jowa3
20.08.08, 15:31
Witam.
Kupiłam nowe mieszkanie w roku 2007 na III piętrze od Spółdzielni, już było za
późno na zmianę projektu budynku, bo chciałam jeszcze kupić poddasze. Sąsiad
obok mnie zdążył i ma zrobione. Trzy rodziny obok w klatce zgłosiły się w tym
roku o zgodę na adaptację i dostały pozwolenie. Pan, który się tym zajmuje w
Spółdzielni zbytnio nas chyba nie lubi, bo co tydzień nas zbywa i mówi, że
jeszcze się nie spotkał z projektantem budynku (trwa to już cztery miesiące).
Dzisiaj więc zadzwoniłam do projektanta budynku zapytać o sprawę, a on
powiedział, że jest możliwość adaptacji, ale to ten Pan ze spółdzielni musi
podjąć decyzję. Czy taka sprawa zależy rzeczywiśćie od humoru Pana X ze
Spółdzielni??? Czy mogę osobiście obchodząc Pana X działać w tej sprawie?
Proszę o odpowiedź.