dlaczego tak mało mamy licencjonowanych zarządców

01.08.03, 21:46
Krew mnie zalewa kiedy widzę poczynania mojego zarządcy( a raczej ich
brak).Postanowiłem sam zostac zarządcą.Tylko mam pewne watpliwości?
Ustawa o obowiązku posiadania licencji weszła w zycie w 1997 roku.
Działających zarządców jest około 13000,z tego po egzaminach około 3000 ( te
cyfry podano tutaj na forum ).Jak na sześć lat działania ustawy to bardzo
mało.Nie wiem czy odstrasza cena( to wydatek rzędu kilku tysięcy zł ), czy
trudności w zdaniu egzaminu ? Przecież to zawód z przyszłością.Mówi się, że
środowisko zarządców jest tak zamkniętym środowiskiem jak środowisko
notariuszy czy adwokatów i niechętnie dopuszcza się nowych( może to tylko
plotki ? ).Nie wiem czy warto próbować ?, czy dać sobie może spokój.Czy ktoś
mógłby rozwiać moje wątpliwości ?. Pozdrawiam.
    • kobra88 Re: dlaczego tak mało mamy licencjonowanych zarzą 03.08.03, 00:07
      Jak na razie to zarządcy jeszcze się nie zamknęli jak notariusze. Sam fakt, że
      kursów jest multum. Inna kwestia to dostać się na dobre praktyki i
      najważniejsze! znaleźć na tych praktykach profesjonalistów od planów
      zarządzania. Patrząc na planowane zmiany przepisów to za rok, dwa będzie
      problem z zostaniem zarządcą, czyli 3 plany zarządzania na egzaminie (już od
      października 2003) wyższe wykształcenie chyba od 2004, rok obowiązkowej
      praktyki, a tak wogóle to najlepiej żeby to było realizowane na studiach
      podyplomowych (tak słyszałem o zamierzeniach Urzędu Mieszkalnictwa). Tak że
      jeszcze w tej chwili to mozna powiedzieć że zawód jest otwarty.
      pozdrawiam
      Jerzy Drobot
      Kraków
      • wkrzysiek1 Re: dlaczego tak mało mamy licencjonowanych zarzą 03.08.03, 13:24
        Dziekuję panie Jurku za próbe wyjasnienia nurtujacych mnie wątpliwości.
        Rzeczywiście kursów na zarządcę jest organizowanych bardzo wiele.Skoro się je
        organizuje to oznacza, że są chętni do pracy w tym zawodzie. To tym bardziej
        zastanawiam się dlaczego mamy taką mała ilość zarządców. Czyżby tylu
        chętnych "poległo" na egzaminach końcowych. Ciekawe czy powodem jest niski
        poziom szkolenia na organizowanych kursach czy zbyt wysokie wymagania
        egzaminatorów.
        Pozdrawiam.
        • kobra88 Re: dlaczego tak mało mamy licencjonowanych zarzą 04.08.03, 23:05
          Po pierwsze średnia wieku w tym zawodzie jest bodajże coś koło 50-tki.
          Po drugie dużo zarządców to osoby które uzyskały licencję w trybie szczególnym
          (było łatwo) ale wcxale się zarządzaniem nie zajmują.
          Po trzecie dużo osób uzyskujących licencję to pracownicy dużych firm i
          korporacji lub właściciele budynków (zdarzają się też np. dyrektorzy szpitali)-
          firma finansuje, a zarządca pracuje w jakimś dziale nieruchomości na
          niekoniecznie zarządczym stanowisku.
          Wnoiski są takie, że niewiele z osób kończących kurs licencją rozpoczyna
          samodzielną działalność w zakresie zarządzania nieruchomościami. Może sytuacja
          się poprawi jeżeli z rynku odpadną firmy stosujące dumping cenowy (odbija się
          to jakością lub koszty są ukryte).
          Myślę, że wraz ze wzrostem świadomości wśród osób zlecających zarządzanie
          więcej do powiedzenia (przynajmniej w zasobie budynków mieszkalnych) będą miały
          małe firmy, które zapewnią fachową obsługę osobiste podejście.
          pozdrawiam
          Jerzy D.
          • janzwijacz Re: dlaczego tak mało mamy licencjonowanych zarzą 05.08.03, 23:28
            Pytanie jest bardzo trafne. Nie wiem czy liczba około 14 tyś. licencjonowanych
            zarządców to mało czy dużo. Pod koniec 2001r. zdałem egzamin z koleżanką i
            otrzymaliśmy licencje z nr. ponad 13 tyś.
            Moim zdaniem problem polega na strachu osób starszych przed dokonaniem zmiany
            zarządcy. Brak wiedzy, przyzwyczajenia oraz nadzieja że Gmina ma pieniądze i
            zrobi remont przeciekającego od kilkunastu lat dachu też jest poważną barierą
            do pokonania jaka stoi przed nowym z licencją zarządcy.
            Z takimi rozmówcami trudno rozmawiać na argumenty, typu proszę Pana (i), my
            Państwu pomożemy założyć NIP, REGON, rachunek bankowy i tylko zarząd wspólnoty
            ma dostęp do funduszu remontowego. Wiele osób z pośród właścicieli tak naprawdę
            nie mając jakiejkolwiek wiedzy nie rozumie co się do nich mówi. I ostatnia
            sprawa, nasza firma administruje nieruchomościami w 7 miejscowościach, po kilka
            budynków. I co się okazuje, np. w Polanicy, w Nowej Rudzie, wspólnoty nie mają
            własnego rachunku bankowego, NIP- u, REGONU. Ta sytuacja jest korzystna dla
            Gmin. Swojego udziału w takiej sytuacji nie wnosi bo gdzie Podsumowując, brak
            wystarczającej wiedzy, przyzwyczajenia, niepewność nowego, apatia, zniechęcenie
            oraz próby torpedowania inicjatywy przez dotychczasowego zarządcy (gminnego)
            utrudniają przewracać porządek istniejący przez 50 lat. A sprawy finasowe,
            opłaty ZUS, dzierżawa biura, sprzęt komputerowy, program finasowy,itd, itp.,
            potężna bariera do pokonania.
            Pozdrawiam
            J. Zwijacz

