Dodaj do ulubionych

Ugoda ze wspulnotą czy nie???POMOCY

14.08.09, 13:11
Witam po raz kolejny.Wczesniej poruszyłem sprawe pozwu do sądu o licytacje mieszkania.(przypomne)Moje zadłuzenie na początku roku wynosiło ponad 6000 zł.Z zarządem wspólnoty ustalilismy ze przez 2 lata oddam(była to tylko ustna ugoda) dług mimo to prezes wytoczył sprawe do sądu o licytacje prawa do lokalu.Od tej pory zacząlem regularnie płacic czynsz i dodatkowo spłacac zadłuzenie w ratach jak obiecałem na zebraniu.W zeszły poniedziałek spłaciłem reszte zadłuzenia tak ze na dzien dzisiejszy nie mam długu.Dzis odbyła sie sprawa i w zwiazku z zaistniałą sytuacja przedstawiciel wspulnoty(mecenas) zaproponował ugode:zapłace 50% odsetek za dług-550 zł,koszty poprzedniej sprawy ok 1200 zł i koszty tej sprawy ok 1500 zł.razem ponad 3200 zł.Sąd dał czas do zastanowienia i rozmów ze wspólnotą.Następna sprawa 24.09.09r.Moje pytania:
-Co sie stanie jezeli nie podpisze tej ugody?
-Czy na tym etapie moge wystąpić z wnioskiem o adwokata z urzędu i jak to zrobic?
-Co moge w tej sprawie jeszcze zrobic zeby nie płacic tak duzych sum.Musialem zadluzyc sie gdzies indziej zeby spłacic ten dług tak ze musze oddawac stopniowo 5000 zł i teraz jeszcze ponad 3000 bym musiał.Porsze o pomoc.Co robić???!!!

Obserwuj wątek
        • bykira Re: Ugoda ze wspulnotą czy nie???POMOCY 14.08.09, 15:17

          Zwyczajowo wspólnota podaje o wydanie nakazu zapłaty i to
          wystarczy, wtedy trzeba było wnioskowac o rozłożenie na raty.
          Dlaczego są takie wysokie koszty sprawy ?
          Moja rada - idż na ugodę, bo skoro przegrałeś sprawy tzn. że i tak
          musisz ponieść ich koszt, to wspólnota Ci idzie na rękę bo rezygnuje
          z połowy odsetek. Poproś jeszcze o rozłożenie należności na dogodne
          raty.
          Forum wspólnot mieszkaniowych - wspolnoty.net.pl
    • haneczka_wm Re: Ugoda ze wspulnotą czy nie???POMOCY 14.08.09, 16:23
      rafree napisał:
      > przedstawiciel wspulnoty(mecenas) zaproponował ugode:zapłace 50%
      > odsetek za dług-550 zł,koszty poprzedniej sprawy ok 1200 zł i
      > koszty tej sprawy ok 1500
      zł.razem ponad 3200 zł.Sąd dał czas
      > dozastanowienia i rozmów ze wspólnotą

      Jak to koszty poprzedniej i tej sprawy, to ile ich w sumie było?
      A jeśli nie zgodzisz się na tę ugodę, to co masz w perspektywie?
      Czy możesz bronić się przy pomocy wynajętego prawnika? Chodzi mi o
      względy finansowe.

      rafree napisał:
      > Co moge w tej sprawie jeszcze zrobic zeby nie płacic tak duzych
      > sum.
      Radziłabym skonsultować się z prawnikiem - w ramach porady prawnej.
      Taka porada może kosztować od 50,- do 200,- zł. Zależy jaki
      prawnik, więc pytaj, za ile udzieli Tobie takiej porady.

      Dług swój już spłaciłeś. Spróbuj się bronić, możesz to uzasadniać
      trudną sytuacją finansową, o ile to był rzeczywisty powód Twojego
      niepłacenia.
      Argumentem jest to, że wspólnota nie wystąpiła zgodnie z ustawą o
      wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym zgodnie z art.15
      uowl - a więc nie usiłowała wcześniej egzekwować długu i pozwalała
      na jego narastanie, a to jest wina zarządu. Jestem ciekawa dlaczego
      zaniechała tej procedury?
      Od wyroku sądu możesz się odwoływać i sprawa idzie dalej, a jej
      wynik może być zupełnie inny dla Ciebie, jeśli są ku temu
      przesłanki.
      Od ogłoszenia wyroku sądu masz tydzień (siedem dni) na
      poproszenie o uzasadnienie tego wyroku na piśmie, a od jego
      otrzymania chyba (nie jestem tego pewna) dwa tygodnie na złożenie
      odwołania od tegoż wyroku i sprawa nabiera dalszego biegu.

      rafree napisał:
      > Musialem zadluzyc sie gdzies indziej zeby spłacic ten dług tak ze
      > musze oddawac stopniowo 5000 zł i teraz jeszcze ponad 3000 bym
      > musiał.Porsze o pomoc.

