afrodyta2008
10.07.08, 13:30
Jestesmy z mezem w 50% wspolwlascicielami domu jednorodzinnego
drugie 50% posiada jego siostra. Przy zakupie domu ustnie umowilismy
sie ze my wyremontujemy pietro domu a ona zajmie parter. Tak tez
zrobilismy. Po dwoch latach siostra wniosla wniosek do sadu o
zniesienie wspolwlasnosci ale o zgrozo wystapila o pietro domu ktore
zamieszkujemy. Sprawa w sadzie toczy sie juz 3 lata ona nie
przedstawila zadnych projektow ani nie wykonala zadnych prac na
podstawie ktorych mozna bylo by znies wspolwlasnosc. Od roku
przebywamy za granica czekamy na rozwiazanie sprawy w tym czasie
wspolwlascicielka zdazyla poswiadczyc nieprawde z gazowni i ENEA ze
jest jedynym wlascicielem podpisala z nimi umowe tylko na
siebie bez naszej zgody. Czy taka umowa ma moc prawna? Pozatym
wymienila zamki w golwnym wejsciu do domu. WIec nie mamy dostepu do
naszego lokalu. W miedzyczasie jej maz wlamal sie do naszego
mieszkania (zaznaczam ze sad dwukrotnie odrzucil jej prosby o
mozliwosc uzytkowania pietra uznajac je za nasze mieszkanie do czasu
zakonczenia sprawy)poginely wartoesciowe rzeczy, sprawe prowadzi
policja. Jakie sa moje prawa czy moge sprzedac swoje 50% udzialow?
Jak mozna w takiej sytuacji przyspieszyc proces sadowy? I
najwazniejsze jak rozwiazac jej umowe z ENEA.