Dodaj do ulubionych

Kurczak w dobrym sosie...

IP: *.consolidated.net 08.06.03, 04:53
Przepis na kurczaka.
Kurczaka bardzo starannie umytego ukladamy na dnie naczynia,najlepiej
szklanego,dodajemy gozdziki i cynamon,skrapiamy cytryna.
Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanka wina bialego,szklanka wina
czerwonego,dodajac 100 gram ginu,100 gramow koniaku,200 gramow Smirnoffa i
koniecznie 50 gramow rumu.
Potrawy nie musimy poddawac obrobce cieplnej.Kurczaka mozliwie jak
najszybciej wyrzucamy ,bo jest do dupy natomiast.....sos! sos! Paluszki
lizac..
Obserwuj wątek
    • atob Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 06:11
      No tak... podczas obrobki cieplnej moglaby nastapic eksplozja....;););)
      • brookie Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 06:19
        Wiesz atob, ze diabel lubi popic czyms dobrym kurczaka w sosie alkoholowym.
    • brookie Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 06:15
      Wreszcie sie pojawiles olo!
      Taki sos to musi miec niezlego kopa, ale dla nas fanow wszelkich napojow, a
      tym bardziej alkoholowych pewnie nie zrobi wiekszego wrazenia.
      A jak ty sie po tym czules?
      • atob Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 06:46
        brookie napisała:

        > A jak ty sie po tym czules?

        O wlasnie bardzo istotne pytanie :)...czekamy na wrazenie po wypiciu ....tylko
        Olo bez sczczegolow jezeli byly drastyczne ...;)
        • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 21:22
          A czy alkohol morduje salmonelle? Jesli nie odezwiesz sie Olo przez pare dni,
          bedziemy wiedzieli, ze nie.
          • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 21:33
            miltonia napisała:

            > A czy alkohol morduje salmonelle? Jesli nie odezwiesz sie Olo przez pare
            dni,
            > bedziemy wiedzieli, ze nie.



            Miltoniu, taka mieszanka zabija nawet SARSA.
            • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 21:53
              Aha, to trzeba polecic ja Kanukowi, bo on blisko SARSA mieszka.
              • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 22:01
                oni to juz dawno pili, jak my jodyne po owym wybuchu w Cz.
                • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 22:14
                  He, he, Kanuk lubi zadbac o swoje zdrowie, wiec z 5 tych kurczkow
                  przygotowywuje.
                  • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 22:21
                    miltonia napisała:

                    > He, he, Kanuk lubi zadbac o swoje zdrowie, wiec z 5 tych kurczkow
                    > przygotowywuje.

                    zaraz, ale on cos kiedys o diecie wspominal
                    • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 22:39
                      No wiesz, dla zdrowia to pewnie o niej zapomnial.
                      • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:00
                        trzeba o Kanuczka zadbac, bo jeszcze sie przejje tymi kurczakami
                        • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:04
                          Raczej przepije.
                          • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:07
                            spijaniem sosu z pieciu kurczaków? na ratunek Kanukowi!!!
                            • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:19
                              No przeciez ten sos ma byc ratunkiem. A ze z Kanuka kawal mezczyzny, to moze
                              sie okazac, ze nastepnych 5 trzeba namoczyc.
                              • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:21
                                kawal mezczyzny? szkoda takiego bedzie jak sos dzialac zacznie
                                • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:25
                                  Hmm, to wolisz Kanuka soute? Jak to Zarlacz zobaczy...
                                  • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:27
                                    miltonia napisała:

                                    > Hmm, to wolisz Kanuka soute? Jak to Zarlacz zobaczy...
                                  • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:28
                                    a zobaczy? gdzie ona? Kanuk mi wybaczy, mam nadzieje i soute i soupe
                                    • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:35
                                      buggi napisała:

                                      > a zobaczy? gdzie ona? Kanuk mi wybaczy, mam nadzieje i soute i soupe

                                      Zarlacz sie ukrywa (moze na ukrytym), a Kanuk jak zawsze wybaczy.
                                      • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 08.06.03, 23:41
                                        brak mi Zarlacza, a Kanuk to dobry chlopina, wybaczy. Moze oni z Zarlaczem
                                        razem na ukrytych, tedy to ja nie wybacze ;)
                                        • zarlaczka Re: Kurczak w dobrym sosie... 09.06.03, 01:19
                                          Czasami dobrze się jest ukryć w doborowym towarzystwie, co nie znaczy, że nie
                                          zaglądam czasem na Napoje, bo i tu towarzystwo zacne i Ciebie Buggi spotkać
                                          mogę, co radość mi sprawia.
                                          A co do Kanuczka, to już Wam Drogie Panie tyle razy mówiłam - Łapy precz!
                                          • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 09.06.03, 08:04
                                            zarlaczka napisała:

