieli się nimi podzielić?



    • majkowa Re: Do Sądu z developerem 09.04.07, 20:41
      Wspólnota nie jest stroną przy roszczeniach z tytułu rękojmi, dotyczących wad
      nieruchomości wspólnej, wobec developera.
      Każdy z właścicieli ma prawo wystąpić do sprzedawcy lokalu z pozwem o usunięcie
      wad występujących w nieruchomości wspólnej jedynie w wysokości posiadanego przez
      siebie udziału w nieruchomości wspólnej.

      Aby wspólnota mogła wystąpić z pozwem wobec developera musi posiadać
      pełnomocnictwa od każdego z właścicieli.

      To nie wspólnota kupowała nieruchomość wspólną od developera, tylko każdy z
      właścicieli nabywając od niego lokal stał się jednocześnie właścicielem udziału
      w nieruchomości wspólnej i tylko w takiej części może pozwać developera.

      Art. 3 ust. 2
      Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada
      stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń
      przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z
      pomieszczeniami do nich przynależnymi.
      • kradam Re: Do Sądu z developerem 09.04.07, 21:49
        Zgadza sie, zostały przygotowane stosowne umowy cesji.
    • asia004 Re: Do Sądu z developerem 10.04.07, 08:50
      kradam napisał:

      > Wspólnota której jestem członkiem jest zdecydowana pozwać developera, za
      > notoryczny brak poprawek odnośnie wad nieruchomości wspólnej. Wady są dosyć
      > poważne i mogą mieć spore konsekwencje w przyszłości. Z drugiej strony
      > developer coś tam poprawia od czasu do czasu i być może kiedyś uda mu się
      > rozwiązać największe problemy.
      > Minusem drogi sądowej są:
      > - spore wpisowe
      > - jeszcze większe koszty ekspertyz
      > - całkowity brak pewności wygrania sprawy pomimo oczywistych wad (tak słyszałem
      > ).
      > - czas trwania sprawy (z założenia należy liczyć lata)
      > To wszystko powoduje, że (podobno) pozew wcale nie musi być opłacalnym krokiem.
      >
      > Czy macie Państwo doświadczenia w tej dziedzinie i zechcieli się nimi podzielić
      > ?
      >
      >
      >
      Poruszony przez Ciebie problem jest w stylu "to be or not to be". Sami musicie
      sobie ten dylemat rozwiązać biorąc pod uwagę różne aspekty i okoliczności,
      których nikt na tym forum nie zna. Forumowicze mogą wskazać sposób rozwiązania
      danej sprawy ( w tym przypadku sam/sama sobie ten sposób wskazujesz ), ale nie
      podejmą za Ciebie/za Was decyzji czy zrobić tak, czy inaczej.
      • kradam Re: Do Sądu z developerem 10.04.07, 16:05
        Nie proszę o podjęcie decyzji a o podzielenie się doświadczeniami, kogoś kto
        znajdował/znajduje się w podobnej sytuacji.
Pełna wersja