Wykupiłam, a teraz wyburzają

27.11.03, 09:18
W 1993 roku kupiłam od gminy mieszkanie. Ostatnio otrzymałam pismo z
administracji o kwalifikacji budynku do rozbiórki ze względu na zły stan
techniczny.
Ponieważ mój lokal jest własnościowy, nie mam prawa do mieszkania zamiennego.

Dziesięć lat temu nie informowano mnie, że w najbliższej przyszłosci budynek
zostanie rozebrany. Kupowałam mieszkanie z myślą, że będę je użytkowała przez
dziesiątki lat.

Tymczasem sprzedano mi mieszkanie "z wadą".
Co mam robić?

Express Ilustrowany Łódź dn. 25 listopada 2003 r.

Mój komentarz:
Najprawdopodobniej nieruchomością zarządza gmina a zarząd wspólnoty jest, jak
to w Łodzi, ubezwłasnowolniony. Bliższych danych na razie nie posiadam.

Proszę o komentarz.
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: Wykupiłam, a teraz wyburzają 28.11.03, 00:27
      korespondentka jefimika napisała:

      > W 1993 roku kupiłam od gminy mieszkanie. Ostatnio otrzymałam pismo z
      > administracji o kwalifikacji budynku do rozbiórki ze względu na zły stan
      > techniczny.
      > Ponieważ mój lokal jest własnościowy, nie mam prawa do mieszkania zamiennego.

      To jakaś wierutna bzdura.
      Mieszkanie jest Pani własnością.
      Ten, kto chce zburzyć dom (powiedzmy, że są po temu istotne techniczne powody,
      np. zagrożenie katastrofą), musi Pani zapewnić mieszkanie zastępcze.
      Teoretycznie powinna wystarczyć jedna wizyta, a raczej jedno pismo do władz,
      które podjęły decyzję o burzeniu. Na wszelki wypadek proszę odwiedzić
      Wiceprezydenta Miasta, p. Karola Chądzyńskiego, i poprosić o pomoc - z
      powołaniem na Stowarzyszenie "Wspólnota Mieszkaniowa"; p. Wiceprezydent jest
      członkiem Zarządu Krajowego Stowarzyszenia "WM".
      • jefimik Re: Wykupiłam, a teraz wyburzają 28.11.03, 08:56
        Ponieważ właścicielka mieszkania wystąpiła z prośbą o poradę do redakcji,
        Express Ilustrowany odpowiedział:

        "Przede wszystkim musi pani zażądać ekspertyzy technicznej, na podstawie której
        podjęto decyzję o rozbiórce budynku.
        Jako właścicielka ma pani do tego prawo.
        Trzeba sprawdzić, czy wady budynku, które kwalifikują go do rozebrania,
        powstały w ostatnim okresie i były nie do uniknięcia (np. pożar, katastrofa
        budowlana) czy istniały również w chwili, gdy sprzedawano pani mieszkanie.
        Jeżeli istniały wcześniej, a nie została pani o nich poinformowana, można nawet
        wystąpić do prokuratury.
        Ponadto, jeżeli wady pojawiły się w ostatnim okresie, być może jest to skutek
        zaniedbań administracji lub gminy (jeżeli jest większościowym udziałowcem w
        budynku).
        Trzeba tez sprawdzić, jaki był stan techniczny budynku w chwili wykupu (powinny
        być na to dokumenty).
        Dalszy bieg sprawy, łącznie z postępowaniem sądowym, zależy od wyników pani
        ustaleń. (KZ)"


        Problem dotykać będzie coraz większej liczby kamienic łódzkich z uwagi na
        wieloletnie zaniedbania. Władze miasta zachęcają najemców do wykupywania lokali:

        www.uml.lodz.pl/szablon_prawo.php3?poz=2&PHPSESSID=889435501b777689f97042a9ba8765ea

        ale brak jest systemu pomocy władz samorzadowych dla wspólnot mieszkaniowych.
        Zwłaszcza dla tych, które powstały w 100-letnich kamienicach, których w Łodzi
        nie brakuje.
        Mówiąc kolokwialnie władze miasta próbują "zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko".
        Czyli sprzedać lokal, wziąć za niego pieniądze ale nadal zarządzać powstałą
        wspólnotą, czyli nadal brać pieniądze od właścicieli wykupionych mieszkań
        przeznaczając je na funkcjonowanie własnej administracji.

