trivex
05.01.08, 22:26
U o WL to teoria przynajmniej w mojej wspólnocie. Przedstawię
sprawę. Zarzad jest 3 osob.
Do 1 członka zarzadu wpłynął wniosek 1/10 o zwołaniew zebrania.
Następnie pełny skład zarzadu zapoznał się z tym i przychylił do
zorganizowania zebrania ale w terminie nie proponowanym przez 1/10
tylko własnym tłumacząc się brakiem sali, problemem ze zrobieniem
ksero i powiadomieniem w terminie wszystkich mieszkancow( ok 9 dni).
Wnioskodawcy z pomoca 1 członka ( rychliwego) wykonali powyższe
czynności i zebranie odbyło sie nie w wynajętej sali ale w bloku.
wszystkie prawem wymagane czynności były zachowane( art. 32 o wl).
organizatorzy przedsawili propozycje uchwał o odwołanie 2 czł
zarzadu (obaj nie są wpółwłasicicielami nie mieszkają na terenie
nieruch. zostali umieszczeni w zarzadzie przez dewelpoera)
wpółwłasciele obecni na zebraniu przyjęli propozycje uchwł io ich
odwołanie,
Został wybrana komisja skrutacyjna, która zbierał głosy w toku ind
zbier gł. Uchwły przyjęto.Na drugim zebraniu w podobny sposób
wybrano chętych do nowego zarzadu, też była komisja skrutacyjna,
która zbierał głosy w toku ind zbier gł. Nowy zarzad wybrano.
Zawiadomiono 2 członków o odwołaniu. Ale oni uwazają ,że te
wszystkie czynności są niezgodne z prawem, adminstrator jest z nimi
w komitywie, nawet nie dał kluczy do tablic na ogłoszenia , które są
nasze to znaczy wspówłasicicieli, ogłoszenia na drzwiach zrywa,
wywiweszaja własne ogłoszenia o zebraniu, które dezinforumją
mieszkanców odpowiada to nie ja to zarzad i na odwrót.
W końcu wzieliśmy sprawy w swoje ręce tak jak radzi większość na tym
forum. Ale co z przekazywaniem dokumentów od zarzadu i
administratora, którego nowo ustanowiony zarzad chce odwołac.
będę pisac co dalej ,ale może ktoś miało podobne przeprawy .
Administrato i jego brak kompetencji to sprawa oddzielna, nawet nie
księgi korespondencji, a umowę to mu spisali kolesie jak sie patrzy.
Kto ma rację,
Dziekuję.