męczący sąsiad

12.06.07, 13:59
W moim bloku jest 14 mieszkań,z czego 11 są własnościowe,reszta to lokale
gminne.W mojej klatce jedno mieszkanie jest gminne i z jego lokatorem mam
problem.Odkąd sie wprowadził nie pozwala mojej rodzinie mieszkać w
spokoju,puszczając w ciągu dnia(w nocy chyba się już boi) muzykę tak
głośno,że nie jestem w stanie nawet telewizji oglądać i mam już tego dość.Nie
pomagają wizyty Straży Miejskiej,dzielnicowego i upomnienia pracownika
gminy.Moja administratorka nie chętnie mi pomaga,ale ostatnio w imieniu
administracji wysłała pismo do gminy i czekam na wizytację jej
pracownika,ale problem jest w tym,że właściwie efekty jego zabawy dotykają
tylko mnie i czasami sąsiada nade mną,innym to chyba nieznacznie
przeszkadza.Mam dwa pytania:czy,jeżeli dotyka to tylko mnie mam szansę na
konkretną reakcję gminy,i czy moge się domagać od gminy wyciszenia mojego
mieszkania na jej koszt,jeżeli gmina nie poradzi sobie z lokatorem?Bardzo
proszę o szybką pomoc,bo nie wytrzymujemy tego.
    • pustynna_roza Re: męczący sąsiad 12.06.07, 18:37
      Ci ludzie z mieszkan komunalnych to sa jak zwierzeta, czesto robia gorsze
      rzeczy niz puszczanie muzyki a niestety wyglada to tak, ze jak gmina z nimi
      umowe podpisze to juz nic nie moze im zrobic,nie obowiazuje ich zadne prawo i
      zasady wspolzycia spolecznego, to po prostu okropne bo wszyscy doplacamy do
      tego bagna z naszych podatkow.....
      • ewa1125 Re: męczący sąsiad 12.06.07, 19:06
        Masz rację,ale przesiedziałam dzisiaj caly dzień na necie i znalazlam pare
        ciekawych ustaw,których znajomość pozwoli mi ,mam nadzieję,pobudzić moją
        administratorkę i gminę do działania.Nie jest moim celem eksmitowanie tego
        upierdliwca,tylko wyegzekwowanie przestrzegania porządku domowego,znaczy,żeby
        nie katował mnie swoją muzyką,a nie jest ona na dodatek najwyższych lotów.
    • majkowa Re: męczący sąsiad 12.06.07, 21:36
      USTAWA z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym
      zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. (Dz. U. z dnia 10 lipca 2001 r.)

      Art. 13. 1. Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko
      porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku,
      inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo
      o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i
      nakazanie jego opróżnienia.

      Z twojego opisu zrozumiałam, że waszą wspólnotą administruje gmina.
      To tłumaczy niekompetencję i lenistwo administracji.

      Jak znam życie, to w waszej nieruchomości nie ma regulaminu porządku domowego.
      Od tego trzeba zacząć.

      Potem wezwanie (jedno i drugie) do zaprzestania naruszeń regulaminu porządku
      domowego, wystosowane przez zarząd wspólnoty.

