Dodaj do ulubionych

Wisienke zjem, drinka oddam

11.06.03, 22:36
Obserwuj wątek
    • goonia Re: Wisienke zjem, drinka oddam 11.06.03, 22:42
      Chcialam jeszcze dodac,ze drinka nalezy przygotowac samemu bo ja sie nie znam,
      ale jak zwykle paluszki szybsze od mysli i po Enterze.
      Ja niestety na czeresnie jeszcze musze poczekac, nawet na truskawki :(
      Ale, ze chytra nie jestem to napojem sie podziele.
      Pozdrawiam
      Ps. Oj zazdroszcze tych czeresni, zazdroszcze.
    • Gość: olo Re: Wisienke zjem, drinka oddam IP: *.consolidated.net 12.06.03, 03:51
      Drinka przyjme --nawet usynowie ale w poniedzialek...nooo najwczesniej w
      niedziele.A czeresnie to sie do wisni maja jak ...i tu porownan mi akurat sie
      nasunelo zbyt duzo.Wisnie ... slyszeliscie kiedys o czeresniowce? Bo ja nie .
      Gooniu drinka jak najbardziej ale czersni to nie,chyba ze Czeresniakiem mialbym
      zostac ...aaaa to jak najbardziej... DZISIAJ PIJAM WINO !@! pozdr.olo ;)
        • brookie Re: Wisienke zjem, drinka oddam 12.06.03, 09:20
          Moge gooni powiedziec, ze widzialam czeresienki w sklepie ogrodniczym, tak
          OGRODNICZYM. Staly sobie przy kasie, 85 centow za sztuke. Bylo ich moze ze 20
          w plastikowym pojemniku. W tym samym sklepie zamowilam koperek w doniczce bo
          sama jakos nie moglam wychodowac, nie wiem, moze za duzo piwem podlewalam?
          Co do koperku to od miesiaca jeszcze nikt nie zadzwonil. Nie hoduja czy co?
    • goonia Re: Wisienke zjem, drinka oddam 12.06.03, 16:31
      Ho, Ho koperek to ja mam a nawet i szczypiorek. ale czeresnie jak juz sie w
      sklepach pojawia to od razu zepsute, czego zupelnie nie rozumiem. Jedyna szansa
      to samemu na farme pojechac i zebrac, ale to nie dla slabych na serce wycieczka
      bo ciagle strzelaja, zeby ptactwo zarloczne wyploszyc.
      Czeresniami sie nie dziele, o wisniach nie wspomne - szczegolnie takich z
      kompotu.
      Pozdrawiam
      Goonia
      • glory Re: Wisienke zjem, drinka oddam 13.06.03, 16:42
        Ja uwielbiam czeresnie. Ostatnio jakie jadlem, a byly pycha, soczyste i
        slodkie to bylo pod hala Mirowska. Prawie co ranek jezdzilem pod hale po
        czeresnie. Mniam, mniam!!. Potem zakupywalem swierze pieczywo w piekarni...
        kurcze, tam sprzedawali super bagietki hmm palce lizac ( Paryz to sie niech
        schowa) zaraz jak sie ta piekarnia nazywala ?? ..., kto zna nazwe tej piekarni
        w hali Mirowskiej?. Nowakowski ??. Nie pamietam. Ale najlepsza rzecza pod Hala
        to byla na rogu od bazarku piwiarnia. Otwarta od godzin rannych.I kazdy nie
        dobitek( dopitek) tam zakanczal. Maly byl wybor piw ale bylo tanio. Z reszta
        kto sie martwil o wybor piwa w tak wczesnych godzinach. Szef polewal i bylo
        wesolo!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka