xxxll
29.06.08, 05:58
Gdy dąb na działce zaczyna przeszkadzać
Autorka: Renata Krupa-Dąbrowska
Właściciel działki, który chce wyciąć drzewo, musi mieć zezwolenie.
To nic nie kosztuje. Warto się o nie postarać, za jego brak grożą
bowiem bardzo wysokie kary
Drzewa wycina się najczęściej, gdy zamierza się budować albo gdy są
już stare i stanowią zagrożenie dla ludzi. Trzeba mieć na to
zazwyczaj zezwolenie. Nie jest ono potrzebne, gdy wiek drzewa nie
przekracza pięciu lat albo gdy chcemy się pozbyć drzewa owocowego.
Kwestie te regulują przepisy ustawy o ochronie przyrody.
Z wnioskiem do gminy
Zezwolenie na wycięcie wydaje wójt, burmistrz, prezydent miasta
(wyjątkowo także starosta lub wojewódzki konserwator zabytków).
Wniosek w tej sprawie składa właściciel działki zamierzający wyciąć
drzewo (a gdy chce to zrobić inna osoba, do wniosku musi dołączyć
zgodę właściciela).
__________________________________________________________________
Co grozi za wycięcie drzew
Kary wymierza się na podstawie rozporządzenia ministra środowiska z
13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych
rodzajów i gatunków drzew.
Stawki opłat zależą od gatunku i obwodu pnia drzewa.
- Na przykład za nielegalnie wycięty dąb o obwodzie 180 cm kara
zostanie wyliczona następująco:
77,77 (jest to stawka dla III grupy drzew, wśród których znajduje
się dąb) mnoży się przez 2,37 (współczynnik różnicujący), a wynik
mnoży się jeszcze przez 3 (trzykrotność opłaty). Kara wynosi więc
552,944 zł.
- Opłata może być jeszcze wyższa, jeżeli drzewo znajdowało się na
terenach specjalnych, np. na terenach zielonych, uzdrowiskowych itp.
Źródło : Rzeczpospolita
www.rp.pl/artykul/155111.html
----------------------------------------------------------------
Quod non est licitum necessitas facit licitum