martusss1
22.10.07, 21:41
Dosc skomplikowana sprawa.Spoldzielnia w tym roku rozpoczela
termomodernizacje budyku,wymiana okien z plastikow na
plastiki,ocieplanie budynku i tu jest problem zalozenie licznikow na
stare kaloryfery.I od kiedy rozpoczal sie sezon grzewczy,kaloryfery
strasznie halasuja,czy sa zakrecone,czy odkrecone.Nie jest to staly
halas,ale np.wlacza sie o 2 w nocy i gwizdza tak,ze cholery mozna
dostac,budza mnie i moje male dziecko i tylko zakrecenie calego
pionu pomaga i tak jest od prawie miesiaca,albo piscza w dzien kilka
godzin.Mnostwo razy zglaszalam to do spoldzielni dzwonilam do
faceta,ktory jest za to odpowiedzielny,przyjezdzal cos tam korygowal
i po 3 godzinach znowu sie odzywaly.Napisalam rowniez skarge na
pismie do spoldzielni i pana prezesa i to dalo troche efekt,bo w
koncu tak wyregulowal cos ,ze mniej piszczy,ale caly halas przeniosl
sie jakby na pion,jest dzwiek nie do wytrzymania szczegolnie w
nocy,tylko manipulacje kurkiem przynosza ulge,chociaz facet (bardzo
nieprzyjemny),nie pozwala ruszac kurkiem,tylko maja byc caly czas
ustawione na 3 i nie pozawala tez zakreca kaloryferow-jakas
kompletna paranoja!A gdzie moja osczednosc,skoro sa liczniki? I czy
ktos mial podobny problem z CO? Pytalam sie sasiadow i zadziwiajace
jest to,ze w nie we wszystkich mieszkaniach jest ten problem,i
okazuje sie,ze i inni tez monituja o tym problemie w spoldzielni
jest jakby bez efektu i juz sie tak meczymy z tym 5 tygodni,ludzie i
ja mowia,ze budza sie z kwadratowa glowa -tak daja popolic te
grzejinki.W zeszlym zesonie grzewczym nie bylo ww.problemu,problem
pojawil sie po modernizacji.Poprostu juz nie wiem,co mam dalej z tym
fantem zrobic,jutro znowu udam sie do spoldzielni,grzecznie mnie
wysluchaja,zadzwonia do faceta i on znowu przyjedzie i cos skoryguje
i na 2 dni bedzie spokoj i od nowa,bo tak wlasnie jest juz od
poczatku zesonu grzewczego....Wiec blagam o pomoc jak mozna ten
problem rozwiazac???