Jak to zrobić? Proszę o pomoc!!!

04.06.08, 23:23
Witam.
Mieszkam w bloku gdzie jest 12 lokali i ogromny problem. Jest to stary budynek ponad 150 letni. Skonstruowany w dziwny sposób bo niektórzy lokatorzy mają wyjścia z klatki a niektórzy mieszkajacy na parterze bezpośredni z mieszkania na dwór. Ale nie wtym problem. Niby jakas wspólnota tu jest ale w rzeczywistości jej nie ma. Brak jest jakiegokolwiek zarządu. Nie ma żadnego funduszu remontowego ani innych składek. Każdy płaci za swoje prywatne rachunki i tyle. Części mieszkancom zależy by był jakiś porządek, chcieliby odprowadzać co miesiąc jakieś środki, ale części w ogóle to nie obchodzi. Mają innych w nosie. Ich jest na szczęście mniejszsość. Jakie są rozwiązania prawne w przypadku wspólnot? Czy jeśli większosć jest za to czy tworząc wspólnote Ci co są przeciw muszą się dostosować? Czy są jakieś punkty informacyjne gdzie można poradzić się prawnie w tej kwesti? Dziękuję za pooc
    • owner_wm Re: Jak to zrobić? Proszę o pomoc!!! 04.06.08, 23:39
      myszka_misia napisała:
      > Jakie są rozwiązania prawne w przypadku wspólnot? Czy jeśli
      > większosć jest za to czy tworząc wspólnote Ci co są przeciw muszą
      > się dostosować?


      Przeczytaj ustawę o własności lokali:
      www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.80.903.html
      We wspólnotach takich, jak Twoja (ponad 7 lokali) uchwały są podejmowane większością głosów.

      > Czy są jakieś punkty informacyjne gdzie można poradzić się prawnie
      > w tej kwesti?

      Tutejsze forum kiedyś było jednym z takich miejsc, teraz jest dużo gorzej. Zapraszam na niezależne forum wspólnot mieszkaniowych: www.wspolnota.net.pl/ - to prawdziwa kopalnia informacji.
      • owner_wm krótki poradnik 05.06.08, 10:08
        Polecam artykuł "Wspólnota Mieszkaniowa - jak ją zorganizować?"
        www.zarzadca.pl/content/view/179/32/
        W kilku punktach, w przystępny sposób omówiono podstawowe problemy: wybór
        zarządu, uchwalenie rocznego planu gospodarczego, uzyskanie REGON-u i NIP-u,
        założenie konta bankowego, zawieranie umów.
    • matylda125 Re: Jak to zrobić? Proszę o pomoc!!! 06.06.08, 08:23
      To wszystko są formalnie poprawne podpowiedzi autorce postu, ale
      pewnie ona to wszystko wie (chociażby dlatego, że dotarła na to
      forum) i pewnie nie posuwają jej specjalnie do przodu.
      Wydaje mi się, że jest jakiś błąd w ustawodawstwie, że takie budynki
      mogą sobie latami funcjonować bez przestrzegania UoWL, gwiżdżąc na
      prawo.
      PS' A jak taki budynek się zawali, to kogo wsadzą do ciupy ?

      pozdrawiam@wp.pl
      • owner_wm Zaczynać trzeba od podstaw 06.06.08, 08:42
        matylda125 napisała:

        > To wszystko są formalnie poprawne podpowiedzi autorce postu, ale
        > pewnie ona to wszystko wie (chociażby dlatego, że dotarła na to
        > forum) i pewnie nie posuwają jej specjalnie do przodu.


        Jeśli wszystko wie, to dlaczego zadaje takie pytania:

        myszka_misia napisała:
        > Jakie są rozwiązania prawne w przypadku wspólnot? Czy jeśli
        > większosć jest za to czy tworząc wspólnote Ci co są przeciw muszą
        > się dostosować? Czy są jakieś punkty informacyjne gdzie można
        > poradzić się prawnie w tej kwesti?


        Jak pozna podstawy, może zapyta o bardziej konkretne problemy.
        • matylda125 Re: Zaczynać trzeba od podstaw 09.06.08, 08:37
          > Jeśli wszystko wie, to dlaczego zadaje takie pytania....

          może masz rację, ale te podpowiedzi pewnie nie są specjalnie pomocne
          • owner_wm Re: Zaczynać trzeba od podstaw 09.06.08, 10:24
            matylda125 napisała:
            > > Jeśli wszystko wie, to dlaczego zadaje takie pytania....
            >
            > może masz rację, ale te podpowiedzi pewnie nie są specjalnie
            > pomocne


            Znajomość ustawy czasami jest pomocna ;)
            Najważniejsze, jak przydatność tych podpowiedzi ocenia zainteresowana.

            Jeśli uważasz, że można coś dodać lub lepiej doradzić, zrób to.
            • xxxll Re: Zaczynać trzeba od podstaw 09.06.08, 17:24

              owner_wm napisał:

              > Znajomość ustawy czasami jest pomocna ;)


              nie uśmiechaj się szyderczo ownerku. To podobno nie pomaga.
              ----------------------------------------------------------------
              "Prostowanie paragrafów jest na tyle skuteczne,
              na ile pozwalają mu skazani" G.A.
          • xxxll Re: Zaczynać trzeba od podstaw 09.06.08, 17:19

            matylda125 napisała:

            > > owner_wm napisał:
            > > Jeśli wszystko wie, to dlaczego zadaje takie pytania....
            >
            > może masz rację, ale te podpowiedzi pewnie nie są specjalnie
            > pomocne


            Jak tak możesz pisać o czempionie konkurencyjnego forum.
            Lider tego forum - a właściciwie Kółka Wzajemnej Adoracji - nigdy
            się nie myli i zawsze głosi wałściwe poglądy na temat wspólnot
            mieszkaniowych.

            Wiedzę swoja opiera na tezach starych zatwadziałych działaczach
            gminnych i spółdzielnianych, wydających takie miesięczniki
            jak "Wspólnota mieszkaniowa", "Zarządca" czy "Administrator"


            ----------------------------------------------------------------
            "Prostowanie paragrafów jest na tyle skuteczne,
            na ile pozwalają mu skazani" G.A.
    • pomyslowydobromil Re: Jak to zrobić? Proszę o pomoc!!! 06.06.08, 11:09
      Zgodnie z powiedzonkiem :"jak sobie sam nie pomożesz to nikt ci nie
      pomoże".
      Głównym problemem są ludzie; mieszkańcy, najemcy, lokatorzy,
      właściciele. Autor napisał, że "Każdy płaci za swoje prywatne
      rachunki i tyle", ale komu płaci i za co? Każdy płacący powinien
      wiedzieć jak wygląda jego sytuacja formalno prawna do zajmowanego
      lokalu, jak jest umocowany w strukturach zarządzania i
      administrowania. Te zebrane informacje mówią czy jest wspólnota
      mieszkaniowa czy nie.
      Jeśli jest, to jej istnienie określone jest przytoczonymi przez
      innych forumowiczów przeisami. Jak nauczają świadomość kształtuje
      byt człowieka. Tu z praktycznego punktu ze społeczeństwem naszym
      jest źle. Jak się jest posiadaczem - właścicielem mieszkania to
      wydawałoby się trzeba dbać o nie. Znaczna część nie interesuje się
      tym. Myślą,że opiekuńcze instytucje (państwo) wszystko im da i zrobi
      za nich. Tu tkwi sedno problemu.
      Tak więc by coś się zaczęło dziać muszą się znaleść myślący
      reprezentanci, którzy zaczną działać kierując się przepisami.
      Działać w imieniu również tych co wszystko i wszystkich "olewają".
      Jeśli tacy odważni w bloku się znajdą i wytrwają w pokonywaniu
      trudności to już spory sukces. Jeśli kierujący będą uczciwi i
      myślący może być tylko lepiej. Powodzenia.
    • matylda125 pseudo pomoc 10.06.08, 06:52
      > Znajomość ustawy czasami jest pomocna ;)


      a poza tym lepiej być młodym i zdrowym niż starym i chorym.


      > Jeśli uważasz, że można coś dodać lub lepiej doradzić, zrób to.

      a dlaczego nie miałabym pomóc gdybym wiedziała jak ? Przecież piszę,
      że to błąd w ustawodawstwie, że takie sytuacje mogą trwać latami bez
      żadnych konsekwencji.
      Żeby wyjaskrawić tę sytuację pytam kto będzie odpowiadał za
      ewentualne zawalenie się budynku w opisanej sytuacji. Mało
      prawdopodobne, ale brak ustawowej regulacji takiej sytuacji.

    • matylda125 Gdybym miała coś doradzić… 10.06.08, 08:44
      Szanowna Myszko_Misiu,


      1) Nie jest to problem braku znajomości przez Ciebie ustawy o
      własności lokali, jak sugeruje owner. Ja znam tę ustawę, nie ma tam
      odpowiedzi (jeśli owner uważa coś innego, niech poda numery
      stosownych artykułów).

      2) Jest to problem psychologiczny typu jak przekonać
      mieszkańców Twojego budynku do założenia wspólnoty.

      3) Wydaje mi się, że jedynym rozwiązaniem jest pokazanie
      mieszkańcom wszystkich negatywnych konsekwencji braku wspólnoty i
      przekonanie ich, że nie założenie wspólnoty ma więcej wad niż zalet.
      Należy nimi wręcz wstrząsnąć, przestraszyć ich. Np. jeśli budynek ma
      stary dach do remontu to spytać co zrobią jak się rozpadnie.
      (Przykład powinien być adekwatny do konkretnej sytuacji budynku, ma
      przemawiać do wyobraźni. Tak stary budynek na pewno dostarczy wiele
      takich przykładów)

      4) Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moja porada może być –
      w przedstawionej przez Ciebie sytuacji – mało skuteczna, ale chyba
      nie ma innej. Jeśli ktoś nie chce wspólnoty (z powodów czy to
      racjonalnych, ale prawdopodobnie nieracjonalnych), to żadna siła go
      nie przekona.

      5) Proponuję pójść do zarządcy z jakiegoś okolicznego (i
      raczej dużego) budynku i poprosić go o wylistowanie tych negatywów
      braku wspólnoty i w oparciu o te informacje sformułować list otwarty
      do mieszkańców lub bezpośrednio z nimi porozmawiać (a najlepiej
      jedno i drugie). Możesz też zaproponować mu administrowanie Twoim
      budynkiem, jak przekona mieszkańców do stworzenia wspólnoty (ale 12-
      lokalowy budynek, jeszcze z takimi mieszkańcami to mało atrakcyjny
      kąsek, lepszy zarządca nie będzie raczej reflektował na tę
      propozycję).

      6) Jeśli mieszkasz w Warszawie, to skontaktuj się ze mną,
      pomogę Ci.


      pozdrawiam@wp.pl
      • owner_wm gdyby słuchać Twoich rad… 10.06.08, 13:38
        matylda125 napisała:
        > Nie jest to problem braku znajomości przez Ciebie ustawy o
        > własności lokali, jak sugeruje owner.
        > Ja znam tę ustawę, nie ma tam odpowiedzi (jeśli owner uważa coś
        > innego, niech poda numery stosownych artykułów).


        Ja nie sugerowałem, że ustawa jest odpowiedzią na wszystkie problemy, np. na to,
        jak obudzić właścicieli lokali i skłonić ich do zorganizowania wspólnoty. Ale
        mimo to znajomość ustawy się przydaje.

        Przypomnę, jakie było pytanie:

        myszka_misia napisała:
        > Jakie są rozwiązania prawne w przypadku wspólnot? Czy jeśli
        > większosć jest za to czy tworząc wspólnote Ci co są przeciw muszą
        > się dostosować?

        Odpisałem, żeby przeczytała ustawę, bo tam są te "rozwiązania prawne dotyczące
        wspólnot. Jeśli ktoś pyta, czy mniejszość musi się podporządkować większości to
        znaczy, że nie zna ustawy.

        Do Twoich rad mam jedną uwagę: wspólnoty się nie zakłada. Powinnaś to wiedzieć,
        skoro znasz ustawę.
        • matylda125 Re: gdyby słuchać Twoich rad… 10.06.08, 16:56
          > Do Twoich rad mam jedną uwagę: wspólnoty się nie zakłada. Powinnaś
          to wiedzieć,
          > skoro znasz ustawę.


          no tak, w końcu jednak doczekałam się takiego tekstu, wiedziałam, że
          kiedyś nadejdzie ta "merytoryczna" i druzgocąca uwaga. Pisząc swój
          post zastanawiałam się czy pisać, że wspólnota powstaje z mocy
          prawa, no ale myślałam, że mamy rozwiązać jakiś problem, a nie bawić
          się w takie dyrdymały i że jeżeli owner zwróci mi na to uwagę, to
          będzie to jednocześnie opinia o nim samym.


          A przy okazji:

          Myszko, przypuszczam, że moja podpowiedź nie jest dla Ciebie wiele
          warta: szukasz podstawy prawnej nakazującej ludziom zorganizować się
          we wspólnotę. Nie ma czegoś takiego Myszko i zdaję sobie sprawę, że
          psu na budę te moje porady.
Pełna wersja