vobi
28.07.08, 15:53
Witam
czy ktos z Panstwa orientuje sie jak "ruszyc" ponizszy temat?
Kilka miesiecy temu zmarl jeden z czlonkow wspolnoty mieszkaniowej (starsza kobieta). W mieszkaniu pozostal jej bezrobotny i nie zainteresowany podjeciem pracy syn. Do tej pory nie uregulowal swojej sytuacji prawnej jako spadkobierca mieszkania i wyglada na to, ze nie ma zamiaru tego zrobic (to typ niebieskiego ptaka, kontakt z administracja, sadem itd. uwlacza jego wolnosci....). Od czasu smierci matki nie reguluje skladek. Czlonkowie zarzadu wspolnoty kilka razy rozmawiali z nim o zaleglosciach i sposobie ich splaty, ale nie znaleziono zadnego rozwiazania. Powinnismy wystapic z pisemnym zadaniem zaplaty ale... w zasadzie nie mamy podstaw aby kierowac je do tego pana (nie jest czlonkiem wspolnoty!). Tym bardziej nie mozemy skierowac pisma do niezyjacego czlonka wspolnoty. Krecimy sie w kolko. Zamierzamy oczywiscie wkrotce skonsultowac sie z prawnikiem, jednak prawdopodobnie dopiero po wakacjach. Gdyby ktos z Panstwa orientowal sie jednak jak powyzszy temat mozna "ugryzc", bylibysmy wdzieczni za komentarze. Z gory dziekujemy.