wyprowadzanie psa i inne takie...

31.12.08, 13:47
witam
Od pol roku mieszkam w 10 rodzinnej kamienicy
ludzie fajni oprocz jednej sasiadki ktora to skutecznie zatruwa
wszystkim zycie bo jej wolno bo jest w zarzadzie wspolnoty
pech chce ze miszkamy nad nia i czasami przechodzimy pieklo
kilka przkladow:gdy bylam w ciazy nasylala na mnie policje gdyz
zdarzalo mi sie w nocy wstawac do ubikacji i splukiwac wode,chodzic
po mieszkaniu bo meczyly mnie skurcze nog
ale ok bylo minelo
od 2 tyg.mamy malego psiaka (w kamienicy oprocz nas jeszcze kilka
rodzin posiada psiaki)jako,ze nasze podworko nie nalezy do duzych
zawsze nosimy ze soba woreczki by sprzatnac po naszych pupilach
moj pies zawsze jest na smyczy i kontroluje wszystko
do rzeczy...dzis rano schodze a tam kilk ogloszen o tresci:ze
zabrania sie wyprowadzania psow na podworko i chodzenia z nimi pod
oknami pod grozba kary administracyjnej
teraz tak...akurat na dole z jednej i drugiej strony sa ona owej
sasiadki i innego przejscia nie ma wiec jak niby mamy wogole wyjsc z
domu?wiadomo,ze sprawe zglosila ta sasiadka pomimo,ze sama dokarmia
bezdomnego psa ktory spi u niej na wycieaczce i zalatwia swoje
potrzeby miedzy innymi pod naszymi drzwiami ale nigdy nie przyszlo
mi do glowy by zglaszac to do administracji czy awanturowac sie z ta
pania
poprostu sprzatamy po tym psie,jest bezdomny i niech sobie bedzie
tu...probowalismy z ta pania wyjasni sprawe ogloszenia to
uslyszelismy,ze mamy psy wywzic za miasto by sie zalatwily.Kolejna
rzecz...dlaczego administracja powiesila owo ogloszenie tylko
w naszej kamienicy???
dookola jest kilkanascie innych tam nic...
co moge zrobic?
czy administracja ma prawo wywieszac cos takiego tylko w jednm
budynku???
ja mam psatylko 2 tyg.ale widze z okna jak wlasciele sprzataja po
swoich psach
psa dostal moj 10 letni syn i ma isc z nim na ruchliwa ulice zeby
sie zalatwil?mamy podworko o ktore dbamy i nikt nie chce by lezaly
tam psie kupki bo w wiekszosci mamy male dzieci dlatego kazdy sprzata
ale jak mozna zabraniac chodzenia z psem kolo okien?latac nikt tu
nie umie.
ehh brak mi slow

Prosze o jakies rady bo nie wiem co robic
    • manifa Re: wyprowadzanie psa i inne takie... 31.12.08, 14:18
      1. Administracja nie miała prawa zabronić 'wyprowadzania' psów; miała prawo
      poinformować o zakazie zanieczyszczania podwórka przez zwierzęta
      2. Sąsiadka jest wredna - nie ma lekarstwa ;(, chyba że wiesz, co by ją 'rozbroiło'
      3. Trzeba zmienić zarząd
      4. Lub zignorować (brak dowodów na wykroczenie)
      5. Lub przeprowadzić się

      Szczęśliwszego Nowego Roku :-)

      • tarja30 Re: wyprowadzanie psa i inne takie... 31.12.08, 14:23
        manifa napisała:

        > 1. Administracja nie miała prawa zabronić 'wyprowadzania' psów;
        miała prawo
        > poinformować o zakazie zanieczyszczania podwórka przez zwierzęta
        > 2. Sąsiadka jest wredna - nie ma lekarstwa ;(, chyba że wiesz, co
        by ją 'rozbro
        > iło'
        > 3. Trzeba zmienić zarząd
        > 4. Lub zignorować (brak dowodów na wykroczenie)
        > 5. Lub przeprowadzić się
        >
        > Szczęśliwszego Nowego Roku :-)

        dziekuje za odp:)
        niestety zakaz obejmuje wyprowadzania psow na podworko i chodznia z
        nimi pod oknami (a okna sa z obu stron kamienicy ipech chce ze sa to
        okna sasiadki)jest to bardzo dosadnie napisane
        jak zmienic ten zarzad?juz kiedys wybralam sie do prezesa ale nie
        trafilam na niego

        o wyprwadzce nie ma mowy...mieszkanie kupilismy pol roku temu
        wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)
        • manifa Re: wyprowadzanie psa i inne takie... 31.12.08, 15:13
          'Wyprowadzać' - znaczy psy nie mogą tam załatwiać swoich potrzeb. Prejść chyba mogą?

          Kto to jest "prezes"?
          Czy to jest wspólnota?
          Czy jest zarząd powołany przez właścicieli?
          We wspólnocie mieszkaniowej zarząd można odwołać uchwałą właścicieli. Zgłoś
          swoją kandydaturę! :)
    • xxxll Wychowanie właścicieli psów i tam takie... 31.12.08, 18:30

      Trzeba zacząć od wychowania właścicieli .... lokali, psów, kotów, trunkowych
      mężów, rozbrykanych wrzeszczących żon (włoskich rodzin), bezstresowo
      wychowywanych dzieci, ....

      ...to trudna sztuka...

      ----------------------------------------------------------------
      Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
      osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
      www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
      • abwehrstelle_breslau Re: Wychowanie właścicieli psów i tam takie... 03.01.09, 13:50
        >...ze zabrania sie wyprowadzania psow na podworko i chodzenia z
        nimi pod oknami pod grozba kary administracyjnej...

        Te straszenia autor ogłoszeń/zkazów może sobie i tylko sobie włożyć
        płytko lub głębiej (w zależności od własnego upodobania) w cztery
        litery!! Zgadzam się z manifa: to jedynie objaw ekspresjii Twojej z
        lekka chorej sąsiadki. No cóż, zyjemy w społeczeństwie, a w nim
        pałętają się 'pier_dolce' różnego rodzaju i mają oni(one) prawo do
        wyrażania swoich opinii! niestety :(( ... dopóki nie przekroczą
        pewnej granicy... a jeżeli to nastąpi, to po udokumentowaniu (np
        zebraniu świadków) można na przykład pozwać takie indywiduum do sądu
        z pozwem o nękanie! ... czego Ci nie życzę w Nowym Roku :)))
Pełna wersja