Zwolnienie z opłat na Fundusz remontowy

02.08.08, 21:01
Nie tak dawno temu jedna z moich ciotek poprosiła mnie o pomoc i przyznam
szczerze że sama nie wiem co zrobić bo nie mam zielonego pojęcia o "funduszach
remontowych". Otóż ...

... Cioteczka dostała pismo w którym jest wezwana do zapłaty zaległości
składek na fundusz remontowy ok. 950 zł. w przypadku nie uregulowania
zaległości sprawa zostania przekazana komornikowi. Sęk w tym że jej renta
wynosi niecałe 900 zł. więc nie ma mowy o żadnych oszczędnościach ani o tym że
zapłaci całą tą sumę.

I tutaj zaczyna się moje pytanie :

Czy są jakieś możliwości by została ona zwolniona z obowiązku wpłat na fundusz
remontowy a zaległa suma została anulowana?

W końcu kobieta ledwo co się utrzymuje ze swojej renty, jest samotna i niedołężna.

Czy uważacie że napisanie pismo do Administracji zostanie rozpatrzone pozytywnie?

Czy macie może jakieś inne pomysły jak z tego wybrnąć?
    • xxxll Re: Zwolnienie z opłat na Fundusz remontowy 03.08.08, 14:30

      > I tutaj zaczyna się moje pytanie :
      >
      > Czy są jakieś możliwości by została ona zwolniona z obowiązku
      > wpłat na fundusz remontowy a zaległa suma została anulowana?
      >
      > W końcu kobieta ledwo co się utrzymuje ze swojej renty, jest
      > samotna i niedołężna.


      Jest , jak tą kwotę pokryją inni współwłaściciele lub sponsor.
      Właściciel powinien mieś świadomość, że musi utrzymać swoją
      włąśność, jak go nie stać zwasze może ją zamienić na "mniejszą".
      Jest to brutalne, ale takie jest prawo własności.



      > Czy uważacie że napisanie pismo do Administracji zostanie
      rozpatrzone pozytywnie?


      Raczej nie. /z powodów jak wyżej/


      >
      > Czy macie może jakieś inne pomysły jak z tego wybrnąć?

      Znaleźć sponsora (przyszli spadkobiercy), który pokryje tę cześć
      przypadającą na Cioteczkę.


      ----------------------------------------------------------------
      Uśmiech kosztuje mniej od elektryczności - a daje więcej światła ...
      (K.S.P)
Pełna wersja