serafin666
24.07.08, 22:42
Eugenia Śleszyńska
Marzenie o synergii w prawie i orzecznictwie
Czy w prawie i orzecznictwie, które powinno się charakteryzować
pewną synergią i jednolitością, jest możliwe, by w zakresie jednego
podatku bezpośredniego podatnikiem był każdy z właścicieli lokali
będący jednocześnie współwłaścicielem nieruchomości ( tak jest w
przypadku podatku od nieruchomości), zaś w zakresie innego podatku
bezpośredniego, podatku dochodowego,podatnikiem nie był?
Zasadność zobowiązania podatkowego wobec każdego podatnika, także
wspólnoty mieszkaniowej, uzależniona jest od jednoczesnego
wystąpienia dwóch przesłanek, podatnika i czynności opodatkowanej.
Wątpliwości powstałe na tle orzecznictwa zrodziły pytania, czy
wspólnota, którą stanowi ogół właścicieli lokali wyodrębnionych
związanych węzłem współwłasności w części wspólnej nieruchomości
wspólnej, jest podatnikiem w zobowiązaniach podatkowych z tytułu
podatków bezpośrednich i pośrednich, czy też tym podatnikiem nie
jest, a jest nim wspólnota mieszkaniowa, rozumiana jako jednostka
organizacyjna nie mająca osobowości prawnej? Czy w prawie i
orzecznictwie, które powinno charakteryzować się pewną synergią i
jednolitością, jest możliwe, by w zakresie jednego podatku
bezpośredniego podatnikiem był każdy z właścicieli lokali będący
jednocześnie współwłaścicielem nieruchomości, tak jest w przypadku
podatku od nieruchomości, zaś w zakresie innego podatku
bezpośredniego, podatku dochodowego, podatnikiem nie był, bo jak
wiemy obowiązek ten adresowano do wspólnoty mieszkaniowej,
rozumianej oczywiście jako jednostka organizacyjna nie mająca
osobowości prawnej.
By dalej prowadzić rozważania o statusie prawnym wspólnoty
mieszkaniowej, którą stanowi ogół właścicieli lokali wyodrębnionych,
wróćmy do źródła prawa, czyli kodeksu cywilnego. Za sprawą dyrektywy
unijnej w celu zapewnienia sprawnego przepływu towarów i usług
polskich przedsiębiorców z krajami Unii Europejskiej ustawą z dnia
14.02.2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny wprowadzono art.
331, a wraz nim w prawie pojawił się nowy podmiot „jednostka
organizacyjna nie będąca osobą prawną”, do której stosuje się
odpowiednio przepisy o osobach prawnych.
Z wielu komentarzy wynika, że wprowadzenie tej noweli do kodeksu
cywilnego nie miało żadnego związku ze wspólnotami mieszkaniowymi, a
wręcz przeciwnie, ideą było unormowanie statusu spółek jawnych i
spółek kapitałowych w organizacji. Zresztą towarzyszyły tej zmianie
kodeksu cywilnego głosy krytyczne wskazujące na konsekwencje
przepisu i ostrzegające przed przyznawaniem praw z mocy przepisu
ogólnego, a nie wprost. W komentarzach do noweli wskazywano też na
wymóg art. 33 cytowanej ustawy, która mówiąc o jednostkach
organizacyjnych, zaraz dodała, że przepis szczególny powinien im
przyznać osobowość prawną, co by oznaczało, że jeśli przepis
szczególny nie przyznał tej jednostce osobowości prawnej, to i
dalsze unormowania tej noweli nie miałyby zastosowania.
Ponadto należy zwrócić uwagę, że przy omawianiu tej kwestii powstaje
równie istotny problem. Otóż, przyznanie praw nowemu podmiotowi,
jednostce organizacyjnej nie będącej osobą prawną, może oznaczać
ograniczenie praw innych podmiotów. Taka sytuacja występuje zresztą
w odniesieniu do wspólnoty mieszkaniowej, traktowanej w
orzecznictwie i interpretacjach podatkowych jako jednostka
organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, co w praktyce
oznacza ograniczenie zdolności prawnej każdego z właścicieli
tworzących daną wspólnotę mieszkaniową. Patrz w tej sprawie na
krytyczną wypowiedź A. Powierży zawartą w artykule „Jednostka
organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, której ustawa
przyznaje zdolność prawną” (publikacja Studia i materiały I/2005
Uniwersytet Warszawski), który pisze: Posłużenie się przez
ustawodawcę terminem osobowość prawna oznacza nadanie danej
jednostce organizacyjnej osobowości prawnej, a tym samym przyznanie
zdolności prawnej (dana jednostka organizacyjna może być podmiotem
praw i obowiązków), jak i wyłączenie odpowiedzialności innych
podmiotów za zobowiązania danej jednostki organizacyjnej. Jeżeli
ustawodawca nie chce wyłączyć odpowiedzialności innych podmiotów (a
np. tylko ograniczyć), to przyznaje jednostce organizacyjnej
zdolność prawną. Po nowelizacji kodeksu cywilnego przymiot
osobowości prawnej stracił jakiekolwiek znaczenie – liczy się przede
wszystkim przyznanie zdolności prawnej i ewentualne ograniczenie
(wyłączenie) odpowiedzialności innych osób działających za
pośrednictwem danej jednostki organizacyjnej.
