Hałas z kotłowni!

16.05.07, 18:06
Hałas z kotłowni gazowej w moim mieszkaniu- ok 10 decybeli ponad normę. Blok
ok 10 letni z wielkiej płyty. Kotłownia w piwnicy- moje mieszkanie
-własnościowe- bezpośrednio nad kotłownią. Kocioł gazowy dwufunkcyjny BUDERUS
typ GE 4343Y. Byłeś lub jesteś w podobnej sytuacji. Potrzebuje rady jak z tego
wybrnąc... PILNE!
    • anulesia Re: Hałas z kotłowni! 17.05.07, 11:57
      Bardzo proszę o pomoc..

      Sama nie potrafię sobie z tym poradzić... Nikt nie chce mi pomoć...
      • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 17.05.07, 19:56
        A to wydaje się dziwne, bo GE 434 to kocioł z palnikiem atmosferycznym, a więc
        dość cichy. Sprawdź, czy podałaś prawidłowy symbol. W pierwszej kolejności
        trzeba sprawdzić, co dokładnie hałasuje. Może to być najczęściej:
        - palnik (częściej wentylatorowy, niż atmosferyczny),
        - pompy,
        - wentylator, jeżeli w kotłowni jest wentylacja mechaniczna,
        - przewód kominowy (dudnienie - wyjątkowo nieprzyjemna sprawa).

        Można likwidować hałas przez tłumienie poszczególnych urządzeń, można też
        zastosować izolację akustyczną (a wręcz powinno się) na ścianach i stropie.
        Wejdź do tej kotłowni i sprawdź, co jest źródłem hałasu.
    • anulesia Re: Hałas z kotłowni! 18.05.07, 09:10
      typ GL 4343Y POWODEM HALASU JEST PRACA PIECA - STOI NA BETONOWYM POSTUMENCIE I Z
      TEGO JEST HALAS DRGANIA WIBRACJE W POMIESZCZENIU ZROBIONO ;WYGLUSZENIA;-NIC NIE
      POMOGLO.
      • wspolnotowiec Re: Hałas z kotłowni! 18.05.07, 09:43
        anulesia napisała:

        > typ GL 4343Y POWODEM HALASU JEST PRACA PIECA - STOI NA BETONOWYM POSTUMENCIE
        I
        > Z
        > TEGO JEST HALAS DRGANIA WIBRACJE W POMIESZCZENIU ZROBIONO ;WYGLUSZENIA;-NIC
        NIE
        > POMOGLO.

        w takiej sytuacji wygluszenia pomieszczenia kotlowni mogly rzeczywiscie nic nie
        pomoc.nalezaloby oddzielic fundament na ktorym stoi piec od reszty
        fundamentu,zeby drgania nie przenosily sie na konstrukcje budynku.
        nalezaloby tez od konstrukcji budynku oddzielic instalacje wchodzace i
        wychodzace od pieca podlaczone do niego na sztywno.
        • wprost5 Re: Hałas z kotłowni! 18.05.07, 09:59
          I własnie to jest dziwne - mieszkanka dostaje perzyslowiowego szalu ze wzgledu
          na uciążliwość mieszkania nad kotłownia, płaci administarcji a ta praktycznie
          nic nie robi i uznaje sytuację za normalną. Trudno takie zachowanie nazwać
          inaczej niż ordynarne wyłudzanie pieniędzy.
          Dwa bodajże post podają ewentualne środki zaradcze i dla mnie jest to dziwne,
          dlaczego administracja wspólnoty jescze tego nie wykonała albo na to nie wpadla
          (sama lub prze kogoś). A właściwie nie jest to takie dziwne, bo jest to po
          prostu standard w bardzo wielu wspólnotach i spółdzielniach - olewanie
          mieszkańców.
      • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 18.05.07, 11:36
        Należy zażądać od administracji, żeby zamontowano podkładki antywibracyjne pod
        kocioł. Podejrzewam, że hałas jest również od przewodów kominowych. Należy
        zażądać zamontowania tłumików na czopuchach. Wszystko to jest dostępne w
        Buderusie, jako akcesoria. Jeżeli to nie pomoże, to żądać dalej.
        • andrzej_bdg Re: Hałas z kotłowni! 18.05.07, 13:07
          Witam. I co, nie ma juz lepszych pomysłów naprawy tej sytuacji ?
          • anulesia Re: Hałas z kotłowni! 18.05.07, 19:49
            Andrzej- pytasz, czy nie ma lepszych pomysłów na naprawę tej sytuacji. otóż
            jest- Prokurator. Dlaczego? czytaj dalej...

            Walka z Zarządem trwa trzy lata- czyli od momentu rozruchu kotłownie. Koszt
            kotłowni miał wynosić 90 tysięcy - miało być tanie, małe, kaskadowe, wiszace na
            ścianie... Zainstalowano kolosa za 180 tysięcy, który do dziś miał ok 15 awarii.
            według zarządu to nie były awarie- tak tłumaczą współmieszkańcom- tylko
            przeglądy, konserwacje itp. alarm kotłowni włącza się zazwyczaj w środku nocy
            (alarm zainstalowany pod oknem dzieci)Zarząd z początku ignorował cała sytuację,
            nie dałam sie zastraszyć, zaczęłam pisać do różnych instytucji. Zarząd aby mieć
            papiery w porządku zaczął je kompletować (nie do udowodnienia) następnie bez
            żadnego fachowca, specjalisty człowiek przyszedł i butaprenem przykleił kasetony
            z korka, po następnych kontrolach przykleili kasetony podsufitowe. Dalej był
            hałas- zarząd nawet się nie spytał, czy to coś dało, robili wszystko metodą
            chałupniczą ładując duże pieniądze.
            Pierwsze pomiary SANEPIDowskie wyszły 29 decybeli przy normie 25 decybeli, po
            tych "wygłuszeniach" badania następne dały wynik 33 decybele. Dlaczego parametry
            wyszły większe? No właśnie... Po wygłuszeniu i wyższe parametry... A co na to
            współwłaściciele, to, że:
            -jedna rodzina może się poświęcić dla dobra ogółu
            -powinni już się przyzwyczaić do szumu
            -zniszczymy ich- mamy większe plecy, jest nas więcej, oni są sami
            -będą robione badania to się piec ustawi, tak, że wyjdą dobre pomiary
            Tak więc zostałam czarną owcą przez którą wspólnota poniosła duże koszty w
            związku z wygłuszeniem. Na dzień dzisiejszy wszystko co było do zrobienia w
            związku z wygłuszeniem wg zarządu zostało zrobione... Hałas jest nadal...
            Wspólnotowiec dobrze pisze i ja to wiem, że piec POWINIEN stać na specjalnym
            gumowym postumencie a nie na betonie... i co Wy na to?
            • wspolnotowiec Re: Hałas z kotłowni! 18.05.07, 22:30
              anulesia napisała:

              > Wspólnotowiec dobrze pisze i ja to wiem, że piec POWINIEN stać na specjalnym
              > gumowym postumencie a nie na betonie... i co Wy na to?

              niestety,nie jestem konstruktorem z zawodu,ale z z konstruktorami w podobnych
              projektach uczestniczyłam. przede wszystkim wygluszanie pomieszczen nie
              zapobiega drganiom.to zadne odkrycie.jest tez wytlumaczalne,ze po wygluszeniu
              scian i stropu zapora z wygluszaczy mogla spowodowac wzmocnienie halasu,gdyz
              drgania od kotla w zwiekszonej ilosci zaczely przenosic sie na konstrukcje
              budynku o mniejszej juz powierzchni rozproszenia.
              Anelusiu
              masz w tym watku podane chyba wszystkie mozliwe i konieczne do zastosowania
              metody przeciwdzialajace przenoszenia sie drgan od kotla na konstrukcje budynku
              i jego wzmacniania,bo i taki proces moze wystepowac.
              sa odpowiednie przepisy norm,ktore wyraznie stanowia o tym jak nalezy
              posadawiac kotly i instalacje do nich,zeby nie wystepowaly problemy drgan i
              generowanych przez te drgania halasow.
              ktokolwiek projektowal i wykonywal ta kotlownie w twoim domu nie dopelnil
              przepisow budowy zgodnie ze sztuka budowlana.
              mozesz domagac sie od wspolnoty wystapienia do rzeczoznawcy odpowiedniej
              specjalnosci zeby zbadal.czy nie zostalo naruszenie przepisow niezgodnych ze
              sztukąa budowlaną.
              podejrzewam,ze ktos bardzo spartaczyl robote poczynajac od projektu.
              • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 19.05.07, 09:35
                Z całym szacunkiem, ale w życiu nie słyszałem, żeby robić gumowe podkładki pod
                fundament kotła. Przenoszenie drgań na konstrukcję eliminuje się przez
                zastosowanie podkładek antywibracyjnych pod kocioł, a nie pod fundament.
                Dostępne są jako wyposażenie dodatkowe do kotła.