                                            > Czasami dobrze się jest ukryć w doborowym towarzystwie, co nie znaczy, że
                                            nie
                                            > zaglądam czasem na Napoje, bo i tu towarzystwo zacne i Ciebie Buggi spotkać
                                            > mogę, co radość mi sprawia.
                                            > A co do Kanuczka, to już Wam Drogie Panie tyle razy mówiłam - Łapy precz!

                                            Czesc Zarlaczko. Oczywiscie zjawiasz sie w odpowiednim momencie i jak na
                                            zawolanie, albo jak za pomoca sznurka za palec u nogi pociagnieta, czujac
                                            pismo nosem, jak sie domyslam, gdy tylko o jedzeniu (kurczaki) i o Kanuku
                                            mowa. Ale spoko,ja mam rece za plecami schowane, jak zawsze hehe. A skad Ty
                                            wiesz, ze Kanukowi nie przyjdzie wybierac, miedzy tymi kurczakami, a Toba? I
                                            co zrobisz? ;) Wpadaj czesciej na te napoje, bo sie dawno nie widzialysmy.
                                            • zarlaczka Re: Kurczak w dobrym sosie... 09.06.03, 10:30
                                              Cześć Buggolku. Rację masz absolutną, Kanuczka i jedzonko psim swędem wyczuwam
                                              nawet na dużą odległość. A rączki byś pewnie za plecami chowała, gdyby Kanuk za
                                              nimi stał. A co do wyborów Kanuka ręczyć nie mogę, ale mam nadzieję że z
                                              kurczakiem bym nie przegrała, prędzej z wuzetką, domniemywam. Na napoje wpadam
                                              rzadziej, bo postanowiłam bardziej praktykować niż teoretyzować, co czas
                                              niewątpliwie mi zabiera.
                                              Pozdrowionka
                                              • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 09.06.03, 11:20
                                                zarlaczka napisała:

                                                > Cześć Buggolku. Rację masz absolutną, Kanuczka i jedzonko psim swędem
                                                wyczuwam
                                                > nawet na dużą odległość. A rączki byś pewnie za plecami chowała, gdyby Kanuk
                                                za
                                                >
                                                > nimi stał. A co do wyborów Kanuka ręczyć nie mogę, ale mam nadzieję że z
                                                > kurczakiem bym nie przegrała, prędzej z wuzetką, domniemywam. Na napoje
                                                wpadam
                                                > rzadziej, bo postanowiłam bardziej praktykować niż teoretyzować, co czas
                                                > niewątpliwie mi zabiera.
                                                > Pozdrowionka


                                                za pozdrowionka dziekuje i slusznosc przyznam, ze lepiej praktykowac, czemu i
                                                ja sie oddawac zaczne,jednak bez zaniedbywania strony teoretycznej. I dorzuce,
                                                ze glosuje za wuzetka, a nie za kurczakiem. Jak utyc to od czegos dobrego.
    • Gość: olo Re: Kurczak w dobrym sosie... IP: *.consolidated.net 09.06.03, 02:53
      Coraz fajniej jest Was spotkac przynajmniej prawie wszystkich na
      Forum...atob,buggi,kanuk,miltonia i przepraszam kogo nie wymienilem a i tak
      pomyslalem.Zima byla laskawsza dla Forum.Zyje.Kuraka na drugi dzien zezarlem --
      mniejszy byl o polowe...a wiec alkohol sprzyja dbaniu o linie.Dzis spijam
      Gordon's ale nie jestem zachwycony..dzien goracy i wilgotno jak cholera i
      samotnie jak dwie cholery.Co to wlasciwie jest ten Gordon's?? Tanie jak barszcz
      a podle jak dwa barszcze...pozdr.olo
    • Gość: olo Re: Kurczak w dobrym sosie... IP: *.consolidated.net 09.06.03, 02:56
      Dalem ciala ...brookie i zarlaczka.Przepraszam ale pomyslalem .Mam nadzieje ze
      zostanie mi to malutkiemu wybaczone.Brookie i Zarlaczke pozdrawiam osobno i
      bardzo cieplutko.:)))) olo
      • zarlaczka Mam miękkie serce 09.06.03, 10:32
        Tylko duża słabość do Ciebie Olu, pozwoliła mi na tak szybkie wybaczenie. Ale
        bardzo proszę by to było pierwszy i ostatni raz.
        Całuski Żarłaczka
        • buggi Re: Mam miękkie serce 09.06.03, 11:15
          zarlaczka napisała:

          > Tylko duża słabość do Ciebie Olu, pozwoliła mi na tak szybkie wybaczenie.
          Ale
          > bardzo proszę by to było pierwszy i ostatni raz.
          > Całuski Żarłaczka
          Ty mi lepiej powiedz kochana, do kogo/czego (II przypadek) Ty nie masz
          slabosci; wuzetki nie licze, ma sie rozumiec,a poza tym? ;););)
          • zarlaczka Re: Mam miękkie serce 10.06.03, 13:16
            buggi napisała:

            > Ty mi lepiej powiedz kochana, do kogo/czego (II przypadek) Ty nie masz
            > slabosci; wuzetki nie licze, ma sie rozumiec,a poza tym? ;););)

            Droga Buggi, słabość to ja generalnie mam do niektórych mężczyzn /nie tak znowu
            wielu/, do wszystkich słodyczy /aczkolwiek z różnym nasileniem/ i do większości
            owoców /zwłaszcza do czereśni - mniam, mniam/.
            Pa, obecnie Czereśniowa Żarłaczka
        • glory a ja nie!! 09.06.03, 11:18
          Az Ty kurczaku zamarnowany !Zapomniales o kolezce z antypodow??
          Myslisz ze co ... mieszkasz w jakims Southern Illinois to co??
          Ja pije teraz szampana , yyy przepraszam wino musujace za $7.99. A co!.
          Stac mnie. A MR.Olo to co pije teraz Bourbona z kukurydzy??
          • brookie Re: a ja nie!! 09.06.03, 11:24
            Dobrze, ze szanowny olo nie zapomnial o mnie, chociaz juz mial zamiar.
            Bardzo bym byla zagniewana i forum napoje omijala szerokim lukiem. A to byc
            nie moze, bo lubi napoje.
            • buggi Re: ale z was kamienne 09.06.03, 11:26
              • buggi Re: cos sie pokrecilo 09.06.03, 11:28
                chcialam tylko zaapelowac do waszych kamiennych serc: dajcie chlopakowi
                szanse!
                • glory Re: cos sie pokrecilo 09.06.03, 11:55
                  Szanse?. Nigdy!!!.
                  Od dzisiaj Olo pije tylko trunki robione na kukurydzy.
                  Koniec i kropka.
                  • glory Re: cos sie pokrecilo 09.06.03, 15:44
                    Buggini! Ja tylko tak zartowalem. Trzymam sztame tylko z Toba!. Wiesz o co
                    chodzi!?
                    • buggi Re: cos sie pokrecilo 09.06.03, 19:46
                      nie wiem, jak bum cyk cyk, ze nie wiem. :)
                      • glory Re: cos sie pokrecilo 10.06.03, 00:21
                        Przepraszam cos mi sie pokrecilo w tym moim pustym baniaku.
                        A jak boli po tych winach za 7.99. Ble, nigdy wiecej.
                        Pozdrawiam!
                        • buggi Re: GLORY KRECISZ 10.06.03, 01:02
                          he he baniak to moze pusty Ci zostal, ale po tym rarytasie za 7.99.
                          Pozdrowienia i kuruj sie:)
    • Gość: olo Re: Kurczak w dobrym sosie... IP: *.consolidated.net 10.06.03, 03:02
      Glory-duze sorry...Pomyslalem ,ale i tak nie uwiezysz. :( Moja Mom mowi ze --
      jak patrzy na cale mile ciagnacej sie kukurydzy ---Oj z tego to dobrej maki nie
      bedzie w tym roku...a ja w myslach dodaje ---i gorzaly zadnej ;(( Do wszystkich
      Forumowiczow
      • Gość: kanuk Re: Kurczak w dobrym sosie...bez zlosliwosci IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.06.03, 04:26
        Olo , spojrz na etykiete tego Gordona. Gdzie to jest robione ? w USA ? no to
        masz i kaca. po sasiedzku Ci podpowiadam..... i pozdrowionka sle !
        • badfable Re: Kurczak w dobrym sosie...bez zlosliwosci 10.06.03, 04:45
          Gość portalu: kanuk napisał(a):

