Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę

09.07.07, 19:37
Dzisiaj, 9 lipca 2007, Prezydent RP Lech Kaczyński podpisał ustawę o zmianie
ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Ustawa wejdzie w życie 31 lipca 2007.
    • desidero1 no to teraz pójdzie pod Trybunał Konstytucyjny 09.07.07, 19:46
      poczekamy..........ale póki co, warto korzystać !
      • xxxll Warto wiedzieć jak wygląda Witold Kalinowski 25.07.07, 20:27
        Warto wiedzieć jak wygląda Witold Kalinowski

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_070723/nieruchomosci_a_3.html
    • babczyk Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 09.07.07, 20:11
      A co z nieszczęsną ustawa o własności lokali.

      Przecież jest to taki gniot jaki mało.
      Zapisy tej ustawy sa obchodzone, na wszelkie możliwe sposoby.

      Jak chociażby Art. 29.3

      W moim przypadku, sądy permanentnie w sprawie kontroli zarządu cytują Kodeks
      Spółek Handlowych.

      Kurde, czy wspólnota jest zakładem produkcyjnym czy mieszkającymi we wspólnym
      domu, mieszkańcami którzy to łożą kasę na wszystko nie mogąc, skontrolować
      działalności , zarządu.
      • xxxll Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 10.07.07, 06:02
        "Mieszkańcu" zmień sądy, a nie ustawę.
        • babczyk Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 10.07.07, 17:51

          xxxll napisał:

          > "Mieszkańcu" zmień sądy, a nie ustawę.

          Tradycyjnie, czekasz jak pies.

          Nie jestem mieszkańcem ale, właścicielem.

          I bardzo tacy jak ty nie lubią takich jak ja. Nic na to nie poradzę.

          Po co mam zmieniać sady skoro takiego jak ty niedouka mam problem wywalić z
          administrowania swoja własnością.
          Moje problemy stwarzają tacy jak ty a nie ...sądy.



    • kkk_k Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 10.07.07, 16:14
      Czy w związku z tą zmianą można już składać pisma do Spółdzielni? Jak powinno
      wyglądać takie pismo. Z góry dziękuję
    • ryszardt237 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 12.07.07, 15:48
      Czy już mozna składać wnioski? W jakiej kolejności będą rozpatrywane? To może
      mieć spore znaczenie biorąc pod uwagę możliwość "uwalenia' ustawy.
      • xxxll Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 12.07.07, 19:20
        ryszardt237 napisał:

        > Czy już mozna składać wnioski? W jakiej kolejności będą rozpatrywane? To może
        > mieć spore znaczenie biorąc pod uwagę możliwość "uwalenia' ustawy


        Najpierw napisz i złóż ten wniosek o przekształcenie we własność, a później
        będziesz się martwił.
        SM muszą dostosować treść statutów do tych zmian, a to trochę trwa.
        • adas341 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 13.07.07, 11:15
          to kiedy ten wniosek nalezy złożyć - bo u nas na osiedlu ludzie mówią, że w
          spółdzielni powiedzieli, że mają złożyć do 31 lipca. a we wczorajszym Fakcie
          ponoć było, że dopiero od 1 sierpnia. A znajac moją spółdzielnię to na bank
          będą chcieli ludzi w konia zrobić.
          • ochats Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 13.07.07, 12:00
            Wniosek można złożyć w każdej chwili. Ja złożyłem jeden wniosek na wyodrębnienie
            mieszkania i garażu w marcu 2006. Wiosną tego roku przekształciłem mieszkanie w
            odrębną własność i złożyłem ponowny wniosek z zaznaczeniem że pierwszy złożyłem
            w ub roku i w dalszym ciągu go podtrzymuję by przekształcić w odrębna własność
            garaż. Myślę,że sprawa będzie wkrótce sfinalizowana. Pozdrawiam
          • stadion_narodowy Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 13.07.07, 20:50
            Wniosek możesz złożyć z chwilą wejścia w życie noweli,
            a wiec od dnia 31 lipca 2007 r.
            I to jest pewne !!!
            • wkalinowski Mała korekta 14.07.07, 00:49
              stadion_narodowy napisał:
              > Wniosek możesz złożyć z chwilą wejścia w życie noweli,
              > a wiec od dnia 31 lipca 2007 r.
              > I to jest pewne !!!

              Wniosek można złożyć także wcześniej.
              Ale i tak będzie on traktowany jako złożony 31 lipca - więc po co narażać się
              na przykrości i "pouczenia" w biurze spółdzielni?
              Za to po wejściu w życiu ustawy (31 lipca) warto się pospieszyć. Bezpośrednio
              po tej dacie mogą wpłynąć do Trybunału Konstytucyjnego - i zapewne wpłyną -
              zarzuty niekonstytucyjności wykupu mieszkań po nominalnym koszcie budowy.
              Zarzuty będą absurdalne: tak płaciło za swoje mieszkania 3/4 spółdzielców -
              dlaczego więc nie miałby tak samo zapłacić pozostały milion "lokatorów"?
              Ale Trybunał pokazał, że nie zawsze trzyma się zasad logiki. Może więc uznać za
              niekonstytucyjne przekazywanie tytułów własności mieszkań ludziom, którzy już
              dawno za te mieszkania zapłacili.
              Zważywszy, że mamy okres wakacyjny, Trybunał nie rozpatrzy tej sprawy zapewne
              wcześniej niż we wrześniu. Lepiej jednak nie liczyć na opieszałość Trybunału i
              złożyć wniosek jak najszybciej: 1, 3, 5 sierpnia.
              UWAGA: wnioski złożone w okresie obowiązywania ustawy muszą być rozpatrzone na
              zasadach określonych w ustawie. Nawet gdyby parę dni później Trybunał wydał
              niekorzystny dla nas wyrok, to wyrok ten - jak każde prawo - nie może działać
              wstecz.
              Było tu też pytanie o kolejność rozpatrywania wniosków. Zapewne sensowne byłoby
              rozpatrywanie w kolejności zgłoszeń - ale o to niech się martwi zarząd
              spółdzielni. Musi on doprowadzić każdą taką sprawę do końca - tzn. do
              notarialnego aktu przeniesienia własności mieszkania - w ciągu trzech miesięcy
              od od dnia złożenia wniosku. Pod karą grzywny albo ograniczenia wolności
              (ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, art.27_2).
              • kuka9 Re: Mała korekta 14.07.07, 23:40
                mnie co prawda ta sprawa nie dotyczy - ale kilkakrotnie w rozmowach padało
                pytanie czy na złożenie wniosku jest jakiś termin. zakładając, ze trybunał uzna
                ustawę za zgodną z konstytucją to czy ludzie mogą złożyć ten wniosek nawet za
                rok. Głównie chodziło o osoby, które miały problemy z opłacaniem czynszu i
                zostały im do zapłaty odsetki - a nie będą w stanie w ciągu trzech miesięcy
                uzbierać tej sumy.
                • wkalinowski ustawa ważna bezterminowo 15.07.07, 00:33
                  kuka9 napisała:

                  > zakładając, ze trybunał uzna
                  > ustawę za zgodną z konstytucją to czy ludzie mogą złożyć ten wniosek nawet za
                  > rok.

                  Oczywiście TAK.
                  Także za dwa, trzy, cztery lata - kiedy tylko spłacą długi.
                  (chyba że wcześniej wyczerpie się cierpliwość kolegów-spółdzielców i wykluczą
                  delikwenta - właśnie za długi).
                  • ryszardt237 Re: ustawa ważna bezterminowo 17.07.07, 22:43
                    Jestem ciewaw jak to będzie rozegrane technicznie. Spółdzielnie już są zawalone
                    wnioskami i mówią, że nie przerobią tego w terminie. W jakiej kolejności będą
                    rozpatrywane wnioski? Jeśli zgodnie z terminem wpływu to myślę, że ostatni to
                    mogą poczekać nawet kilka miesięcy na swoją kolej.
                    Druga sprawa to jak wyrobią noratiusze. Ci też są przecież zawaleni. I tak już
                    trzeba czekać zwykle 1-2 tygodnia. Jak im dojdzie kilkaset tysięcy aktów w
                    ciągu kilku miesięcy to też nie wyrobią.
                    • mieszkanie.i.wspolnota Nie dajcie się wpuścić w maliny 17.07.07, 23:34
                      ryszardt237 napisał:
                      > Jestem ciewaw jak to będzie rozegrane technicznie. Spółdzielnie już są
                      > zawalone wnioskami i mówią, że nie przerobią tego w terminie.

                      Rzeczywiście, słyszałem już o wielogodzinnych kolejkach. Ciekawe, DO CZEGO są
                      te kolejki???
                      Zgodnie z ustawą komplet obowiązkowych czynności, jakie musi wykonać
                      spółdzielca ubiegający się o własność lokalu, zajmuje nie więcej niż 1
                      (słownie: JEDNĄ) MINUTĘ. Trzeba na biurku sekrtetarki prezesa położyć wniosek i
                      uzyskać od niej pokwitowanie na kopii (Z DATĄ !!! Najlepiej jeśli będzie to
                      data z początku sierpnia 2007).

                      Wszystko inne, a więc:
                      1. sprawdzenie, czy spółdzielca nie ma jakichś zaległych zobowiązań;
                      2. sprawdzenie czy na mieszkaniu nie ciążą jakieś długi (proporcjonalna część
                      długów spółdzielni);
                      3. inwentaryzacja lokalu;
                      4. inwentaryzacja nieruchomości wspólnej czyli budynku z przyległościami;
                      5. ustalenie i (ew.) uporządkowanie stanu prawnego gruntu;
                      6. przygotowanie treści umowy notarialnej (przeniesienia własności lokalu)
                      7. uzgodnienie z notariuszem i spółdzielcą terminu podpisania umowy.
                      Spółdzielnia (Zarząd) ma obowiązek przekazać wnioskodawcy na piśmie (każdemu
                      ODRĘBNYM pismem) informacje z punktów 1-6, po czym umówić notariusza. Wszystko
                      to ma zrobić w ciągu trzech miesięcy od dnia złożenia wniosku. Przekroczenie
                      tego terminu może narazić członków zarządu spółdzielni na karę grzywny lub
                      ograniczenia wolności.
                      W przypadku problemów z pkt. 5 - stan prawny gruntów - spółdzielnia (zarząd)
                      musi w ciągu trzech miesięcy (pod groźbą takiej samej kary) zaproponować
                      wnioskodawcy ustanowienie spółdzielczego prawa własnościowego, a po akceptacji
                      uzyskanej od spółdzielcy - ustanowić na jego rzecz to prawo, i WYSTĄPIĆ DO SĄDU
                      O NIEZWŁOCZNE PRZYZNANIE WŁASNOŚCI GRUNTU - PRZEZ "ZASIEDZENIE".
                      Zmuszanie spółdzielców, aby stali w tej sprawie w kolejkach i cokolwiek - z
                      wyjątkiem złożenia wniosku - załatwiali sami, zamiast spółdzielczych urzędasów,
                      którym za to słono płacimy, jest zwykłą BEZCZELNOŚCIĄ.
                      Nie dawwjcie się wpuszczać w maliny, kochani, nie wykonujcie roboty za
                      urzędasów. Złóżcie wniosek (1 MINUTA) i czekajcie spokojnie na odpowiedź
                      pisemną.
                      I bez paniki: LICZY SIĘ WYŁĄCZNIE DATA ZŁOŻENIA WNIOSKU. Gdyby nawet Trybunał
                      Konstytucyjny orzekł, wbrew wszelkiej logice, że ten czy ów przepis nowej
                      ustawy jest niezgodny z konstytucją - Twój wniosek złożony przed orzeczeniem
                      Trybunału musi być zrealizowany według zasad ustawy obowiązującej w dniu
                      złożenia.
                      Dlatego tak ważna jest data na pokwitowaniu. Gdyby sekretarka prezesa nie
                      chciała pokwitować odbioru wniosku - wyślij go tego samego dnia listem
                      poleconym i starannie zachowaj dowód nadania.

                      ps.
                      formularze wniosków są na stronie:
                      www.kalinowski.waw.pl > spółdzielnie mieszkaniowe
                      • mieszkanie.i.wspolnota Re: Nie dajcie ... korekta 17.07.07, 23:42
                        Po wykazie czynności 1-7 następuje fragment:
                        "- to obowiązki spółdzielni."

                        W całości:

                        "Wszystko inne, a więc:
                        1. sprawdzenie, czy spółdzielca nie ma jakichś zaległych zobowiązań;
                        2. sprawdzenie czy na mieszkaniu nie ciążą jakieś długi (proporcjonalna część
                        długów spółdzielni);
                        3. inwentaryzacja lokalu;
                        4. inwentaryzacja nieruchomości wspólnej czyli budynku z przyległościami;
                        5. ustalenie i (ew.) uporządkowanie stanu prawnego gruntu;
                        6. przygotowanie treści umowy notarialnej (przeniesienia własności lokalu)
                        7. uzgodnienie z notariuszem i spółdzielcą terminu podpisania umowy
                        - to obowiązki spółdzielni."
                      • wbiskup Nie dajcie się wpuścić w maliny Kalinowskiemu 18.07.07, 00:08
                        mieszkanie.i.wspolnota napisał:
                        > Gdyby nawet Trybunał
                        > Konstytucyjny orzekł, wbrew wszelkiej logice, że ten czy ów przepis nowej
                        > ustawy jest niezgodny z konstytucją - Twój wniosek złożony przed orzeczeniem
                        > Trybunału musi być zrealizowany według zasad ustawy obowiązującej w dniu
                        > złożenia.

                        Skąd takie przypuszczenie. Warunki obowiązywania przepisów uznanych
                        za niekonstytucyjne określa każdorazowo Trybunał Konstytucyjny w
                        swoim wyroku. Gdy TK określi, że dany przepis traci moc z danym dniem,
                        to od tego dnia nie można go stosować - bez względu na datę złożenia
                        wniosku o przekształcenie.
                        • wkalinowski Prawo nie działa wstecz 18.07.07, 01:13
                          > Skąd takie przypuszczenie. Warunki obowiązywania przepisów uznanych
                          > za niekonstytucyjne określa każdorazowo Trybunał Konstytucyjny w
                          > swoim wyroku. Gdy TK określi, że dany przepis traci moc z danym dniem,
                          > to od tego dnia nie można go stosować - bez względu na datę złożenia
                          > wniosku o przekształcenie.

                          Wyrok TK - jak każde inne prawo - nie działa wstecz.
                          Wyrok Trybunału nie może unieważnić czynności prawnych, które podjęto
                          wcześniej, na gruncie obvowiązującego wcześniej prawa.
                          Ustawa, która wejdzie w życie 31 lipca 2007, mówi:
                          "Art. 12.
                          1. NA PISEMNE ŻĄDANIE CZŁONKA, któremu przysługuje spółdzielcze lokatorskie
                          prawo do lokalu mieszkalnego, SPÓŁDZIELNIA JEST OBOWIĄZANA zawrzeć z tym
                          członkiem umowę przeniesienia własności lokalu po dokonaniu przez niego:
                          1) spłaty przypadającej na jego lokal części kosztów budowy będących
                          zobowiązaniami spółdzielni, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 1, w tym w
                          szczególności odpowiedniej części zadłużenia kredytowego wraz z odsetkami z
                          zastrzeżeniem pkt 2,
                          2) spłaty nominalnej kwoty umorzenia kredytu lub dotacji w części
                          przypadającej na jego lokal, o ile spółdzielnia skorzystała z pomocy
                          podlegającej odprowadzeniu do budżetu państwa uzyskanej ze środków publicznych
                          lub z innych środków,
                          3) spłaty zadłużenia z tytułu opłat, o których mowa w art. 4 ust. 1."

                          Podkreśliłem słowa: "NA PISEMNE ŻĄDANIE CZŁONKA ... SPÓŁDZIELNIA JEST
                          OBOWIĄZANA" - żeby każdy, nawet wbiskup, zrozumiał, że jeśli członek
                          spółdzielni zażąda na piśmie przeniesienia własności - a uczyni to 31 lipca, 1
                          sierpnia itd. - to spółdzielnia jest zobowiązana przenieść własność na
                          wnioskodawcę na warunkach określonych w art.12, i żaden PÓŹNIEJSZY wyrok TK nie
                          może spółdzielni od tego zobowiązania uwolnić.
                          • wbiskup kolejny prawny bełkot Kalinowskiego 18.07.07, 07:57
                            wkalinowski napisał:
                            > Wyrok TK - jak każde inne prawo - nie działa wstecz.

                            Trybunał Konstytucyjny nie stanowi prawa, on bada zgodność
                            prawa stanowionego z ustawą zasadniczą. Stwierdzenie
                            niekonstytucyjności przepisu prawa pozbawia ten przepis
                            domniemania legalności i powinno taki przepis natychmiast
                            eliminować z obrotu prawnego. Często jednak TK wyznacza
                            okres dalszego obowiązywania niekontytucyjnego przepisu,
                            aby umożliwić ustawodawcy poprawienie zakwestionowanych
                            przepisów.


                            wkalinowski napisał:
                            > Wyrok Trybunału nie może unieważnić czynności prawnych, które podjęto
                            > wcześniej, na gruncie obvowiązującego wcześniej prawa.

                            Złożenie podania w sekretariacie prezesa zarządu spółdzielni
                            to zaledwie złożenie oświadczenia przez jedną stronę. Czynnością
                            prawną przeniesienia własności będzie dopiero zgodne oświadczenie
                            stron, czyli członka spółdzielni i osób spółdzielnię reprezentujących,
                            złożone w obecności notariusza.

                            Rozumiem, że pisze pan te swoje "porady" późno w nocy, ale to nie
                            zwalnia pana z obowiązku zachowania trzeźwości, gdy pisze pan na
                            tym forum jako "ekspert".

                      • ryszardt237 Re: Nie dajcie się wpuścić w maliny 18.07.07, 09:23
                        >I bez paniki: LICZY SIĘ WYŁĄCZNIE DATA ZŁOŻENIA WNIOSKU. Gdyby nawet Trybunał
                        Konstytucyjny orzekł, wbrew wszelkiej logice, że ten czy ów przepis nowej
                        ustawy jest niezgodny z konstytucją - Twój wniosek złożony przed orzeczeniem
                        Trybunału musi być zrealizowany według zasad ustawy obowiązującej w dniu
                        złożenia.

                        Sądząc po wzmożonym ruchu w spółdzielniach to większość lokatorów złoży wnioski
                        jeszcze w lipcu czyli formalnie na "starych" zasadach. Co by oznaczało, że w
                        razie niekorzystnego orzeczenia TK to nie mają żadnych szans na uwłaszczenie.
                        Może dla pewności warto ponowić wniosek po 1 sierpnia?

                        • adas341 Re: Nie dajcie się wpuścić w maliny 18.07.07, 13:15
                          no właśnie tak jest u mnie - wszystkim każą składać wnioski do 31 lipca. nie
                          mówię już o tym, że spółdzielnie na swojej stronie www milczy na temat
                          uwłaszczenia :) ponoć już powiedzieli, że jedno osiedle nie będzie uwłaszczone
                          bo ludzie jeszcze spłacają kredyty.
                        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Nie dajcie się wpuścić w maliny 18.07.07, 21:53
                          ryszardt237 napisał:

                          > >I bez paniki: LICZY SIĘ WYŁĄCZNIE DATA ZŁOŻENIA WNIOSKU. Gdyby nawet Trybu
                          > nał
                          > Konstytucyjny orzekł, wbrew wszelkiej logice, że ten czy ów przepis nowej
                          > ustawy jest niezgodny z konstytucją - Twój wniosek złożony przed orzeczeniem
                          > Trybunału musi być zrealizowany według zasad ustawy obowiązującej w dniu
                          > złożenia.
                          >
                          > Sądząc po wzmożonym ruchu w spółdzielniach to większość lokatorów złoży
                          > wnioski jeszcze w lipcu czyli formalnie na "starych" zasadach. Co by
                          > oznaczało, że w razie niekorzystnego orzeczenia TK to nie mają żadnych szans
                          > na uwłaszczenie.
                          > Może dla pewności warto ponowić wniosek po 1 sierpnia?

                          Nie tyle ponowić, co złożyć nowy wniosek, udając głupiego. Bo
                          spółdzielcza "wadza" gotowa "zapomnieć" o wniosku złożonym wcześniej, mimo że
                          ustawa zmieniająca wyraźnie szanuje takie wnioski:
                          "Art. 7.
                          (...)
                          5. Zgłoszone na piśmie roszczenia, o których mowa w art. 12, art. 15, art.
                          17_14, art. 17_15, art. 39, art. 48 oraz art. 48_1 ustawy, o której mowa w art.
                          1,[czyli wnioski o przeniesienie własności lokalu - wk], niezrealizowane do
                          dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, są rozpatrywane na podstawie niniejszej
                          ustawy."
                          To naprawdę niewiele kosztuje:
                          Złożyć 1, 2, 3 sierpnia taki wniosek, wziąć pokwitowanie na kopii.
                          Złożony wniosek stanowi dla spółdzielni BEZWZGLĘDNĄ obligację, by przenieść
                          własność na spółdfzielcę - niezależnie od tego, co NASTĘPNIE wymyśli Trybunał
                          Konstytucyjny.
                          • adas341 Re: Nie dajcie się wpuścić w maliny 19.07.07, 12:59
                            ja mam takie pytanie - bo w mojej rodzinie jest taka sytuacja, że ciotka
                            mieszka z córką, na ciotkę jest mieszkanie i w związku z tym, że ona ma już
                            swoje lata chciałaby to mieszkanie przekazać wnuczce, córce swojej córki, która
                            z nimi nie mieszka. I teraz mam pytanie czy ona może spisać testament, że to
                            mieszkanie po jej śmierci ma dostać wnuczka - bo wiadomo, że przekształcenie
                            potrwa 3 miesiace i nigdy nic nie wiadomo. Jak to można ugryźć? Czy wkład w
                            mieszkaniu lokatroskim można przepisać na osobę w nim nie mieszkającą?