      Możesz spróbować zwrócić się do sądu o zwolnienie Ciebie z tych
      opłat, ze względu na trudną sytuację materialną. To sąd decyduje,
      czy obciąży Ciebie kosztami - nie mecenas strony przeciwnej.
      Próbuj się bronić.
      Szukaj w swoim mieście Biura Porad Obywatelskich. Tam zgłoś
      się ze swoim problemem, z prośbą o pomoc i być może również
      uzyskasz bezpłatną poradę prawną.
      Biura istnieją po to, żeby informować obywateli o ich prawach i
      uprawnieniach oraz wskazywać możliwe rozwiązania problemu.

      Błędem i zaniedbaniem ze strony Twojej wspólnoty było zaniechanie
      zwrócena się do sądu o wydanie nakazu zapłaty, do tego nie musieli
      brać mecenasa, koszty byłyby mniejsze - dla Ciebie również. Mogli
      działać wcześniej. Dlaczego zwlekali? Może ktoś ma chrapkę na Twoje
      mnieszkanie? Czy wspólnota, a właściwie jej zarząd przysyłał
      wcześniej wezwania do zapłaty, z powodu narastającego długu?
      To, że wystąpili od razu o sprzedaż lokalu w drodze licytacji
      wydaje się nieetycznym działaniem i budzi wąptliwości.

      Nie poddawaj się i broń. Dług masz zapłacony i zwróć się do sądu o
      uwzględnienie Twojej trudnej sytuacji materialnej, jeśli chodzi o
      pozostałe opłaty. Jeśli masz jakieś poważne problemy finansowe, mów
      o tym i informuj, bo inaczej podepczą Cię wszyscy bez mrugnięcia
      okiem.
      Nie masz w tej chwili już nic do stracenia, albo będziesz płacić
      wszystko, co każą - albo uda Ci się jeszcze obronić.

      Pozdrawiam.
      • rafree Re: Ugoda ze wspulnotą czy nie???POMOCY 14.08.09, 16:51
        prosilem sad o umozenie tych opłat ale on powiedzial ze moze umorzyc tylko
        wpisowe czyli 100 zl.Mam juz odpowiedni wniosek.Powiedzial ze tej calej reszty
        nie moze umozyc.Co mi grozi jezeli nie zgodze sie na ugode???Czy jesli nie mam
        juz dlugu wzgledem wspólnoty to maja prawo licytowac moje mieszkanie???Sąd
        zarzadzil nastepna rozprawe pod koniec wrzesnia,Skoro na tej rozprawie
        dzisiejszej(ktora toczyła sie o dlug)dlugu juz nie bylo bo zdazylem go splacic
        to kto wlasciwie wygral ta sprawe???Co oznacza nie podpisanie ugody???
        • uowl Re: Ugoda ze wspulnotą czy nie???POMOCY 14.08.09, 18:33
          "Czy jesli nie mam juz dlugu wzgledem wspólnoty to maja prawo
          licytowac moje mieszkanie???"


          Mają prawo, gdyż liczy się wcześniejszy okres z długotrwałym
          zaleganiem ze splatą naleznych opłat, co jak łatwo mozna
          wywnioskowac było z twojej winy.
    • rafalcio1989 Re: Ugoda ze wspulnotą czy nie???POMOCY 17.08.09, 00:09
      Witaj kolego. Ja dam ci dobrą radę...po pierwsze następnym razem
      staraj się nie zadlużać na tak ogromne kwoty bo są one cieżkie do
      splacenia. A po drugie lepiej będzie teraz jak wspolnota zlicytuje
      twoj lokal...przynajmniej odzyskasz reszte pięniedzy z zlicytowanego
      lokalu i bedziesz mial kase na splate tego co pozyczyles. A przy
      okazji to pamietaj o tym że nie masz juz prawa do wykupu kolejnego
      lokalu od gminy. Takie mamy w polsce prawo. Wiem cos o tym bo mam
      znajomego ktory nie oplacał skladek i teraz mieszka na rozbiorce bo
      komornik usunął go z lokalu na ulicę i to doslownie. Najmca ma prawo
      do lokalu socjalnego ale właściciel już takiego prawa nie ma i nie
      posiada. Jedyne co moze zrobic to odzyskac resztkę pieniążkow z
      licytacji jego lokalu i ewentualnie wynajać jakies male mieszkanko w
      prywatnej kamienicy. Wiec sam widzisz ze jestes w trudnej sytuacji...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka