Przegląd prasy

12.07.08, 20:09

Przegląd prasy
----------------------------------------------------------------

Lepiej, żeby sie z Ciebie śmiali, niż ci zazdrościli...
    • xxxll Zarządcy nie informują gmin o czynszach 12.07.08, 20:11

      Zarządcy nie informują gmin o czynszach
      Renata Krupa-Dąbrowska 12-07-2008,


      Do końca lipca zarządcy budynków z lokalami pod wynajem mają
      przekazać gminom dane o czynszach. Trudno ich jednak zmusić do
      wypełnienia tego obowiązku

      Lustro czynszowe to nowa instytucja. Wprowadzono ją do polskiego
      prawa na początku 2008 r. To zestawienie danych dotyczących czynszów
      za najem uwzględniające wiek, stan techniczny i powierzchnię
      mieszkania. Ma pomóc właścicielom budynków z lokalami pod wynajem w
      ustalaniu wysokości czynszów, a sądom w rozstrzyganiu sporów
      dotyczących podwyżek.

      Zarządcy mają dostarczyć dane, a lustro przygotować gminy (gotowe
      opublikują w wojewódzkich dziennikach urzędowych oraz na swojej
      stronie internetowej).

      Mówi o tym art. 4a ustawy o ochronie praw lokatorów oraz 186a i 188
      ustawy o gospodarce nieruchomościami.

      Po raz pierwszy informacje o czynszach zarządcy mają przekazać
      gminom do końca lipca 2008 r. Większość jednak nie zamierza tego
      robić. Są też problemy z interpretacją przepisów dotyczących lustra.

      ciąg dalszy

      www.rp.pl/artykul/161507.html
      ----------------------------------------------------------------

      Lepiej, żeby sie z Ciebie śmiali, niż ci zazdrościli...
    • xxxll Remont a konserwacja 12.07.08, 20:21
      Okno wymienisz bez formalności, na zabudowę balkonu musisz mieć zgodę
      Renata Krupa-Dąbrowska 12-07-2008,


      Wakacje to dobry okres, żeby przeprowadzić remont mieszkania i np.
      wymienić okna lub powiększyć pokój kosztem balkonu. Często tego typu
      prace trzeba planować z wyprzedzeniem, wymagają bowiem załatwienia
      formalności budowlanych


      To, co potocznie nazywamy remontem, nie zawsze nim jest. Trzeba więc
      najpierw ustalić, do jakiego rodzaju robót budowlanych przepisy
      zaliczają planowane przez nas prace: do remontowych, bieżącej
      konserwacji, a może do przebudowy.

      W zależności bowiem od tego załatwia się różne formalności
      budowlane, czasami zaś nie ma ich w ogóle.


      Remont a konserwacja

      Prawo budowlane uznaje za remont wykonanie robót budowlanych w
      istniejącym obiekcie. Polegają one na odtworzeniu stanu pierwotnego
      (dopuszcza się zastosowanie wyrobów budowlanych innych niż
      wcześniej), nie zalicza się do nich bieżącej konserwacji.

      Często remont myli się jednak z bieżącą konserwacją. Sęk w tym, że
      nie ma jej definicji.

      Powszechnie przyjmuje się jednak, że bieżąca konserwacja to
      najprostsze prace, które mają opóźnić zużycie się mieszkania i
      budynku. Polegają one np. na malowaniu ścian, cyklinowaniu podłogi.
      Bieżąca konserwacja nie wymaga załatwiania żadnych formalności
      budowlanych.

      Inaczej jest z remontem domu lub mieszkania. Zamiar jego
      przeprowadzenia trzeba zgłosić staroście i poczekać 30 dni. Jeżeli w
      tym czasie nie zgłosi on sprzeciwu albo nie nałoży obowiązku
      uzyskania pozwolenia na budowę, można ruszać z robotami. Wyjątkiem
      są remonty w budynkach wpisanych do rejestru zabytków. W ich wypadku
      niezbędne jest pozwolenie na budowę.

      Przez najwięcej formalności trzeba przebrnąć, kiedy planuje się
      przebudowę mieszkania. Wtedy bez pozwolenia na budowę ani rusz
      (wydaje je starosta).

      Jako przebudowę prawo budowlane traktuje roboty budowlane, w wyniku
      których następuje zmiana parametrów użytkowych lub technicznych
      istniejącego obiektu. Nie mogą jednak się zmienić: kubatura,
      powierzchnia, wysokość, długość, szerokość lub liczba kondygnacji.

      ciąg dalszy
      www.rp.pl/artykul/161509.html

      ----------------------------------------------------------------

      Lepiej, żeby sie z Ciebie śmiali, niż ci zazdrościli...
Pełna wersja