park_anielin
11.06.07, 20:56
Witam,
jesteśmy "swieżą" wspólnotą i juz na początku zrobiono nas w "konia".
W budynku są 2 garaże (na poziomie -1 i +1) jako samodzielne lokale z indywidualnymi aktami notarialnymi na każde miejsce.
W aktach zapisano nam jednak że garaże stanowią powierzchnię wspólną. Budynek ma 8964m2 a w tym ponad 2000m2 to garaże.
Jak na razie walczymy z Planem Gospodarczym ale stawki jak na razie przyprawiaja nas o zawrót głowy.
Sytuacja nie jest fajna bo za miejsce parkingowe w garaży (po równym podziale między wszystkich właścicieli miejsc park.) płacimy tyle samo co za inne części wspólne - włącznie ze składowymi takimi jak: konserwacja domofonu, zaliczki na media, konserwacja wind etc. Bareja w biały dzień...!
Pytanie:
Jak niedokonując zmian w aktach (nierealne logistycznie zebrać wszystkich właścicieli w jednym miejscu o tej samej porze) można sensownie rozliczyć miejsca parkingowe np. zaliczkując je po np.40-50zł/m-c.?
Mam pomysł na podział Planu Gospodarczego w następujący sposób:
Plan A obejmowałby 6907,5m2 pow. wspónych z wyłączeniem garaży i w jego skład wchodziłyby wszystkie składowe wymienione w dokumencie pomniejszone proporcjonalnie do wydzielonej powierzchni garaży. tj. o ok. 25-30%.
Plan B obejmowałby 2056,98m2 pow. obu garaży i w skład opłat można by włączyć tylko realne koszty utrzymania garażu tj. sprzątanie, energię elektr., konserwację urządzeń techn. oraz konserwację sprzętu p.poż. Nie wiem czy pozostałe pozycje można skreślić, a jeśli nie - to w rubrykach wpisać "0". Mysle że koszt nie powinień byc wyższy niż 1,3-1,6zł/m2. Dawałoby to koszt rzędu 42-52 zł za miejsce postojowe w garażu w zalezności od poziomu na którym ktoś ma garaż.
Suma udziałów była by równa tylko że podzielona na dwie części. Nie wiem czy to dobry tok myślenia. Proszę o pomoc.