Siła głosu we współwłasnosći sygn. Akt IC 457/06

07.07.09, 18:08
Wypis z uzasadnienia wyroku SO sygn. Akt IC 457/06 z dnia 12 marca 2008;

III. Rozważając zasadność żądania ustalenia nieistnienia zaskarżonych uchwała
należało odnieść się do sporu stron dotyczącego prawidłowego sposobu oblicza
niania większości w sytuacji , w której jeden wyodrębniony lokal stanowi
przedmiot współwłasności kilku osób. W szczególności rozważania wymaga
kwestia, (1)czy w takim stanie prawnym każdemu ze współwłaścicieli lokalu
przysługuje odrębny, samodzielny udział we współwłasności nieruchomości
wspólnej
, (2)czy też udział w nieruchomości wspólnej związany z
własnością danego lokalu przysługuje wszystkim współwłaścicielom łącznie
.
Konsekwencją przyjęcia jednej z tych koncepcji jest odmienny sposób liczenia
głosów przy podejmowaniu uchwała przez wspólnotę mieszkaniową. W pierwszym
wypadku każdy ze współwłaścicieli lokalu oddaje swój głos, którego siła jest
mierzona poprzez pomnożenie wysokości jego udziału we współwłasności lokalu
oraz wysokości udziału przypadającej na ten lokal we współwłasności
nieruchomości wspólnej. Drugie stanowisko oznacza, ze „z danego lokalu” może
być oddany tylko jeden głos, a głosowanie stanowi przejaw zarządu wspólnym
lokalem.

Pierwszą z przedstawionych koncepcji reprezentowała pozwana wspólnota ,
natomiast druga powódka.

Należy przede wszystkim zauważyć, że omawianej kwestii nie przesądza wprost
ustawa 24 czerwca z1994 r. o własności lokali, która wprowadza jedynie zasadę,
zgodnie z którą z własnością lokalu związany jest udział we współwłasności
nieruchomości wspólnej. W piśmiennictwie wyrażono na ten temat dwa sprzeczne
poglądy. W szczególności stwierdzono, że „[i]ustawa nie określa sposobu
reprezentacji współwłaścicieli lokalu albo lokali niewyodrębnionych na
zebraniu właścicieli lokali albo w głosowaniach obiegiem(…) Jeżeli wyznaczenie
przedstawiciela współwłaścicieli jest niemożliwe w ramach uzgodnień miedzy
nimi, wyznaczenia osoby do reprezentowania współwłaścicieli na zebraniu
właścicieli lokali dokonuje sąd w postępowaniu nieprocesowym – zgodnie z art.
199 k.c."
[/i] (R. Dziczek, Własność lokali. Komentarz, Warszawa 2004
s,172
). Autor stoi więc na stanowisku, że udział w nieruchomości wspólnej
przysługuje łącznie wszystkim współwłaścicielom lokali, a głosowanie nad
uchwałami wspólnoty mieszkaniowej jest czynnością zarządu wspólną rzeczą.

Inny pogląd wyraziła A. Gola, stwierdzając, że „można jednak bronić
poglądu ( tak J. Ignatowicz: Komentarz do ustawy o własności lokali, s.89), że
w wypadku współwłasności ułamkowej każdy współwłaściciel uczestniczy w
głosowaniu, o którym mowa w art., 23 ustawy, samodzielnie, przy czym siła jego
głosu jest określona jego udziałem we własności lokalu. Uwidacznia to
następujący przykład: jeżeli z własnością lokalu należącego do dwu osób w
częściach równych związany jest udział w nieruchomości wspólnej określony
ułamkiem 1/10 to każdy z tych dwu współwłaścicieli lokalu sam bierze udział w
podejmowaniu uchwały, ale dysponuje jedynie siłą głosu1/20. Przyjęcie takiego
poglądu uzasadnia okoliczność, że w wypadku zwykłej współwłasności ułamkowej
współwłaścicieli nie łączy żaden stosunek osobisty, wymagający ich
współdziałania
”-(A. Gola. Nieruchomości, Własność lokali z
komentarzem, Warszawa 2004
)

