jaskulki
01.01.08, 18:06
Witam,
mieszkamy w bloku, który jest zarazem WM (18 rodzin). Niektórzy sąsiedzi mają
pieski inni kotki (ok 30%). Problem w tym, że piesek, który jest wypuszczony
rano z drugiego piętra, napotyka zamknięte na dole drzwi i załatwia się pod
nimi. Kotek, który wraca z wieczornej uczty (nie rzadko śmietnikowej)
przesiaduje godzinami na nie swojej wycieraczce wydzielając niemiły zapach,
znacząc teren, w okresie godów "drąc" się w niebogłosy. Czy jest na to jakiś
sposób? Bo niestety, jak zwierz narozrabia nikt do tego się nie przyznaje. Czy
można za pomocą ustawy regulaminu uregulować tę kwestię? No i oczywiście jeśli
dany kot, pies wyjdzie sam na dwór, nie koniecznie szuka ustronnego miejsca,
by załatwić swą fizjologiczną potrzebę. Chciałbym to załatwić w sposób dla
wszystkich do przyjęcia, nie raniący uczuć ludzi posiadających zwierzaki ;)
Za wszelkie porady, z góry DZIĘKI!