Dodaj do ulubionych

teren prywatny?

10.06.07, 13:07
spotkałam się ostatnio z opinia straży miejskiej, że teren wspólnoty nie jest
miejscem publicznym , więc straż ma ograniczona możliwość interwencji gdy
ktoś n.p. pije piwo na trawniku.
Czy macie Państwo jakies doświadczenia w tym względzie?
Jest to dla mnie istotne, bowiem zostały ustawione ławki na zieleńcu, jedyne
w promieniu 10 km i jeżeli pewne osoby zrobia tutaj bar pod chmurką to
czarno widzę.
A obok urządzamy ogrodzony plac zabaw.
Czy wiec warto zagospodarowywać teren przed blokiem na zieleniec i plac
zabaw?. Wyasfaltowany plac postojowy samochodów byłby pewno lepszy, każdy
właściciel samochodu wisi w oknie pilnując "swojego" samochodu. Ławeczki i
piaskownicy pilnował nie będzie, współwłasność jest dla niego niezrozumiała, .
anna
Obserwuj wątek
    • mark-56 Re: teren prywatny? 10.06.07, 15:33
      U nas traktowane jako miejsce publiczne dlatego,że po terenie chodzą nie tylko właściciele danej nieruchomości ale również inni mieszkańcy osiedla. Każda zgłaszana intewencja o niszczenie zieleni przez dzieciaki lub dorosłych i zanieczyszczanie przez psy trawników kończą się przeważnie mandatem od straży miejskiej. Nie robią żadnych problemów z przyjazdem na zgłoszenie.Przyjadą nawet gdy dostaną zgłoszenie,że na klatce schodowej ktoś z mieszkańców pali papierosy pod warunkiem,że jest oznakowanie ,,zakaz palenia,,.
      Takie informacje uzyskałem w straży miejskiej rozmawiajać z komendantem.
      W praktyce to się sprawdza.
      Pozdrawiam
      Marek
      • kikibobo Re: teren prywatny? 10.06.07, 16:46
        dziekuję, ale jak to wyglada w praktyce? zgłaszacie, że takie a takie dziecko
        ułamało gałąź?
        Spróbuję rozmawiac z komendantem straży.
        Odgrodziliśmy siatką zieleniec na jednym boku,dla ochrony posadzonych
        krzaczków. Nie będę pisać jakich określeń użyli sąsiedzi z osiedla i po dwóch
        dniach wycięto tę siatkę na dł. 2,5 m, ordynarnie wycięto.
        Straż miejska tyle nam powiedziała jak w poprzednim wątku, policja nie
        przyjechała. Sasiedzi z osiedla triumfują a mnie jest po prostu smutno.
        anna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka