camerthon
02.10.07, 22:54
Na moim osiedlu są 3 bloki i 3 wspólnoty mieszkaniowe. Każda
zarządza jednym blokiem, oczywiście. Jakiś czas temu wszystkie
wspólnoty podjęły decyzję o wyznaczeniu miejsca na plac zabaw. No
ok, dzieci muszą mieć miejsce do zabawy. To, że plac jest dokładnie
pod moimi oknami..cóż, trudno. Niech będzie.
Ale teraz, osoby które inicjowały utworzenie placu, chcą go
wyposażyć. Wszyscy mieszkancy (członkowie wspolnoty) dostali
kosztorys, wraz z informacją, że koszty wyposażenia placu zabaw będą
podzielone równomiernie na wszystkie mieszkania (oczywiscie wszystko
do przeglosowania). Mieszkań jest nieco ponad 200, dzieci na
osiedlu - obecnie kilkanaście.
Koszt placu zabaw: ok 20 tyś. pln. Wyposażenie: drabinki,
zjeżdzalnia, konik na sprezynie, skuter na sprezynie, podwojna
hustawka, karuzela, piaskownica, tablica do rysowania, scianka
wspinaczkowa..... Małe centrum rekreacji, a nie plac zabaw :/
Pytanie brzmi: czy naprawde wszyscy musza skladac sie na ten plac
zabaw? Ja nie mam dzieci, jestem sama, studiuje, i nie wiem kiedy w
ogole je miec bede. Moje mieszkanie ma 18m2. NIGDY z tego placu nie
skorzystam, bede sie tylko uzerac z halasem. Takich mieszkan jak
moje jest tu jeszcze 30. Czy nie mozna tego zorganizowac tak, zeby
placili tylko majacy dzieci i malzenstwa? Skoro jeszcze wymyslili
sobie tak drogi plac zabaw? To prawie 100zl na mieszkanie. Ja tu
place 70zl czynszu. Rozumiem, ze wszyscy skladaja sie na ochrone, na
sprzatanie i tego typu rzeczy, bo z tego korzystaja wszyscy. Ale ten
plac zabaw to droga zabawka dla kilku ledwie rodzin. Ja nie mam nic
przeciwko placowi, ale nie mam tez ochoty za niego płacić.
Jak myslicie, co da się z tą sytuacją zrobić?
Problem polega na tym, ze owszem, mozna w ogole zablokowac
wyposazanie placu - ale tu nie o to chodzi. Niech on bedzie, niech
sie te dzieci bawią. Chodzi o to, czy w ramach wspolnoty
mieszkaniowej mozna zbudowac cos, za co placą tylko niektorzy -
używający?