Psy i koty w WM!

01.01.08, 18:06
Witam,
mieszkamy w bloku, który jest zarazem WM (18 rodzin). Niektórzy sąsiedzi mają
pieski inni kotki (ok 30%). Problem w tym, że piesek, który jest wypuszczony
rano z drugiego piętra, napotyka zamknięte na dole drzwi i załatwia się pod
nimi. Kotek, który wraca z wieczornej uczty (nie rzadko śmietnikowej)
przesiaduje godzinami na nie swojej wycieraczce wydzielając niemiły zapach,
znacząc teren, w okresie godów "drąc" się w niebogłosy. Czy jest na to jakiś
sposób? Bo niestety, jak zwierz narozrabia nikt do tego się nie przyznaje. Czy
można za pomocą ustawy regulaminu uregulować tę kwestię? No i oczywiście jeśli
dany kot, pies wyjdzie sam na dwór, nie koniecznie szuka ustronnego miejsca,
by załatwić swą fizjologiczną potrzebę. Chciałbym to załatwić w sposób dla
wszystkich do przyjęcia, nie raniący uczuć ludzi posiadających zwierzaki ;)
Za wszelkie porady, z góry DZIĘKI!
    • mamonka01 Re: Psy i koty w WM! 03.01.08, 17:19
      <Chciałbym to załatwić w sposób dla
      > wszystkich do przyjęcia, nie raniący uczuć ludzi posiadających zwierzaki ;) <
      - tak to sie nie da, bo właściciele owych czworonogów ja wynika z twego opisu
      "po grzeczności" nie zrozumieją.

      Zwierzęta wałęsające się samopas bez właściciela można potraktować jako bezdomne.
      Proponuję małą akcję z wywiezieniem czworonoga/ów do azylu oraz ogłoszeniem
      wywieszonym na klatce informującym do którego schroniska zawieziono zwierzaka.
      Gwarantuję, że to rozwiąże problem -jak nie za pierwszym to kolejnym razem :>
      • mmartaw Re: Psy i koty w WM! 29.05.08, 18:54
        Mam podobny problem, mieszkam na os. kilku bloków, każdy stanowi odrębną
        wspólnotę, zarządca jest wspólny. Mam mieszkanie parterowe, do którego
        przynależy ogródek. Teren wspólny wokół budynku to trawniki, drzewka, kwiaty,
        częściowo sadzone przez nas prywatnie. Niestety nie szanują tej zieleni
        właściciele psów, którzy wyprowadzają swoje pupile pod iglaki, na trawniki,
        place zabaw.Nie pomagają prośby - wręcz wzbudzają agresje i groźby pod naszym
        adresem. Zupełnie nie rozumiem, skąd tylu chamskich właścicieli psów. Jesteśmy
        bezsilni, mimo, że jest zapis w regulaminie, pracownicy zarządcy, którzy próbują
        zwracać uwagę, czy karać mandatami są zwykle traktowani śmiechem i chamskimi
        odzywkami. Rozumiem, że niektórzy mogą się uśmiechać pod nosem (nie ma baba
        większych problemów!), ale szlak mnie trafia, kiedy wychodzę na spacer i widzę
        jak grzeczny pies prowadzony na smyczy obsikuje piękny (już niedługo) szpaler
        iglaków, sadzony przez nas i pielęgnowany w pocie czoła. A właściciel przechodzi
        obok mnie i szczerzy zęby w uśmiechu. I nic nie mogę na to poradzić. Czy
        rzeczywiście?
        • tadzio.lidzia Re: Psy i koty w WM! 31.05.08, 22:18
          Pan Jezus w przypisach do Biblii powiedział " ktokolwiek uczyni
          zwierzęciu krzywdę, to tak jakby mi ją uczynił " . Nie czyńcie
          krzywdy zwierzętom, bo czynicie ją Panu !!! Nie bądżcie
          barbarzyńcami !!!
          • mmartaw Re: Psy i koty w WM! 01.06.08, 17:34
            Ależ nie ma mowy o krzywdzeniu psa! Bardzo je lubię i te akurat sikające są
            przesympatyczne. Co z tego, kiedy trafili na takich właścicieli...
    • manifa Re: Psy i koty w WM! 01.06.08, 12:36
      Proponuję napuścić psy na koty lub oba gatunki na trzeci człowieka -
      posiadacza(?)psa/kota.Reszta będzie miała spokój, nie zranisz też uczuć
      "posiadaczy".;)
      Regulamin nic nie da, jeżeli matołki nie będą go przestrzegać. Tylko groźby
      legalne i nasyłanie na "posiadaczy" straży miejskiej/policji zapewni ci spokój i
      szczęście osobiste.
Pełna wersja