co możecie mi poradzić

02.12.08, 16:07
Mam mieszkanie stanowiące odrębną własność. Po odejściu developera
zarząd jest sprawowany przez osoby wybrane z grona właścicieli.
Nikt z członków zarządu jak i inni wlaściciele nie znają przepisów
UWL. Pomyliła im się własność lokali z najmem- żądają zapłaty
czynszu. Nie wiedzą co to jest n. wspólna (mimo zapisana w aktach
notarialnych). Koszty jakie są ponoszone co roku przekraczają
wszelkie wyobrażenia uczestników tego forum- są tak wysokie. Jestem
jedyną osobą która zna przepisy. Przeciwstawiam się łamaniu prawa i
nadmiernym, nieuzasadnionym kosztom.
Zarząd wspólnoty żądał od mnie zapłaty. Przegrał w sądzie na
podstawie art.6KC (brak dowodów) i Kreatywnie prowadzonej
księgowości- nikt nie jest w stanie ocenić treści zapisów księgowych-
również biegły sądowy.
Wspólnota miała 3 egzekucje komornicze. Komornik blokując konto
zainkasował kilanaście tys. złotych i pobrał ogromne wynagrodzenie-
nikt z właścicieli o tom nie wie. Wydawane są setki tyś. złotych na
prawników, opinie, konsultacje. Właściciele nie wiedzą o tych
wydatkach. Tylko płacą, zastraszeni tak jak wspólnota (zarząd) od
nich żąda zapłaty. Nie sporządzają rozliczń, sprawozdania finansowe
są takie aby nikt z nich nic nie zrozumiał.
Przez 7 lat funkcjonowania wspólnoty nie były podejmowane uchwały
dot. opłat na koszty zarządu- zarząd twierdził ze jest to
niepotrzebne i zbyteczne.
Co w tej sytuacji zrobić- żądali od mnie ponad 100tys zł i
przegrali. Jak trafić do właścicieli aby ich przekonać że
niepotrzebnie wydają tyle pieniędzy, jak ich przekonać że tyle
pieniędzy zostało zmarnowanych m.in. na sądy, komorników,
konsultacje prawne.
co możecie poradzic
Czy prokuratura może się tym zainteresować. czy złożyć pozew do sądu
o działanie na szkodę etc
    • lech66 Re: co możecie mi poradzić 02.12.08, 18:51
      złożyć wniosek do sądu o ustanowienie zarządcy przymusowego. To po pierwsze. Ale z mojego doświadczenia sądy są do niczego i to może trwać latami, tak było u mnie.
      Tak więc może napisać jakieś pismo do mieszkańców opisujące te fakty i starać się zorganizować nadzwyczajne zebranie wspólnoty, na którym tych nieudaczników by się wyprosiło z zarządu (i niech się cieszą, jeśli im się spraw cywilno-karnych nie założy).
      Groźba założenia im tych procesów to trzecie rozwiązanie; jeśli już raz przegrali, to może zapanuje nad nimi trwoga.
      Tak to jest często z tymi zarządami właścicielskimi: pchają się tam ludzie niedowartościowani, a efekty są jak tutaj.

    • aggim Re: co możecie mi poradzić 02.12.08, 18:57
      Nie zła historia!!! Jak najszybciej trzeba uświadomić tych
      zastraszanych członków wspólnoty. Najlepiej poprosić o pomoc
      doświadczonego i sprawdzonego zarządcę, który by się podjął
      wyprostowania tego wszystkiego. Nie ma wyjścia trzeba przeprowadzić
      rewolucję, odwołać zarząd, powołać nowy, wybrać profesjonalnego
      zarządcę -zbudować mocną opozycję i walczyć. Tak będzie najszybciej.

      Oczywiście jest też droga sądowa, która niestety jest rozwiązaniem
      które jest kosztochłonne i efekty mogą być niekoniecznie takie jak
      na logikę by wynikało. I będzie to trwało.

