Króliczek niemowlaczek...

08.11.09, 13:33
Kupiłam sobie kroliczka miniaturke... Jest strasznie malutki,
pani w sklepie mowiła że ma niby 5 miesiećy ale on wygląda na
conajmniej pare tygodni... Martwie się bo jest mało ruchliwy i
osowiały. Pocieszające jest to że je i pije. Kupki i siusiu są
wporządku. Ale siedzi w jednym miejscu skulony, wprawdze mam go od
wczoraj ale kroliczki ktore były razem z nim w sklepie były bardziej
ruchliwe, mój był najmniejszy... Czy jest możliwe że jest za młody,
że jest nadal przestraszony... prosze o rade...
    • pierozek_monika Re: Króliczek niemowlaczek... 08.11.09, 16:52
      może banalne ale .... odwiedź jutro weterynarza
      • annajustyna Re: Króliczek niemowlaczek... 08.11.09, 17:05
        Pierozek, Ty zyjesz? Co do kroliczka - nie wybiera sie osobnikow najmniejszych,
        takich najslodszych. To czesto "zdechlaki".
        • pierozek_monika Re: Króliczek niemowlaczek... 08.11.09, 17:08
          no żyję :) - pozdrowienia!

          mogło być tak, że autorka wątku świadomie wzięła tę sierotkę ze sklepu, w akcie
          litości. Tak czy owak, najlepiej, gdyby wet ocenił wiek, stan zdrowia króliczka
          i czymś go podleczył. Na forum nic sensowniejszego doradzić się nie da.
    • rozi33 Re: Króliczek niemowlaczek... 10.11.09, 17:14
      Najmniejszy króliczek wcale nie musi być najmłodszym. Jego wielkośc
      zależy także od liczebności miotu. Jeśli miot jest liczny to rodzą
      się maleństwa, przy 2-3 króliczkach - te są większe.

      Nie dawaj teraz maleństwu zieleniny, niech je dobre gatunkowo siano,
      suszki w dużych ilościach, zmień stopniowo karmę którą dostawał w
      zoologu na dobry granulat. Zmiana powinna trwać ok 2 tyg. No i
      oczywiście do tego woda.

      Mały jest osowiały - daj mu czas na oswojenie się z sytuacją.
      Mieszkał w innym miejscu w towarzystwie innych uszatych cudaków,
      teraz nagle jest sam, są nowe zapachy, są jakieś ręce, które chcą go
      dotykać... Dla dla maluszka wielki stres.

      Zostaw otwartą klatkę, niech króliś wychodzi z niej kiedy chce, daj
      mu obwąchać siebie, wszystkie sprzęty, niech znajdzie sobie
      bezpieczny kąt. Nie rób nic na siłę. Możesz położyć się na podłodze
      i zająć czymś co lubisz. Uszatek sam zacznie podchodzić do Ciebie, z
      czasem zacznie domagać się pieszczot i pokaże jakim jest wesołym
      zwierzaczkiem.

      Powodzenia.
Pełna wersja