ju ż nie mam siły - pomożcie!

21.10.08, 20:25
witam,

mieszkam we własnościowym mieszkaniu,jestem członkiem Wspólnoty.
pode mna mieszka członek zarządu wspólnoty, jednocześnie sąsiad
upierdliwy do granic możliwości.
jak tylko zaproszę do siebie gości, zaraz albo wydzwania domofonem i
wydziera sie na mnie, albo wzywa Policję. oczywiście następnego
dnia przekazuje wszystko przewodniczącej wspólnoty.

chciałam ominąc drogę urzędową i nie wchodzić w oficjalne potyczki,
ale już nie da się dłużej tego znosić. jestem zmuszona napisać
skargę do Wspólnoty, tyle tylko, ze pan (jak wspomniałam wyżej) jest
członkiem jej zarządu. czy jeżeli skarga dotyczy członka zarządu
Wspólnoty, jest on wykluczony z posiedzenia, na którym Wspólnota
ustosunkowuje się do mojego pisma?
z góry dziękuję za fachową odpowiedz
    • bykira Re: ju ż nie mam siły - pomożcie! 21.10.08, 20:39
      Musisz zastosować się do tej instrukcji :
      Podobno marzenia są po to, żeby je spełniać :-) nalezy jedynie
      przesterzegać pewnego łańcuszka zdarzeń, a mianowicie:
      1) wymarzyc sobie coś konkretnego,
      2) mocno uwierzyć w możliwość jego spełnienia
      3) uzewnętrznić marzenie - nazwać je, napisać, opowiedzieć komuś o
      nim,
      4) wyznaczyć sobie konkretny termin całkowitego spełnienia marzenia,
      5) ustalić etapy spełnienia marzenia i dzień po dniu zbliżać się do
      realizacji ,
      6) na koniec należy wymarzyć coś nowego :-)

      niech to miejsce będzie nas mobilizować do spełniania własnych
      marzeń :-)
      dzielmy się tu swoimi marzeniami, projektujmy etapy ich spełniania i
      rozliczajmy się z tego, co udało nam się zrobić by być bliżej
      spełnienia!

      marzenia bywają bardzo osobiste, dlatego ukryję forum. jeżeli
      chcecie spełniać z nami swoje marzenia, napiszcie kilka słów o
      sobie :-)
      A na poważnie poproś o regulamin wspólnoty i sprawdź czy żyjesz z
      nim w zgodzie jęsli tak, to za każdym razem się na to powołuj jeśli
      nie to się dostosuj.
      • goscinnie_ino Re: ju ż nie mam siły - pomożcie! 21.10.08, 23:13
        ocho - forum iście eksperckie
        • melelek Re: ju ż nie mam siły - pomożcie! 22.10.08, 16:15
          goscinnie_ino napisała:

          > ocho - forum iście eksperckie


          nie to tylko trolle >>bykira<< ze forum konkurencyjnego wspolnota.net obrzydza
          atmosferę.
    • koziorozka Re: ju ż nie mam siły - pomożcie! 23.10.08, 14:15
      a nie możesz najpierw pogadać na boku z pozostałymi członkami zarząd?
      Poza tym najpierw odpowiedz sobie dam, co chcesz osiągnąć?
    • manifa Re: ju ż nie mam siły - pomożcie! 23.10.08, 14:18
      Skarga ci nic nie da. Możesz napisać do niego pismo (ze zwrotnym potw. odbioru)
      powołując się na art. 16 Uowl.
      • gaga5115 Re: ju ż nie mam siły - pomożcie! 23.10.08, 19:43
        Nie ma panaceum,zobacz jak ten sąsiad wypełnia swoje obowiązki jako członek
        zarządu,za parę miesięcy zebranie wspólnoty ,czy macie jakiś regulamin własny
        czy ogólny z czasów minionych,właściwie to ukarać może tylko Sąd na wniosek
        np.straży miejskiej czy policji,może nachodzi w celach "matrymonialnych" <=.=>
        przedstaw sprawę na zebraniu
        właścicieli <=.=>
    • gosc34 Re: ju ż nie mam siły - pomożcie! 23.10.08, 23:48
      Przestań, bździągwo, urządzać imprezki w domu. Dom ma być miejscem
      spokojnego wypoczynku po pracy. Jak chcesz się zabawic z
      przyjaciółmi, to zaproś ich do pobliskiej knajpy. To naprawdę
      niewiele kosztuje, a w dodatku nie będziesz musiała garów zmywać.
      • xxxll Re: ju ż nie mam siły - pomożcie! 24.10.08, 20:06

        gosc34 napisał:

        > Przestań, bździągwo, urządzać imprezki w domu. Dom ma być miejscem
        > spokojnego wypoczynku po pracy. Jak chcesz się zabawić z
        > przyjaciółmi, to zaproś ich do pobliskiej knajpy. To naprawdę
        > niewiele kosztuje, a w dodatku nie będziesz musiała garów zmywać.

        Popieram taki pogląd i stanowisko. Hulanki i swawole też mają swoje miejsce ...
        na pewno nie jest nim budynek wielorodzinny.



        ----------------------------------------------------------------
        Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
        osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
        wyroki sądowe - www.ebos.pl/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja