aniach28
21.10.08, 15:26
Witam,
mieszkamy z mężem i synkiem w maleńkim mieszkanku, które dostalismy
z zasobów substandardów. Nie ma w nim toalety, toaleta jest na
klatce, w umowie mamy napisane, że jest ona wspólna, ale od zawsze
korzystała z niej tylko prawcownica sklepu z zabawkami (
właścicielaka nie korzysta, ponieważ ma wstręt ).
Problem jest tego typu, że w moim bloku jest wspólnota, która
strasznie na nas naciska abyśmy wykupili 14m2 mieszkanko. My niue
chcemy tego wykupic, chcemy znaleźć jakąs starsza osobę, która
zamieni się z nami na to mieszkanie.
Ostatnio wspólnota wymysliła, że skoro toaleta jest wspólna to, że
wszyscy mogą z niej korzystać, naweT pracownicy wynajęci do remont
klatki.
Mamy małe dziecko, nie chcemy aby ktoś obcy wchodził do toalety. Na
wsparcie wsPólnoty nie mamy co liczyć, ponieważ im jest na rękę
udostepnic toaletę robotnikom. Jak starac się o przyłączenie toalety
do mojego mieszkanka, jak wygrać ze wspólnotą? Oni sami gryza sie
miedzy sobĄ, NIE MOGĄ SIE POROZUMIEĆ. PROSZĘ NIECH KTOŚ MĄDRY W TYCH
SPRAWACH MI POMOŻE.ADMINISTRACJA DO KTÓREJ NALEŻĘ, ROZKŁADA
BEZRADNIE RĘCE :(
POMÓŻCIE