psi masochizm

22.12.09, 21:49
mam wielki problem, mieszkam w domku na wsi z duza dzialka, od dawna
nam towarzysza psy. po smiercidoch ukochanych, postanowilismy
zakupic dwa owczarki kaukaskie. minely dwa lata, niunie zyja na
dworze, jednak na zmiane czesto sa w domu poniewaz mamy 4 psy
utworzyly sie "pary" przez agresje wiekszego do malego kundelka. od
tej pory suka rotweilerka bedaca psem domowym, zadbanym, nigdy nie
jest glodna ani nie przechodzi sie obok niej obojetnie. problemem
jest to ze niunia odgryzla sobie jeden paznokiec, a rane nieustannie
lize. kilka dni temu wyjechala moja mama, ktora niunia uwaza za
swoja pania. palec napuchl strasznie. potroil objetosc. weterynarze
mowili ze dopoki reszta lapy nie puchnie, nic nie zrobimy. niestety
suka jest wyjatkowo agresywna do obcych. przed sterylizacja narkoza
byla podawana w samochodzie z niemalym wysilkiem. suka ma okolo 8
lat. zagryzla innego psa domowego w podeszzlym wieku. poswiecam jej
satrsznie duzo uwagi, ale to nic nie daje. nie wiem juz co robic.
    • marysiowna Re: psi masochizm 09.12.11, 01:30
      Witam,

      Tak sobie czytam i się zastanawiam, czy większym problemem jest tutaj opuchnięty palec, czy agresywność tego psiaka?;-)
      Co do spuchniętego palucha: Najlepiej udać się do lekarza weterynarii. Ale jeśli w najbliższym czasie nie ma takiej możliwości, jeśli pies pozwoli trzeba dokładnie umyć łapkę w letniej wodzie z dodatkiem Manusanu (płyn odkażający do kupienia w aptece), albo po prostu umyć ją w wodzie w miednicy, osuszyć i odkazić Rivanolem. Łapkę zabandażować tak, aby pies nie lizał rany. No i do weterynarza:-)
      A co do agresji: Są specjalne syropki na bazie naturalnych składników dla psów nadpobudliwych, z problemami w zachowaniu itp. np.: Kalm Aid (do długotrwałego stosowania, działa relaksująco i zmniejsza nadpobudliwość nerwową), Stresnal.
    • blue.berry ? 09.12.11, 09:21
      zdradź mi - jaki jest sens odpowiadania na post sprzed 2 lat. a właściwie na posty sprzed 2 lat, półtora roku i paru miesięcy. bo takie powyciągałaś. zawsze mnie to zastanawia, po co się robi takie rzeczy?
      • marysiowna Re: ? 09.12.11, 14:59
        Ależ proszę bardzo:-) Robię to dla zabawy i przyjemności. Czytanie różnych przypadków problemów ze zwierzętami jest dla mnie ciekawe, niezależnie od daty ich zaistnienia. Próbuję znaleźć na nie odpowiedź wykorzystując zdobytą wiedzę, wertując książki, dopytując weterynarzy itp. Dzięki temu mam też pogląd na to z jakimi przypadkami można się spotkać, jak ludzie przedstawiają problemy ze zwierzętami, jakie zadają pytania, jakich odpowiedzi oczekują... co mogę wykorzystać w swojej przyszłej pracy. Poza tym ktoś może mieć podobną sytuację (historia lubi się powtarzać;-p) i się może czegoś dowie. Jasne, że są bardziej bieżące wątki, no ale nikt nie ma w obowiązku na nie odpowiadać, w końcu to tylko forum:-)
        Pozdrawiam!
        • blue.berry Re: ? 09.12.11, 15:42
          no chyba że dla własnej zabawy. gdzie indziej to bym jeszcze pomyślała że w celu "nabicia" postów. ja osobiście nie widzę najmniejszego sensu w odpisywaniu komuś, kto założył watek 2 lata temu. jak również wątpię by akurat na takim forum ktoś inny z podobnym problemem z tego skorzystał. ale oczywiście to tylko moje zdanie. po prostu byłam ciekawa, jaki widzisz w tym sens.
Pełna wersja