                            pozdrawiam - trochę namieszane z tymi córkami córek :) ale mam nadzieję ze w
                            miarę jasno to napisałem
                      • netha1 Re: Nie dajcie się wpuścić w maliny 30.07.07, 08:15
                        W mojej spółdzielni Zarząd już przesłał członkom informacje o zasadach wykupu
                        mieszkań oraz wyliczenia ich udziałów w nieruchomości wspólnej. Zarząd
                        proponuje sprzedaż lokalu w nieruchomości na której posadowiony jest ich
                        budynek oraz jednakowych udziałów ( 2%)w :
                        1.działce na której stoi budynek,
                        2.drugiej sąsiedniej działce z trawnikiem,
                        3.trzeciej sasiedniej działce z drogą osiedlową
                        oraz udziału ( 0,7%) w czwartej działce - terenu parkingu osiedlowego, który
                        jest użytkowany wspólnie przez lokatorów tego budynku i 2 sąsiednich budynków.
                        Pytania:
                        1. Czy zgodne z prawem jest sprzedawanie lokalu wraz z terenem działek na
                        której nie jest posadowiony budynek?
                        2. Czy wolno sprzedawać notarialnie udział w nieruchomości, która
                        jest "przynależna" do 3 nieruchomości?
                        3. W jaki sposób lokatorzy mogą nie zgodzić sie na taką "wiązaną" sprzedaż
                        swoich lokali?
                        • netha1 Re: Nie dajcie się wpuścić w maliny 01.08.07, 12:03
                          Czy ktoś z szanownych expertów może odpowiedzieć na te pytania?
                        • mieszkanie.i.wspolnota Re: Nie dajcie się wpuścić w maliny 01.08.07, 13:54
                          netha1 napisała:
                          > W mojej spółdzielni Zarząd już przesłał członkom informacje o zasadach wykupu
                          > mieszkań oraz wyliczenia ich udziałów w nieruchomości wspólnej. Zarząd
                          > proponuje sprzedaż lokalu w nieruchomości na której posadowiony jest ich
                          > budynek oraz jednakowych udziałów ( 2%)w :
                          > 1.działce na której stoi budynek,
                          > 2.drugiej sąsiedniej działce z trawnikiem,
                          > 3.trzeciej sasiedniej działce z drogą osiedlową
                          > oraz udziału ( 0,7%) w czwartej działce - terenu parkingu osiedlowego, który
                          > jest użytkowany wspólnie przez lokatorów tego budynku i 2 sąsiednich budynków.
                          > Pytania:
                          > 1. Czy zgodne z prawem jest sprzedawanie lokalu wraz z terenem działek na
                          > której nie jest posadowiony budynek?
                          odp.: Mam wrażenie, że Spółdzielnia sprzedaje nie-swoje. Ten parking jest
                          własnością ogółu członków dotychczasowej spółdzielni. Prawidłowa w tej sytuacji
                          byłaby uchwała walnego zgromadzenia wyrażająca zgodę na wyodrębnienie prawne
                          tej działki i przeniesienie jej własności na właścicieli lokali z trzech
                          położonych obok budynków. (Uchwałę może zastąpić orzeczenie sądu, wydane na
                          wniosek osób zainteresowanych.)
                          Oczywiście analogiczną zgodę muszą wyrazić potencjalni nabywcy, czyli
                          właściciele lokali we wspomnianych budynkach. Nikomu nie można przecież wciskać
                          własności na siłę. Jednak ten, kto odmówi takiej zgody i nie podpisze umowy o
                          objęciu udziału w działce parkingowej, musi liczyć się z tym, że nie będzie
                          miał w przyszłości żadnych praw do tej działki; nie będzie też miał na nią
                          wstępu - bez zgody nowych właścicieli (czyli tych, którzy umowę o przejęciu
                          działki podpiszą).

                          > 2. Czy wolno sprzedawać notarialnie udział w nieruchomości, która
                          > jest "przynależna" do 3 nieruchomości?
                          odp.: Ta działka na razie do niczego nie jest "przynależna" (por. odp.1),
                          stanowi część majątku "starej" spółdzielni. W kwestii zbycia działki Zarząd
                          spółdzielni może zawierać umowy - oczywiście NOTARIALNE !!! - ale wyłącznie za
                          zgodą walnego zgromadzenia "starej" spółdzielni wyrażoną w uchwale lub na
                          podstawie orzeczenia sądowego zastępującego tę uchwałę.

                          > 3. W jaki sposób lokatorzy mogą nie zgodzić się na taką "wiązaną" sprzedaż
                          > swoich lokali?
                          odp.: Każdy z nich może co najwyżej odmówić podpisania umowy o nabyciu udziału
                          w nieruchomości "parkingowej" - ze skutkiem jak w odpowiedzi 1.