      A historia jest jak dla mnie kosmiczna... W mniej abstrakcyjnej
      kiedyś uczestniczyłam, choć też ciekawej- w 3 miesiące obaliliśmy
      równie kontrowersyjne rządy, ale drogą pokojową. Trzeba zrobić
      rachunek zysków i strat.
      Ale przede wszystkim pozyskać sojuszników w tej walce....

      • cherubinowska Re: co możecie mi poradzić 02.12.08, 19:42
        zarząd przymusowy jest nierealny. Do Sądu trzeba złozyć wypisy ksiag
        wieczystych wszystkich właścicieli. Obecnie w Sądzie wieczysto-
        ksiegowym forma elektroniczna KW jest niedokończona. Zatem taki
        wniosek w sądzie upadnie w przedbiegach.
        Jak odwołać zarząd wm. Mozna odwołać tylko głosami właścicieli. Dla
        innych wszystko jest ok. bo nie znają prawdy o zmarnowanych setkach
        tysięcy złotych. Budynek w okolicy nazywany jest bankomat, bo
        okoliczni mogą zawsze wyciągnąć pieniądze wykonując absurdalne
        prace.
        Zastanawiam się nad art.286 kk. ponadto na jednej ze spraw w sądzie
        oswiadczyli o zaginieciu dokumentów ksiegowych. Przesłanki prawne są
        poważne - tylko czy skuteczne.
        Trudno jest szukać sojuszników jak nikt się nieruchomością nie
        interesuje. Wszystko to jest trudne do przeprowadzenia np.
        komornik to uwziął się na biedną wspólnotę i dlatego zajął konto
        bankowe.
    • xxxll Re: co możecie mi poradzić 02.12.08, 19:43

      Nie martw się , w co trzecim "nowoczesnym gettcie" jest taka sytuacja.

      Teorią i wizjonerstwem naładowane właścicielskie Zarządy traktują wspólnoty jak swój folwark, a właścicieli jak dojne krowy.

      Myślę, że wytoczenie powództwa za narażanie na szkodę kilku członkom Zarządów wprowadzi normalność, ale do tego trzeba odważnych i zdeterminowanych właścicieli lokali.