W ocenie Sądu bardziej przekonywujące i zasadne z punktu widzenia praktycznego
( w szczególności w niniejszej sprawie, gdzie mamy do czynienia z
kilkudziesięcioma osobami, będącymi współwłaścicielami nieruchomości
garażowych) jest stanowisko drugie. Nie budzi wątpliwości stwierdzenie, że
każdy ze współwłaścicieli lokalu jest równocześnie współwłaścicielem
nieruchomości wspólnej, przy czym jest to współwłasność w częściach
ułamkowych, a nie współwłasność łączna. Rozważając relację między udziałem we
współwłasności lokalu a związanym z nim udziałem we współwłasności
nieruchomości wspólnej należy wskazać na samodzielny charakter udziału we
współwłasności (w ogólności).
Przykładowo E. Gniewek, analizując istotę współwłasności opowiedział się za
teorią podziału prawa własności” i stwierdził, że „następuje tu
wyobrażony intelektualnie „idealny” podział prawa własności
” (E.
Gniewek, Systemy prawa Prywatnego, tom III , Prawo rzeczowe, warszawa2007, s.
441). Udział we współwłasności nieruchomości wspólnej jest związany z udziałem
we współwłasności lokalu, a nie całym prawem własności lokalu
”łącznie”. Współwłaściciele lokalu nie tworzą jakiegoś odrębnego
podmiotu prawa, lokal ani ogół jego właścicieli nie posiadają osobowości
prawnej, co oznacza, że prawa związane z własnością lokalu przysługują nie
„lokalowi” , a poszczególnym współwłaścicielom.

Sąd podzielił więc stanowisko tych autorów, którzy opowiadają się za
przyjęciem zasady, za każdy współwłaściciel lokalu może oddawać głosy nad
uchwałami wspólnoty mieszkaniowej niezależnie od pozostałych
współwłaścicielami , a siła jego głosu obliczana jest poprzez pomnożenie
wielkości udziału danej osoby we współwłasności lokalu przez wielkość udziału
we współwłasności nieruchomości wspólnej przypadającej na ten lokal.

...to tyle z wyroku Sądu. :>


----------------------------------------------------------------
- Póki walczę, to zwyciężam - xxxll
Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
    • xxxll Siła głosu we współwłasnosći sygn. Akt IC 467/06 07.07.09, 18:09

      Winno byc wyroku SO sygn. Akt IC 467/06


      ----------------------------------------------------------------
      Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
      osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
      www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
      • 1takbywa Re: Siła głosu we współwłasnosći sygn. Akt IC 467 07.07.09, 22:08
        Ciekawe orzeczenie, szkoda tylko że NSA stosowną uchwałą nie
        przesądzi o tym raz na zawsze. Fajnie, że przytoczyłeś.
        • serafin666 Re: Siła głosu we współwłasnosći sygn. Akt IC 467 08.07.09, 15:28
          a co ma do tego NSA ? ech...
          • 1takbywa Re: Siła głosu we współwłasnosći sygn. Akt IC 467 08.07.09, 16:40
            serafin666 napisał:

            > a co ma do tego NSA ? ech...

            literówki - tak bywa:)
            w rozmowie rzec mozna - przejęzyczenie
    • kondominium.net.twa Re: Siła głosu we współwłasnosći 10.07.09, 06:07
      No to mamy rozstrzygnięcie sporu miedzy Ownerem_wm a XXXLL-elkiem z głowy, może
      przynajmniej w tej kwestii osoby pokroju Ownera przestana ujadać.

      Ustawa o własności lokali, w dużych wspólnotach powyżej 7 lokali, ma
      pierwszeństwo przed k.c. tak przynajmniej wynika z uzasadnienia sądowego. I tak
      ja to zrozumiałem, że każdy współwłaściciel np: garażu
      wielostanowiskowego może glosować oddzielnie nad uchwałami wspólnoty
    • zarzadca.licencjonowany bezsensowny wyrok, bezmyślny cytujący 10.07.09, 09:23
      xxxll napisał:
      > Sąd podzielił więc stanowisko tych autorów, którzy opowiadają się za
      > przyjęciem zasady, za każdy współwłaściciel lokalu może oddawać głosy nad
      > uchwałami wspólnoty mieszkaniowej niezależnie od pozostałych
      > współwłaścicielami , a siła jego głosu obliczana jest poprzez pomnożenie
      > wielkości udziału danej osoby we współwłasności lokalu przez wielkość udziału
      > we współwłasności nieruchomości wspólnej przypadającej na ten lokal.
      >

      Bzdura. Czy współwłasność jednej akcji w spółce akcyjnej upoważnia
      współwłaścicieli do samodzielnego głosowania częścią tej akcji?
      Sposób podejmowania decyzji przekraczającej zakres zwykłego zarządu
      przez współwłaścicieli rzeczy wspólnej określony jest w art. 199 i
      taki pogląd konsekwentnie prezentuje Sąd Najwyższy. Przytoczony
      wyrok sądowy jest tylko dowodem braku rozeznania sędziów w sprawach
      wspólnot mieszkaniowych.
      • kondominium.net.twa Re: bezsensowny wyrok, bezmyślny piszący 10.07.09, 10:46
        zarzadca.licencjonowany napisał:

        > Przytoczony
        > wyrok sądowy jest tylko dowodem braku rozeznania sędziów w sprawach
        > wspólnot mieszkaniowych.

        ???? no cóż można stwierdzić ... głąb vel głąb

        cytat z wyroku
        Inny pogląd wyraziła A. Gola, stwierdzając, że „można jednak bronić poglądu ( tak J. Ignatowicz: Komentarz do ustawy o własności lokali, s.89), że w wypadku współwłasności ułamkowej każdy współwłaściciel uczestniczy w głosowaniu, o którym mowa w art., 23 ustawy, samodzielnie, przy czym siła jego głosu jest określona jego udziałem we własności lokalu. Uwidacznia to następujący przykład: jeżeli z własnością lokalu należącego do dwu osób w częściach równych związany jest udział w nieruchomości wspólnej określony
        ułamkiem 1/10 to każdy z tych dwu współwłaścicieli lokalu sam bierze udział w podejmowaniu uchwały, ale dysponuje jedynie siłą głosu1/20. Przyjęcie takiego poglądu uzasadnia okoliczność, że w wypadku zwykłej współwłasności ułamkowej współwłaścicieli nie łączy żaden stosunek osobisty, wymagający ich współdziałania”-(A. Gola. Nieruchomości, Własność lokali z komentarzem, Warszawa 2004)
        • webart12 Re: bezsensowny wyrok, bezmyślny piszący 10.07.09, 13:04
          "Inny pogląd wyraziła A. Gola"
          A od kiedy Alfred Gola jest kobietą??? No chyba że tak jak Kopernik.
          pozdrówka
          • kondominium.net.twa Re: bezsensowny wyrok, bezmyślny piszący 10.07.09, 14:27
            webart12 napisał:

            > "Inny pogląd wyraziła A. Gola"
            > A od kiedy Alfred Gola jest kobietą??? No chyba że tak jak Kopernik.
            > pozdrówka


            No cóż... jeżeli tylko czepiają się literówek ...to jest dobrze.

            przyzdrówka
            • webart12 Re: bezsensowny wyrok, bezmyślny piszący 10.07.09, 15:58
              No cóż... jeżeli tylko czepiają się literówek ...to jest dobrze.
              >
              > przyzdrówka
              No cóż mój drogi chyba nie zrozumiałeś dowcipu...to co wypisuje 3x2l jest tak
              samo śmieszne jak komedia Juliusza Machulskiego.
              • kondominium.net.twa Re: bezsensowny wyrok, bezmyślny piszący 10.07.09, 16:23
                webart12 napisał:

                > No cóż... jeżeli tylko czepiają się literówek ...to jest dobrze.
                > >
                > > przyzdrówka
                > No cóż mój drogi chyba nie zrozumiałeś dowcipu...to co wypisuje 3x2l jest tak
                > samo śmieszne jak komedia Juliusza Machulskiego.

                śmieszy cię prawo? czemu obarczasz "aszybkami" 3X2L ...
                z tego co pamiętam to on zacytował tekst z orzeczenia sądu... czy TY próbowałeś kiedyś sił w sądzie w sprawach wspólnotowych z taka argumentacją, którą starasz się ośmieszyć...czy piszesz tak dla towarzystwa ...

                Tu, na forum kilka lat temu, byli już tacy prawnicy co przez dłuższy czas wciskali ciemnotę, że k.c. w dużych wspólnotach ma pierwszeństwo przed ustawą o własności lokali, byli tacy co udowadniali, że statut, aby miał moc urzędową nie musi być zarejestrowany w sądzie gospodarczym, że prawo rodzinne czy o spółkach ma więcej do powiedzenia w zarządzeniu nieruchomościami niż ustawa o gospodarce nieruchomościami

                to jest/było lepsze niz komedie Julka, którego pozdrawiam.

                narka webart12
    • owner_wm Sąd Najwyższy: udział w NW jest niepodzielny 10.07.09, 10:17
      Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2003 r., III CZP 65/03

      (...) przewidziana w ustawie nieruchomość wspólna jest kategorią współwłasności o charakterze szczególnym, do której przepisy kodeksu cywilnego mogą mieć zastosowanie jedynie posiłkowo (art. 1 ust. 1 u.w.l.). Zgodnie zaś z art. 3 ust. 1 zdanie pierwsze u.w.l. udział w nieruchomości wspólnej, jako prawo związane z własnością lokalu, przysługuje właścicielowi lokalu, z czego należy wywodzić, że udział ten nie przysługuje samodzielnie współwłaścicielowi lokalu, którym jest wnioskodawca.

      Błędne jest zatem założenie wnioskodawcy, wyprowadzone na podstawie przepisów kodeksu cywilnego, że jako współwłaściciel w 1/4 części lokalu ma on udział w 1/16 części nieruchomości wspólnej, co umożliwia mu wystąpienie o zniesienie współwłasności na podstawie art. 210 k.c. Do jego sytuacji prawnej ma bowiem zastosowanie ustawa o własności lokali, zgodnie z którą udział w 1/4 części nieruchomości wspólnej przysługuje niepodzielnie wszystkim współwłaścicielom lokalu nr 1A. To oznacza, że udział w 1/4 części własności lokalu nr 1A, którym dysponuje wnioskodawca, nie daje mu uprawnienia do występowania, bez zgody pozostałych współwłaścicieli tego lokalu, z żądaniem zniesienia współwłasności, polegającego na wyodrębnieniu piwnic, wchodzących w skład nieruchomości wspólnej.

      Do podobnych wniosków prowadzi rozważenie sytuacji wnioskodawcy na gruncie przepisów kodeksu cywilnego. Nie ulega wątpliwości, że jego inicjatywa zmierzająca do wprowadzenia zmian w przedmiocie współwłasności nieruchomości wspólnej należy do czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu rzeczą wspólną, wymagających zgody wszystkich współwłaścicieli (art. 199 k.c.), którą on nie dysponuje. Tak więc i w tej płaszczyźnie prawnej wnioskodawca nie ma uprawnienia do samodzielnego wystąpienia z wnioskiem w niniejszej sprawie.

      Mając powyższe na względzie, Sąd Najwyższy rozstrzygnął przedstawione zagadnienie prawne jak w uchwale (art. 390 k.p.c.).


      Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2005 r., III CZP 43/05

      Ustawodawca nie określił ani sposobu reprezentacji na zebraniu, ani sposobu głosowania przez współwłaścicieli lokalu albo współwłaścicieli samodzielnych lokali niewyodrębnionych. Ustawa o własności lokali nie zawiera odpowiednika art. 11 obowiązującego przed dniem 1 stycznia 1965 r. rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. o własności lokali (Dz. U. Nr 94, poz. 848 ze zm. - dalej: "rozporządzenie z 1934 r."), który stanowił, że "jeżeli lokal należy do kilku właścicieli, obowiązani są oni wybrać osobę zdolną do działań prawnych, która reprezentować ich będzie na zebraniu właścicieli lokali i wobec zarządu". Wynikający z przytoczonych wyżej unormowań szczególny charakter własności lokalu jako prawa ściśle związanego z udziałem w nieruchomości wspólnej, z którą wiąże się prawo i obowiązek współdziałania w zarządzie, prowadzą jednak - pomimo braku stosownej regulacji - do identycznego wniosku. Czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu wymagają przecież stanowiska współwłaścicieli danego lokalu. Pogląd taki wyraził również Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 3 października 2003 r., III CZP 65/03, stwierdzając, że udział w nieruchomości wspólnej, jako prawo związane z własnością lokalu, przysługuje właścicielowi lokalu, z czego należy wywodzić, iż nie przysługuje samodzielnie współwłaścicielowi lokalu.

      Innymi słowy, udział w nieruchomości wspólnej przysługuje niepodzielnie wszystkim współwłaścicielom lokalu, zatem powinni oni zajmować jednolite stanowisko w kwestii będącej przedmiotem podejmowanej uchwały, a w braku zgody - zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu na podstawie art. 199 k.c. w związku z art. 1 ust. 2 u.w.l. Jeżeli zaś postanowiono, że w określonej sprawie na każdego właściciela przypada jeden głos, współwłaścicielom lokalu głos ten przysługuje niepodzielnie.
      • kondominium.net.twa Re: udział w NW jest niepodzielny, ale w jakiej . 10.07.09, 10:58
        owner_wm napisał:

        > udział w NW jest niepodzielny
        > (...) przewidziana w ustawie nieruchomość wspólna jest
        > kategorią współwłasności o charakterze szczególnym,
        > w 1/4 części lokalu ma on udział w 1/
        > 16 części nieruchomości wspólnej,co umożliwia mu wystąpienie o
        > zniesienie współwłasności na podstawie art. 210 k.c.

        stare wyroki (orzeczenia) (2003, 2005 r.)dotyczące nieruchomości wspólnej a nie współwłasności w lokalu... stare myślenie ... ale można i z tym żyć...

        > Przytoczony wyrok sądowy jest tylko dowodem braku rozeznania
        > sędziów w sprawach wspólnot mieszkaniowych.

      • xxxll Siła głosu a współwłaśność 12.07.09, 06:47

        Jak jest różnica między siłą głosu we współwłasności a prawem związanym z własnością lokalu, dla mnie to dwa różne światy.

        Wypis z uzasadnienia wyroku SO sygn. Akt IC 467/06 z dnia 12 marca 2008

        Inny pogląd wyraził A. Gola, stwierdzając, że „można jednak bronić poglądu ( tak J. Ignatowicz: Komentarz do ustawy o własności lokali, s.89), że w wypadku współwłasności ułamkowej każdy współwłaściciel uczestniczy w głosowaniu, o którym mowa w art., 23 ustawy, samodzielnie, przy czym siła jego głosu jest określona jego udziałem we własności lokalu.

        Uwidacznia to następujący przykład: jeżeli z własnością lokalu należącego do dwu osób w częściach równych związany jest udział w nieruchomości wspólnej określony ułamkiem 1/10 to każdy z tych dwu współwłaścicieli lokalu sam bierze udział w podejmowaniu uchwały, ale dysponuje jedynie siłą głosu1/20. Przyjęcie takiego poglądu uzasadnia okoliczność, że w wypadku zwykłej współwłasności ułamkowej współwłaścicieli nie łączy żaden stosunek osobisty, wymagający ich
        współdziałania
        ”-(A. Gola. Nieruchomości, Własność lokali z komentarzem, Warszawa 2004)

        Przykładowo E. Gniewek, analizując istotę współwłasności opowiedział się za „teorią podziału prawa własności” i stwierdził, że „następuje tu wyobrażony intelektualnie „idealny” podział prawa własności” (E.Gniewek, Systemy prawa Prywatnego, tom III , Prawo rzeczowe, warszawa2007, s.441). Udział we współwłasności nieruchomości wspólnej jest związany z udziałem we współwłasności lokalu, a nie całym prawem własności lokalu ”łącznie”.

        Współwłaściciele lokalu nie tworzą jakiegoś odrębnego podmiotu prawa, lokal ani ogół jego właścicieli nie posiadają osobowości prawnej, co oznacza, że prawa związane z własnością lokalu przysługują nie „lokalowi” , a poszczególnym współwłaścicielom.


        ----------------------------------------------------------------
        Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
        www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
        • webart12 Re: Siła głosu a współwłaśność 13.07.09, 07:39
          Zamiast się męczyć i wymyślać na poczekaniu jakieś bajki wystarczyło krótko
          napisać, że ziemia jest płaska.
          A wystarczy przeczytać ze zrozumieniem tekst Ustawy o własności lokali z dnia 24
          czerwca 1994 r. tekst jednolity Dz. U.z 2000 r. Nr 80 poz. 903 z późn. zm. w
          której znajdują się rozwiązania kejsów. To że ktoś kwestionuje teorię ewolucji i
          dorobek nauki to nie znaczy że ma rację.
          -----------
          widzę ciemność, ciemność widzę
          • xxxll Re: Siła głosu a współwłaśność 13.07.09, 18:07
            webart12 napisał:

            > widzę ciemność, ciemność widzę

            :> To zmień okulary, bo te 'ala' Wojtek J już nie modne i w życiu nie przydatne ...



            ----------------------------------------------------------------
            Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
            www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
    • mieszkanie.i.wspolnota Nie ma zakazu 13.07.09, 10:52
      "Sąd podzielił więc stanowisko tych autorów, którzy opowiadają się za
      przyjęciem zasady, za każdy współwłaściciel lokalu może oddawać głosy nad
      uchwałami wspólnoty mieszkaniowej niezależnie od pozostałych
      współwłaścicielami , a siła jego głosu obliczana jest poprzez pomnożenie
      wielkości udziału danej osoby we współwłasności lokalu przez wielkość
      udziału we współwłasności nieruchomości wspólnej przypadającej na ten
      lokal."

