wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 głos

21.08.03, 11:12
bardzo proszę o opinię na temat głosowania 1 właściciel - 1 głos. Art 23 p 2
mówi"...uchwały zapadają większością głosowa wł. lok., liczoną według
wielkości udziałów, chyba że w umowie lub w uchwale podjetej w tym trybie
postanowiono, ze w określonej sprawie na kazdego właściciela przypada jeden
głos".
I 2a...głosowanie wedlug zasady, że na KAZDEGO właściciela przypada jeden
głos, wprowadza się... itd"
Czyli jeśli jeden z lokali jest współwłasnością męża, żony i ich dwojga
pełnoletnich dzieci, to mają oni 4 głosy? Proszę o odpowiedź, czy ktoś wie
np o jakimś orzeczeniu sądu, bo UWL mówi na ten temat wylacznie to, co
zacytowałam i jak by sie ktoś uparł, to może domagac się tych 4 głosow dla
jednego lokalu.
    • iga35 Re: może trochę z historii 21.08.03, 13:08
      witam po przerwie.art11 rozp.Prezydenta Rzeczpospolitej z 1934r.
      stanowił,ze:jesli lokal należy do kilku właścicieli,zobowiązani są oni do
      wybrania osoby zdolnej do działań prawnych,która będzie reprezentować na
      zebraniu i wobec
      zarzadu.

      pozdr.iga
    • iga35 Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 21.08.03, 14:51
      ciekawie.czy żona,niezadowolona z wyniku głosowania nad uchwałą,w którym nie
      brała udziału,może skutecznie zaskarżyć ją do
      sądu?
      pozdr.iga
      • miluszka Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 21.08.03, 15:54
        a podczas jedngo z głosowań wspolnoty pani notariusz żądała od męża
        pełnomocnictwa jego żony ( lokal był współwłasnością) lub jej obecności. Mimo
        wszystko stawiam pytanie, jak w pierwszym poscie, gdyż "kazdy właściciel"- jak
        chce UWL, to kazdy właściciel. Myslę , ze 34 roku XX wieku nie było wspólnot i
        UWL. Nie było też kwestii głosowań udziałami lub 1 własciciel - 1 głos. Jakby
        się ktoś uparł, to może żądać takiego głosowania. ( jestem dociekliwa, bo
        akurat będe miec taka sprawe - tzn większościowego właściciela przeciwko 4
        właścicielom 1 lokalu)
    • asam11 Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 21.08.03, 17:39
      miluszka napisała:

      > bardzo proszę o opinię na temat głosowania 1 właściciel - 1 głos. Art 23 p 2
      > mówi"...uchwały zapadają większością głosowa wł. lok., liczoną według
      > wielkości udziałów, chyba że w umowie lub w uchwale podjetej w tym trybie
      > postanowiono, ze w określonej sprawie na kazdego właściciela przypada jeden
      > głos".
      > I 2a...głosowanie wedlug zasady, że na KAZDEGO właściciela przypada jeden
      > głos, wprowadza się... itd"
      > Czyli jeśli jeden z lokali jest współwłasnością męża, żony i ich dwojga
      > pełnoletnich dzieci, to mają oni 4 głosy? Proszę o odpowiedź, czy ktoś wie
      > np o jakimś orzeczeniu sądu, bo UWL mówi na ten temat wylacznie to, co
      > zacytowałam i jak by sie ktoś uparł, to może domagac się tych 4 głosow dla
      > jednego lokalu.


      Poszukaj we wcześniejszych wątkach. Sprawa om/owiona już na wszystkie strony. W
      powyższym przypadku jeden lokal stanowiący jedną nieruchomość ma jednego
      właściciela, którym są cztery osoby fizyczne. Stanowisko w każdej sprawie
      dotyczącej lokalu powinni ustalać wspólnie (jednomyślnie) i mają razem jeden
      głos na forum wspólnoty. Co innego gdyby dokonali podziału lokalu na mniejsze,
      odrębne nieruchomości...
      • dozorca1 Prawo Kopernika 21.08.03, 18:21

        > powyższym przypadku jeden lokal stanowiący jedną nieruchomość ma jednego
        > właściciela, którym są cztery osoby fizyczne. Stanowisko w każdej sprawie
        > dotyczącej lokalu powinni ustalać wspólnie (jednomyślnie) i mają razem jeden
        > głos na forum wspólnoty. Co innego gdyby dokonali podziału lokalu na
        mniejsze,
        > odrębne nieruchomości...

        Wszystko racja, ale Miluszka też ma rację, bo niby dlaczego nie jest to jasno
        napisane ? W ustawie o własności lokali nie ma definicji właściciela ? 70 lat
        temu umieli jakoś rozwiązać ten problem, a z biegiem czasu wszystko idzie ku
        gorszemu ?
        • abcd17 Re: Prawo Kopernika 21.08.03, 19:12
          dozorca1 napisała:

          >> Wszystko racja, ale Miluszka też ma rację, bo niby dlaczego nie jest to
          jasno
          > napisane ? W ustawie o własności lokali nie ma definicji właściciela ? 70
          lat
          > temu umieli jakoś rozwiązać ten problem, a z biegiem czasu wszystko idzie ku
          > gorszemu ?

          Panie Lechu, nie ma co bic piany. Prosze zauwazyc, ze cztery osoby z naszej
          historii to nie wlasciciele ale wspolwlasciciele, a to roznica. Mamy wsrod
          nich do czynienia ze wspolwlasnoscia kodeksowa, a wiec tak jak napisal/a p.
          asam by glosowac na zebraniu wspolnoty odnosnie czynnosci przekraczajacej
          zwykly zarzad powinni byc jednomyslni. Zarzad wspolnoty powinien dla spokoju
          poprosic czterech wspolwlascicieli o wskazanie pelnomocnictwa dla osoby
          uczestniczacej w zebraniu (i dolaczyc ja do uchwaly) badx kazac uczestniczyc w
          zebraniu wszystkim czterem osobom. Co mu grozi jak tego nie zrobi? Otoz jeden
          z czworki moze pozniej domagac sie uniewaznienia uchwaly bowiem zostala
          podjeta w sposob sprzeczny z prawem (szczegolnie wtedy, gdy glos reprezentanta
          czworki wspolwlascicieli przewazyl o danej decyzji).

          Pozdrawiam,
          • dozorca1 Re: Prawo Kopernika 21.08.03, 22:58

            > Panie Lechu, nie ma co bic piany.

            Może rzeczywiście czepiam się. A przy okazji: załóżmy, że ta nasz urocza
            czwóreczka nie może porozumieć się co do wyłonienia swojego przedstawiciela na
            zebranie wspólnoty. Łącznie mają udział np. 0,00231, a każde z nich ma inny
            procentowy udział we współwłasności tego 1 lokalu. Czy - nie mogąc porozumieć
            się między sobą - mogą samodzielnie wystąpić na zebraniu i każdemu z nich
            wyliczy się indywidualny udział w tym wspólnym udziale całej czwórki ? Tzn. np.
            babcia: 33% w 0,00231, syn: 43% w 0,00231 itd. ? Czy też - nie mogąc porozumieć
            się co do wspólnego przedstawicielstwa - nie mogą w ogóle aktywnie wystąpić na
            zebraniu ?



























            • abcd17 Re: Prawo Kopernika 21.08.03, 23:28
              dozorca1 napisała:

              > Może rzeczywiście czepiam się. A przy okazji: załóżmy, że ta nasz urocza
              > czwóreczka nie może porozumieć się co do wyłonienia swojego przedstawiciela
              na
              > zebranie wspólnoty. Łącznie mają udział np. 0,00231, a każde z nich ma inny
              > procentowy udział we współwłasności tego 1 lokalu. Czy - nie mogąc
              porozumieć
              > się między sobą - mogą samodzielnie wystąpić na zebraniu i każdemu z nich
              > wyliczy się indywidualny udział w tym wspólnym udziale całej czwórki ? Tzn.
              np.
              >
              > babcia: 33% w 0,00231, syn: 43% w 0,00231 itd. ? Czy też - nie mogąc
              porozumieć
              >
              > się co do wspólnego przedstawicielstwa - nie mogą w ogóle aktywnie wystąpić
              na
              > zebraniu ?