                          Przy okazji zwracam uwagę, że proponowany przez Zarząd sposób wyliczenia
                          udziałów - taki sam udział dla każdego nabywcy - jest prawidłowy tylko w
                          stosunku do działki "parkingowej" (współwłasność w częściach ułamkowych na
                          podstawie art.199 i innych przepisów o współwłasności z Kodeksu cywilnego).
                          NIE JEST ON PRAWIDŁOWY W STOSUNKU DO DZIAŁEK POD BUDYNKAMI; tutaj obowiązują
                          przepisy ustawy o własności lokali (w szczególności art.2 i art.3); udział w
                          nieruchomości wspólnej (a więc i w gruncie pod budynkiem) powinien być
                          określony jako stosunek powierzchni użytkowej lokalu (wraz z pomieszczeniami
                          doń przynależnymi) do łącznej powierzchni lokali i pomieszczeń do nich
                          przynależnych w budynku.
                          Domyślam się, że w Pani/Pana budynku jest dokładnie 50 lokali - i pewnie
                          dlatego Zarząd chce każdemu z was przekazać równe 2%.
                          Prawo nakazuje jednak inne rozwiązanie. Jeżeli łączna powierzchnia lokali i
                          pomieszczeń do nich przynależnych w budynku wynosi 3001 m.kw., lokal X wraz z
                          pomieszczeniami przynależnymi ma 55 m.kw., a lokal Y 65 m.kw., to udział w
                          nieruchomości wspólnej dla właściciela lokalu X MUSI (!!!) musi wynieść
                          55/3001, a dla właściciela lokalu Y - 65/3001.
                          I tak właśnie - w ułamku zwykłym - mają być zapisane te udziały. Zapis w
                          ułamkach dziesiętnych (w procentach) prędzej czy później doprowadzi do
                          przykrych konsekwencji, o których wielokrotnie już pisałem.
                          wk.
                          www.kalinowski.waw.pl
    • xxxll Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 18.07.07, 19:55
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070718/prawo/prawo_a_1.html

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070718/prawo/prawo_a_3.html
      • riona1 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 21.07.07, 11:31
        Witam
        Mam pytanie - jak wyglądać będzie po 31 lipca procedura wykupu mieszkania w
        wypadku mieszkań zakładowych, które po 90 r. przejęły spółdzielnie za grosze lub
        za nic. Sytuacja jest o tyle dziwna, że moi teściowie mieszkający w takim
        mieszkaniu, sami własnymi rękami, za własne pieniądze wybudowali adaptacje
        strychu w której mieszkają, nie wiem więc czy w ogóle powinni jeszcze coś
        zwracać spółdzielni.
        Pozdrawiam
        • xxxll Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 21.07.07, 21:43
          trzeba udać się do spółdzielni i tam zapytać
          • riona1 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 22.07.07, 08:54
            Do spółdzielni wolałabym pójść na samum końcu jak już wszystko będę wiedzieć -
            już nie raz wprowadzili w błąd moich teściów, więc i tym razem mogą kombinować.
            --
            • kuka9 SLD zaskarzy ustawę do trybunału 24.07.07, 23:24
              dzisiaj słyszałam, ze SLD przygotowuje sie do zaskarżenia ustawy. Wiadomo, że SM
              są powiązane z tymi ludźmi - ciekawe tylko jak do tego sie ustosunkuje trybunal.
    • eon2002 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 25.07.07, 11:38
      Witam
      Pisze bardziej w imieniu swoich rodziców niz swoim. Chodzi o to ze w spoldzielni pani powiedziala ze cala sprawa nas nie bedzie dotyczyc bo nasz budynek zostal oddany do uzytku w roku 92. No i dodatkowo znalazl sie jeszcze jakis wlasciciel gruntu na korym stoi nasz blok. Kobieta cos tam policzyla i podala kwote 60 000 jesli chcieli bysmy tak odrazu przejac prawo wlasnosci. Troche nas to przybilo bo nie stac nas na cos takiego. Pozostal tylko niesmak bo dlaczego nasze mieszkanie jest juz wylaczone z tych ulg a budynek obok wybudowany bez opoznien podlaga korzystnym przepisom.

      Bardzo prosze o pomoc
    • parol07 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 25.07.07, 12:23
      Witam,moje pytanie dotyczy również mieszkania,które po wpłacie wkładu
      mieszkaniowego kupiłam w 1991roku.Po kilku latach spłaciłam kredyt zaciągnięty
      przez spółdzielnię .W ubiegłum tygodniu dowiedziałam się ,żeby przekształcić
      moje mieszkanie na własność muszę zapłacić 13000 zł.Dlaczego?Dlaczego mając
      mieszkanie wybudowane w latach 90-tych,nie należy mi się przekształcenie
      za ,,grosze''?
      • adas341 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 27.07.07, 18:33
        ja mam jeszcze pytanie odnośnie lokatorów, któzy adaptowali wózkarnie, klatki
        schodowe na pokoje. w naszej spółdzielni powiedzieli, ze za taki pokój cena
        będzie wolnorynkowa. bloki są z lat 70, a adaptacja wykonana za pieniądze
        lokatorów - tych co chcieli oczywiście (bo jest jedna klatka, w której nikt nie
        chciał dodatkowego pokoju) w latach 90. I mam teraz pytanie jak to rozwiązać. W
        wiekszości na osiedlu mieszkają ludzie starsi, których nie bedzie stać na
        zapłatę za 1 pokój w cenach wolnorynkowych. A może spółdzielnia chce wyciągnąć
        kasę od tych ludzi?
    • desidero1 Wykup mieszkań ruszył ale lokatorzy poczekają 02.08.07, 08:16
      Ledwie ruszył wykup mieszkań lokatorskich na nowych zasadach, a już są kłopoty.
      Na łódzkim osiedlu Widzew lokatorzy na razie właścicielami nie zostaną.

      Wczoraj weszła w życie długo oczekiwana ustawa umożliwiająca wykup mieszkań
      spółdzielczych za grosze. Warunkiem jest spłacenie dotacji lub starego kredytu.
      Ponieważ chodzi o nominalną kwotę, są to koszty niewielkie, np. jeśli państwo w
      latach 70. dopłaciło do naszego mieszkania 100 tysięcy ówczesnych złotych, to
      zapłacić dziś (po denominacji) musimy 10 złotych.

      Sprawa wydaje się prosta, ale nie w Łodzi. Lokatorzy gigantycznej (blisko 8
      tysięcy mieszkań) Spółdzielni Mieszkaniowej im. Stefana Batorego na łódzkim
      Widzewie, którzy złożyli wnioski o wykup mieszkań, dostali pisma, z których
      wynika, że mogą o wykupie zapomnieć.

      - Poprosiłem o wyodrębnienie prawa własności i wyliczenie, ile mam zapłacić
      spółdzielni za moje M-4 - opowiada Zdzisław Orendowicz, mieszkaniec ulicy
      Bartóka (64 m kw.). - Zrobiłem tak, jak radziliście w "Gazecie", i złożyłem
      wniosek.

      Orendowicz błyskawicznie dostał odpowiedź. Prezes spółdzielni Włodzimierz
      Zajączkowski odpisał, że spółdzielnia nie wie, jakie były koszty budowy
      mieszkania, i żadnej kwoty nie poda.

      Dlaczego spółdzielnia nie wie? Haczyk zastosowany przez władze spółdzielni jest
      bardzo prosty. Podobno zaginęły jej dokumenty. "Nasza spółdzielnia powstała w
      wyniku podziału RSM Bawełna, która w latach 70. była inwestorem bezpośrednim
      osiedla Widzew-Wschód" - odpisał prezes Zajączkowski. I dalej: "Po likwidacji
      spółdzielni nie zostały zachowane dokumenty źródłowe umożliwiające podanie
      żądanych przez Państwa danych dotyczących pierwotnego rozliczenia kosztów
      budowy lokalu mieszkalnego".

      A bez wyliczonej kwoty nie można mieszkania wykupić, bo nie wiadomo za ile.
      Podobny los jak Orendowicza czeka 1500 lokatorów Batorego, którzy już złożyli
      wnioski w spółdzielni. Kolejny tysiąc złoży je lada dzień. Wszyscy dostaną
      podobną odpowiedź.

      - Moim zdaniem władze czekają na ewentualne orzeczenie Trybunału
      Konstytucyjnego, który może zakwestionować ustawę - mówią lokatorzy, którzy już
      dostali odmowne pisma i zadzwonili do nas.

      Zarząd spółdzielni twierdzi jednak, że wszystko jest w porządku. - Nie ma
      dokumentów, więc nie wiemy, jak to wyliczyć - tłumaczy "Gazecie" Katarzyna
      Pankiewicz, wiceprezes Batorego. - Wiemy, jakie były wkłady własne naszych
      członków za mieszkania, ale tu też nie mamy kompletnych danych. Nic na to nie
      poradzimy. Postaramy się te dane jakoś wyliczyć, ale to potrwa. Ile? Nie mam
      pojęcia. Lokatorzy muszą poczekać.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4355233.html
      • jaga90 Tego należało się spodziewać! 02.08.07, 10:03
        Nie jest dla mnie zaskoczeniem, ze prezesi i ochraniające ich lobby zrobią
        wszystko, aby nie realizować ostatniej nowelizacji ustawy o spółdzielnich
        mieszkaniowych.
        Podejrzewam, że przykład z Łodzi ze spółdzielni Batory nie jest odosobniony -
        mam informacje o inych "chwytach" zarządów ze śląskich spółdzielni.
        W przypadku Batorego z Łodzi, jeśli prezes nie wie, jak to zrobić, to powinien
        byc natychnmiast odwołany, bo nie będzie sobie radził i z innymi, podobnymi
        problemami. Oczywiście, rada nadzorcza go raczej nie odwoła. I tu ważne jest,
        co zrobi owe 1500 spółdzielców Batorego robionych przez prezesa ordynarnie w
        konia - czy zmobilizują się i wywala na zbity pysk zgodnie z prawem prezesa i
        radę o ile ta nie będzie chciała zrobić tego, co do niej nalezż. A wyrok
        Trybunału Konstytucyjnego zależy również od determinacj stale oszukiwanych
        spółdzielców - czy znowu potulnie zaakceptują ewentualnie niekorzystny dla
        siebie wyrok tego sądu czy już teraz, ubiegając go, rozpoczną stosowną kampanię
        w całej Polsce i zaczną skutecznie walczyć o swoje prawa wszelkimi dostępnymi
        sposobami!
      • mieszkanie.i.wspolnota Do p. Orendowicza i do wszystkich innych ... 02.08.07, 11:36
        Do p. Orendowicza i do wszystkich innych, których dokumenty "zaginęły":

        Może one i "zaginęły" w spółdzielni - bo tak jest wygodniej dla zarządu - ale z
        pewnością nie zginęły z prywatnych szuflad.
        Każdy spółdzielca otrzymywał - najpóżniej z chwilą oddania mieszkania do
        użytku - dokument, w którym spółdzielnia określała KOSZT BUDOWY LOKALU (czasem
        w niechlujnym skrócie: "koszt lokalu"). Tym dokumentem przez cały okres PRL
        był "Przydział lokalu mieszkalnego", a potem "Umowa o budowę lokalu", a
        ściślej: dołączane do tych dokumentów obowiązkowo rozliczenie kosztów
        inwestycji.
        Proszę zajrzeć na dno szuflady, a na pawno znajdziecie - bo nie wierzę, że
        ktokolwiek z Was ten dokument wyrzucił. Teraz wystarczy skopiować i położyć na
        biurku prezesa. Jak by zapytał, ile się należy za fatygę - za robotę, którą za
        niego wykonaliście - możecie odpowiedzieć:
        - Jak dla Pana, gratis, po starej znajomości.
        • wprost5 Re: Do p. Orendowicza i do wszystkich innych ... 02.08.07, 11:53
          Chciałbym się mylić, ale ostatnie przypuszczenie W. Kalinowsskiego, że każdy
          spółdzielca odnajdzie u siebie w domu konieczne dokumenty do ustalenia kosztu
          budowy jego mieszkania, okaże się bardzo często nieprawdziwe. I sposobu
          podanego przez W. Kalinowskiegonie uda się praktycznie zrealizować.

          I dlatego warto wbić prezesom w tępe(albo raczej cwane głowy) jak ten problem
          rozwiązać, bo jest wiele sytuacji, ze pomimo braku dokumentów daje się sprawę
          załatwić.
          • ryszardt237 Re: Do p. Orendowicza i do wszystkich innych ... 03.08.07, 15:40
            A co czynić jeśli prezes mówi, że na nieruchomości jest hipoteka i nie da się
            wykupić?
    • hiszpanka76 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 07.08.07, 09:24
      w 99 roku na rynku wtornym kupilam mieszkanie. Mam wlasnosciowe
      spoldzielcze prawo do lokalu, czy musze w spoldzielni skladac
      wniosek o wyodrebniona wlasnosc?
      • riona1 Re: Spółdzielnie - Prezydent podpisał ustawę 07.08.07, 18:54
        Najlepiej dla Ciebie by było gdybyś tak zrobiła - w ten sposób uregulujesz
        wszystkie sprawy
    • desidero1 SLD zaskarży do Trybunału zmiany w spółdzielniach 29.08.07, 13:21
      Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych trafi do
      Trybunału Konstytucyjnego. SLD kwestionuje większość ważnych zmian,
      ale wniosek nie wstrzyma taniego wykupu mieszkań lokatorskich

      - Nie zaskarżamy przepisów dotyczących członków spółdzielni
      mieszkaniowych - podkreśla Wiesław Szczepański, poseł Sojuszu i były
      wiceminister budownictwa, który koordynuje prace nad wnioskiem.
      Chodzi o tzw. tani wykup mieszkań lokatorskich na pełną własność.
      SLD stawia natomiast pod znakiem zapytania nabywanie byłych mieszkań
      zakładowych, których własność spółdzielnia nabyła nieodpłatnie.

      - Na uwagi zainteresowanych spółdzielców będziemy czekać około
      miesiąca - deklaruje Wiesław Szczepański. -Można je przesyłać e-
      mailem (www.kp-sld@kluby.sejm.pl). Andrzej Krzyżański, szef
      Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców, zauważa jednak, że jeśli
      wniosek w końcu trafi do TK, to zostanie rozpatrzony nie wcześniej
      niż za kilka miesięcy, a nawet rok.


      Tanio, ale nie za darmo

      SLD nie podoba się też umarzanie należności tym, którzy
      przekształcili mieszkanie w pełną własność pomiędzy 23 kwietnia 2001
      r. a 31 lipca br. (czyli na gorszych warunkach, niż to jest możliwe
      teraz) i jeszcze nie spłacili całości zobowiązań z tego tytułu.

      Sojusz nie chce także, aby pojedyncze osoby decydowały, czy
      spółdzielnia powinna występować o ustanowienie użytkowania
      wieczystego czy o własność gruntu. Chodzi o to, że wniosek jednej
      osoby (o wykup mieszkania wraz z prawem własności gruntu) może
      rodzić dla spółdzielni poważne skutki finansowe. Kłopotliwe jest
      również odrębne ewidencjonowanie i rozliczanie przychodów i kosztów
      dla każdej nieruchomości, tym bardziej że trzeba je prowadzić już od
      sierpnia.

      - Wstydziliby się, ale dobrze, że przynajmniej tani wykup nie jest
      zagrożony - podkreśla poseł PiS Grzegorz Tobiszowski, sejmowy
      sprawozdawca nowelizacji.


      Organizacja spółdzielni

      Posłowie lewicy kwestionują większość głównych zmian. Chodzi o
      obowiązkowe walne zgromadzenia (w większych spółdzielniach można
      byłoby je dzielić na części). Te przepisy zdaniem wnioskodawców mają
      wiele luk prawnych, np. milczą o prezydium walnego zgromadzenia, o
      protokole, o osobie, która ma ostatecznie redagować teksty uchwał
      itp. Zastrzeżenia budzi też ujawnianie wielu informacji na stronach
      internetowych, oraz ograniczenie długości kadencji rady nadzorczej
      do trzech lat. "W stosunku do żadnego innego rodzaju spółdzielni ani
      np. spółek, fundacji, stowarzyszeń takiego ograniczenia nie ma" -
      czytamy we wniosku. Inne zarzuty dotyczą przymusowej przerwy w
      zasiadaniu w radach nadzorczych przez osoby, które należały do nich
      przez dwie kolejne kadencje.

      Powstały wspólnoty

      Art.26 ust. 1 znowelizowanej ustawy przewiduje, że gdy wdanej
      nieruchomości wyodrębniono własność wszystkich lokali, to stosuje
      się do niej przepisy o własności lokali niezależnie od tego, czy
      mieszkańcy są członkami spółdzielni.

      - To narzucanie wspólnot mieszkaniowych niezależnie od woli
      mieszkańców - twierdzi SLD.

      Pełna treść wniosku:
      www.rzeczpospolita.pl/prawo/dokument/spol_tk.pdf
      Masz pytanie do autora e-mail: m.kosiarski@rzeczpospolita.pl

      MICHAŁ KOSIARSKI
Pełna wersja