      Wyrok słuszny, chociaż niepotrzebnie (jak zwykle w polskich sądach)
      rozwlekle argumentowany. Bo wystarczyłoby stwierdzić, że NIE MA W POLSKIM
      PRAWIE dotyczącym wspólnot mieszkaniowych ZAKAZU DZIELENIA UDZIAŁÓW NA
      UŻYTEK ROZLICZEŃ I GŁOSOWAŃ.
      Jeżeli ktoś twierdzi, że taki zakaz istnieje, to proszę bardzo, niech poda.
      ps.
      Ciekawostka psychologiczna:
      Nikt nie protestuje przeciwko dzieleniu udziału na użytek rozliczeń. Jak
      Polska długa i szeroka, każdy płaci swoją cząstkę zaliczki (wyliczoną jako
      udział w udziale) bezpośrednio na konto wspólnoty, a nie na jakieś konto
      czy subkonto lokalu garażowego. Za długi Nowaka - jako posiadacza miejsca
      postojowego - wspólnota ściga Nowaka, a nie "ogół współwłaścicieli garażu".
      Dlaczego taka sama, prosta i oczywista praktyka, nie miałaby dotyczyć
      udziału w głosowaniach?
      • mieszkanie.i.wspolnota Pytanie retoryczne 13.07.09, 12:01
        napisałem:
        "Nikt nie protestuje przeciwko dzieleniu udziału na użytek rozliczeń. Jak
        Polska długa i szeroka, każdy płaci swoją cząstkę zaliczki (wyliczoną jako
        udział w udziale) bezpośrednio na konto wspólnoty, a nie na jakieś konto
        czy subkonto lokalu garażowego. Za długi Nowaka - jako posiadacza miejsca
        postojowego - wspólnota ściga Nowaka, a nie "ogół współwłaścicieli
        garażu".
        Dlaczego taka sama, prosta i oczywista praktyka, nie miałaby dotyczyć
        udziału w głosowaniach?"

        Powtórzę pytanie innymi słowami (odpowiedzieć każdy może sobie sam):
        Kto i dlaczego domaga się "jednego wspólnego głosu współwłaścicieli
        garażu"? Komu na tym zależy? Kto ma interes w tym, aby posiadacze
        stanowisk postojowych nie mieli nic do powiedzenia we wspólnocie, aby ich
        głos się nie liczył?
        Bo chyba dla każdego jest oczywiste, że nikt, nigdy, nigdzie i w żadnej
        sprawie nie uzyska "zgody wszystkich współwłaścicieli" garażu czy choćby
        ich większości; kto niby i w jakim trybie miałby zebrać głosy tej
        większości, kto i na jakiej podstawie miałby ją reprezentować?
        W praktyce więc przyjęcie zasady: "tylko jeden wspólny głos" oznaczałoby
        POZBAWIENIE prawa głosu współwłaścicieli garażu. Ciekawe (jeszcze jedno
        pytanie retoryczne), jak to się ma do Konstytucji?

        W.Kalinowski
        - współwłaściciel garażu w budynku wspólnoty,
        która na szczęście nie odbiera mi - i 139 innym - prawa głosu; płacę tam i
        głosuję nad uchwałami proporcjonalnie do przypadających mi 40 metrów
        kwadratowych hali garażowej - i, wyobraźcie sobie, nikt nie protestuje,
        nikt nie idzie do sądu.
        Nienormalni jacyś, świdrowaci*, czy co?
        --
        * J.Harasymowicz, Bagienko olenderskie
        patrz www.kalinowski.waw.pl
        • serafin666 Re: Pytanie retoryczne 13.07.09, 17:38
          ale problem pozostaje - niefrasobliwego orzecznictwa Sądu
          Najwyższego ( TK też ! ), które jednak ma wpływ na praktykę
          orzeczniczą sądów powszechnych
        • serafin666 Re: Pytanie retoryczne 13.07.09, 17:55
          a oto przykład sądowego kretynizmu ( za krn.pl )

          Zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie
          z 28.05.2009 r., nie istnieje tryb odwoławczy dotyczący wydawania
          zaświadczeń o samodzielności lokali, gdyż nie jest to decyzja
          administracyjna. Takie zaświadczenie stwierdza jedynie, że w danej
          chwili istnieje określony stan prawny.

          W przedmiotowej sprawie chodziło o nadbudowany w budynku wspólnoty
          mieszkaniowej apartament, który – jak wynika z ekspertyzy – zagraża
          bezpieczeństwu budynku i nie nadaje się do zamieszkania, chyba że po
          istotnych przeróbkach. Jednak mimo to osoby dokonujące nadbudowy
          uzyskały zaświadczenie o samodzielności lokalu i wykorzystując je,
          uzyskały pozwolenie na użytkowanie. Pozwolenie to unieważnił
          inspektor nadzoru budowlanego, więc wspólnota zwróciła się do
          prezydenta miasta o wydanie zaświadczenia, że poprzednie
          zaświadczenie o samodzielności jest niezgodne ze stanem faktycznym.

          Jednak prezydent odmówił wydania takiego dokumentu z powodu braku
          przepisu, który zobowiązałby go do wydania zaświadczenia tej treści.
          Również samorządowe kolegium odwoławcze i wojewódzki sąd
          administracyjny przyznały rację prezydentowi. Według sądu wspólnota
          zażądała wydania zaświadczenia, którego treści sprowadzałaby się do
          oceny wcześniejszego zaświadczenia jako niezgodnego ze stanem
          prawnym i faktycznym, a takiej oceny organ nie może dokonywać w
          postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym na podstawie art. 217 k.p.a.
          Tak więc chociaż lokal nie nadaje się do zamieszkania, nie można
          unieważnić zaświadczenia o samodzielności ani wydać zaświadczenia o
          braku samodzielności, ponieważ nie przewiduje tego ustawa o
          własności lokali.

          Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 28.05.2009
          r., sygn. akt VII SA/Wa 350/09
        • nowak66 Re: Pytanie retoryczne 23.03.10, 22:35
          W.Kalinowski napisał:
          - współwłaściciel garażu w budynku wspólnoty,
          która na szczęście nie odbiera mi - i 139 innym - prawa głosu; płacę tam i
          głosuję nad uchwałami proporcjonalnie do przypadających mi 40 metrów
          kwadratowych hali garażowej - i, wyobraźcie sobie, nikt nie protestuje, nikt nie
          idzie do sądu.

          Ciekaw jestem czy gdyby głosowanie odbywało się w trybie 1=1 to głosował by
          Pan 1/139 głosu.

          Czy głos można dzielić na ułamki?
          Czy nie trzeba ustalać wspólnego stanowiska dla wszystkich współwłaścicieli?

          Jedynym argumentem, że nie trzeba jest duża trudność w ustaleniu takiego
          stanowiska. Żadne merytoryczne argumenty.

          Czy to jest uzasadnienie: "Nie można głosować, bo bardzo trudno jest zebrać głosy"
          • ag2697 Re: Pytanie retoryczne 24.03.10, 11:45
            Zwracam uwagę na fakt, że w pewnych okolicznościach (duża ilość współwłaścicieli
            kilku lokali) można nigdy niczego nie przegłosować. Wtedy ustalenie czegokolwiek
            będzie wymagało interwencji sądu i może właśnie o to chodzi? Mamy tu wzorcowy
            przykład zasady "jestem za, a nawet przeciw", kiedy to żona ma inne zdanie niż
            mąż w sprawie dotyczącej wspólnoty. Oby tak dalej.
          • xxxll Re: Pytanie retoryczne 24.03.10, 12:05
            nowak66 napisał:

            > Ciekaw jestem czy gdyby głosowanie odbywało się w trybie 1=1 to głosował by
            > Pan 1/139 głosu.

            > Czy głos można dzielić na ułamki?
            > Czy nie trzeba ustalać wspólnego stanowiska dla wszystkich współwłaścicieli?


            Najpierw trzeba by było ustalić wykaz właścicieli co w wielu wspólnotach nie
            jest takie proste. Przy głosowaniu 1 właściciel(nie mylić z lokalem) =
            jeden głos; mąż i żona to nie jeden głos, lecz każdy z nich ma jeden głos.
            • technik.drogownictwa Re: Pytanie retoryczne 27.03.10, 01:59
              xxxll napisał:

              > Przy głosowaniu 1 właściciel(nie mylić z lokalem) =
              > jeden głos; mąż i żona to nie jeden głos, lecz każdy z nich ma jeden głos.
              >

              xxxll-ek nie odróżnia współwłaścicieli lokali od właścicieli lokali.
              Takim pacanom dają licencje zarządcy nieruchomości.
Pełna wersja