      W drugim wezwaniu uprzedzamy o skierowaniu sprawy na drogę sądową z pozwem o
      eksmisję.
      Następnie piszemy pozew o eksmisję na podstawie przytoczonego wyżej art. ustawy.
      • ewa1125 Re: męczący sąsiad 13.06.07, 10:14
        Dziękuję za informację!Wykorzystam ją niedługo,mam nadzieję,bo czekam na wizytę
        urzędnika z lokalówki.Nasza wspólnota ma swoją administrację,a gmina ma trzy
        mieszkania w naszym bloku,w tym właśnie lokal mojego sąsiada.Problem w tym,że
        dopiero niedawno zainteresowałam się stroną prawną funkcjonowania wspólnot i
        jeszcze nie jestem w tym biegła.A szwankuje przepływ informacji,moja
        administratorka(której w końcu ja płacę)nie jest chętna do pomocy,a ja chciałam
        ten problem rozwiązać przez nią i wspólnotę jako całość,a nie
        być"samotnym,białym żaglem",gmina mi pomaga w sumie, ale żąda oficjalnych
        pism,i kółko się zamyka,bo administratorka niebardzo chce pisać.NA dzisiaj
        sprawa wygląda tak,że pierwsze pismo poszło do gminy i ma się pojawić pan,który
        zrobi wywiad po sąsiadach.Ja się m skarżę od początku tej sytuacji, więc może o
        tym wspomną.A ja się obstawiam ustawami,prawami i innymi mądrymi przepisami,i
        czekam na niego,aby mu wszystko przedstawić.Najśmieszniejsze jest to,że w
        dzieciństwie nie mogłam grać w gumę w domu, i skakać,bo jego mamie stuki z góry
        przeszkadzały.
        • pustynna_roza Re: męczący sąsiad 13.06.07, 17:29
          Ale zakladam ze to prosta,niewyksztalcona osoba, ktora nie mysli takimi
          kategoriami jak Ty....coz gmina wysle jej pismo z upomnieniem, ta osoba moze
          zareaguje na kilka dni a potem sobie zapomni, po nastepnej skardze gmina
          wystapi do dzielnicowego, no taka interwencja moze pomoze na kilka tygodni ale
          nie oczekuj ze wychowasz osobe ktora nie potrafi sobie z wlasnym zyciem
          poradzic....coz oni tacy sa....i jeszcze maja o wszystko pretensje, to po
          prostu straszne....
          • babczyk Re: męczący sąsiad 13.06.07, 21:23
            Jędruś vel xxxll, zacznij odpowiadać pytającym, pod swoim nickiem a nie rób,
            wody z mózgu tym nie zorientowanym forumowiczom.
    • serwus85 Re: męczący sąsiad 14.06.07, 14:45
      jest sposób na uciążliwego sąsiada, trzeba udać się do gminy i złożyć pisemną
      skargę( oczywiście w wydziale lokalowym), dobrze jest mieć parę podpisów,
      zaangażować dzielnicowego, wtedy gmina może rozwiązać stosunek najmu lokalu,
      tak miałem ze swoim sąsiadem, chociaż nie była to moja inicjatywa, ktoś mnie
      uprzedził,niestety takie działania są długotrwałe lecz niestety bez oficjalnej
      skargi nikt nie ruszy sprawy z miejsca, powodzenia życzę
      • ewa1125 Re: męczący sąsiad 14.06.07, 15:29
        Wlasnie to zrobilam,i czekam na wizyte kogos z lokalowki,ale trwa to dlugo i
        sasiad sie uspokoil.I nie wiem teraz,co zrobic,ciagnac to,czy odpuscic,ale tak
        by nie wycofac skargi?Dzieki za wsparcie!
        • pustynna_roza Re: męczący sąsiad 18.06.07, 20:36
          ale trwa to dlugo i
          > sasiad sie uspokoil.I

          Czy ty nie przesadzasz z prztpisywaniem ludzkich cech takiej osobie??? Uspokoil
          sie bo moze magnetofon mu sie zepsul albo mu prad odcieli za niepalcenie
          rachunkow, przeciez taka osoba nie uspokoi sie tak po prostu.....
    • babczyk Re: męczący sąsiad 14.06.07, 14:57
      ewa1125 napisała:

      > W moim bloku jest 14 mieszkań,z czego 11 są własnościowe,reszta to lokale
      > gminne.W mojej klatce jedno mieszkanie jest gminne i z jego lokatorem mam
      > problem.Odkąd sie wprowadził nie pozwala mojej rodzinie mieszkać w
      > spokoju,puszczając w ciągu dnia(w nocy chyba się już boi) muzykę tak
      > głośno,że nie jestem w stanie nawet telewizji oglądać i mam już tego dość.Nie
      > pomagają wizyty Straży Miejskiej,dzielnicowego i upomnienia pracownika
      > gminy.Moja administratorka nie chętnie mi pomaga,ale ostatnio w imieniu
      > administracji wysłała pismo do gminy i czekam na wizytację jej
      > pracownika,ale problem jest w tym,że właściwie efekty jego zabawy dotykają
      > tylko mnie i czasami sąsiada nade mną,innym to chyba nieznacznie
      > przeszkadza.Mam dwa pytania:czy,jeżeli dotyka to tylko mnie mam szansę na
      > konkretną reakcję gminy,i czy moge się domagać od gminy wyciszenia mojego
      > mieszkania na jej koszt,jeżeli gmina nie poradzi sobie z lokatorem?Bardzo
      > proszę o szybką pomoc,bo nie wytrzymujemy tego.



      Jak sadzę, będzie to trudno wyegzekwować gdyż, pracownicy urzędów nie chcą sie
      pakować w coś, czego nie rozumieją lub bie chcą zrozumieć.

      Policja, też nie będzie zainteresowana gdyż jak się okaże, napisze później w
      swym raporcie, była bardzo zajęta . Czym, to już inna sprawa.

      W tym przypadku jesteś tylko zdana na siebie i swą własną inicjatywę. Takie
      niestety mamy, czasy.
      • serwus85 Re: męczący sąsiad 15.06.07, 11:14
        Zapewne nikt z wydz. lokalowego się nie pofatyguje, w moim przypadku dostałem
        wezwanie i sporządzono protokół z działalności sąsiada, z tego co wiem to były
        tam jeszcze inne dokumenty z wywiadu dzielnicowego i administracji, przydałby
        się dobry kontakt z dzielnicowym i jego bardzo negatywna opinia o tym stworku,
        a jakby jeszcze zalegał z czynszem to byłoby już super. Reasumując prawie
        wszystko zależy od dobrej woli urzędników, niestety jesteśmy na nich skazani.
    • ewa1125 Re: męczący sąsiad 15.06.07, 11:13
      Mam chyba sposob na sasiada.Sytuacja wyglada tak:mieszka w mieszkaniu po
      zmarlej babci,zameldowany jest tylko on(ale musze to jeszcze potwierdzic,choc
      widzialam w gminie w kompie,ze tylko on i moze zona z dzieckiem,ale nie to jest
      wazne),nie mieszkal tu z 15 lat,a babcia umarla w hospicjum,w ktorym byla okolo
      8 lat,wiec nie obejmuje go przeniesienie stosunku najmu.Do tego przez te
      lata,gdy jego babcia byla w hospicjum wynajmowal ten lokal bez wiedzy gminy,i
      mial zaleglosci w platnosciach(ok 5000).Nie wiem tylko,czy mu juz gmina dala
      glownego najemce,czy nadal figuruje jego babcia.Zamierzam o tym poinformowac
      gmine,mam nadzieje,ze cos z tym zrobia.
      • majkowa Re: męczący sąsiad 15.06.07, 12:24
        Nie miej nadziei,że ponformowanie Gminy coś zmieni, bo Gmina nic nie zrobi w
        tym kierunku. Gwarantuję ci to.

        Nie "informuj" Gminy, tylko żądaj od nich danych osobowych najemcy ponieważ
        zamierzasz wystąpić z pozwem przeciwko niemu, do czego upoważnia cię zapis
        ustawy.
        Podstawę prawną masz podaną w moim poscie powyżej.

        Wręcz przeciwnie. Jeżeli ich tylko poinformujesz, to zatrą ślady i zrobią
        wszystko, włącznie z fałszerstwami aby ukryć swoją nieudolność. Sprawdziłam to
        niejednokrotnie.
        Gmina musi ci udostępnić dane osobowe najemcy.
Pełna wersja