        Zarządy wspólnot są ubezwłasnowolnione przez gminne Administracje Nieruchomości.
        Te zaś ograniczają sie do inkasowania wynagrodzenia za zarządzanie i usuwania
        awarii budowlanych.
        Skutkiem takiego działania władz jest właśnie przytoczony list właścicielki.
      • sdkfz1 Re: Wykupiłam, a teraz wyburzają 28.11.03, 09:50
        Witam.
        Proszę o podanie podstawy prawnej, która każe zapewnić lokal zamienny dla
        właściciela.
        Dla lokatora znam - ustawa o ochronie praw lokatora,...
        Zresztą, decyzje o rozbiórce wydaje organ nadzoru budowlanego, a on nie musi
        nić nikomu dostaczać. Działa w zakresie swoich kopmetencji.
        Jedyne co, to gmina może okreslić zasady wynajmu lokali z własnych zasobów
        związanych z jakimiś sytuacjami szczególnymi, np. taką. Ale to już zalezy od
        woli rady gminy.

        pzdr.

        sdkfz1
        • jefimik Re: Wykupiłam, a teraz wyburzają 28.11.03, 13:19
          sdkfz1 napisał słusznie, że lokal zamienny nie przysługuje właścicielowi
          mieszkania.

          Moim zdaniem częściową winę ponosi również owa właścicielka, bowiem popełniła
          ona grzech zaniedbania.
          Przez 10 lat nie zainteresowała się konsekwencjami jakie niesie za sobą
          wykupienie lokalu w nieruchomości należącej do gminy. Nie przeczytała UWL, nie
          interesowała się pracami zarządu wspólnoty. Nie wykorzystała praw
          przysługujących właścicielowi we wspólnocie mieszkaniowej.

          Przykładowo należało:
          - składać wnioski do zarządu (w trakcie roku) i na corocznych zebraniach, o
          wykonywanie koniecznych remontów budynku. W przypadku odmowy gminy zaskarżać
          uchwały do sądu.
          - wnieść projekt uchwały o ubezpieczenie nieruchomości do wartości rynkowej lub
          odtworzeniowej. Ubezpieczyć również swój lokal.
          - ....

          Podobna nieświadomość własnych praw zaobserwować można u 90% właścicieli lokali
          wykupionych w starych kamienicach i nie tylko.
          Ale jaka jest na to rada?
        • mieszkanie.i.wspolnota Drobna ale istotna korekta 30.11.03, 19:21
          sdkfz1 napisał:

          > Witam.
          > Proszę o podanie podstawy prawnej, która każe zapewnić lokal zamienny dla
          > właściciela.

          Trochę się zagalopowałem. Takiego obowiązku prawnego nikt istotnie nie ma.
          Jednak ten, kto chce rozbierać dom, nawet jeśli ma po temu dobre powody, musi
          uszanować prawa właściciela. Przepisów jest wiele, wystarczy wspomnieć art.20
          Konstytucji i art.140 Kodeksu cywilnego. A te wyraźnie stanowią, że nie można
          rozporządzać rzeczą (także nieruchomością, także lokalem) - bez wiedzy
          właściciela. Trzeba go więc powiadomić i zapytać o zgodę - a przy okazji
          ustalić warunki tej zgody. Tylko zagrożenie życia lub zdrowia ludzi mogło by
          być uzasadnieniem do eksmisji i zburzenia domu bez zgody właścicieli lokali -
          i, niestety (tu ma Pan 100% racji) bez gwarantowanego prawnie mieszkania
          zamiennego lub innego odszkodowania.
          Skądinąd brak takiego ustawowego zabezpieczenia właścicieli lokali - choć mają
          je wszyscy inni użytkownicy: najemcy, spółdzielcy itd. - powinien być
          zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego, jako naruszenie konstytucyjnej zasady
          równości obywateli wobec prawa (art.32).
          Tylko: czy można zaskarżyć BRAK ustawy ?
          (to pytanie do speców od prawa konstytucyjnego; może się który odezwie).
          • kaja99 Re: Drobna ale istotna korekta 01.12.03, 22:38
            mieszkanie.i.wspolnota napisał:

            > Tylko zagrożenie życia lub zdrowia ludzi mogło by
            > być uzasadnieniem do eksmisji i zburzenia domu bez zgody właścicieli lokali

            Czy aby na pewno ???
Pełna wersja