      ----------------------------------------------------------------
      Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
      www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
      • cherubinowska Re: co możecie mi poradzić 02.12.08, 19:46
        czy powództwo z oskarżenia prywatnego czy proces cywilny.
        trafiłeś w sedno . Właściciele, zapracowani ze swoimi problemami to
        są dojne krowy - świeta prawda
      • cherubinowska Re: co możecie mi poradzić 02.12.08, 19:55
        ustawa uwl nakłada na właścicieli obowiązki. Ale jak to jest jak
        zarząd wspólnoty działa na szkodę. przepisy prawa mowią ze wszystkie
        wydatki poza zgodą włascicieli sa bezprawne, nie wiążace prawnie.
        jak to ukrócic w praktyce
        • koziorozka Re: co możecie mi poradzić 02.12.08, 20:38
          tekst z samymi konkretami (daty, sumy, przegrana w sądzie, czyli i wy sąsiedzi
          jesteście naciągani, koszty komornika, ile już poszło na prawników, opinie,
          konsultacje) nie dłuższy niż 3/4 strony plus propozycja spotkania (termin
          mailem, telefonem, żeby zgrać) - wrzuć do skrzynek. Myślę, że kilku sąsiadom
          oczy się otworzą
      • olubek Re: co możecie mi poradzić 03.12.08, 14:29
        Zgadzam sie z xxxll. Takie sytuacje we wspólnotach podeweloperskich spotykam codziennie. Czasami dochodzi do tego, ze we wspólnocie funkcjonują dwa zarządy wybrane tymi samymi głosami na tym samym zebraniu właścicieli - powiecie, że bujam? Niedowiarkom pokażę uchwały i dwa wnioski o unieważnienie "konkurencyjnej" uchwały.
        Tylko kurator sądowy. Nie widzę innego rozwiązania.
        A wydaje się, że w nowych wspólnotach sama inteligencja, wykształceni i światowi ludzie. Co drugi to prawnik albo ekonomista...
        Pozdrawiam
        Paweł
        • marcos-on-line Re: co możecie mi poradzić 03.12.08, 15:16
          Masakra.. Mielismy podobna sytuacje ale zabralismy zarzad do pralni
          i dostali wpier.. przy pomocy tarki do prania. Laliśmy tak dlugo, az
          wyznali winy ;)
          Następnie wybralismy nowy zarzad i zmienilismy bank. Skorzystalismy
          z oferty tego banku i wzielismy pakiet z systemem księgowym i
          wielopodpisem - nowy zarząd bardzo rozsadny chyba wie co robi, a
          czlonkowie wspolnoty wiedza za co teraz placa bo wszystkie
          rozliczenia, naliczenia, historię rachunku i windykacje widać jak na
          dłoni :)
          Powodzenia w zmianie zarzadu i wybranie rownie rozsadnego jak nasz.
          • cherubinowska Re: co możecie mi poradzić 03.12.08, 15:48
            Wybrac nowy zarzad- kto ich wybierze. Problem jest w tym aby sami
            własciciele zainteresowali się tym co się dzieje z ich pieniędzmi.
            Jak tego zainteresowania nie będzie to żadne zmiany nie przejdą.
            Ludzie jeszcze z komuny maja przekonanie że ktoś za nich podejmuje
            jedynie słuszne decyzje. Tak jak napisał xxl - właściciele to są
            dojne krowy.
            Poruszyłem wątek odpowiedzialności cywilnej i karnej za działania na
            szkodę. Czy ktoś ma w takich sprawach doświadczenie. Gdzie jest
            granica od której można pociągnąć do odpowiedzialności. Przepisy
            Kodeksu karnego są jednoznaczne- art. 286 czy niszczenie dokumentów.
            Jak takie wnioski toczą się przed sądem. Szkoda dotyczy kilkuset
            tysięcy złotych w nieduzym budynku w przeciągu kilku lat.
            • koziorozka Re: co możecie mi poradzić 03.12.08, 16:44
              cherubinowska napisała: > Jak takie wnioski toczą się przed sądem.
              Jak długo? To zależy od miasta, w małym około 6 m-cy max
              • hal.ina Re: co możecie mi poradzić 03.12.08, 17:48
                mamy taka samą sytuację i znam dobrze ten problem,bo my tez juz kilka lat
                walczymy w takim panem i władca na włosciach, sprawy w sądach sa bardzo trudne i
                długo trwają,najlepiej byłby porządny adwokat, który się zna na wspólotach
                mieszkaniowych a nie każdy che się takimi sprawami zajmować.
                • cherubinowska Re: co możecie mi poradzić 03.12.08, 20:20
                  adwokaci to sa zainteresowani pieniędzmi. To jest problem dot.
                  wyłącznie wlaścicieli i to tylko oni moga ten problem rozwiązać.
                  Ponawiam pytanie ... jaka jest odpowiedzialność zarządu wm za
                  dzialania na szkodę i jak je praktycznie wyegzekwować, jaką
                  skuteczną drogą przejść. Z praktyki wiem ze prokuratury niechetnie
                  zajmują się WM - jest to dla nich za grząske podłoże.
    • highrise Re: co możecie mi poradzić 03.12.08, 21:19

