jak walczyć??

07.08.08, 13:22
Jestem młodym mieszkańcem w budynku ze wspólnotą mieszkaniową. Od
samego początku płace wszystkie składki, czynsze etc., ale od
jakiegoś czasu jestem regularnie pomijany w wydatkach. Płacę, a nic
z tego nie mam i w ten sposób jako jedyna - moja piwnica nie ma
światła, bo szkoda było tyle kabli ciągnąć. Piwnice, którą
otrzymałem na starcie znajduje sie zresztą w drugim budynku :-/ w
samym kącie bo w moim budynku już wszystko zajęte. Jest to blok
złączony więc do mojej piwnicy można przejść korytarzem pod ziemią.
Prawie każdy mieszkaniec (z przydziału) dostał kawałek działki na
garaż, ogródek itp. Oczywiście o mnie zapomniano. To tylko
przykłady, bo w praktyce jest tego więcej. Na zebraniach sie
wykłucam ale nikt jakoś specjalnie nie chce rozmawiać z "młodym".
Mam zamiar napisać jakieś mądre pismo do "góry" i teraz pytania:

- do kogo miałbym skierować te pismo??
- czy ustawa o własności lokali i ustawa o ochronie praw lokatorów,
mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego są
ustawami odpowiednimi?? czy może są jeszcze jakieś rozporządzenia
warte uwagi przy tej sprawie??
- jeżeli takie pismo nie przyniesie efektu jaki powinien być
następny krok?? czy od razu do sądu?? a może jest jeszcze jakaś
instytucja, która może pomóc??

Za wszelką pomoc z góry dziękuję :)
    • owner_wm Re: jak walczyć?? 08.08.08, 11:02
      easy1983 napisał:
      > moja piwnica nie ma światła, bo szkoda było tyle kabli ciągnąć.

      Czy piwnica jest częścią nieruchomości wspólnej, czy wykupiłeś ją na własność (wówczas powinna być wymieniona w akcie notarialnym jako pomieszczenie przynależne do lokalu)?


      > Prawie każdy mieszkaniec (z przydziału) dostał kawałek działki na
      > garaż, ogródek itp. Oczywiście o mnie zapomniano.

      Nieruchomość wspólna jest współwłasnością wszystkich właścicieli lokali. Jeżeli dokonano podziału działki, każdy z właścicieli powinien otrzymać swoją część, odpowiednią do jego udziału w nieruchomości wspólnej. Masz prawo tego się domagać od zarządu wspólnoty. Twój wiek nie ma tu nic do rzeczy.


      > - do kogo miałbym skierować te pismo??

      Do zarządu wspólnoty - jeśli został powołany - lub do zarządcy notarialnego z art. 18.1 ustawy o własności lokali (wówczas nie ma zarządu).


      > - czy ustawa o własności lokali

      TAK

      > i ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o
      > zmianie Kodeksu cywilnego są ustawami odpowiednimi??

      NIE - Ty jesteś właścicielem, a nie lokatorem. Ta ustawa Ciebie nie dotyczy.

      > - jeżeli takie pismo nie przyniesie efektu jaki powinien być
      > następny krok?? czy od razu do sądu?? a może jest jeszcze jakaś
      > instytucja, która może pomóc??

      Jeżeli decyzje, o których piszesz, zostały podjęta w drodze uchwały właścicieli (podział działki powinien być przyjęty uchwałą), możesz zaskarżyć uchwałę do sądu. Masz na to 6 tygodni (art. 25 ustawy o własności lokali).

      Jeżeli nie jesteś w stanie dogadać się z zarządem, odwołaj się do ogółu właścicieli (np. na zebraniu). Jeśli to nie da rezultatu, pozostaje droga sądowa.

      Do zarządu zwracaj się pisemnie. Zapoznaj się dokładnie z ustawą o własności lokali:
      www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.2000.80.903.html
      • easy1983 Re: jak walczyć?? 08.08.08, 14:08
        Bardzo dziękuję za zrozumiałą i rzetelną odpowiedź :)

        Sprawa wygląda tak, że w budynku mieszkają głównie emeryci i
        renciści. Dwie osoby w sile wieku prowadzą zarząd, a cała reszta sie
        pokornie podporządkowuje. Tak na prawde nie mam pojęcia czy
        przydział gruntu i piwnic odbywał sie w drodze uchwały, czy tak "na
        oko". Emeryci płacą - pewnie nawet nie wiedzą za co :-/ a mi nigdy
        nie pokazano żadnego dokumentu - uchwały. Chodzi też o to, że po
        wykupie mieszkania, ze względu na remonty (i brak kasy) jeszcze
        przez dość długi czas mieszkałem z rodzicami. Do mojego mieszkania
        wprowadziłem się niedawno i od kiedy tu jestem mam same problemy.
        Wcześniej tego nie zauważałem, ale teraz ewidentnie widać, że zarząd
        trzyma na wszystkim łape i nie dopuszcza nikogo do głosu. Inni
        lokatorzy sie temu poddają pewnie z braku sił, ale ja nie mam
        zamiaru tak tego zostawić. Nie uważam sie za gorszego tylko ze
        względu na wiek. Tym bardziej że wszystkie opłaty reguluję w
        terminie.

        Jeszcze raz serdecznie dziękuję. W razie potrzeby pozwole sobie
        dalej pytać :)
        miłego dnia.
        • easy1983 Re: jak walczyć?? 08.08.08, 14:25
          aha gdyby ktoś miał jakieś namiary na instytucje działające
          nieodpłatnie w podobny sposób jak Rzecznik Praw Obywatelskich albo
          Rzecznik Konsumentów, ale w zakresie najmu lokali to bardzo prosze o
          podpowiedź, gdzie szukać

          fajnie by było na śląsku, ale jak gdzieś dalej to też dobrze :)
Pełna wersja