              Wydaje mi sie jednak, ze w przypadku decyzji przekraczajacych zwykly zarzad
              nie ma takiej (pierwszej) mozliwosci. Czworaki dzialaja pod rzadami kodeksu
              cywilnego, a ten jest nieublagalny. Jak sie nie porozumieja (wszyscy), ich
              glosy nie beda wziete pod uwage (czyli tak jakby ich nie bylo, choc po
              zebraniu maja jeszcze jak pojda po rozum do glowy szanse uzgodnic wspolne
              stanowisko i zaglosowac obiegowka).

              Pozdrawiam,
            • miluszka Re: Prawo Kopernika 22.08.03, 11:50
              To ja jaszcze podrążę - a co w sytuacji, kiedy mamy pata- tzn dwóch wlaścicieli
              przeciwko dwóm, z tym, ze jedna z dwojek ma znacznie większy procent udziału
              niż druga? Wiem, ze mogę się liczyć z podobną sytuacją, bo mamy dwoch
              włascicieli ( a właściwie 2 rodziny wspólwłaścicieli, będących posiadaczami 2
              lokali) kontra dwoch, ktorzy w sumie mają 80% własności? Jeśli liczyc głosy
              zgodnie z k.c. ( jak wynika z poprzednich opinii) - bedzie 2:2 i nie ma mowy o
              żadnych uchwałach.
              ps
              I dzięki wszystkim dyskutantom za odpowiedzi
              • abcd17 Re: Prawo Kopernika 22.08.03, 15:53
                miluszka napisała:

                > To ja jaszcze podrążę - a co w sytuacji, kiedy mamy pata- tzn dwóch
                wlaścicieli
                >
                > przeciwko dwóm, z tym, ze jedna z dwojek ma znacznie większy procent udziału
                > niż druga? Wiem, ze mogę się liczyć z podobną sytuacją, bo mamy dwoch
                > włascicieli ( a właściwie 2 rodziny wspólwłaścicieli, będących posiadaczami
                2
                > lokali) kontra dwoch, ktorzy w sumie mają 80% własności? Jeśli liczyc głosy
                > zgodnie z k.c. ( jak wynika z poprzednich opinii) - bedzie 2:2 i nie ma
                mowy o
                >
                > żadnych uchwałach.

                Czyzbysmy mieli do czynienia z mala wspolnota?
                • miluszka Re: Prawo Kopernika 22.08.03, 16:23
                  Nie jest to mała wspólnota, . Jedna właścicielka ma kilka ( kilkanascie)
                  lokali, inny pan dwa albo trzy i dwie rodziny ( skłocone z tą dwójką)po
                  lokalu. Tak, ze w przypadku głosowania 1 wł - 1 gł jest pat.
                  • abcd17 Re: Prawo Kopernika 22.08.03, 17:02
                    miluszka napisała:

                    > Nie jest to mała wspólnota, . Jedna właścicielka ma kilka ( kilkanascie)
                    > lokali, inny pan dwa albo trzy i dwie rodziny ( skłocone z tą dwójką)po
                    > lokalu. Tak, ze w przypadku głosowania 1 wł - 1 gł jest pat.

                    Jesli mamy pat, to nie mamy uchwaly za.
                    Problem maja wlasciciele.
                    Zarzxadca zawsze moze wypowiedziec umowe wspolnocie, w ktorej wlasciciele
                    ktora nie moze dojsc do porzadku pomiedzy samimi soba.
                    zarzadca moze rowniez probowac wytlumaczyc wlascicielom co sie stanie, jak
                    danej decyzji nie podejma.
                    Jest kilka wyjsc.
                    Pata mozna przezyc.
                    Pozdrawiam :-)
          • asam11 Re: Prawo Kopernika 23.08.03, 00:04
            abcd17 napisał:

            > Otoz jeden
            > z czworki moze pozniej domagac sie uniewaznienia uchwaly bowiem zostala
            > podjeta w sposob sprzeczny z prawem (szczegolnie wtedy, gdy glos
            reprezentanta
            > czworki wspolwlascicieli przewazyl o danej decyzji).
            >
            Otóż ja tak nie sądzę. Jeden z czwórki może mieć roszczenie do przedstawiciela
            tejże czwórki, że wyraził nieuzgodnione z nim zdanie. Prawo domagania się
            unieważnienia uchwały ma włąściciel lokalu czyli jednomyślnie wszyscy czterej
            wsółwłaściciele.
            Pozdrawiam
            >
            >
            • abcd17 Re: Prawo Kopernika 23.08.03, 00:50
              asam11 napisał:

              > abcd17 napisał:
              >
              > > Otoz jeden
              > > z czworki moze pozniej domagac sie uniewaznienia uchwaly bowiem zostala
              > > podjeta w sposob sprzeczny z prawem (szczegolnie wtedy, gdy glos
              > reprezentanta
              > > czworki wspolwlascicieli przewazyl o danej decyzji).
              > >
              > Otóż ja tak nie sądzę. Jeden z czwórki może mieć roszczenie do
              przedstawiciela
              > tejże czwórki, że wyraził nieuzgodnione z nim zdanie. Prawo domagania się
              > unieważnienia uchwały ma włąściciel lokalu czyli jednomyślnie wszyscy
              czterej
              > wsółwłaściciele.

              Zle sie wyrazilem. Jeden z czworki nie domaga sie uniewaznienia uchwaly, bo to
              nie jest wazna uchwala. On wskazuje, ze uchwala jest niewazna z mocy prawa i
              moze sie po prostu do niej nie zastosowac, podobnie jak kazdy pozostaly
              wlasciciel.

              Pozdrawiam,
              • asam11 Re: Prawo Kopernika 24.08.03, 14:07
                abcd17 napisał:

                > Zle sie wyrazilem. Jeden z czworki nie domaga sie uniewaznienia uchwaly, bo
                to
                > nie jest wazna uchwala. On wskazuje, ze uchwala jest niewazna z mocy prawa i
                > moze sie po prostu do niej nie zastosowac, podobnie jak kazdy pozostaly
                > wlasciciel.
                >
                > Pozdrawiam,
                >
                To, że wystąpiły uchybienia w trakcie podejmowania uchwały nie znaczy, że
                uchwała jest nieważna z mocy prawa. Ona może nie być skuteczna do czasu
                uzupełnienia braków ale nawet i to nie jest pewne. Wzywanie do niestosowania
                się do uchwał z powodu własnego rozumienia prawa przez każdego podlegającego
                uchwałom jest bardzo niebezpieczne i prowadzi do anarchii. Uchwała jest i można
                żądać jej unieważnienia przez sąd, między innymi właśnie z takiego powodu, że
                jest niezgodna z prawem.
                • mieszkanie.i.wspolnota Nie stosować się do uchwał ? 26.08.03, 16:07
                  asam11 napisał:

                  Wzywanie do niestosowania się do uchwał z powodu własnego rozumienia prawa
                  przez każdego podlegającego uchwałom jest bardzo niebezpieczne i prowadzi do
                  anarchii.