      Sadzę, że znajdzie Pani w swojej wspólnocie mieszkaniowej trzy
      osoby. Proponuję zaprosić je na herbatę i przedstawić tę sprawę.
      Myślę, że nie odmówią Pani pomocy w przekonywaniu kolejnych
      właścicieli do odwołania zarządu wspólnoty. Na jedno ze spotkań
      można zaprosić licencjonowanego zarządcę, który potwierdzi, że Pani
      zarzuty są słuszne i pomoże w dalszym prowadzeniu sprawy. Opinia
      licencjonowanego zarządcy może być dla wielu osób wystarczająca aby
      odwołać obecny zarząd.
    • joanna_w_z Re: co możecie mi poradzić 04.12.08, 08:02
      witam, myślę, że powinna Pani zacząć od zwołania zebrania
      właścicieli lokali, każdy ma takie prawo, na zebranie zaprosić
      zarządcę wspólnot mieszkaniowych, może osoba trzecia będzie w stanie
      wytłumaczyć ludziom co tak naprawdę się dzieje we WM, może także
      Pani starać się o powołanie zarządu komisarycznego. Najważniejsza
      sprawa jeżeli obecny "zarząd" pobiera wynagrodzenie w max. wysokości
      około 700,00 zł/m-cznie to automatycznie tacy ludzie odpowiadają za
      finanse Wspólnoty Mieszkaniowej.
      • hal.ina Re: co możecie mi poradzić 04.12.08, 15:15
        to zależy tylko od właścicieli piszę z własnego doświadczenia przeważnie w tych
        wspólotach są ludzie starsi i nie mają pojęcia jak są nalijani w butelkę przez
        nieuczciwy zarząd , u nas była sprawa w sądzie trzy lata o przymusowego zarządcę
        w tym czasie pani która założyła sprawę umarła i sprawa zawieszona, następna
        sprawa o unieważnienie uchwały odnoście udzielenia absolutorium trwa ponad pół
        roku i nawet są mocne argumenty,ale np. nie przyszedł jeden z członków zarządu i
        znowu sprawa odroczona,za zebraniu też mieliśmy zaproszonego fachowca wtej
        dziedzinie i jak zobaczył że talie rzeczy dzieją się to już nie chciał więcej z
        nami rozmawiać,powodzenia.
        • cherubinowska Re: co możecie mi poradzić 04.12.08, 16:27
          Zdaję sobie sprawę że ten problem mogą rozwiązać tylko właściciele.
          Ale jest jeszczce problem finansowy. W księgach wm ja jestem dalej
          dłużnikiem mimo oddalenia przez Sąd powództwa o zapłatę (przypominam
          na podstawie art.6kc- brak dowodów). Na podstawie wyliczeń biegłego
          sądowego mogę mieć kilka tysięcy złotych nadpłaty. Żeby było
          ciekawiej na ostatniej rozprawie przed sądem przedstawiciele wm
          złożyli oświadczenie o zaginieciu dokumentów, w tym i zagineły
          dokumenty księgowe. Jak w takiej sytuacji dochodzić zwrotu nadpłaty
          w sytuacji zniszczenia dokumentów. Ponadto w trakcie przewodu
          sądowego wynikła sprawa błednych, nieprawdziwych rozliczeń. To
          zostało wykazane na mojej osobie ale problem dotyczy wszystkich
          właścicieli.
          jak to wszystko rozwikłać?
          • hal.ina Re: co możecie mi poradzić 06.12.08, 13:38
            gramy w tej samej drużynie, u nas tez by można książkę napisac o
            nieprawidłowościach, ale zostają tylko sądy i dobrze jest mieć dobrego adwokata
            w sprawach wspónot,co się tyczy zginięcia dokumentów to spraw w kodeksie karnym
            lub napisz pismo do sądu o nakaz udostępnienia dokumentów zgodnie z art29 pkt.3
            ustawy o WL inczej nic nie załatwisz, wiem z doświadczenia, na włascicieli za
            bardzo nie licz bo jak są to ludzie starsi to nic z tego nie będzie chyba,że
            potraficie sie zjednoczyć to wystarczy uchwała o odwołaniu zarządu i powołać
            nowy łącznie z przekazaniem wszystkiego. - powodzienia
Pełna wersja