          > Olo , spojrz na etykiete tego Gordona. Gdzie to jest robione ? w USA ? no to
          > masz i kaca. po sasiedzku Ci podpowiadam..... i pozdrowionka sle !
          No umre normalnie po raz pierwszy ,po raz drugi...no masz racje ogolnie to
          tutaj to wybutelkowali ale wymysl pochodzi z Londonitditp.Pisalo ze smoothest
          most mixable...Nie usluchalem...po raz trzeci...ale sobie narobilem...nie
          zartuje ...chyba denaturat byl kiedys przez przypadek bezpieczniejszy.Ale
          kanal.Widzialem kiedys w filmie zeby nie zamykac oczu --dlatego siedze przy
          kompie chociaz pora wieczorna mocno.Ja nie moge juz 31 godzin i coraz
          gorzej...A jak jutro dalej nie odpusci?? Lata nie te i treningu codziennego tez
          nie mam.Przejde chyba na wina...ale jak tam nudno ;(( pozdr.olo
          • brookie Re: Kurczak w dobrym sosie...bez zlosliwosci 10.06.03, 06:08
            A ja tam nigdy nie mam kaca. Zastanawiam sie czy przypadkiem wszystko ze mna w
            porzadku. A te wczorajsze wino musujace wyparowalo szybko, bo pogoda bardziej
            sprzyjajaca konsumpcji roznego rodzaju "napojow". Cheers!
            • glory Re: Kurczak w dobrym sosie...bez zlosliwosci 10.06.03, 09:39
              Brookie !. Bo piekne i madre dziewczyny nigdy nie maja kaca. Wystarczy ze
              jedna "czarna owca" w rodzinie wystarczy!.I dlatego ze jestes piekna i ktora
              potrafi przykopac zdrowo palantowi co nie ladnie sie zachowuje. I za to zawsze
              bede Cie kochac. Brookie w tej chwili nie ma .Dlatego tak kadze!.Ale
              powaznie ,dziewczyna potrafi sie zachowac ale jak cos nie jest tak to jezor ma
              ostry, no i jak juz napisalem za bardzo sie nie patyczkuje. No ale coz sie
              dziwic. Dziewczyna wychowana na farmie. W Teksasie. I nawet spi w kowbojkach.
    • Gość: plooshack Re: Kurczak w dobrym sosie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 20:05
      Qrczak w dobrym sosie lepszy jest niż prosię

      plooshack
      • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 10.06.03, 20:45
        Gość portalu: plooshack napisał(a):

        > Qrczak w dobrym sosie lepszy jest niż prosię
        >
        > plooshack

        oba hormonami tuczone, tak ze sie ledwo na racicach i lapach trzymaja. Ale
        prosiak wiekszy, niz ten kurczak, no chyba, ze kurczaka dodatkowo hormonem
        wzrostu potraktowano;)
        • Gość: kanuk Re: Kurczak w dobrym sosie... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.06.03, 21:20
          ziarno zmienione genetycznie, w rybie rtec, wolowina hormonalna , drob tez.....
          co robimy ? do Gujany jadziem ?
          • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 10.06.03, 21:32
            na safari, Kanuku, polowanie na swieze miesko oglosic trza, zew krwi wola.
            hehe
            • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 10.06.03, 23:01
              A o co Wam chodzi, bo nie rozumiem. I czy chodzi w ogole o cos?
              • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 10.06.03, 23:56
                miltonia napisała:

                > A o co Wam chodzi, bo nie rozumiem. I czy chodzi w ogole o cos?

                jak to nie chodzi? chodzi o kurczakowo-wieprzowe safari
                • Gość: kanuk Re: Kurczak w dobrym sosie... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.06.03, 00:05
                  ciagle zapominam o przepisie na potrawke ze slonia. musze sobie przypomniec.....
                  • buggi Re: Kurczak w dobrym sosie... 11.06.03, 00:18
                    chyba w kotle do krochmalenia bielizny bedziesz robic tego slonia.
                    • miltonia Re: Kurczak w dobrym sosie... 11.06.03, 00:37
                      Buggi, a Ty krochmalisz cos?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka