Pytanie do górali

19.09.03, 11:00
Witam wszystkich górali i....nie-górali też. Czy ktoś z was zna przepis na
łącką śliwowice ? Byłem na stronie wino.art.pl ale tam nie ma za wiele o wódce
ze śliwek. Bardzo prosze o dokładny przepis :-) Pozdrawiam !
    • kanuk Re: Pytanie do górali 19.09.03, 17:28
      i numery kont bankowych tyz dokladne podac ? tratwa z frajerami zatonela na
      Dunajcu. Pozdrawiam !
      • miltonia Re: Pytanie do górali 19.09.03, 20:30
        A Lack to nie w gorach jest. Tylko przy stadninie koni i przy palacu takim
        bardziej wloskim niz goralskim.
      • Gość: Xfeel Re: Pytanie do górali IP: *.cb.open.net.pl 20.09.03, 00:01
        Szkoda, trzeba bedzie recepture metodą prób i błędów wypracować :-) No cóż,
        takie życie, szkoda troche :-( Pozatym, nie nazywałbym podania przepisu na
        śliwowice jako aktu frajerstwa, przepisy na wino są a mimo to ludzie kupują je w
        sklepie. A to wszystko nie za sprawą zdradzania przepisów ale odpowiedniej
        reklamy produktu :-)
        Pozdrawiam człowieka z gór.
        • miltonia Re: Pytanie do górali 20.09.03, 07:05
          Nie wiem, czy informacje zawarte w zalaczonym artykule na cos Ci sie zdadza,
          ale moze. Jak produkowac ten trunek wiedza wtajemniczeni i zapewne ta wiedza
          sie nie podziela. Mnie bardziej od sliwowicy zainteresowal likier sliwkowy,
          ktory jest produktem ubocznym nalewki na sliwkach(ktora wg. autora ma byc
          sliwowica robiona na skroty). A wegierki zamierzasz zaimportowac z Lacka czy
          uzyjesz miejscowych? Ponoc jedna z tajemnic owej sliwowicy tkwi rowniez w
          wyjatkowym aromacie lackich wegierek.

