Białobrzeska 26

01.03.08, 01:40
Szanowni zainteresowani, jestem nowym członkiem Wspólnoty i nie ukrywam, że
obsługa oraz sposób gospodarowania budynkiem są dla mnie nie do przyjęcia.
Dowiedziałem się, że planowane są remonty, których celowość w kontekście
prawnym i merytorycznym jest wysoce wątpliwa. Chciałbym poznać opinie członków
Wspólnoty Mieszkaniowej Białobrzeska 26 n.t. sprawowanego przez GGKO Ochota
zarządu - efektów i uwag dot. stanu i gospodarowania nieruchomością. Za pasem
mamy roczne zebranie Wspólnoty. Proszę o udział w dyskusji.
Andrzej S.
    • kopinska30 Re: Białobrzeska 26 10.03.08, 12:47
      mamy podobne problemy z GGKO, typowanie przez nich zadań remontowych
      jest nie do przyjęcia delikatnie mówiąc. My jesteśmy w stanie
      ciągłej walki, ciągle zapraszają nas na ring, nigdy nie usłyszeliśmy
      od nich słów "w czym możemy państwu pomóc" .
      Wszystko robimy praktycznie sami, zresztą prosze wejść na nasz blog
      kopinska30.blogspot.com

      pozdrawiam
      Andrzej
    • kopinska30 Re: Białobrzeska 26 10.03.08, 12:55
      jestem jak najgorszego zdania o tej firmie. Ale oni nic sobie z tego
      nie robią, nawet zawiesili na swojej stronie ankietę badającą ich
      ocenę w oczach mieszkańców. Mają ponad 70 procent niezadowolonych i
      spływa to po nich jak po kaczce !

      Musimy złączyć wysiłki wspólnot ochockich zarządzanych przez GGKO.
      Pozdrawiam
      Andrzej
      • wprost5 Białobrzeska 26, Kopińska30 i nie tylko! 10.03.08, 15:19
        Co jakis czas pojawiają się na tym forum alarmujące posty członków
        wspólnot z Warszawy, że firmy zarządzające ich budynkami nadają się
        do wszystkiego, tylko nie do zarządzania. Arogancja, marnotrastwo,
        nieprofesjonalność itp. to stale powtarzający się motyw w tych
        wpisach.
        Jednocześnie od dłuższego czasu próbuję doprowadzić do spotkania
        członków wspólnot z Warzsawy aby zacząć razem działać - wymieniać
        poglądy i doswiadczenia między sobą, zajmować może wspólne
        stanowisko jednym slowem stworzyc jakąś przeciwwagę do owych
        kiepskich firm, żeby mieć w miarę równe szanse w starciu na tym
        ringu, o jakim pisze Andrzej.
        Owszem, odbywają się spotkania organizowane przez banki i inne firmy
        oferujące swe usługi dla wspólnot, ale to nie to! Bo jak nawet
        dojdzie do wymiany adresów i kontaktów, po zakończeniu imprezy
        następuje znowu cisza.
        A przeciez takie spotkania np. co tydzień w innej dzielnicy to
        doskonała okazja do poznania się i choćby ostrzeżenia przed
        nieuczciwymi zarządcami i zarekomendowania sobie tych dobrych, bo
        podawane przez samych zarządców referencje są często nie do
        sprawdzenia.
        Fora internetowe są dobrym narzędziem, ale czasem warto jednak
        porozmawiać osobiscie choćby dlatego,że nie wszyscy(zwłaszcza osoby
        starsze) mają dostęp do internetu i potrafią się z niego korzystać!
        • bykira Re: Białobrzeska 26, Kopińska30 i nie tylko! 10.03.08, 15:54
          Wprost jak zwykle ma rację, tym bardziej, że jak wiem dysponuje
          lokalem w którym mogłaby być siedziba takiego stowarzyszenia.
          Tylko jakoś nie wierzę w to spotkanie, oraz to, że dojdzie do skutku.
          W ubiegłym roku próbowaliśmy z Wprostem zorganizować takie
          spotkanie, odzew był marniutki.
          Uważam, że jako organizacja moglibyśmy mieć wpływ na kształtowanie
          ustaw itp.
          Jednak teraz się narażę wysnuwając tezę, że nie ma większych
          ignorantów od Warszawiaków, jeśli chodzi o zorganizowanie się.
          Myślę, że Wprost to potwierdzi.
          Skoro ludzie z odległych miast Polski, są bardziej zainteresowani
          spotkaniem w Warszawie, niż sami Warszawiacy, to mam prawo do takiej
          tezy.
          • kopinska30 Re: Białobrzeska 26, Kopińska30 i nie tylko! 11.03.08, 09:36
            powołujesz sie na jakiąs próbe organizacji spotkania, nic o tym nie
            wiedziałem to oznacza, że nie ma kontaktu między nami. Wykorzystajmy
            najpierw inetrnet aby zorientowac sie jak dużo jest osób
            zaangażowanych w życie swojej kamienicy , domu. Później można coś
            przedsięwziąć.
            Ja na przykład sprawami kamienicy zainteresowałam sie 3 lata temu,
            zupełny brak czasu, ale z drugiej strony to dawało GGKO taką swobodę
            działań, że teraz jak domagając się dokumentów sprzed 3 lat i
            poprzeanalizowaniu ich zobaczyłem to ręce opadają.
            GGKO bazuje na tym, że ludzie sa zapracowani lub nie mają potrzeby
            aktywności społecznej i jest im wszystko jedno.
            Zbadajcie swoje oprzetargi, domagajcie się dokumenty pt "pięcioletni
            przeglad techniczny budynku" . Sprawdzcie co one zawierają/ Ja to
            zrobiłem i obnazyła się cała prawda o tych "Ich " przeglądach.
            Wszystko niezgdone ze stanem faktycznym, jakies powymyślane
            historie, które nie miały miejsca.Pełna sufitówka. Wszystko po to
            aby zainkasaować z naszego budżetu skąłdki B kasę. 2200 zł. za
            jedno "takie opracowanie" , a ile jest Wspólnot obsługiwanych przez
            GGKO ?