                  wk:
                  Niebezpieczne jest to wyłącznie dla wspólnotowych uzurpatorów, którzy -
                  wykorzystując ignorancję prawną, obojętność a najczęściej po prostu nieobecność
                  innych - uchwalają rzeczy sprzeczne z ustawą (z dowolną obowiązującą ustawą), a
                  tym samym NIEWAŻNE Z MOCY PRAWA; por. art.58 Kodeksu cywilnego.
                  Moim zdaniem niestosowanie się do uchwał, co do których podejrzewamy (!), że są
                  sprzeczne z prawem, to bardzo cenna postawa: dla wielu to nie tylko pierwszy,
                  ale i jedyny możliwy krok do poznania własnego prawa i pogłębienia świadomości
                  prawnej.
                  Prawda, że taka nauka może być bolesna. Jeżeli np. nie płacę uchwalonej
                  zaliczki, bo uchwała wydaje mi się niezgodna z prawem - a ona JEST zgodna z
                  prawem - to, po wyjaśnieniu sprawy, będę musiał opłacić nie tylko zaległość,
                  ale i odsetki, a jak będę się przy swoich poglądach upierał, to jeszcze koszty
                  sądowe i komornika.
                  Jeżeli jednak mam rację - to nic nie będę musiał płacić, a przy okazji
                  wyjaśniania sprawy dowiem się, jakie przepisy prawa moją rację wspierają.
                  Dlatego popieram praktykę niestosowania się do kontrowersyjnych uchwał,
                  namawiając jedynie do sprawdzenia, czy nasze nieposłuszeństwo ma jakąś podstawę
                  prawną. Taka praktyka prowadzi nie do anarchii, ale - przeciwnie - do
                  podwyższenia poziomu świadomości prawnej i praworządności.
      • iga35 Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 21.08.03, 18:31
        wierzę gorąco,ze istniała.rozporządzenie to m.in poszerzało kompetencje
        komisji rewizyjnej do zwoływania zebrań nadzwyczajnych.stanowisko to
        potwierdza Pani Joanna Nizioł na stronie
        www.srm.com.pl/kwartalnik/prawo/42_JN.shtml
        podstawa prawna znajduje się w treści art.39 kodeksu rodzinnego i
        opiek.zgodnie z którym jeśli jeden z małżonków odmawia zgody na dokonanie
        czynności przekraczajacy zakres zwykłego zarządu,drugiemu przysługuje prawo
        zwrócić się do sądu o zezwolenie na dokonanie
        czynności.
        pozdr.iga
    • iga35 Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 21.08.03, 19:48
      dziękuję abcd17 za wsparcie.mieć rację to jedno,ale przekonać..........
    • karolek_wojtek Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 22.08.03, 15:58
      Jakby tak dokładnie rozbierać każdy akapit UWL, to szybko okazałoby się, że
      uchwała w sprawie częstości podlewania trawnika zapada tak samo, jak decyzja
      państw członkowskich UE w sprawie przystąpienia nowego członka.
      Myślę, że poza zapisami - NACZELNE - należy kierować się zdroworozsądkową
      interpretacją.
      Uchwała podjęta większością głosów, bądź wiekszością udziałów jes podjętą, czy
      z udziałem żon, czy mężów. Jeżeli ktokolwiek uważa, że zostało złamane prawo
      (mąż zadecydował o podlewaniu trawnika, bez zgody żony, a sąsiadowi nie podoba
      się pomysł podlewania trawnika) to każdemu właścicielowi przysługuje prawo
      zaskarżenia uchwały i Sąd postanowi, co z tym zrobić.
      Życzę wielu trafnych interpretacji zapisów UWL
      Wojtek
      • abcd17 Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 22.08.03, 23:57
        karolek_wojtek napisał:

        > Jakby tak dokładnie rozbierać każdy akapit UWL, to szybko okazałoby się, że
        > uchwała w sprawie częstości podlewania trawnika zapada tak samo, jak decyzja
        > państw członkowskich UE w sprawie przystąpienia nowego członka.
        > Myślę, że poza zapisami - NACZELNE - należy kierować się zdroworozsądkową
        > interpretacją.
        > Uchwała podjęta większością głosów, bądź wiekszością udziałów jes podjętą,
        czy
        > z udziałem żon, czy mężów. Jeżeli ktokolwiek uważa, że zostało złamane prawo
        > (mąż zadecydował o podlewaniu trawnika, bez zgody żony, a sąsiadowi nie
        podoba
        > się pomysł podlewania trawnika) to każdemu właścicielowi przysługuje prawo
        > zaskarżenia uchwały i Sąd postanowi, co z tym zrobić.

        Nie jest tak do konca. Biorac kredyt np. mieszkaniowy czy zaciagajac inne
        znaczne zobowiazanie wymagane sa podpisy obojga malzonkow. W przypadku decyzji
        o "odlewaniu trawnika" rzeczywiscie nie jest wymagane stawiennictwo obojga,
        bowiem jest to decyzja z zakresu zwyklego zarzadu.

        Jezeli mowimy np. o decyzji o stworzeniu FR i wplacaniu znacznych pieniedzy -
        krnabry maz moze sie zezloscic i wniesc sprawe do sadu. Moze wskazane, z
        punktu widzenia zarowno sadu jak i osob idacych do sadu z powazniejszymi
        sprawami - mu to uniemozliwic? Uniemozliwic mozna latwo - poprzez dochowanie
        starannosci przez zarzad wspolnoty i namowienie kowalskiego by po zebraniu, w
        wolnej chwili zona dolozyla swoj podpis pod uchwala.

