Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z Wami?

19.10.09, 20:56
Postanowiłam rozpocząć ten wątek, bo nie rozumiem dlaczego wszyscy
wkoło reagują krzykiem i paniką na hasło: "kupiliśmy kotka!".

Ja (28lat), mąż (29lat), 4 m-ce po ślubie, planujący za około 1 rok
potomstwo - zdecydowaliśmy się właśnie na rasowego kotka.
Rozważaliśmy kwestię od początku lata, szukaliśmy dobrej hodowli,
wreszcie się udało - dziś jest z nami śliczny rosyjski niebieski 4-
miesięczny kocurek. Cieszymy się ogromnie, wprowadził on do naszego
życia wiele radości, zawsze marzliśmy o zwierzątku, kocie i psie,
jednak na początek decyzja padła na kociaka. I wszystko byłoby
fajnie, gdyby nie reakcje ludzi z bliższego i dalszego otoczenia.
Moja mama zareagowała krzykiem, tato przestał się odzywać, znajomi
patrzą z uśmieszkiem na twarzy, teściowie z pobłażaniem....słyszymy
hasła w stylu: "mielismy was za poważnych ludzi"...."co wam odbiło"
itp., itd....

Wg wszystkich tych ludzi jedyną słuszną drogą w naszym życiu jest
teraz dziecko a kot w tym przypadku (i nie tylko w tym) to
oczywiście SAMO ZŁO.
Zapanowała istna histeria w naszym środowisku odnośnie kota - i
mimo, że generalnie odcinamy się od tego....to jednak pojawia się
pytanie skąd to się w ludziach bierze? Dlaczego pies jest ok, a kot
już nie. Jestem pewna, że z psem byłaby zupełnie inna reakcja. Skąd
u ludzi w XXI wieku biorą się jeszcze te średniowieczne absurdy?????
Po prostu nie moge w to wszystko uwierzyć.....
    • semi-dolce Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 19.10.09, 21:04
      Zastanów się jakby reagowali, gdybyście kupili węża. Albo pajaka ;)
      • mist3 Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 19.10.09, 21:22
        zapraszamy na koci zakątek - znajdziesz tam wielu ludzi, którzy
        posiadanie kota przed dzieckiem, zaproszenie kota do domu w trakcie
        ciąży, po urodzeniu dziecka nie uważają za nic nienormalnego.
        Wspólczuję rodziny - nie wyobrażam sobie takich tekstów w mojej,
        choć fakt słyszałam o wysysaniu oddechu, duszeniu dzieci itd. - na
        szczeście nie od mojej rodziny
        • wladziac Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 19.10.09, 22:09
          ojej nie przejmuj się,nie wiedzą co tracą,z czasem przywykną,pooglądaj sobie
          zdjęcia malutkich istotek jak ślicznie wyglądają z kociakami i mam nadzieję że u
          Was też tak będzie, rodzinie czy innym ludziom zapewne jeszcze dużo rzeczy nie
          będzie się podobać w Waszym życiu trzeba do tego przywyknąć i olewać ale nie
          pozwólcie decydować o Waszym życiu nikomu innemu,pierwszy krok zrobiony bo macie
          kota...i dobrze
    • beata966 Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 19.10.09, 22:07
      Nie ma nic fajniejszego od niemowlaka piszczącego na widok przechadzającego się
      kota, i psa który radośnie wita się z maleństwem. Jestem zdecydowanie
      zwolenniczką posiadania zwierząt przed potomstwem. Moje dzieci urodziły się, gdy
      mieliśmy już 2-letniego psa, a mój maleńki wnusio chowa się z 2 psami i kotem.
      • tenshii Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 19.10.09, 22:18
        Ostatnio na głównej stronie Gazety był wyróżniony wątek pt "mam dziecko - nie mam matki".
        Opowiadał o kobiecie, która przygarnęła ze schroniska kotka dla swojego bodajże 4 letniego synka.
        Mama autorki wątku robiła awantury, że dziecko nie umie paciorka, a na zabawę z kotem ma zawsze czas.... Różni są ludzie.

        Dwa, że w tym samym wątku napisała mama niepełnosprawnego chłopca (około rocznego chyba), dla którego kot to całe szczęście, a dla tego kota - ten chłopiec.
        Wstawiła nawet ich wspólne zdjęcia. Wzruszyłam się. Były piękne.
        Jeszcze nie widziałam, aby kot aż tak przyjaźnił się z dzieckiem :)
    • kirke18 Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 20.10.09, 10:26
      Tak, niestety bzdur o kotach pokutuje całe mnóstwo.Zobaczysz jak
      zajdziesz w ciążę, co głupsi będąCi radzić pozbycie się kota, bo...i
      cała masa przesądów i bzdur, zwłaszcza o chorobach (toksoplazmozie),
      nie wierz w ploty, poczytaj i daj odpór głupocie.
      Ostatnio usłyszałam od znajomej, skądinąd bardzo prozwierzęcej, że
      nie wolno karmić kota/psa surowym mięsem bo... bo... bo to krwiste i
      zwierzak zacznie atakować ludzi pożądając krwi!
      No,boszzzz zmiłuj...
      Mój 9 kilowy Maincoon uwielbia serca wołowe, które są jednym z
      najtańszych i najzdrowszych dla kota pokarmów.
      Gratuluje decyzji o zakupie kota i zapraszam na www.foru.miau.pl
      gdzie w ABC wszystko o kotach, także zwyczajach, żywieniu, chorobach
      itd.
      • shecat Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 20.10.09, 10:46
        ojojojojj...9 kilo??? to to musi być ogromniaste :) tak serio, czy taka waga
        jeszcze jest ok dla kota?

        a co do "życzliwości" kotom to bardzo dziwne rzeczy opisujesz. ja się nigdy z
        tym nie spotkałam i mam nadzieję, że nie spotkam. jedyne co, to jak sprzątam
        kuwetę to mama coś mówi, żebym uważała bo będę miała toksoplazmozę i będę
        bezpłodna czy coś :) jakbym po ponad 1,5 roku czyszczenia kuwety i spania z
        kotem przy głowie nie dostała jeszcze tokso to by chyba było coś nie tak:)
        • semi-dolce Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 20.10.09, 12:45
          Całe życie miałam koty i nie chorowałam na tokso. A szkoda, bo tokso jest
          niebezpieczna tylko dla kobiet w ciąży i jeśli się nie chorowało wcześniej (bo
          choruje sie raz) to w ciąży nalezy uważać (przede wszystkim nie jeść surowego
          mięsam, co dla mnie było straszne, bo taki krwisty stek z polędwicy był wówczas
          moim największym marzeniem...). Jeśli przeszło sie tokso przed ciążą to jest się
          bezpieczna i nie ma się czym martwić. Teraz, po urodzeniu syna, marze by złapac
          to cholerne tokso przed kolejna ciążą ;) I nic, a kotów u mnie dostatek, także
          takich o niepewnym zdrowiu i pochodzeniu.
          • arineczka Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 20.10.09, 15:20
            No właśnie - moi rodzice najbardziej obawiają się o toxo - nie
            docierają do nich argumenty, że kot niewychodzący, nie jedzący
            surowego nie ma jak się zarazić... Po prostu już odpuściłam sobie
            dyskusje na ten temat.

            Nasz mały rozrabiaka rekompensuje nam te wszystkie niemiłe słowa - a
            tak zareagował, gdy przyszli rodzice - przeczuwając chyba zbliżające
            się niebezpieczeństwo:):):)

            Link Mnie tu nie ma
            • wladziac Re: Sami życzliwi kotom są wśród nas-ludzie co z 20.10.09, 18:27
              śliczne zdjęcie kociusia
Pełna wersja