          www.he.com.pl/Rozrywka/Alkohol/Sliwowica/sliwowica.html
          • Gość: Xfeel Moj wlasny pomysl :-) IP: *.cb.open.net.pl 20.09.03, 19:52
            Dzieki za link :-) Szperalem troche po sieci w poszukiwaniu chociazby kawalka
            informacji i wiem ze np gorale nie uzywaja drozdzy do fermentacji i
            cukru(sacharozy) Dlaczego ? No bo po pierwsze: Drozdze są na węgierkach, a po
            drugie sacharoza po destylacji powoduje bol glowy> Fruktoza zawarta w sliwkach
            nie reaguje w ten sposob. Dodatkowo pisza ze 15 kg sliwek zuzywaja. Zgadza sie.
            Czyli najprawdopodobniej jest to tak. Biora sliwki, wyciskaja z nich sok,
            zlewaja go do beczek i wrzucaja pare nieumytych sliwek, po fermentacji destyluja
            i ot mamy sliwowice :-) To oczywiscie moj pomysl i ciekawe o ile sie myle ;-) A
            do wyrobu uzywam zwyklych wegierek, a zreszta chyba kazde sa dobre, byle by byly
            soczyste i fioletowe :-)
            • miltonia Re: Moj wlasny pomysl :-) 20.09.03, 21:48
              Byc moze z wegierkami jest tak samo jak z winogronami, gdzie smak wina w pewnym
              stopniu zalezy od stoku na ktorym rosna.
              Jak juz cos wydestylujesz, to mam nadzieje opiszesz efekty.
              Osobiscie przymierzam sie do zrobienia wina z wegierek ale czekam na te
              poznopazdziernikowe. Ten likier tez mnie pociaga, nie powiem.
              Skoro, jak piszesz, sacharoza powoduje bol glowy a fruktoza nie, to moze
              dodawac do wina tej ostataniej?
              • Gość: Xfeel Re: Moj wlasny pomysl :-) IP: *.cb.open.net.pl 21.09.03, 11:35
                Widzisz, destylacja oszukana to wlasnie taka destylacja w której do owoców
                dodaje sie cukru buraczanego-sacharozy, fruktoza zaś to cukier prosty który
                znajduje sie w owocach i jest cukrem naturalnym. Nie da sie dodac fruktozy do
                wina, owoce same w sobie maja fruktoze(zwlaszcza te slodkie mają dużo) A z
                nasłonecznieniem to jest tak że nie musi być stok, wystarcze że np drzewko jest
                posadzone przed południową stroną budynku, dzięki temu śliwki moga być takie jak
                te z łącka. Pozdrawiam
                • miltonia Re: Moj wlasny pomysl :-) 21.09.03, 17:45
                  Uzylam tu skrotu, majac na mysli moszcz. Przy domowej produkcji dodaje sie don
                  sacharozy, a ja pod wplywem Twej sugestii zastanowilam sie czy zastapienie jej
                  fruktoza (jest w sklepach ze zdrowa zywnoscia) by poprawilo jakosc wina i
                  zmniejszylo ewentualny bol glowy jego wypiciu.
                  • Gość: Xfeel Re: Moj wlasny pomysl :-) IP: *.cb.open.net.pl 21.09.03, 21:18
                    Wiesz, ciekawy pomysł :-) Tak prawdę mówiąc nie słyszałem aby ktoś dodawał
                    fruktozy, ba, myślałem że nie da się tak kupić w sklepie :-) A ile kosztuje ?
                    Tyle co normalny cukier ? Widzisz, cały sęk w tym że my robimy eksperymenty,
                    można spróbować dodać fruktoze zamiast sacharozy. Ale wiesz co, oni napisali że
                    to ma znaczenie przy destylacji, nie wiem czy to odnosi sie tez do wina jako
                    tako. No nic Zycze Ci w każdym razie udanych eksperymentow, ja bede metoda
                    prob i bledow staral sie stworzyc przepis na sliwowice Jurajską(bo na terenie
                    Jury mieszkam) Pozdrawiam !
                    • miltonia Re: Moj wlasny pomysl :-) 21.09.03, 23:55
                      Fruktoza kosztuje jakies 4-5 zl za pol kilo. Zastanawiam sie tylko czy to ma
                      faktycznie jakies znaczenie, rodzaj cukru, bo to wlasnie on zamienia sie w
                      alkohol.
                      Czyli Twoja sliwowica bedzie bedzie od razu stara bo az z Jury.
                      • Gość: kanuk Re: Moj wlasny pomysl :-) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.09.03, 05:14
                        Miltoniu, czy Ci nie zal tej fruktozy? jak ja lubilem glukowit ! cytrynowke
                        mozna bylo z niego zrobic. rozpuszczal sie w alko , nie do Poznania. pelna
                        elektryfikacja. a jakby alkaprim od razu w wodce rozpuscic, to po kacu w
                        zarodku, pri-emptiwnie ?
                        • miltonia Re: Moj wlasny pomysl :-) 22.09.03, 19:52
                          Alka-prim to lepiej zazyc przed piciem jeszcze. W mysl nauki, ze lepiej
                          zapobiegac niz leczyc.
                          Po przemysleniu i odszukaniu w zakamarkach pamieci resztek chemicznej wiedzy
                          doszlam do wniosku, ze faktycznie, fruktozy do produkcji wina zal. Ale, ale do
                          produkcji nalewek uzyc jej chyba warto.
                      • Gość: Xfeel Re: Moj wlasny pomysl :-) IP: *.cb.open.net.pl 23.09.03, 18:53
                        Na Jurze to ja mieszkam, Jurze Krakowsko-częstochowskiej :-)
                        • miltonia Re: Moj wlasny pomysl :-) 23.09.03, 20:07
                          A myslalam, ze z jury mezozoicznej sie wziales. :-)))
    • Gość: Baca Re: Pytanie do górali IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.03, 20:47
      Ano, idziecie, panocku, na łącke i se tam śliwowice robicie!
      Jest śliwowica? - jest.
      Jest łącka? - jest.

      A wiyrsycki u nos piykne, że hej!!!

      Z podbeskidzkim pozdrowieniem - Baca
Inne wątki na temat:
Pełna wersja