        Pozdrawiam,
        • karolek_wojtek Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 25.08.03, 10:29
          Panie Macieju,
          W mojej wypowiedzi chciałem zasugerować kierowanie się zdrowym rozsądkie, a nie
          tylko formalizmem. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji i wyczucia.
          Proszę sobie wyobrazić wspólnotę z powiedzmy 300 właścicielami.
          Zwyczajowo na zebranie przychodzi mniejszość, więc trzeba potem kwestować.
          Dosyć trudno jest wszystkich spamiętać, niektórych się zna, niektórych nie.
          Mieszkania są wynajmowane, sprzedawane i kupowane. Czasem mamy akt notarialny,
          czasem musimy go wydostać (mówię o rynku wtórnym).
          Z tego wynika, że idealnaprocedura wygląda tak:
          1. Zebranie
          2. Wchodzi lokator - okazuje dowód osobisty z potwierdzonym zameldowaniem w
          nieruchomości.
          3. Prosimy o okazanie aktu notarialnego, bądź mamy zapiski i wiemy, że lokal
          jest wspólną własnością.
          4. Prosimy o okazanie pełnomocnictw.
          5. Jeżeli nie mamy danych z 2. 3. i 4, to w zasadzie nie możemy wiarygodnie
          traktować głosowania lokatora.
          6. Po zebraniu kwestujemy i tak samo - puk puk do drzwi, proszę o dowód
          osobisty, proszę o akt notarialny (lub już go mamy) itd.
          Wygląda to skomplikowanie....:)
          I tak nie wiemy, czy właśnie w tym czasie małżonkowe nie są w trakcie sprawy o
          podział majątku, i tak nie wiemy, czy nie zawarli jakiegoś aktu notarialnego,
          późniejszego,niż ten, który mamy.
          Jeżeli właściciel nie jest zameldowany w danej posesji, to nie wiemy, czy jest
          jeszcze jej właścielem, czy tylko mieszkańcem itd itp.

          Jeżeli zdrowy rozsądek nie pomaga, to może wystarczy przygotować oświadczenie
          do podpisu, razem z głosowaniem nad uchwałami:
          Ja niżej podpisany oświadczam, że w dniu .... byłem (jestem) właścicielem ....
          na zasadach współwłasności (lub nie). Jeżeli tak, to oświadczam, że mam
          upoważnienie, lub miejsce na podpis współwłaściciela itd itp?
          Poniżej podpis osoby, w obecności której podpisy były składane, bo w trakcie
          spacerowania po klatce schodowej kto inny mógł się podpisać i lokator z piętra
          niżej podważy wiarygodność głosowania...:)

          Ludzie!.... to szaleństwo, nie dajmy się zwariować!
          (nie bagatelizuję wagi sprawy, ale nawołuję do zachowania zdrowego rozsądku)
          Pozdrawiam
          Wojtek
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 26.08.03, 23:47
      miluszka napisała:

      > bardzo proszę o opinię na temat głosowania 1 właściciel - 1 głos ... jeśli
      jeden z lokali jest współwłasnością

      Sprawę wyjaśnił wyczerpująco - w kolejnych postach - abcd17.
      Dziwię się tylko, dlaczego musiał wyjaśniać.
      Czyżby upadło czytelnictwo Kodeksu cywilnego ?
      Tam, w art.199 i 201, jest bardzo wyraźnie napisane, jak współwłaściciele
      jednej rzeczy podejmują decyzje, i co się dzieje, kiedy nie mogą dojść do
      jednomyślności. Lokal, wraz z pomieszczeniami doń przynależnymi i udziałem w
      nieruchomości wspólnej - jest w rozumieniu Kodeksu JEDNĄ RZECZĄ i, jeśli ma 2
      lub więcej współwłaścicieli, stosują się do niego kodeksowe przepisy o
      współwłasności. Zachęcam do lektury.
      • miluszka Re: wieczny temat - głosowanie 1 właściciel-1 gło 01.09.03, 09:53
        Myślę, że moje problemy z interpretacją polegają na pewnej dwoistości
        (pokrętności) ustawy - z jednej strony mamy 1 głos związany z 1 lokalem ( bo
        wszyscy współwłaściciele to jeden właściciel) , a z drugiej strony 1 głos dla
        właściciela np 10 lokali, czyli 10 rzeczy. A jak np mąż z żoną są
        wspólwaścicielami 10 lokali - to co ? Jeden głos dla właścicieli jednej rzeczy,
        czy 2 głosy dla właścicieli 10 rzeczy? Niestety, nie jestem prawnikiem, mam
        wykształcenie ścisłe ( jestem fizykiem) i wiele rzeczy mi się tu na logikę nie
        zgadza.
Pełna wersja