                Proszę Państwa, kocioł, to nie jest maszyna przemysłowa, nie ma tu elementów
                wirujących, wibrujących itd. Jedynym źródłem drgań może być wentylator w
                palniku, jeżeli jest to palnik typu wentylatorowego, czyli z nadmuchem
                mechanicznym. Ale taki wentylator przecież nie generuje Bóg wie jakich drgań.
                Apeluję, żeby się opamiętać i nie popadać w paranoję.

                Sugeruję zastosowanie takich podkładek i dodatkowo sprawdzenie przewodów
                spalinowych, bo często przepływ spalin wywołuje hałas o bardzo niskiej -
                wyjątkowo nieprzyjemnej - częstotliwości (w paśmie 250 Hz), odczuwany jako
                głuche dudnienie.
                • wspolnotowiec Re: Hałas z kotłowni! 19.05.07, 12:35
                  czajnik5 napisał:

                  > Apeluję, żeby się opamiętać i nie popadać w paranoję.

                  apel jak najbardziej sluszny,choc chyba jeszcze nie uzasadniony.
                  dziewczyna ma powazny problem i rozwazamy mozliwosci jego rozwiazania.
                  latwo ci moze pisac,ze wibracje w granicach normy nie powinny stanowic zadnych
                  przeslanek do alarmu.
                  wyobraz jednak sobie,ze te wibracje(halasy) trwaja nieustannie przez cala dobe
                  i przez lata.
                  jest to dla organizmu sytuacja zabojcza.
                  ot,taki 'cichy' zabojca,ktorego nikt nie zauwaza,bo wibracje niskiej
                  czestotliwosci i o niewielkim poziomie decybeli porownywalnym z szeptem lub
                  szumem lisci na wietrze.ok,ale 24 godziny na dobe? kto normalny ma to znosic i
                  sie do tego przystosowac?
                  niestety,w Polsce jeszcze nie za bardzo przyklada sie wage do fizyki w
                  budownictwie.tej fizyki,ktora zajmuje sie generowaniem halasow od instalacji
                  roznego typu i rozchodzeniem sie niepozadanych dzwiekow po konstrukcji budynku.

                  >
                  > Sugeruję zastosowanie takich podkładek i dodatkowo sprawdzenie przewodów
                  > spalinowych, bo często przepływ spalin wywołuje hałas o bardzo niskiej -
                  > wyjątkowo nieprzyjemnej - częstotliwości (w paśmie 250 Hz), odczuwany jako
                  > głuche dudnienie.

                  w tym przypadku powinno sie zaczac od tego,gdyz kotlownia pod mieszkaniem juz
                  jest.ale jak sobie wyobrazasz sprawdzenie przewodow spalinowych pod katem
                  generowania dzwiekow? musialby tym zajac sie niezly fachowiec.wibracje moga
                  powstawac w jednym miejscu a ich wzmocnienie (rezonans) w zupelnie innym
                  miejscu.
                  • andrzej_bdg do Anulesi 20.05.07, 10:29
                    Teraz postaraj się o kopie wszystkich dostepnych dla Ciebie dokumentów
                    związanych z inwestycją. Pozdrawiam.
                  • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 21.05.07, 09:02
                    Jak sobie wyobrażam sprawdzenie przewodów spalinowych? Wchodzę do pomieszczenia
                    kotłowni, włączam kocioł i stwierdzam, czy dudni, czy nie. Jeżeli dudni i jest
                    to uciążliwe, to wzywam człowieka od pomiarów hałasu (żadna sztuka, uwierz mi) i
                    potwierdzam poziom hałasu za pomocą przyrządu z ważnym świadectwem kalibracji.
                    Jeżeli norma jest przekroczona (w dzień 35 dB(A), w nocy 25 dB(A)), to wzywam
                    osoby odpowiedzialne do usunięcia wad.