            I jeszcze słowo na temat typowań zadań remontowych w stajni GGKO,
            mam nieodparte wrażenie, że przed turą Zebrań wspólnot odbywa sie
            swoisty sabath czarwnic, jakies "konsorcjum wykonawców" opracowuje
            zadania dla GGKO i oni wciskaja gdzie się da.
            Przykład naszej Wspoólnoty; od 3 lat zabiegamy o remont
            elewacji,Uparłem się aby ten remont bezwzględnie wykonać w tym roku,
            sam chodziłem za kredytem bankowym, sam zorganizowałem konkurs ofert
            aby znaleźć wykonawcę, zorganizowałem wymianę skrzynek i
            zobowiązałem Zarząd do uporządkowania okablowania klatki schodowej.
            O wszystkich tych czynnościach wiedzieli, a jak myslicie co wstawili
            do planu remontowego ? Remont kapitalny CO za enigmatyczną kwotę 130
            000 zł.
            Na Zebraniu nie zostawiłem na nich suchej nitki przy wsparciu
            sąsiadów. Mieli jakiś cel ???

            Rządajcie od GGKO wszystkich dokumentów, za które Zarząd obciąża
            konto Wspólnoty, sprawdzajacie kwoty przetargów, czy nie
            przekroczyły kwot ujętych w planie i zatwierdzonych na Zebraniu.
            Patrzcie im ciągle na ręce.

            A na koniec możecie zacząć od tego, że wejdziecie na stronę www GGKO
            i odsdacie swój głos w ich ankiecie, może to ich poruszy choć wątpię.
            • marsia33 Re: Białobrzeska 26, Kopińska30 i nie tylko! 14.03.08, 21:17
              Jestem mieszkańcem Białobrzeskiej28, w zeszłym tygodniu mieliśmy spotkanie wspólnoty GGKO. Tak jak w poprzednich wypowiedziach, parodia. Prowadzący spotkanie zachowywał się jak nauczyciel karcący małe dzieci. Jakbym oglądała sprawozdanie ze spotkań w okresie komunizmu, odczytanie niezrozumiałego pisma, podpis i do domu. Ale chba się trochę zdziwił, gdyż pierwszy raz od wielu lat nie podpisaliśmy sprawozdania z 2007, a wspólnota musi miec taki podpis do końca marca. Po pierwsze to nie podpisujmy sprawozdań, może to da im do myślenia.
              • pawelec47 marsia33 22.06.08, 18:20
                Co slychac marsia ?jak zareagowalo GGKO na nieudzielenie
                absolutorium? nasza wspolnota Slupecka 10 nie udzielila GGKO
                absolutorium 17 marca ,od tej pory cisza .przed burza?
                • xxxll Re: marsia33 22.06.08, 22:53
                  pawelec47 napisał:

                  > jak zareagowalo GGKO na nieudzielenie
                  > absolutorium? nasza wspolnota Slupecka 10 nie udzielila GGKO
                  > absolutorium 17 marca ,od tej pory cisza .przed burza?


                  Żadnej "burzy" nie będzie. Minie kolejny rok działalności i znowu
                  będziecie głosować ... absolutorium za 2008 rok. ; tak w kółko
                  Macieju.
                  ----------------------------------------------------------------
                  "Prostowanie paragrafów jest na tyle skuteczne,
                  na ile pozwalają mu skazani" G.A.
          • grandy Bykira ma rację! 11.03.08, 10:33
            bykira napisała:
            > Jednak teraz się narażę wysnuwając tezę, że nie ma większych
            > ignorantów od Warszawiaków, jeśli chodzi o zorganizowanie się.

            Jak zwykle, masz rację Bykiro! Wynika to z faktu, że większość tych
            "warszawiaków" nie pochodzi z Warszawy. Ciągnąc do stolicy za łatwą
            pracą przywlekli tu swoje kompleksy i na żadną współpracę nie można
            ich namówić. Co innego Białystok, Rzeszów, Zielona Góra czy Szczecin.
            Tam, dla sprawy wspólnot mieszkaniowych, moglibyście z Wprost
            uformować wojska zaciężne.
            • bykira Do Grandego ( nie wiem, czy dobrze to odmieniam) 11.03.08, 10:56
              Rozumiem , że jako "rasowy" warszawiak,BEZ kompleksów, chętnie się
              spotkasz w celu omówienia, możliwości założenia stowarzyszenia
              właścicieli :-) Ja chętnie przyjadę z prowincji na takie spotkanie i
              nie będę odbierać warszawiakom łatwej pracy , bo do ciężkiej mam
              szacunek ( jako rodem z wielkopolski), a kompleksy postaram się
              zostawić w domciu.
              Pozdrawiam
              I
              • grandy do Bykiry 11.03.08, 11:21
                Muszę Cię zmartwić droga Bykiro. Ja nie jestem warszawiakiem, lecz
                tylko mieszkańcem Warszawy. W tej sytuacji muszę być konsekwentny i
                sobie również przypisać poczynioną wyżej obserwację.

                A odbiegając od nas, to od lat ciekawi mnie powszechne zjawisko
                niechęci do warszawiaków. W moim rodzinnym mieście czuję się raz
                jak dobry znajomy, a raz jak zwierzyna do upolowania - w zależności
                od tego czy prowadzę samochód na miejscowych, czy na warszawskich
                tablicach rejestracyjnych. Zakładając, że za każdym razem prowadzę
                samochód w ten sam, typowy dla mnie sposób - to czym wytłumaczyć
                agresję moich ziomków wobec mnie? Wydaję się mi, że to kompleksy
                moich krajan wywołują ich nienawiść do mnie, tylko dlatego, że
                na tablicy rejestracyjnej mam dwie inne litery. Oczywiście nie chcę
                generalizować, ale to zjawisko jest jednak zauważalne.

                Dlatego pozwoliłem sobie z ciekawością zareagować na twoją krytykę
                aspołecznych postaw "rasowych warszawiaków".

                Pozdrowienia odwzajemniam.
                • bykira Re: do Bykiry 11.03.08, 11:54
                  A na temat propozycji uczynienia czegoś konstruktywnego ( patrz :
                  spotkanie = stowarzyszenie itp.)- CISZA, zero tematu i inicjatywy
                  jak rasowy warszawiak z wyboru. Warszawiak to nie tylko miejsce
                  urodzenia i zamieszkania , to również określona mentalność , być
                  może stąd, ta niechęć do warszawiaków ( nawet jeśli są tylko
                  adopcyjni)
                  • grandy Re: do Bykiry 11.03.08, 12:21
                    bykira napisała:
                    > Warszawiak to nie tylko miejsce urodzenia i zamieszkania , to
                    > również określona mentalność , być może stąd, ta niechęć do
                    > warszawiaków

                    Masz rację. Pozostaje nam jeszcze tylko ustalić, czy niechęć do
                    warszawiaków ma źródło w strachu przed, czy wstydzie za ich sposób
                    myślenia, wyznawane zasady i wartości.


                    > A na temat propozycji uczynienia czegoś konstruktywnego ( patrz :
                    > spotkanie = stowarzyszenie itp.)- CISZA, zero tematu i inicjatywy
                    > jak rasowy warszawiak z wyboru.

                    Tym razem mylisz się droga Bykiro. To tylko moja konsekwencja.
                    Wypowiedziałem się w tej sprawie 2 lata temu:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=43433049&a=43513816
                    Serafin wyraził to jeszcze dosadniej:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=43433049&a=43649435

                    Teraz przyglądam się ponownym próbom powołania stowarzyszenia
                    "pokrzywdzonych własnością lokali" i ponieważ Ty angażujesz się w ten
                    pomysł - życzliwie powstrzymuję się od powtórej krytyki.
                    • bykira Iile litości ( szlachectwa ?) jest w Grandym :-) 11.03.08, 12:35
                      grandy napisał:

                      Teraz przyglądam się ponownym próbom powołania stowarzyszenia
                      "pokrzywdzonych własnością lokali" i ponieważ Ty angażujesz się w ten
                      pomysł - życzliwie powstrzymuję się od powtórej krytyki.
                      Dzięki Ci Łaskawco !
                      • grandy do Bykiry: to tylko jedna z moich licznych zalet 11.03.08, 12:45

                        Cała przyjemność po mojej stronie.

                        Zszokowana jesteś odkryciem pierwiastka szlachetności w
                        adoptowanym warszawiaku?
                        • bykira Re: do Bykiry: to tylko jedna z moich licznych za 11.03.08, 12:47
                          I na dodatek ideał :-)
                          • grandy do Bykiry: jesteś spostrzegawcza 11.03.08, 12:54
                            bykira napisała:
                            > I na dodatek ideał :-)

                            Wiele razy wychwalałem na tym forum Twoją kobiecą intuicję.

                            • bykira Re: do Bykiry: jesteś spostrzegawcza 11.03.08, 13:04
                              Doigramy się i nas stąd wywalą niechybnie. Nie udawaj takiego
                              zadufańca , bo i tak nie wierzę :-)
                              • grandy do Bykiry: jesteś spostrzegawcza 11.03.08, 13:17

                                Zadufańca nie udaję, bo mam przecież dwie wady. (Tylko nie pisz o
                                tym na forum, szczególnie o tej drugiej!)

                                A stąd nas nie wywalą, bo tu wszyscy nas lubią!!!

                                • bykira Re: do Bykiry: jesteś spostrzegawcza 11.03.08, 13:20
                                  Zupełnie już nie pamiętam, że masz wady, a co dopiero jakie one są!
                                  Z tym lubieniem to nie wiem , nie wiem :-)
                  • kopinska30 Re: do Bykiry 11.03.08, 12:52
                    ja jestem starym gołebiem warszawskim, nie wóblem. Od 5 pokoleń i
                    chętnie wejdę w ten temat. W naszej kamienicy mieszkam już 53 lata i
                    takiej administracji jeszcze nie widziałem.

                    • bykira Re: do Bykiry 11.03.08, 12:57
                      To na początek proponuję kontakt z Wprostem 5 , gdyż to też
                      warszawiak, na dodatek zainteresowany tematem. wiem że w jakieś dni
                      na Ursynowie, czeka na zainteresowanych w jednym z pubów. Ale
                      najlepiej jak sam o tym napisze. Ponadto Jarek ( bo tak ma na imię)
                      ma namiary do wielu z nas, w tym do mnie. Piszac o namiarach mam na
                      myśli adres, skypa, telefon.
                      Pozdrawiam
                      • grandy Re: do Bykiry 11.03.08, 13:14
                        bykira napisała:
                        > wiem że w jakieś dni na Ursynowie, czeka na zainteresowanych
                        > w jednym z pubów.

                        Teraz widzisz Bykiro, że ja zupełnie nie nadaję się do tego
                        stowarzyszenia. Nawet napić się porządnie nie potrafię.

                        • bykira Re: do Bykiry 11.03.08, 13:23
                          To ja będę piła za Ciebie :-) To żart oczywiście ! A kto Ci każe
                          pić ? Jak udała Ci się przeżyć bez picia ? Jesteś na stałe
                          podłączony do kroplówki ?
                          • grandy Re: do Bykiry 11.03.08, 13:42
                            bykira napisała:
                            > Jak udało Ci się przeżyć bez picia?

                            Dzięki karmieniu piersią.

                            www.youtube.com/watch?v=kO9DLRIfQDQ


                            • bykira Re: do Bykiry 11.03.08, 13:49
                              Zazdroszczę mamce wytrwałości :-) A swoja drogą, jakie wypieszczone
                              musi mieć te piersi - znowu zazdroszczę :-)
                              • bykira Re: do Bykiry 11.03.08, 14:01
                                Jeśli się tylko zdecydujesz to załatwimy Ci jakąś mamkę , albo
                                wpadniesz ze swoją. :-)
Pełna wersja