Piaskownica...

04.04.08, 13:56
Witam !
Mam problem ze swoja spoldzielnia mieszkaniowa i nie wiem co mam zrobic.
Sprawa wyglada tak:
W czerwcu ub. roku spoldzielnia wywiesila na klatkach schodowych informacje,
ze w przyszlosci beda likwidowane piaskownice na osiedlu - nie bylo napisane
kiedy i ktore. Nie bylo rowniez slowa o tym, ze od decyzji mozna sie odwoływac.
Biorac pod uwage dotychczasowe dzialanie spoldzielni i obietnice nikt nie bral
tego powaznie.
Jeszcze w czerwcu zostala zakopana piaskownica, ktora mam od oknem,
piaskownica do ktorej przynalezy najwiecej dzieci(ok 11).
Piaskownice, do ktorych przynalezy jedno albo dwoje dzieci nie zostaly
zasypane, bo mamy ych dzici znaja sie z pania administrator, ktora od pewnego
czasu jest rowniez czlonkiem zarzadu spoldzielni.

18 sierpnia zlozylam w spoldzielni pismo o przywrocenie piaskownicy,
dolaczajac przy tym liste osob, ktore podpisaly sie pod tym projektem.
W moim bloku na 27 lokali, 21 było za przywroceniem piaskownicy, 4 było na
wakacjach, dwie osoby sie nie zgodziły, obow w bloku za przywroceniem
piaskownicy było 20 osób, jedna sie nie zgodzila.

Odpowiedz na moje pismo zostala powieszona na klatce schodowej z uzasadniem,
ze juz zostala wsypana ziemia i nic nie da sie zrobic.

Pisalam kolejne pisma, poniewaz, chce przywrocenia piaskownicy, chce tego
prawie 90% mieszkancow.
Zaproponowalam rowniez, ze za wlasne pieniadze kupie plandeke, zeby zakryc
piaskownice, chroniac je jednoczesnie przed zanieczyszczeniami kotow i liści.
Pani w spoldzielni jest wyjatkowo uparta osoba, ponownie stwierdzajac, ze
"wydała tyle pieniedzy na ziemie", ze nie zamierza przywracac piaskownicy, ale
jednocześnie przyznała się w piśmie, że nie stać ich na sadzonki do piaskownicy...

Tak wiec od czerwca ub. roku do dnia dzisiejszego w piaskownicy nic sie nie
dzialo.
Dizeci nie mogly sie bawic, rosły tylko haszcze i odstraszały wszystkich.

Dzisiaj usłyszałam rzowe dozorczyni z jedną z sasiadek i mówiła, że
administratorka w trybie expresowym kazala powyrywac jej haszcze z piskownicy
i wsadzic kilka sadzonek...

Moja sasiadka byla ostatnio w spoldzielni i owa pni administratorka zapytala
jej sie czy bede stanowczo upierac sie za przywroceniem tej piaskownicy,
sasiadka powiedziala, ze TAK.

Kilka dni temu znalazłam w sieci stary biuletyn mojej spoldzieli, w ktorym owa
pani administratorka pisze, ze zamierza wszedzie zrobic kwietniki bo sama nie
ma ogrodka...
dlaczego nie zajmie sie wiec naprawa chodnikow ???

Chcialabym tutaj powiedziec, ze najblizsza piaskownica jest niedaleko ale
stoi w miejscu, przy ktorym spotykaja sie menele, załatwiaja w krzakach,
przeklinaja i nie jest to miejsce do zabaw z dzieckiem. W tej piaskownicy jest
duzo kawalkow szkla, petow...

Problem likwidacji placów zabaw, w tym również piaskownic jest zjawiskiem
coraz bardziej powszechnym i niepokojącym. Polska będąc stroną Konwencji o
Prawach Dziecka zobowiązała się do respektowania prawa dziecka do wypoczynku i
czasu wolnego, do uczestnictwa w zabawach i zajęciach rekreacyjnych (art. 31
ust. 1 Konwencji).
W związku z powyższym właściwe instytucje powinny zapewnić jak najlepsze
warunki bezpiecznego wypoczynku i rekreacji dzieci ale u mnie na osiedlu
wszystko jest likwidowane...

Napisalam pismo do Rzecznika Praw Dziecka i dostalam odpowiedz, ze
spoldzielnie zadzą sie włąsnymi prawami i nikt nie może im nic narzucic...
ale co w takim razie z tymi 90% mieszkancow, ktorzy chca przywrocenia
piaskownicy ???

do kogo moge napisac pismo ? do kogo napisac skarge na pania administrator ?

Dziekuje i pozdrawiam,
Ewa


    • bab-ciuch Re: Piaskownica... 04.04.08, 17:34
      Napisz do Ojca Tadeusza.
      Mysle ze cie nie opusci w potrzebie.
      • miska77 Re: Piaskownica... 04.04.08, 20:51
        ale śmieszne ...
        właśnie dzięki kilku moherom piaskownica została zlikwidowana !
    • gwiazda-poranna Re: Piaskownica... 04.04.08, 22:34

      miska77 napisała:

      Napisalam pismo do Rzecznika Praw Dziecka


      :))))
      ona jest od teletubisiów i od sexu po 18-tce,
      a nie od jakiś tam piaskownic, czy kompletnie cię połamało?
      Żyjesz w kraju absurdu ,zawsze twierdzę gdzie zaczyna się Polska kończy się logika.
      Administratorka postąpiła logicznie utrzymanie klepiska jest tańsze niż wymiana
      piasku w piaskownicy i zabezpieczenie jej na okres jesienno-zimowy.I to jest
      słuszna decyzja.
      A dzieci.......?
      • miska77 Re: Piaskownica... 04.04.08, 23:32
        ale ja zadeklarowałam, ze kupie plandeke...
        • gwiazda-poranna Re: Piaskownica... 04.04.08, 23:55

          :))
          Nie znam Cię ,a już Cię lubię.
Pełna wersja