                    Stosuje się gotowe rozwiązania w postaci tłumików hałasu na przewodach
                    spalinowych, dostępnych w ofercie Buderusa. Nie ma potrzeby szukać niezłych
                    fachowców, ani brnąć w dywagacje filozoficzne na temat propagacji fali dźwiękowej.

                    Aha, nie sugerowałem, żeby nie wszczynać alarmu. Napisałem, żeby się opamiętać i
                    nie popadać w paranoję. Zgadza się? To zresztą było skierowane bardziej w stronę
                    odpowiadających na post autorki, niż w stronę niej samej. Chodzi mi o to, żeby
                    stosować środki zaradcze adekwatne do problemu, a nie jakieś gumowe przekładki
                    pod fundamenty, czy inne równie absurdalne pomysły.
                    • anulesia Re: Hałas z kotłowni! 21.05.07, 19:35
                      Kotłownia z tak ogromnym piecem nie powinna znaleźc sie w budynku mieszkalnym. Firma budująca tą kotłownie powinna znac plusy i minusy takiego urządzenia zwłaszcza w zaadaptowanej piwnicy bardzo mocno pogłębionej - widziałam fundamenty, widziałam na czym stoi blok wida zależało tej firmie na poeniądzach. Właściciel firmy budującej tą kotłownie skwitował " Chcieliście mie kotłownie szybko i tanio" budowa ruszyła a zarząd w tak zwanym międzyczasie załatwiał papiery zezwolenia itp. dzisiaj im tegto nie udowodnią. Wszyustko w papierach się zgadza. W Moim mieszkaniu powstały spore pęknięcia na ścianach. To prawda, że tak długie przebywanie w hałasie odbija się na naszym zdrowiu- można zajrzec do mądrych ksiażek i u mnie się wszystko zgadza- bóle brzucha, bóle głowy, zawroty, omdlenia, złe samopoczucie itp. Często słyszę "to się wyprowadźcie" dawno bym to zrobiła, tylk okto mi to mieszkanie kupi... dla dobra ogółu mam poświęci siebie i dobro moich dzieci.Czajnik5 fajnie piszesz tyle tylko, że to teoria, w praktyce bywa inaczej, Ja wzywajac "człowieka" - instytucja państwowa, chcę żeby badania wyszły zgodnie ze stanem faktycznym, zaś zarząd oczekując na tegoż "człowieka" robi wszystko aby te pomiary wyszły jak najbardziej korzystnie dla zarządu. "człowiek" od pomiarów (SANEPID) musi powiadomi wcześniej zgodnie z prawem dwie zainteresowane strony o badaniach, zarząd ma czas aby piec wyczyścic, odkurzyc, przygotowac się na pomiary, a chwilę przed wejściem SANEPIDu (aby reszta wspólmieszkańców zbyt mocno tego nie odczuła- spadek temperatury wody i kaloryferów)redukuje się prace pieca, Zarząd ma pełne pole do popisu, twierdzą że nie robią zadnych przekrentów a ja mam ręce zwiazane, tak SANEPID jsak i ja nie znamy sie na programowaniu pieca, Sanepid przychodzi mierzy to co jest, w protokole jest notatka o przekrętach ze strony zarządu i konserwatora. miałam już kilka pomiarów, każdy wygladał podobnie...
                      • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 22.05.07, 08:43
                        Witaj, anulesia.

                        Wybacz, ale najwyraźniej widać, że wpadłaś w panikę. Na swoje usprawiedliwienie
                        masz jednak okoliczności takie, jak choćby stałe zamieszkanie w uciążliwych
                        warunkach. Ja mam podobnie, tyle że u mnie problemem są menele, którzy gromadzą
                        się co wieczór akurat pod moimi oknami i impreza trwa do późnej nocy. No, ale do
                        rzeczy.

                        1. Nie ma problemu, żeby kotłownia z takim piecem była w budynku mieszkalnym. W
                        odrębnym budynku należy instalować kotłownie o mocy większej, niż 2000 kW.
                        Oczywiście pomieszczenie techniczne musi być zabezpieczone przed przenoszeniem
                        drgań na konstrukcję budynku oraz przed nadmiernym hałasem.

                        2. Żadne usprawiedliwienie, że chcieliście mieć szybko i tanio. Nawet jeśli
                        szybko i tanio, to i tak ma być zgodnie z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi.

                        3. Nie należy przesądzać o wyniku badań hałasu przed wykonaniem pomiarów.
                        Twierdzenie, że człowiek wykona pomiary tak, aby były korzystne dla zarządu jest
                        z gruntu fałszywe. Nie widzę absolutnie nic złego w tym, że zarząd przygotuje
                        się do badań. Przynajmniej będzie czysto i nie będzie syfu. Nie wiem o co Ci
                        chodzi z tymi kaloryferami, ale mam wrażenie, że za bardzo kombinujesz. Nie ma
                        przeciwwskazań, żeby do badania wezwać przy okazji serwisanta kotła, który zadba
                        o to, aby kocioł pracował z mocą znamionową.
                        • wspolnotowiec Re: Hałas z kotłowni! 22.05.07, 09:29
                          czajnik5 napisał:

                          > 2. Żadne usprawiedliwienie, że chcieliście mieć szybko i tanio. Nawet jeśli
                          > szybko i tanio, to i tak ma być zgodnie z przepisami, w tym techniczno-
                          budowlan
                          > ymi.

                          jestem gotowa sie zalozyc,ze kotlownie wykonano zgodnie z obowiazujacymi
                          przepisami.przeciez z opisu sprawy wynika,ze niedogodnosci dotycza tylko
                          jednego mieszkania

                          >
                          > 3. Nie należy przesądzać o wyniku badań hałasu przed wykonaniem pomiarów.
                          > Twierdzenie, że człowiek wykona pomiary tak, aby były korzystne dla zarządu
                          jes
                          > t
                          > z gruntu fałszywe.

                          Anelusia napisala,ze to Zarzad podejmuje dzialania,zeby wyniku byly "w normie".

                          >Nie widzę absolutnie nic złego w tym, że zarząd przygotuje
                          > się do badań. Przynajmniej będzie czysto i nie będzie syfu. Nie wiem o co Ci
                          > chodzi z tymi kaloryferami, ale mam wrażenie, że za bardzo kombinujesz.

                          wiecej wylaczonych kaloryferow-mniej wody do ogrzania-piec rzadziej sie wlacza-
                          mniejszy halas,bo mniej nakladajacych sie szybko po sobie drgan

                          >Nie ma
                          > przeciwwskazań, żeby do badania wezwać przy okazji serwisanta kotła, który
                          zadb
                          > a
                          > o to, aby kocioł pracował z mocą znamionową.

                          ta opcje warto sprobowac i jedynie mozna "podejrzliwie" sie zastanowic dlaczego
                          nie wykonano pomiarow z moca znamionowa czy tzw. "pelna para"
                          • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 22.05.07, 13:10
                            Rany, wspólnotowiec, Ty jesteś kobietą! Dopiero teraz to zauważyłem. Przepraszam
                            i pozdrawiam. Zmylił mnie Twój nick - wybitnie rodzaju męskiego.

                            "jestem gotowa sie zalozyc,ze kotlownie wykonano zgodnie z obowiazujacymi
                            przepisami.przeciez z opisu sprawy wynika,ze niedogodnosci dotycza tylko
                            jednego mieszkania"

                            To wystarczy. Niedogodności nie muszą obejmować 10 lub 11 lokali. Również jestem
                            gotów się założyć, że jednak jest odwrotnie.

                            "Anelusia napisala,ze to Zarzad podejmuje dzialania,zeby wyniku byly "w normie"."

                            Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Anulesia zamówiła własny pomiar. Dopiero w
                            przypadku niezgodności, można powołać trzeciego, niezależnego biegłego. To
                            normalna procedura i tak się robi na całym świecie.

                            "wiecej wylaczonych kaloryferow-mniej wody do ogrzania-piec rzadziej sie wlacza-
                            > mniejszy halas,bo mniej nakladajacych sie szybko po sobie drgan"

                            Kocioł ma wystarczająco dużą własną pojemność wodną, żeby w czasie podgrzewu
                            wykonać pomiar. Przy starcie od stanu zimnego kocioł zawsze pracuje z maksymalną
                            mocą tak, żeby czas podgrzewu był jak najkrótszy. Moim zdaniem nie ma się o co
                            martwić. Poza tym nie ma technicznej możliwości wybiórczego wyłączania
                            "kaloryferów", chyba, że ktoś będzie chodził po mieszkaniach i zakręcał dopływy
                            do poszczególnych grzejników. Ale to i tak na nic. A poza tym pomysł chyba lekko
                            absurdalny. Łatwiej wyłączyć cały obieg w kotłowni, ale z kolei podczas badania
                            jest możliwość włączenia pomp obiegowych. Proszę nie iść w tym kierunku. To
                            droga w ślepy zaułek.

                            "jedynie mozna "podejrzliwie" sie zastanowic dlaczego
                            >
                            > nie wykonano pomiarow z moca znamionowa czy tzw. "pelna para". "

                            Skąd wiesz, że nie wykonano pomiarów przy mocy znamionowej? To kto w końcu ma
                            problem: Ty, wspólnotowiec, czy anuleczka? Czy może znowu mamy do czynienia z
                            występowaniem jednej i tej samej osoby pod różnymi nickami?
                            • wspolnotowiec Re: Hałas z kotłowni! 22.05.07, 19:19
                              czajnik5 napisał:

                              > Skąd wiesz, że nie wykonano pomiarów przy mocy znamionowej?

                              to przeciez ty sam sugerowales,zeby takie pomiary zrobic

                              >To kto w końcu ma
                              > problem: Ty, wspólnotowiec, czy anuleczka? Czy może znowu mamy do czynienia z
                              > występowaniem jednej i tej samej osoby pod różnymi nickami?

                              czy "wspolnotowiec" nie moze byc kobieta?
                              z problemem wystapila Anelusia
                              nie znam jej prywatnie
                              a ze sie wlaczylam w temat?
                              z pewnych powodow problem Anulesi nie jest mi obcy.
                              nie jest mi tez obce lekcewazace podejscie do tematu "halas rani i zabija".
                              takze-jak wspomnialam wyzej-tematyka fizyki w budownictwie nie przebila sie
                              jeszcze w wystarczajacym stopniu na polskie uczelnie ksztalcace kadry dla
                              budownictwa.i nie jest to moje "samoistne" zdanie.to jest opinia doswiadczonych
                              fachowcow z branzy.
                              • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 23.05.07, 09:32
                                Witam,
                                oczywiście, że wspólnotowiec może być kobietą. Chodzi mi o Twoje pytanie:
                                "dlaczego nie wykonano pomiarów z pełną mocą" w którym kryje się wiedza, że tych
                                pomiarów nie wykonano. A skąd Ty to wiesz, skoro "tylko" się dołączyłaś?
                      • wspolnotowiec Re: Hałas z kotłowni! 22.05.07, 08:52
                        anulesia napisała:

                        > Wszyustko w papierach się zgadza. W M
                        > oim mieszkaniu powstały spore pęknięcia na ścianach. To prawda, że tak długie
                        p
                        > rzebywanie w hałasie odbija się na naszym zdrowiu- można zajrzec do mądrych
                        ksi
                        > ażek i u mnie się wszystko zgadza- bóle brzucha, bóle głowy, zawroty,
                        omdlenia,
                        > złe samopoczucie itp. Często słyszę "to się wyprowadźcie" dawno bym to
                        zrobiła
                        > , tylk okto mi to mieszkanie kupi... dla dobra ogółu mam poświęci siebie i
                        dobr
                        > o moich dzieci.Czajnik5 fajnie piszesz tyle tylko, że to teoria, w praktyce
                        byw
                        > a inaczej

                        czajnik fajnie pisze,ale niestety to nie tylko teoria co czajnik pisze,tylko
                        tez codzienna praktyka w budownictwie.
                        kazde inne podejscie do problemu utraty zdrowia przebywania dlugotrwale w
                        takich warunkach "uzasadnionego halasu" traktowane jest jako paranoja
                        upominajacego sie o swoje prawa mieszkanca.
                        dla dobra ogolu?
                        coz za problem poswiecic jedna rodzine
                        a moze w takim przypadku 'niekonwencjonalnie',ale humanitarnie, to wspolnota
                        powinna sie 'poswiecic' i rodzinie Anulesi znalezc odpowiednie mieszkanie a to
                        uciazliwe przejac jako "dobro wspolne".
                        niestety,takie niekonwencjonalne metody radzenia sobie z 'nierozwiazywalnym'
                        problemem technicznym w spoleczenstwie jeszcze nie istnieja.
                        wszystkim przeciez znane i obowiazujace sa zasady "wolnoc tomku w swoim domku"
                        i "kupa mosci panowie".
                        a reszta to jakas "paranoiczna filozofia".
                        • anulesia Re: Hałas z kotłowni! 22.05.07, 22:38