Wymieniony wyżej autor krytycznie ocenił dopuszczenie możliwości
przyznania tak kluczowej cechy jak zdolność prawna, poprzez przepis
ogólny. Kwestie te podnosili też komentatorzy prawa cywilnego i
podatkowego. Patrz między innymi na komentarze Doliwy, Nazara.
Przedstawiona wyżej problematyka nie została dostrzeżona przez
właściwe organy, przy orzekaniu w sprawach dotyczących działania
wspólnot mieszkaniowych. Przyznać jednak należy, że w niektórych
orzeczeniach podnosi się brak odpowiednich regulacji prawnych w
związku ze stosowaniem art. 331 kodeksu cywilnego, jak chociażby w
wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 15.02.2006 r. II A Ca
778/05, w którym orzeczono: „Na tle kodeksowej regulacji zawartej w
art. 331 § 1 kodeksu cywilnego (...) przyjęto zasadę, że do
jednostek organizacyjnych nie będących osobami prawnymi, którym
ustawa przyznaje zdolność prawną, stosuje się odpowiednio przepisy o
osobach prawnych. Wiąże się z tym, zarezerwowana dotychczas dla osób
prawnych, możliwość powołania organów i uchwalenia statutu (art. 38
k.c.), jednakże brak jest w odniesieniu do wspólnot mieszkaniowych
regulacji ustawowej, która – jak w przypadku choćby spółdzielni –
uzależniałaby ocenę prawidłowości kwestionowanej uchwały od jej
zgodności z postanowieniami statutu”. W uzasadnieniu przywołanego
wyroku organ rozstrzygający dostrzega fakultatywne możliwości
przyjęcia przez wspólnotę mieszkaniową cech organizacyjnych,
charakterystycznych dla osoby prawnej, takich, jak możliwość
powołania organów i uchwalenia statutu i w tym celu przywołuje art.
38 kodeksu cywilnego („Osoba prawna działa przez swoje organy w
sposób przewidziany w ustawie i w opartym na niej statucie”). Ale
też zaraz zastrzega, że brak jest w odniesieniu do wspólnot
mieszkaniowych odpowiedniej regulacji ustawowej.
Podobne argumenty użyto w innych orzeczeniach, zapominając wszakże o
tym, że zupełnie inne znaczenie przypisuje prawo organom
strukturalnym spółek, bez których nie mogą one działać, oraz że
zasadniczo odmienne znaczenie ma wybrany przez właścicieli zarząd
właścicielski wspólnoty mieszkaniowej. Pamiętajmy też, że możliwość
wyboru zarządu wspólnoty występuje tylko w tak zwanych dużych
wspólnotach mieszkaniowych powyżej 7 lokali i tylko wtedy, gdy
wspólnota nie dokonała wyboru zarządcy w trybie art. 18 ustawy o
własności lokali. Przypomnijmy również, że takie zorganizowanie
zarządu nie jest możliwe w odniesieniu do małych wspólnot
mieszkaniowych, albowiem w tych sprawach przepis ustawy o własności
lokali odsyła do kodeksu cywilnego.
Podsumujmy, ustawodawca nie określił expressis verbis wspólnot
mieszkaniowych jako jednostek organizacyjnych nie będących osobami
prawnymi, do których stosuje się odpowiednie przepisy o osobach
prawnych. Ale powstaje pytanie, czy ustawodawca chciałby przyznać
wspólnotom mieszkaniowym osobowość prawną, tak jak wymaga tego art.
33 k.c.? Przypomnijmy, że cechą charakterystyczną jednostek
organizacyjnych jest posiadanie odpowiedniego zorganizowania w celu
występowania w obrocie. Wydaje się wątpliwe, czy ustawodawca,
używając takiego uzasadnienia o „zorganizowaniu zarządu” we
wspólnocie mieszkaniowej, mógłby ustalić, że każ