trzy pytania w jednej sprawie

26.06.07, 09:21
czy jako czlonek wspolnoty mam prawo wgladu do pisma odwolawczego Zarzadu
Wspolnoty na decyzje Inspektoratu Nadzoru Budowlanego?
czy tresc takich odwolan nie powinna byc uchwalana na zebraniach wspolnoty?
i jeszcze jedno pytanie. jesli jednen z czlonkow Zarzadu jest bezposrednio
zainteresowany rozstrzygnieciem sporu to czy mozna w jakis sposob ograniczyc
upowaznienia tego czlonka Zarzadu,ktory jest jego przewodniczacym do
reprezentowania calej wspolnoty.
    • wprost5 Re: trzy pytania w jednej sprawie 26.06.07, 09:59
      Ustawa o własności lokali wręcz stwierdza, że każdy członek wspólnoty ma prawo
      kontroli działalności zarządu w więc wynika z tego, że i wglądu w dokumenty, bo
      trudno sobie bez tego wyobrazić owa kontrole. Ale zupełnie innym zagadnieniem
      jest możliwość wglądu w te dokumenty, bo wiele zarządów po prostu to
      unienmożliwia.
      Nie sądzę, żeby treść pism na zewnątrz (a więc i odwołania od decyzcji nadzoru)
      musiała uchwalać wspólnota, bo z wielu wzgledów doszloby do paralizu dzialania
      wspólnoty, choćby ze względu na "przemozna" chęć wspołnotowiczów do
      interesowania sie swoimi sprawami.
      Jeśli jeden z członków zarządu jest indywidualnie zainteresowany sprawa, to
      zgodnie z dobrymi obyczajami i nie tylko, powinien wyłączyć się ze sprawy.
      • babczyk Re: trzy pytania w jednej sprawie 26.06.07, 10:48
        wprost5 napisał:

        > Ustawa o własności lokali wręcz stwierdza, że każdy członek wspólnoty ma
        prawo
        > kontroli działalności zarządu w więc wynika z tego, że i wglądu w dokumenty,
        bo
        >
        > trudno sobie bez tego wyobrazić owa kontrole. Ale zupełnie innym zagadnieniem
        > jest możliwość wglądu w te dokumenty, bo wiele zarządów po prostu to
        > unienmożliwia.

        Jest to nagminnie stosowane w wielu wspólnotach i niejednokrotnie podnoszone na
        tym forum.

        > Nie sądzę, żeby treść pism na zewnątrz (a więc i odwołania od decyzcji nadzoru
        > )
        > musiała uchwalać wspólnota, bo z wielu wzgledów doszloby do paralizu
        dzialania
        > wspólnoty, choćby ze względu na "przemozna" chęć wspołnotowiczów do
        > interesowania sie swoimi sprawami.


        Uważam ta samo jak wprost5. Od tego jest powołany zarząd aby pilnował spraw
        wspólnoty .
        Za kompetencjami zarządu stoi Art. 21. Zarząd kieruje sprawami i reprezentuje
        ją na zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi
        właścicielami lokali.


        >Jeśli jeden z członków zarządu jest indywidualnie zainteresowany sprawa, to
        > zgodnie z dobrymi obyczajami i nie tylko, powinien wyłączyć się ze sprawy.

        Jeśli jest zainteresowany to na pewno dobre obyczaje go nie zainteresują.
        Trzeba niestety samemu pilnować swych spraw gdyz na nikogo raczej nie możesz
        liczyc.
        • wspolnotowiec Re: trzy pytania w jednej sprawie 01.07.07, 20:42
          z opoznieniem,ale bardzo dziekuje za zainteresowanie i odpowiedzi.
          sprawe do rozwiazania rzeczywiscie mam bardzo trudna.gdyby jednak dobrym
          zwyczajem badz raczej dobrym prawem przedstawiciel Zarzadu nie mogl "na
          zewnatrz" wystepowac formalnie w imieniu wspolnoty,a tak naprawde to w swoim
          wlasnym,byloby duzo prosciej i uczciwiej zalatwiac wiele spraw spornych.
          • wprost5 Re: trzy pytania w jednej sprawie 02.07.07, 13:44
            Jeśli członek zarządu rzeczywiście wykorzystuje swoją pozycję do załatwiania
            swoich prywatnych spraw, które moga kolidowac do tego z interesami pozostałych
            wspólnotowiczów, to zastanówcie się poważnie nad wywaleniem go z zarządu! Bo
            apetyt rośnie w miarę jedzenia i brak reakcji na opisywane zachowania może
            gostka jeszcze bardziej rozzuchwalić.
Pełna wersja