                          • Re: Uciążliwy plac zabaw!!
                          wspolnotowiec 22.05.07, 20:19 + odpowiedz

                          Witam

                          i wspolczuje
                          mozemy porozmawiac o skutecznosci stoperow i wymieniac doswiadczenia,ktoraej
                          firmy sa najlepsze.
                          moze Anulesie tez zaprosimy do wymiany doswiadczen "walki z halasem" w drodze
                          indywidualnego zatykania uszu.



                          Wspólnotowiec, to nie było śmieszne! Mój problem nie kończy się gdy zatkam uszy
                          stoperem! i nie jest nam do śmiechu, gdy w nocy włączaja sie alarmy z kotłowni
                          bo akurat jest kolejna awaria. I szlag mnie trafia, że pozwalam swoim dzieciom
                          spać na drgajacych wersalkach a do snu przygrywa im kotłownia...
                          • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 23.05.07, 09:35
                            W jakiej miejscowości/rejonie ma miejsce całe zdarzenie? Jeżeli nie chcesz podać
                            tego do publicznej wiadomości, możesz napisać na pw. Jeżeli będę w stanie i
                            będzie to niedaleko ode mnie, to coś doradzę.
                          • wspolnotowiec Re: Hałas z kotłowni! 24.05.07, 08:41
                            anulesia napisała:

                            >
                            > Wspólnotowiec, to nie było śmieszne! Mój problem nie kończy się gdy zatkam
                            uszy
                            > stoperem!

                            alez Anulesiu,
                            przeciez ten moj niesmieszny wcale "dowcip" dla rozladowania napiecia
                            umiescilam w innym watku,zeby tez unaocznic,ze halas halasowi nierowny.
                            Twoj problem potraktowalam bardzo powaznie. moze nawet zbyt powaznie,bo az
                            narazilam sie Czajnikowi.
                            moj problem z halasem tez sie nie konczy gdy zatykam uszy stoperami.
                            moj problem to tez walka 'inwestycyjna" o zmniejszenie halasu.
                            niestety,przegrywam ta walke pomimo wszelkich racji prawnych i technicznych po
                            mojej stronie.
                            • czajnik5 Re: Hałas z kotłowni! 24.05.07, 08:54
                              Witam. Nieprawda, wcale mi się nie naraziłaś koleżanko Wspólnotowiec. Bardzo
                              doceniam i szanuję zdanie innych ludzi, nawet, jeżeli różni się od mojego.

                              Dlaczego przegrywasz? Może - skoro już używamy terminologii militarnej - używasz
                              niewłaściwego oręża, albo może przyjęłaś niewłaściwą strategię walki?
                              • wspolnotowiec Re: Hałas z kotłowni! 24.05.07, 10:00
                                czajnik5 napisał:

                                > Dlaczego przegrywasz? Może - skoro już używamy terminologii militarnej -
                                używas
                                > z
                                > niewłaściwego oręża, albo może przyjęłaś niewłaściwą strategię walki?

                                to samo uslyszalam zanim osoby mi zyczliwe nie wlaczyly sie same w sprawe.
                                uzywajac niby wlasciwszego oreza i wlasciwsza strategie walki.
                                efekt niestety ten sam
                                fiasko
                                straty dodatkowej energii i pieniedzy na dodatkowe ekspertyzy
                                przyczyna tkwi wiec gdzie indziej
                                zla wola,konflikt interesow,egoizm tych "co juz maja lepiej" itd.itp.
                                no i 'dobre rady' innych "zyczliwych".
                                sprzedaj ten burdel i szukaj sobie innego miejsca na ziemi
                                a jak nie chcesz(nie mozesz)-to se cierp na wlasne zyczenie.
Pełna wersja