michal_wlodarczyk_sw_86
28.09.09, 23:20
Witam,
Kot zaczął się dziwnie zachowywać, wymiotować, nie chciał jeść ani pić.
Zdecydowaliśmy się udać do kliniki weterynaryjnej. Początkowo, wszystko
wskazywało na zatrucie, kot dostał kroplówki i różnego rodzaju zastrzyki
wzmacniające, przeciwwymiotne, przeciwbólowe itp. To jednak nie pomagało. Kot
ciągle wymiotował i nie przyjmował pożywienia i płynów. W czasie jednej z
wizyt podano mu mleczko, które miało wykazać w czasie prześwietlenia, czy
gdzieś w układzie pokarmowym nie ma zatoru. Na zdjęciu ukazało się skupienie
tego mleczka w przewodzie pokarmowym. Lekarze prowadzący zasugerowali, że może
to być zapalenie trzustki oraz, że konieczna jest operacja w celu
potwierdzenia przypuszczeń. Po operacji faktycznie okazało się, iż jest to
zapalenie trzustki. W czasie zabiegu opróżnili mu jelita i wymasowali
trzustkę, coś jeszcze miał zrobione, ale nie pamiętam nazwy. Przez następne
dni po zabiegu chodziliśmy z nim na kroplówki i zastrzyki. Dostał mleczko
odżywcze itp. Wkrótce zasugerowano, by podać mu RELANIUM, jako że skutek
uboczny tego ogłuszającego preparatu jest zwiększenie apetytu, co było
potrzebne, by kot nabrał sił. To jednak nic nie dało. Kot z dnia na dzień
słabł i zaczął szybko i płytko oddychać. Dzisiaj byliśmy z nim, jak
codziennie, na kroplówkach itp., Kot jednak był coraz słabszy. To co nas
zdziwiło dzisiaj, był fakt, że po kroplówce nie oddał moczu, jak robił to w
dniach poprzednich. Gdy wróciliśmy wieczorem do domu, kot był skrajnie
wyczerpany i zaczął dziwnie charczeć przy oddychaniu. Postanowiliśmy ponownie
pojechać do kliniki, gdzie lekarz opróżnił pęcherz moczowy, lecz mocz był
dziwnie zagęszczony i ciemnożółty. Podał mu środki moczopędne, osłuchał i
stwierdził, że prawdopodobnie w płucach jest jakiś płyn. Po krótkiej chwili
kot zaczął się dusić. Z pyska poleciała mu krew i jakaś ciemnożółta maź.
Dostał konwulsji i umarł. Udusił się prawdopodobnie.
Chciałbym się w związku z tym zapytać, co mogło być przyczyną krwotoku w
płucach, skoro kot miał zapalenie trzustki. Lekarz stwierdził (on go nie
leczył), że najpewniej siadł cały organizm. Czy zapalanie trzustki faktycznie
może być, aż tak ciężkie, iż powoduje krwotok płucny? Chciałem jeszcze
wspomnieć o fakcie, iż dzień po operacji, gdy jeszcze miał jako tako siłę, kot
wskoczył na szafę i z niej zeskoczył. Czy mogło mu to, coś uszkodzić w środku?
Czy układ pokarmowy może powodować krwotok płucny?
Proszę o odpowiedzi, najlepiej jakiegoś weterynarza. Z góry dziękuję.