            J. Zwijacz
            • taxx Re: dlaczego tak mało mamy licencjonowanych zarzą 06.08.03, 08:44
              Szanowny Panie,

              proszę zerknąć do własnej licencji.
              Ma Pan numer 10xx4 a wpisu dokonano 04.01.2002
              Dodam, ze w tej chwili jest 13166 licencjonowanych zarzadcow.

              POzdrawiam


              janzwijacz napisał:

              > Pytanie jest bardzo trafne. Nie wiem czy liczba około 14 tyś.
              licencjonowanych
              >
              > zarządców to mało czy dużo. Pod koniec 2001r. zdałem egzamin z koleżanką i
              > otrzymaliśmy licencje z nr. ponad 13 tyś.
              > Moim zdaniem problem polega na strachu osób starszych przed dokonaniem zmiany
              > zarządcy. Brak wiedzy, przyzwyczajenia oraz nadzieja że Gmina ma pieniądze i
              > zrobi remont przeciekającego od kilkunastu lat dachu też jest poważną barierą
              > do pokonania jaka stoi przed nowym z licencją zarządcy.
              > Z takimi rozmówcami trudno rozmawiać na argumenty, typu proszę Pana (i), my
              > Państwu pomożemy założyć NIP, REGON, rachunek bankowy i tylko zarząd
              wspólnoty
              > ma dostęp do funduszu remontowego. Wiele osób z pośród właścicieli tak
              naprawdę
              >
              > nie mając jakiejkolwiek wiedzy nie rozumie co się do nich mówi. I ostatnia
              > sprawa, nasza firma administruje nieruchomościami w 7 miejscowościach, po
              kilka
              >
              > budynków. I co się okazuje, np. w Polanicy, w Nowej Rudzie, wspólnoty nie
              mają
              > własnego rachunku bankowego, NIP- u, REGONU. Ta sytuacja jest korzystna dla
              > Gmin. Swojego udziału w takiej sytuacji nie wnosi bo gdzie Podsumowując, brak
              > wystarczającej wiedzy, przyzwyczajenia, niepewność nowego, apatia,
              zniechęcenie
              >
              > oraz próby torpedowania inicjatywy przez dotychczasowego zarządcy (gminnego)
              > utrudniają przewracać porządek istniejący przez 50 lat. A sprawy finasowe,
              > opłaty ZUS, dzierżawa biura, sprzęt komputerowy, program finasowy,itd, itp.,
              > potężna bariera do pokonania.
              > Pozdrawiam
              > J. Zwijacz
              >
              > J. Zwijacz
              >
              • pyckal Re: dlaczego tak mało mamy licencjonowanych zarzą 06.08.03, 16:17
                taxx napisał:

