ele.ktra
25.06.08, 23:21
"Zacząłem się zastanawiać nad sytuacją w naszej wspólnocie, czemu nowy zarząd
tak bardzo wzbrania się od podjęcia tematu inwestycji. I coś mnie tknęło, że:
1) 1/3 głosów w naszej wspólnocie ma miasto stołeczne Warszawa.
2) 2/3 nieruchomości do miasta Warszawy NIE NALEŻY.
3) Energię cieplną do naszej nieruchomości dostarcza spółka SPEC.
4) SPEC w 100% należy do miasta stołecznego Warszawy.
zatem:
1) Miasto stołeczne Warszawa + właściciele ok. 20% nieruchomości (tj. ok. 14%
mieszkańców) wystarczy do podjęcia lub zablokowania dowolnej uchwały
dotyczącej naszej wspólnoty.
Te 14% mieszkańców to mogą być np. osoby starsze: łatwo podatne na wpływy,
często niezamożne, więc niechętne podwyżkom opłat. Dla nich inwestycje w
nieruchomość wspólną często mogą wykraczać poza horyzont ich życia, a koszta
są do poniesienia już dziś. Podobnie nie zainteresowane inwestycjami będą inne
niezamożne osoby (a wiemy, że nie jest ich wśród nas tak mało). Także oni nie
będą chcieli płacić wyższych zaliczek na fundusz remontowy.
2) Miasto nie jest zainteresowane żadnymi inwestycjami w naszą nieruchomość,
póki substancja mieszkaniowa nie ulegnie dekapitalizacji. Inwestycje te
stanowią dla miasta jedynie koszt, a nie przynoszą miastu korzyści.
3) Najważniejsze z proponowanych przez poprzedni zarząd inwestycji dotyczyła
termomodernizacji.
4) Miasto na termomodernizacji - w przeciwieństwie do lokatorów i pozostałych
właścicieli - nic nie zyska, gdyż za drożejącą energię cieplną zapłacą miastu
i tak lokatorzy.
ponadto:
5) Miasto na termomodernizacji straci, gdyż docieplona nieruchomość zużyje
mniej energii cieplnej, przez co SPEC, a w konsekwencji jego właściciel,
miasto stołeczne Warszawa, mniej zarobi."