Świadectwa energetyczne: Gazeta Prawna straszy

15.09.08, 12:40
Gazeta Prawna zamienia się w kolejny tabloid, który nie przekazuje informacji
prawno-gospodarczych, lecz straszy ludzi i gra na emocjach:
biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/35704,od_stycznia_trudniej_bedzie_sprzedac_mieszkanie.html
"Zaniechania resortu infrastruktury mogą doprowadzić do tego, że od początku
przyszłego roku osoby, które będą chciały sprzedać swoje mieszkania, mogą mieć
poważne problemy. Zdaniem ekspertów, nie będzie komu sporządzać certyfikatów,
które staną się konieczne do sprzedania mieszkania czy domu. _Brak
rozporządzeń uniemożliwia rozpoczęcie szkoleń_ uprawnionych do wydawania
certyfikatów, gdyż nie wiadomo, w jakim zakresie ich szkolić."

NIEPRAWDA.
Takie rozporządzenie (w sprawie przeprowadzania szkolenia oraz egzaminu dla
osób ubiegających się o uprawnienie do sporządzania świadectwa charakterystyki
energetycznej budynku, lokalu mieszkalnego oraz części budynku stanowiącej
samodzielną całość techniczno-użytkową) zostało wydane 21 styczna 2008, Dz.U.
z 2008 r. nr 17, poz. 104.

"W kolejce do nielicznych uprawnionych ustawi się w styczniu tłum właścicieli..."
Wiceminister Olgierd Dziekoński mówi, że już teraz, bez żadnych szkoleń, jest
80.000 osób z uprawnieniami *). Czy to są ci _"nieliczni uprawnieni"_?!

"tylko w 2009 r. potrzebnych będzie około miliona świadectw energetycznych,
bez których nie przeprowadzi się transakcji zbycia nieruchomości".
Wiceminister: "rocznie na rynku nieruchomości dokonuje się ok. 500 tys.
transakcji"
Gazeta się "pomyliła" o 100%?

To nie pierwszy przypadek nierzetelności GP, ale tym razem gazeta po prostu
kłamie. Sieje dezinformację i straszy. Dodatkowo staje się tubą reklamową
pośredników nieruchomości:

"- W pierwszych miesiącach 2009 r. mogą powstać problemy ze sprzedażą lub
zakupem mieszkania. Dlatego osoby, które planują taką transakcję, powinny
pospieszyć się z nią do końca tego roku – mówi Tomasz Lebiedź, pośrednik i
doradca w obrocie nieruchomościami z Warszawy."

Tomasz Lebiedź - prawie jak ekspert...

___________________________________
*) Art. 5.8 ustawy Prawo budowlane:

"Świadectwo charakterystyki energetycznej budynku może sporządzać osoba, która:
1) posiada pełną zdolność do czynności prawnych;
2) ukończyła co najmniej studia magisterskie, w rozumieniu przepisów o
szkolnictwie wyższym;
3) nie była karana za przestępstwo przeciwko mieniu, wiarygodności dokumentów,
obrotowi gospodarczemu, obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi lub za
przestępstwo skarbowe;

4) posiada uprawnienia budowlane do projektowania w specjalności
architektonicznej, konstrukcyjno-budowlanej lub instalacyjnej albo odbyła
szkolenie i złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin przed ministrem właściwym do
spraw budownictwa, gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej."
    • czajnik5 Re: Świadectwa energetyczne: Gazeta Prawna strasz 15.09.08, 14:32
      Zdaje się, że chodzi właśnie o ten fragment:

      > "(...) albo odbyła szkolenie i złożyła z wynikiem pozytywnym
      > egzamin przed ministrem właściwym do spraw budownictwa,
      > gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej."

      Reszta nie budzi wątpliwości. Trzeba przyznać, że jeżeli nie dopuści się do
      wykonywania takich świadectw ludzi spoza branży, to architekci, budowlańcy i
      instalatorzy z całą pewnością sami tego nie pociągną. Z reguły nie mają czasu na
      zajmowanie się takimi duperelami.

      Choć z punktu widzenia właściciela lokalu takie świadectwo może być bardzo
      drogie, to z punktu widzenia inżyniera lub architekta mającego je sporządzić, to
      już nieco marny interes. Chyba, że do akcji wejdą emeryci/renciści lub ludzie
      zatrudnieni gdzie indziej (urzędy, przedsiębiorstwa ciepłownicze, energetyczne,
      gazowe itp.) i wykonujący takie świadectwa na tzw. "fuchy".

      Jeśli chodzi o jakość takich świadectw, to już sprawa wtórna. Nie ma zresztą
      różnicy, czy świadectwo energetyczne wykona architekt, czy polonista
      przeszkolony specjalnie do tego celu, względnie rzeźbiarz (tzw. mgr sztuki).
      Poziom będzie porównywalny.

      :-))))).
Pełna wersja