                > Szanowny Panie,
                >
                > proszę zerknąć do własnej licencji.
                > Ma Pan numer 10xx4 a wpisu dokonano 04.01.2002

                O, w mordę jeża,
                myślałem, że to MiW ("Mieszkanie i Wspólnota")
                a okazuje się, że MI5 lub MI6 w wydaniu polskim.
                Autorowi zwracam uwagę, że - jak pokazuje najnowsze doswiadczenie - afery w
                służbach specjalnych też są wykrywalne, a za nielegalne dociekanie cudzej
                tożsamosci można w końcu trafic do pierdla.
                Pozdrawiam, Pyckal
                • dozorca1 geniusze na poziomie 1-szym 06.08.03, 17:39
                  pyckal napisał:

                  > taxx napisał:
                  >
                  > > Szanowny Panie,
                  > >
                  > > proszę zerknąć do własnej licencji.
                  > > Ma Pan numer 10xx4 a wpisu dokonano 04.01.2002
                  >
                  > O, w mordę jeża,
                  > myślałem, że to MiW ("Mieszkanie i Wspólnota")
                  > a okazuje się, że MI5 lub MI6 w wydaniu polskim.
                  > Autorowi zwracam uwagę, że - jak pokazuje najnowsze doswiadczenie - afery w
                  > służbach specjalnych też są wykrywalne, a za nielegalne dociekanie cudzej
                  > tożsamosci można w końcu trafic do pierdla.
                  > Pozdrawiam, Pyckal

                  dobre. Mnie też ktoś namierzył na liście UM i zdaje się, że był z siebie bardzo
                  dumny ten - pożal się Boże - Sherlock Holmes
                  • janzwijacz Re: geniusze na poziomie 1-szym 06.08.03, 21:17
                    Serdecznie przepraszam faktycznie mam licencję z nr 10834 z dnia 4.01.02r.
                    Tak naprawdę do numeru licencji nie przywiązuję większego znaczenia. Dla mnie
                    najważniejszą sprawą jest poszanowanie godności drugiego człowieka, słowo
                    honoru, uczciwość, fachowość, odpowiedzialność, kompetencje i ponoszenie
                    odpowiedzialności za skutki własnej decyzji. Biorąc pod uwagę, że lubię swoją
                    pracę szukam rozwiązań potrzebnych mnie i Wspólnotom Mieszkaniowym z którymi na
                    zasadzie partnerskiej współpracujemy. Czasu własnego dla właścicieli lokali nie
                    liczę. Małymi kroczkami próbujemy budować zaufanie i lepsze jutro dla naszych
                    wspólnot. I jeszcze jedno w dniu wczorajszym dzięki tej stronie poznałem adres
                    do Państwowej Agencji Poszanowania. S.A. Agencja podała mi numer tel. do przew.
                    zarządu Wspólnoty z Warszawy,który w sposób życzliwy, fachowy poinformował mnie
                    jak i gdzie mam dzwonić w sprawie kredytu termomodernizacyjnego dla Wspólnoty.
                    Serdeczne dzięki już za dużą pomoc.
                    Pozdrowienia
                    J. Zwijacz
Pełna wersja